Poezja Innych


Zacisze artystyczne. Miejsce na różnego rodzaju twórczość użytkowników forum: liryka, opowiadania, aforyzmy, rysunki, rzeźby, art-fotki etc.

Moderator: Opiekunowie

Post Cz cze 12, 2008 4:55 pm

Poezja Innych

Poeta pragnie szaty niebios, William B. Yeats

Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,
Ciemną i bladą, i błękitną szatę
Ze światła, mroku, półmroku, półświatła,
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

( William B. Yeats, Wiatr pośród trzcin, 1899)


***

" Są takie noce od innych ciemniejsze,
kiedy się wolno rozpłakać,
wolno powtarzać słowa najświętsze,
mówić o wróżbach i znakach,
tylko nie wolno tej nocy pod różą
okraść, okłamać, oszukać,
bo się już będzie odtąd na próżno
bezsennej nocy tej szukać... "



Agnieszka Osiecka

***


"Niektórzy lubiá poezje" W.Szymborska

Niektórzy –
czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich, ale mniejszość.
nie licząc szkół, gdzie się musi,
i samych poetów,
będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.

Lubią –
ale lubi się także rosół z makaronem,
lubi się komplementy i kolor niebieski,
lubi się stary szalik,
lubi się stawiać na swoim,
lubi się głaskać psa.

Poezję –
tylko co to takiego poezja.
Niejedna chwiejna odpowiedź
na to pytanie już padła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
jak zbawiennej poręczy.
(W. Szymborska Niektórzy lubią poezję)

***

BALLADA BEZBOŻNA

Gdzie mojej ręki lewej z niebem igra samiec
Tam stado dojnych gwiazd i moja śmierć się pasie

Gdzie mojej ręki prawej ogródek się szerzy
Tam żonę martwą zakopują w ziemi

Gdzie moich jąder krąży podwójna planeta
Tam wieszają człowieka za to że poeta

Gdzie nasienie pośpiesznie porzucone gnije
Tam kobietę do spazmu pobudzają kijem

Gdzie mojego mózgowia cieknie wrąca struga
Tam pijak pijąc wie już co jest dobra wódka

Gdzie moja stopa lewa bieg planet popędza
Tam nie ma Boga tylko jego impotencja

Gdzie moja stopa prawa bieg planet wstrzymuje
Też nie ma Boga tylko nieskończony smutek

Gdzie moja męskość głową fioletową straszy
Poślubiona dziewica regularnie krwawi

Gdzie patrzę lewym okiem tam widzę: jest Polska
Biskup na świni tyłem wjeżdża do kościoła

Gdzie patrzę prawym okiem moje życie marne
Jak zwykle z przyjściem zmroku idzie pod latarnię

R.Wojaczek

***

Post Pt cze 13, 2008 10:38 am

Re: Poezja Innych

E. Stachura - Uspokojenie


Wydarzyła mi uspokojenie ta chwila

i kamień odwalić od tajemnic

i kamień odwalony ucałować

i zajrzeć w jaskinie moje tajemnice



Cicho jest niepomiernie i mężność

w domostwach moich kościach

w krąg obiegły mnie dziwne zwierzęta

tańce wolne odprawiać radosność



Nieprzebrana jest chwila wiersza łaska

która mi skinąć bym w sobie popadł

i tam ujrzanym więcej nie płakał

i podziękował weselnym raz płomieniem



i wyszedłem na łąki

Post Śr cze 25, 2008 2:29 pm

Re: Poezja Innych

"A man said to the universe"

A man said to the universe:
"Sir, I exist!"
"However," replied the universe,
"The fact has not created in me
A sense of obligation."

Stephen Maria Crane 1871-1900


***



"If..."

If you can keep your head when all about you
Are losing theirs and blaming it on you;
If you can trust yourself when all men doubt you,
But make allowance for their doubting too;
If you can wait and not be tired by waiting,
Or being lied about, don't deal in lies,
Or being hated, don't give way to hating,
And yet don't look too good, nor talk too wise:

If you can dream - and not make dreams your master;
If you can think - and not make thoughts your aim;
If you can meet with Triumph and Disaster
And treat those two imposters just the same;
If you can bear to hear the truth you've spoken
Twisted by knaves to make a trap for fools,
Or watch the things you gave your life to, broken,
And stoop and build 'em up with worn-out tools;

If you can make one heap of all your winnings
And risk it on one turn of pitch-and-toss,
And lose, and start again at your beginnings
And never breathe a word about your loss;
If you can force your heart and nerve and sinew
To serve your turn long after they are gone,
And so hold on when there is nothing in you
Except the Will which says to them: "Hold on!"

If you can talk with crowds and keep your virtue,
Or walk with kings - nor lose the common touch,
If neither foes nor loving friends can hurt you,
If all men count with you, but none too much;
If you can fill the unforgiving minute
With sixty seconds' worth of distance run -
Yours is the Earth and everything that's in it,
And - which is more - you'll be a Man, my son!

Rudyard Kipling 1865-1936


***


"You Only Live Twice"

You only live twice
Or so it seems.
One life for yourself
And one for your dreams.
You drift through the years
And life seems tame.
'Til one dream appears
And Freedom is its name.
And Freedom's a stranger
Who'll beckon you on
Don't think of the danger
Or the stranger is gone.
This dream is for you
So pay the price.
Make one dream come true. . .

original lyric by Leslie Bricusse, (music by John Barry)
slightly modified by don Juan/Carol Tiggs

Post Śr lip 09, 2008 3:37 pm

Re: Poezja Innych

Poezja Jima Morrisona z muzyká dograná po smierci poety;
"The ghost song" poem:

http://uk.youtube.com/watch?v=9wr_i3Y9_c4



Awake.
Shake dreams from your hair
my pretty child, my sweet one.
Choose the day and choose the sign of your day
the day's divinity
First thing you see.

A vast radiant beach and cooled jeweled moon
Couples naked race down by it's quiet side
And we laugh like soft, mad children
Smug in the wooly cotton brains of infancy
The music and voices are all around us.

Choose they croon the Ancient Ones
the time has come again
choose now, they croon
beneath the moon
beside an ancient lake

Enter again the sweet forest
Enter the hot dream
Come with us
everything is broken up and dances.

Indians scattered,
On dawn's highway bleeding
Ghosts crowd the young child’s,
Fragile eggshell mind

We have assembled inside,
This ancient and insane theater
To propagate our lust for life,
And flee the swarming wisdom of the streets.

The barns have stormed
The windows kept,
And only one of all the rest
To dance and save us
From the divine mockery of words,
Music inflames temperament.

Ooh great creator of being
Grant us one more hour,
To perform our art
And perfect our lives.

We need great golden copulations,

When the true kings murderers
Are allowed to roam free,
A thousand magicians arise in the land
Where are the feast we are promised?

One more thing

Thank you oh lord
For the white blind light
Thank you oh lord
For the white blind light

A city rises from the sea
I had a splitting headache
From which the future's made
Ostatnio edytowano Pt sty 09, 2009 4:28 am przez Aloha, łącznie edytowano 1 raz

Post Pn lip 21, 2008 1:09 am

Re: Poezja Innych

LOT MIŁOŚCI

(Tras de un amoroso lance)
Strofy opiewające wzlot duszy do Boga

Miłości rączymi pióry,
Nadzieją gnany do góry,
Coraz wyżej od padołów,
Wzlatując, chwyciłem potów.

1. W pogoni za tą Boskością
Chcąc łupu dostać z pewnością,
W takim znalazłem się niebie,
Że aż zgubiłem sam siebie.
A choć w tym locie zuchwałym
Zaledwie się posuwałem,
To wciąż wyżej od padołów,
Wzlatując, chwyciłem potów.

2. Gdym się wzbił wyżej, wysoko,
Wielki blask olśnił mi oko
I mnie, zwycięzcę w tych gonach
Noc skryła w swoich osłonach.
Lecz rwany skrzydłem miłości
Leciałem mimo ciemności,
Coraz wyżej od padołów,
Wzlatując, chwyciłem potów.

3. A iłem się wzbijał wyżej,
Pędząc w górę coraz chyżej,
O tyle czułem, że spadam,
Słabnę i sobą nie władam.
Oj, nie złowić tego ptaka!
Siebie równam do robaka,
Co tak wzbił się od padołów
Wysoko, by schwycić potów.

4. Już nie wiem, jak się to stało,
Sto lotów w jeden się zlało,
To nadzieja tak porywa,
Im większa, więcej zdobywa.
W niebo mnie niosła nadzieja,
Ona wzlot dała, a nie ja,
Gdy się wzbiła od padołów
Wysoko, by schwycić połów,


Sw.Jan Od Krzyza

wiecej na: http://mojadroga.urs.pl/juan5.htm#g%F3ra

Post Śr sie 06, 2008 3:39 pm

Re: Poezja Innych

Friedrich Nietzsche http://nietzsche.kulturalna.com/p-7.html


"Bezdomny"

Rącze rumaki niosą mnie
wolnego od lęku i trwogi
w odległą dal.
I kto mnie widzi, zna mnie,
a kto mnie zna, zwie mnie:
bezdomnym człowiekiem...

Nikt nie śmie pytać,
gdzie jest mój dom:
chyba nigdy nie byłem przywiązany
do przestrzeni i przemijających godzin,
jestem wolny jak orzeł!



***


"Wedrowiec"

"Bezdroże! Przepaść, ciche w krąg, jak śmierć, okola!"
Tak chciałeś! Z ścieżki własna zwiodła ciebie wola!
Wędrowcze! Stop w swym wzroku chłód, bystrość i męstwo!
Zgubionyś, gdy wierzysz tu - w niebezpieczeństwo.

Post Cz sie 07, 2008 8:26 am

Re: Poezja Innych

We śnie
- Bolesław Leśmian

Śnisz mi się obco. Dal bez tła,
Wieczność się w chmurach błyska.
Lecimy razem. Mgła i mgła!
Bóg, ciemność i urwiska.

Do mgły i mroku naglisz mnie
I szepcesz,zgrzana lotem:
"Toć ja się tobie tylko śnię!
Nie zapomnij o tem..."

Nie zapominam. Mkniemy wzwyż
Do niewiadomej mety,
O, jak ty trudno mi się śnisz!
O jawo moja, gdzie ty?

Post Wt wrz 09, 2008 8:13 am

Re: Poezja Innych

Wkleję wiersze mojej ulubionej poetki Marii Komornickiej:

Gorący dech demona pali
Mą nagą pierś, mój nagi kark -
Chór potępionych słyszę w dali,
Z chrzęstem drzew suchych, z szczękiem stali -
I drżę...i wtórzę ruchem warg

Dzieci! Dzieci!
Robaczywe dzieci!
Co wy tu robicie?
Wymyślamy brudy
Bośmy pełne grudy
Czart zabierze do kościółka -
Wygotuje na aniołka

Dźwięczny bruk pomnę, przydługi parkan
na nim litery
Olbrzymie "Schlachtuz". Dalej zbrzydzony Tum
starożytny
U którego świetnych nagrobków, w pielgrzymce
zaszczytnej
Boahtersko, drżąc z zimna, małej dostałem cholery.
Place banalne, schludny trotuar i porządne
gmachy
Śwaidczące, że Berlin, choć niedokładnie,
jest im znany

Pragnę z pamięci świata tego tak doszczętnie
Wymrzeć, by z nazwy nie zostało śladu -
By mnie nie poznał nikt po dawnym piętnie,
Gdy ląd pozdrowię z floty mej pokładu.
Chcę uciec, zniknąć, zginąć - jak nurek, ruda,
mgła, ziarno,
Przeistoczenia szukać w morzu, w ogniu,
w chmurach, w ziemi
Przeistoczony wrócić w głusz mego domu
cmentarną,
Z twarzy oslupionych czar ustami zdjąć
budzącymi

Post Cz wrz 11, 2008 11:07 am

Re: Poezja Innych

Leopold Staff
Kochać i tracić...

Kochać i tracić, pragnąc i żałować,

Padać boleśnie i znów się podnosić,

Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!"

Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...



Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,

Iść w toń za perłą o cudu urodzie,

Ażeby po nas zostały jedynie

Siady na piasku i kręgi na wodzie.

Mój ulubiony wiersz;)

Post Pt paź 03, 2008 7:02 pm

Re: Poezja Innych

"Poeta robi z siebie jasnowidza przez długie, bezmierne i wyrozumowane rozregulowanie wszystkich zmysłów. Wszystkie postacie miłości, cierpienia, szaleństwa; sam znajduje i wyczerpuje wszelkie trucizny, aby zachować z nich kwintesencję. Niewysłowiona tortura, do której potrzeba mu całej wiary, całej nadludzkiej siły i od której staje się wielkim chorym, wielkim przestępcą, wielkim potępionym − i najwyższym Mędrcem! − Bo dochodzi do nieznanego! Kultywiwał przecież swoją duszę bardziej niż ktokolwiek inny! Dochodzi do nieznanego i kiedy, oszalały, traci na koniec rozeznanie swoich wizji, wtedy je zobaczył! Niech się na śmierć zamęczy skacząc przez rzeczy niesłychane i nie nazwane; przyjdą inni straszliwi pracownicy; zaczną od horyzontów, gdzie tamten stracił siły."

— List Arthura Rimbauda do Paula Demny'ego z 15 maja 1871

Post N paź 05, 2008 4:33 am

Re: Poezja Innych

Cos co pozostawil po sobie Stachura zanim popelnil samobójstwo:

"List Do Pozostałych"


Umieram

za winy moje i niewinność moją

za brak, który czuję każdą cząstką ciała

i każdą cząstką duszy,

za brak rozdzierający mnie na strzępy

jak gazetę zapisaną hałaśliwymi nic nie

mówiącymi słowami

za możliwość zjednoczenia się

z Bezimiennymi, z Pozasłowem,

z Nieznanym



za cudowny dzień

za cudne manowce

za widoki nad widoki

za zjawę realną

za kropkę nad ypsylonem

za tajemnicę śmierci

w lęku, w grozie i w pocie czoła

za zagubione oczywistości

za zagubione klucze rozumienia

z malutką iskierką ufności, że jeżeli

ziarno obumrze, to wyda owoc

za samotność umierania

bo trupem jest wszelkie ciało

bo ciężko, strasznie i nie do zniesienia

za możliwość przemienienia

za nieszczęście ludzi i moje własne,

które dźwigam na sobie i w sobie

bo to wszystko wygląda, że snem jest

tylko, koszmarem

bo to wszystko wygląda, że nieprawdą jest

bo wszystko tu niszczeje, gnije i nie

masz tu nic trwałego poza tęsknotą za

trwałością

bo już nie jestem z tego świata i może

nigdy z niego nie byłem

bo wygląda, że nie ma tu dla mnie

żadnego ratunku

bo już nie potrafię kochać ziemską

miłością

bo noli me tangere

bo jestem bardzo zmęczony,

nieopisanie wycieńczony

bo już wycierpiałem

bo już zostałem, choć to się działo

w obłędzie, najdosłowniej

i najcieleśniej ukrzyżowany i jakże

bardzo realnie mnie bolało

bo chciałem zbawić od wszelkiego zła

ludzi wszystkich i świat cały i jeżeli tak

się nie stało, to winy mojej w tym nie

umiem znaleźć

bo wygląda, że już nic tu po mnie

bo nie czuję się oszukany, co by mi

pozwoliło raczej trwać niż umierać;

trwać i szukać winnego, może w sobie;

ale nie czuję się oszukany

bo kto może trwać w tym świecie-

niechaj trwa i ja mu życzę zdrowia,

a kiedy przyjdzie mu umierać-

niechaj śmierć ma lekką

bo co do mnie, to idę do ciebie Ojcze

pastewny

żeby może wreszcie znaleźć

uspokojenie, zasłużone jak mniemam,

zasłużone jak mniemam,

bo nawet obłęd nie został mi

zaoszczędzony

bo wszystko mnie boli straszliwie

(tekst nieczytelny)

bo duszę się w tej klatce

bo samotna jest dusza moja aż do

śmierci

bo kończy si porę mój ostatni papier

i już tylko krok i niech Żyje Życie

bo stanąłem na początku, bo pociągnął

mnie Ojciec i stanę na końcu i nie

skosztuję śmierci



(...........................................)



Na ostatniej stronie rękopisu znajduje się tekst pisany ręką Autora- w
odróżnieniu od całości bardzo nieczytelny. Trudno rozstrzygnąć czy
stanowi
on integralną część tego utworu, czy też jest zapisem nowego wiersza)



Bo kto śpi nikomu krzywdy nie czyni

bo rozumiem nie-bycie i nie-czynienie

bo kocham braci moich Lao-tse

Buddę i Jezusa i kocham wszystkich

ludzi i nie potępiam za (Tekst nieczytelny)

Bo w szpitalu
Avatar użytkownika

Posty: 96

Dołączył(a): Cz mar 20, 2008 3:16 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post Śr lis 26, 2008 10:08 am

Re: Poezja Innych

Nie pozwól abym cię zwiódł
Niech nie zwiedzie cię moja twarz.
Noszę bowiem tysiąc masek - masek, których boję się zdjąć,
a żadna z nich nie jest mną.

Udawanie jest sztuką, która stała się moją drugą naturą.
Ale ty nie daj się oszukać.
Zaklinam cię na Boga, nie pozwól się oszukać.

Sprawiam wrażenie, że jestem pewny siebie,
Że jestem radosny i nie mam problemów,
Ani na zewnątrz, ani w środku mnie,
Że pewnoć siebie jest moim imieniem, a opanowanie moją zabawą,
Że wody są spokojne, a ja panuję nad wszystkim
I że nikogo nie potrzebuję.

Ale nie wierz mi, proszę.
Z wierzchu moja dusza wydaje się gładka,
ale ta powierzchnia jest moją maską,
która wciąż się zmienia i bezustannie skrywa wnętrze.

W środku jednak nie ma ukojenia.
W środku ukrywa się mój umysł - zagubiony, zalękły, samotny.
Ale ja to ukrywam.
Nie chcę, żeby ktokolwiek wiedział.
Przeraża mnie myśl, że moja bezsiła i strach zostaną odkryte.

To dlatego szaleńczo tworzę swoje maski by się za nimi skryć;
Nonszalancka, wymyślna fasada,
Która pomaga mi udawać - chroni mnie przed spojrzeniem,
które Wie.

Ale takie spojrzenie jest moim wybawieniem.
Moim jedynym wybawieniem. I gdzieś, głęboko, ja to wiem.
Jest tak, jeśli podąża za tym akceptacja, jeśli podąża za tym miłość.

To jest jedyna rzecz, która upewni mnie w tym,
w czym ja upewniam siebie -
Że jestem czegoś wart.

Ale ja tobie tego nie mówię. Nie śmiem. Obawiam się tego.
Obawiam się, że z twoim spojrzeniem nie przyjdzie akceptacja i miłość.
Boję się, że będziesz mi miała za złe, że będziesz się ze mnie śmiać,
I że zobaczysz moje wnętrze i mnie odrzucisz.
Tak więc gram moją grę - w desperacji.
Z maską pewności siebie na zewnątrz i drżącym dziecięciem wewnątrz.

I tak zaczyna się parada masek, a moje życie staje się linią frontu.
Mówię do ciebie o niczym, słodkim tonem płytkiej pogawędki.
Mówię wszystko, ale to wszystko jest niczym,
Gdyż nie mówię nic, co byłoby wszystkim,
Nie mówię o tym, jak coś wewnątrz mnie roni łzy;
Więc kiedy zaczynam moją grę, nie daj się oszukać moim słowom.
Posłuchaj uważnie i spróbuj usłyszeć to, czego nie mówię.
Co chciałbym być w mocy powiedzieć,
Co muszę powiedzieć, aby przetrwać, ale powiedzieć nie mogę.
Nie chcę się ukrywać, naprawdę!
Nie chcę tej gry zewnętrznych złudzeń, którą gram - gry pozowania.

Chciałbym raczej być szczery i spontaniczny - być sobą,
Ale musisz mi pomóc. Musisz wyciągnąć do mnie rękę,
Nawet jeśli zdaje ci się, że to jest ostatnia rzecz jaką chcę.
Tylko ty możesz zerwać z moich oczu
tą zabójczą kurtynę duszącej śmierci.
Tylko ty możesz przywołać mnie do życia.

Za każdym razem kiedy próbujesz zrozumieć,
i dlatego że naprawdę tak chcesz,
Mojemu sercu rosną skrzydła - bardzo małe skrzydła,
kruche, ale jednak skrzydła.
Z twoją czułością i współczuciem i twoją mocą zrozumienia
Możesz tchnąć we mnie życie.
Chcę żebyś to wiedziała.
Chcę żebyś wiedziała jak jesteś dla mnie ważna,
Jak możesz, jeśli zechcesz, być stwórcą osoby, którą jestem.

Błagam cię - chciej to zrobić. Tylko ty możesz zburzyć ten mur
Za którym ja drżę; tylko ty możesz zdjąć moją maskę.
Tylko ty możesz uwolnić mnie od mrocznego świata paniki i niepewności,
Od mojej samotnej osoby.
Nie omiń mnie obojętnie.
Proszę... nie omijaj mnie obojętnie.

To nie będzie dla ciebie łatwe;
Długie skazanie na bezwartościowość tworzy grube mury.
Czym bardziej się do mnie przybliżysz,
tym mocniej będę walczyć w zaślepieniu.

Gdyż walczę przeciwko tej samej rzeczy, za którą tęsknię.
Ale mówią, że miłość jest silniejsza nisz mury,
a w tym moja cała nadzieja.
Spróbuj, proszę, zburzyć te mury stanowczymi dłońmi,
Ale muszą być one łagodne,
bo dziecko w środku jest bardzo wrażliwe.



Charles C. Finn "Nie pozwól abym cie zwiódł"
Avatar użytkownika

Posty: 96

Dołączył(a): Cz mar 20, 2008 3:16 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post So lis 28, 2009 3:19 pm

Re: Poezja Innych

"Przychodząc z pustymi rękoma, odchodząc z pustymi rękoma – to jest ludzkie.
Kiedy się rodzisz, skąd przychodzisz?
Kiedy umierasz, dokąd odchodzisz?
Życie jest jak przepływająca chmura, która się pojawia.
Śmierć jest jak przepływająca chmura, która znika.
Pierwotnie przepływająca chmura nie istnieje.
Życie i śmierć, przychodzenie i odchodzenie, również są takie.
Jest jednak jedna rzecz, która zawsze pozostaje jasna.
Jest czysta i jasna, niezależna od życia i śmierci.
Zatem, co jest tą jedną czystą i jasną rzeczą?"
Avatar użytkownika

Posty: 624

Dołączył(a): N maja 11, 2008 6:21 pm

Lokalizacja: Sanok

Post So lis 28, 2009 6:07 pm

Re: Poezja Innych

czyje to?
...:::dać się ponieść i wylądować na drugim brzegu rzeki świadomości:::... wędrowiec do świtu
http://www.obemania.pl/
KOCHAM WAS :)
Avatar użytkownika

Posty: 96

Dołączył(a): Cz mar 20, 2008 3:16 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post N lis 29, 2009 3:55 pm

Re: Poezja Innych

Dreamcather napisał(a):czyje to?

Nie znam autora ani tytulu wiersza. Wiem ze to jakis wiersz Zen.
Następna strona

Powrót do OOBE-twórczość

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO