Jak sie komus nie chce czytac artykulu a zna angielski polecam to:
http://video.google.com/videoplay?docid ... 106173390#Film przedstawia podobne spojrzenie na sprawe Carlosa.
Ile z tego co napisal Castaneda bylo prawda raczej nigdy sié nie dowiemy. Tak na prawde nie ma to wielkiego znaczenia. Kazdy bierze tyle ile chce a z ksiázek CC jest bardzo duzo "do wziécia" i napewno WARTO czytac! Sciezka don Juana nigdy nie byla lagodná drogá samorozwoju przez afirmacje wiéc nie szokujá mnie pewne dzialania Castanedy.
Jezeli to co napisal jest fikcjá to jest to niemal genialna fikcja. Jesli tensegrity bylo zmyslnym polaczániem tai chi z tancem to bylo to swietne poláczenie(osobiscie spédzilem kilka miesiecy cwiczác magiczne kroki samemu i z grupá zapalenców i o szybkich efektach wielu moze zaswiadczyc).
W artykule jest mowa, ze yaqui nie uzywajá peyotla co mi sie nie zgadza z opowiesciami znajomego meksykanina, który dorastal na terenie Sonory.
W sumie czytajác taki artykul trzeba wziásc poprawké, ze dziennikarze nie zawsze trzymajá sié faktów, wiele rzeczy koloryzujá (jak powiesciopisarze) i czésto przedstawiajá sprawe ze swojego punktu widzenia aby temat lepiej sie sprzedal...Jedni robia kase na zachwalaniu mistrza a drudzy na demaskowaniu jego przekretów...Castaneda, Osho, Sai Baba itd
Ile ludzi tyle punktów widzenia...
Pokochani
Oto nowe sąsiedztwo. Jezus pijący z gangiem niezatrudnionych młodych ludzi i okazyjną prostytutką. Niektórzy z nich opuścili żony i dzieci aby dołączyć do gangu i „kochać się wzajemnie”. Oscar Wilde
"Opuścili oni wszystko i poszli za nim” – Łukasz 5.11
zamiast kierowac sié czyims, lepiej sprawdz i wyrób sobie swoje wlasne...
Jesli po przeczytaniu czyjegos punktu widzenia postanowisz nie czytac "dorobku" wyzej wymienionych to wydaje mi sie, ze czytasz z niewlasciwych powodów. Moze szukasz gotowego rozwiázania albo autorytetu, który bedzie od dzisiaj twoim nowym zbawicielem...
pozdro!