Umysł, mózg i odmienne stany świadomości


W tym miejscu piszemy wszystkie argumenty za i przeciw istnieniu zjawiska OOBE/LD. Z racji, że dział dość śliski jest, pamiętajmy by trzymać swoje emocje pod kontrolą, by z intelektualnej burzy mózgów nie uczynić spamu. Zapraszamy do dyskusji.

Moderator: Opiekunowie

Post Pn lut 25, 2008 1:03 am

Umysł, mózg i odmienne stany świadomości

Dążenie do zredukowania świadomości do intelektualnej świadomości świata zewnętrznego jest obecnie jedynie mistykom, została zanegowana, przez co większość ludzi ją utraciło. Obecnie uważa się, że wąska, okrojona i silnie związana ze światem fizycznym świadomość jest "normalna ", a, co więcej " pożądana". Zwyczajna świadomość jest " normalna" tylko w ścisłym sensie "statystycznie najpowszechniejszej", a nie w kategoriach naturalności czy pożyteczności.

Kiedy tę naukową ideę świadomości zestawi się jednak ze świadomością nadnaturalną. której doświadczyło i doświadcza wiele osób w określonych warunkach, okazuje się tak naprawdę, że to nasza sztywna, oparta na intelekcie "zwyczajna" świadomość jest wysoce nienaturalna i niekorzystna.

Relacje o ponadnaturalnej świadomości pokazują, że jest to wspaniały stan, dający poczucie wolności i uwalniający od lęków, z którymi żyjemy na co dzień.Wiele osób czuje się wówczas jak nowo narodzone, po raz pierwszy rzeczywiście przekonuje się o swojej nieśmiertelności i zaczyna wierzyć w wieczne istnienie poza strefą materialną. Jest to w zasadzie nie wiara, ale świadomość naturalnego, szczęśliwego stanu i nieśmiertelności. Pojawia się wszechogarnające zrozumienie i oświecenie, a także poczucie wspólnoty z innymi ludźmi, zwierzętami, roślinami, naturą i kosmosem.

W ludziach drzemie wiele uśpionych mocy, z których istnienia nie zdajemy sobie przeważnie sprawy. Doświadczenia ujawniające te niezwykłe talenty przytrafiają się przypadkiem lub osobom, które nauczyły się odpowiedniej procedur. Do mocy tych należy inspiracja, jasnowidzenie, jasnosłyszenie, psychometria, prekognicja, psychokineza i telepatia. Wielu uczonych uważa, że są to zdolności wrodzone, utracone stopniowo przez człowieka w mirę jego odwracania się od natury i zwracania ku cywilizacji, technice i nauce. Nie prawda jednak jest, że takie zdolności nie są nam już potrzebne. Wprost przeciwnie - każdy z nas powinien korzystać z tych ukrytych umiejętności, by osiągnąć spełnienie ludzkiego potencjału i uczestniczyć w ewolucji.

Teorie materialistyczne wyjątkowo nie sprzyjają rozwijaniu niezwykłych zdolności umysłu. W naszym świecie niezwykłe stany świadomości uważane są za psychotyczne, złe, nienormalne, dziwaczne, szalone i bezsensowne.

Nasze zrozumienie "świadomości" jest niewielkie, ponieważ jest ona z definicji jakością niematerialną. Naukowcy badający jedynie fizyczne odniesienie świadomości, takie jak fale mózgowe, a nie samą świadomość.

* Napisana na podstawie książki Parapsychologia - Poznaj moc swojego umysłu David G. Adams.

Post Cz lut 28, 2008 4:49 pm

Re: Umysł, mózg i odmienne stany świadomości

tak się zastanawiam czy dobrze że są te dwa działy o prawdziwości oobe. OOBE jest odmiennym stanem świadomości i według mnie i tego co przeżyłem nie widzę sensu w szukaniu w OSŚ prawdziwości. To co tam przeżywamy jest tak bardzo niezwykłe i różni się od naszej zwykłej ustalonej rzeczywistości że zawsze będzie rozgraniczone od tego co na codzień tutaj widzimy i przeżywamy zawsze będzie czymś innym i trudniejszym do pojęcia. Jak ktoś chce dowodów to niech odwiedzi zmarłych i wyciągnie od nich informacje weryfikujące czy odczytuje liczby z zaklejonej koperty ale to tylko na własny użytek takie weryfikacje są dobre bo zawsze znajdzie się ktoś kto i tak nam nie uwierzy dopóki sam tego nie doświadczy i sobie nie udowodni.
Po prostu nie weryfikował bym odmiennych stanów świadomości tylko się nimi cieszył, uczył w nich i wyciągał wnioski przydatne w dalszych podróżach i w życiu tutaj. Już dawne ludy doświadczały tych stanów i nie traktowały je na zasadzie prawda/fałsz tylko akceptowały że są i uczyli się z nich, uleczali innych czy jeszcze inne rzeczy robili. Aha piszę tutaj o oobe ale też mam na myśli mentalki, które czasem nazywane są mentalnym obe czy jeszcze inaczej.

pozdr. ;]

Post Cz lut 28, 2008 11:59 pm

Re: Umysł, mózg i odmienne stany świadomości

Myślenie, tak jak OOBE, LD czy mentalki, emocje, odmienne stany świadomości to tylko narzędzia. Sądzę, że lepiej ja po prostu rozważnie używać niż czynić z nich jakiś głębszy sens życia. Poza tym rozwijanie wszystkiego bez doskonałej znajomości jednego mija się z celem. Np. człowiek powinien być wszechstronny, ale jedną rzecz powinien mieć opanowaną perfekcyjnie. Ponieważ myślenie, intelekt jest narzędziem z którego przeciętny człowiek najczęściej korzysta, to wydaje mi się, że najlepiej, żeby myślenie, intelekt były tym perfekcyjnie opanowanym narzędziem. A reszta sukcesywnie poznawana. Wiele osób wykorzystuje np. tylko myślenie i w dodatku nawet tego narzędzia nie używa dobrze. Takie zainteresowanie wszystkimi stanami świadomości o jakich wyczytamy, niesie takie niebezpieczeństwo, że żadnego z nich nie opanujemy dobrze.

myślenie- jest stosunkowo najczęściej używane, to tak jak człowiek przeciętnie najczęściej korzysta ze zmysłu wzroku. Myślę, że jest to specyficzne dla człowieka i nie widzę w tym narzędziu niczego złego, nawet jeżeli jest ono dla kogoś jedynym narzędziem

emocje- trudno uczynić z nich główne narzędzie, bo trzeba by być człowiekiem czynu, albo być osobą niezwykle towarzyską. Można też zaczytywać się w literaturze i odbierać przyrodę i sztukę. Do tego trzeba trochę zaparcia, więc myślenie nadal stanowi bardziej naturalną podstawę.

stany świadomości- np. euforia, pozwala ćwiczyć fizycznie bez uczucia zmęczenia. Tylko znów , żeby z takiego stanu uczynić podstawę, trzeba by aktywnie i często uprawiać sport, bo inaczej to dość mało użyteczne narzędzie.

OBE, LD- nie trwa to jakoś nadzwyczaj długo w porównaniu z dobą. Zatem czynić podstawę swojego rozwoju z czegoś co trwa średnio od 15 do 30 minut dziennie jest też dość dziwacznym posunięciem.

Znana jest legenda o rabbim Liwie ben Bekalelu (różnie się to pisze), który stworzył golema. Obarczył go misją noszenia wody z rzeki. Bezmyślny golem omal nie zalał Pragi, bo non stop przynosił wodę. Rabin zniszczył golema, ponieważ uznał, że coś co nie myśli nie może istnieć. Dlatego sądzę, że najlepiej jest cały czas wzmacniać właśnie to narzędzie i poświęcić mu sporo czasu, żeby używać go świadomie i w sposób przemyślany, a nie odruchowo. Żeby coraz lepiej kojarzyć fakty, posługiwać się językiem itd. Natomiast inne stany traktować jako uzupełnienie. A prawda jest taka, że większości ludzi inne stany nie są za bardzo potrzebne. Żeby były musieliby zajmować się czymś naprawdę poważnie np. być sportowcami, krytykami sztuki, księżmi itd. Wtedy część stanów z całego repertuaru bywa niezwykle użyteczna.

Post Pt lut 29, 2008 10:06 am

Re: Umysł, mózg i odmienne stany świadomości

Sens jest tam, gdzie go sobie nadamy zgodnie z wewnętrznym odczuciem. Jeden będzie intelektualistą, inny artystą, inny urzędasem, a jeszcze inny będzie rowy kopał śpiewając sobie z radości. I git. Jak mu zarzucisz, że za mało rozwija swój potencjał intelektualny, to Cię wyśmieje:).

Jakoś tak porozdzielałeś Diego te sfery, jakby to były niezależne zupełnie obce płaszczyzny. Ale będąc w ciele fizycznie wszystkie przecież współgrają uzupełniając się wzajemnie. Idea przekłąda sięna myśl/myślokształt, co często wywołuje jakąś emocję, co przechodzi jako energia niżej i kończy się działaniem fizycznym. Wszystko razem jedną pieśń śpiewa. No czasami są konflikty, emocje jedno, rozum co innego, ale po uzyskaniu porozumienia znów całość gra na wszystkich płaszczyznach.

Nie widziałam jeszcze osoby zajmującej się OOBE która nie korzysta ze swojego intelektu:). A to w jakim stopniu wykorzystuje się ten potencjał - to sprawa indywidualna, nic mi do tego:).

Intelekt jest ważny - porządkuje wszystko, sprawia, że rozumiemy intelektualnie zależności, rozwijamy swoje rozumienie świata, ale i inne sfery są równie ważne. Ilu jest popapranych intelektualistów, którzy nie umieją żyć w społeczeństwie i rozkładają się na łopatki z kontakcie z życiem. Ważny ten intelekt, ale i emocje ważne, życie w harmonii z wnętrzem, które nie jest ani intelektualne ani mentalne, ale ma swoje preferencje odnośnie realizacji siebie w tych sferach:).




PS. Dlaczego tak przeszkadza Ci, że dla kogoś (jak dla naszego DS) najfajniejsze w życiu są OOBE (ktoś sobie może lubić tak samo seks - też orgazm krótko trwa, ale są tacy dla któych to najfajniejsze w życiu). Pokop w sobie w wolnej chwili, jakiś aspekt chce się odezwać. Może Twoje wewnętrzne ja domaga się więcej doświadczeń intelektualnych, pragnie zanurzyć się w bogatym świecie wiedzy i idei, rozwijać się na tych płaszczyznach... (dobra kończę - widzę znów czerwone światełko: ZNOWU zaczynam bawić się w psychoterapeutę - moje ja uwielbia po prostu doradzać duchowo, ale to już jest ingerencja, więc zakładam sobie wciąż kaganiec na mordencję:)).

Post Pt lut 29, 2008 11:48 am

Re: Umysł, mózg i odmienne stany świadomości

Chodziło mi o to, że ćwicząc cokolwiek, w tym wypadku inne stany świadomości, jeden stan dobrze by było wyćwiczyć najlepiej jak się da, a innymi sobie pomału uzupełniać. A stan myślenia jest dla przeciętnego człowieka najbardziej powszechny.

Jak można go wyćwiczyć, co można zrobić?

no, można używać go w pełni świadomie, a nie że potok myśli płynie bezwładnie (u mnie okazało się to najważniejsze), można też zwiększyć IQ, sposób kojarzenia faktów, łykać wiadomości skąd się da, żeby dało się coś w ogóle łączyć, rozwijać zdolność zapamiętywania itd.

Nie pisałem, że któryś z tych stanów jest gorszy, a że najlepiej rozpocząć trening od maksymalnego wyćwiczenia jednego i uzupełniania sobie dalej innymi stanami świadomości. Jak Ty i ja wspomnieliśmy nie wszystkie stany świadomości są każdemu potrzebne, ale w miarę poznawania jednego stanu, wiesz jakie są jego ograniczenia i możesz dobrać sobie w zależności od potrzeb inny stan do nauki. Np. ja dawniej byłem w fazie intelektu, a kiedy zacząłem świadomie używać tego narzędzia (tylko wtedy gdy było potrzebne i nigdy więcej), znalazłem się pod wpływem emocji i teraz ten stan sobie rozwijam.

Co do rozdzielenia, to np. w kulturystyce najpierw wszystkie mięśnie pracują jako zespoły, chodzi o to, żeby je porozdzielać i ćwiczyć osobno, wtedy można osiągnąć znacznie lepsze efekty. Osobiście wszystko rozbieram na części lub składam nowe rzeczy niekiedy.

Tak, że nie mówię, że inne bajery złe, a myślenie cacy, tylko podałem przykład jak można uporządkować całościowy rozwój i wtedy trzeba się na czymś oprzeć, na jakiejś podstawie.

I nie pisałem, że źle jest kiedy dla kogoś najważniejsze jest OOBE, tylko że stan ten trwa niedługo wobec długości doby i strasznie ciężko jest zrobić z niego podstawę. Np. ile razy myślisz w ciągu dnia, a ile razy jesteś w OOBE. Dlatego trenując OOBE myślenie tak czy siak będzie się rozwijało szybciej. Czyli ono będzie tą lepiej rozwiniętą podstawą. OOBE nie jest ani lepsze, ani gorsze, od innych rzeczy. Podałem przykład jak można (wcale nie trzeba) ułożyć sobie swój rozwój. Może komuś się przyda, a jak nie to ktoś zrobi to po swojemu i również nie będzie problemu.

Bo odniosłem wrażenie, że posądzasz mnie o to że twierdzę że młotek jest lepszy od śrubokręta. Ja tylko napisałem w jakiej kolejności można (nie trzeba) używać tych narzędzi.

Post Pt lut 29, 2008 1:38 pm

Re: Umysł, mózg i odmienne stany świadomości

W takim razie nie-do-końca Cię zrozumiałam. Pewnie dlatego, że ty lubisz to właśnie analizować, rozbierać na atomy i składać z powrotem, a ja jestem prosta kobiałka i lubię całościowo (na ile się da).

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Pt mar 07, 2008 3:16 am

Re: Umysł, mózg i odmienne stany świadomości

Z pośród wszystkich stanów świadomości ,nam znanych w życiu, będziemy tracić je po kolei i na nowo je odzyskiwać, aż się połączymy pod koniec cyklu z Dyskiem. Otrzymamy wtedy większy pakiet do dyspozycji.W czasie tego gubienia nie będziemy zwracać na to uwagi .Miernikiem rozwoju za życia jest umiejętność selektywnego trwania w rożnych stanach świadomości a nawet eliminowania co po nie których. Odpadają one same jak baniaki bez paliwa od rakiety (sondy), gdy wznosi się ona coraz wyżej kierowana celem. ..Myślenie analityczne nie jest szczytem naszych możliwości.

Cokolwiek tracimy po śmierci , to zawsze jesteśmy sobą zadowoleni . ;))))
Znajomość tego procesu , wywołuje zawsze uśmiech i podziw. Nie da się takiego rozwojowca zasmucić ani upokorzyć.
Psia mac dobrze to wiedzieć !!!
cialka.net

Powrót do Rozważania za/przeciw OOBE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO