Podróżnik z bagażem doświadczeń
Posty: 233
Dołączył(a): So lut 23, 2008 7:54 pm
Lokalizacja: Londek Zdrój
Refleksje nad "pieknem tego swiata"
Prosze nie odebrac tego co pisze jako atak czy pesymistyczne smuty ale jako okazje do przyjzenia sie otaczajacej rzeczywistosci jeszcze raz...
W wielu tradycjach jest mowa o doskonalym Bogu stwarzajacym na obraz i podobienstwo swoje a konkretnie stwarzajacym nas. Czy Bog moze miec raka albo jesli ja stworzony na jego podobienstwo moge miec? Wszytko wokol jest smiertelne-to cialko, ktore przychodzi na ten swiat w cierpieniu i ma swoje 5 minut tzw piekna po czym zaczyna sie starzec i chorowac. Gwiazdy, ktore podziwiamy w nocy i odlegle galaktyki roniez przemijaja...wolniej wzgledem nas ale jednak. Piekne lasy deszczowe, o ktorych przetwanie sie staramy walcza ze soba o kazdy centymetr kwadratwoy ziemi. Malo kto chce w swieta mowic o milionach umierajacych w chorobie i samotnosci. Nawet jesli przy dobrym wietrze dozyje setki i bede konal w willi na Hawajach to przyjdzie mi sie rozstac z tymi, ktorych kocham. Ezoterrorysci powiedza, ze zmiana jest doswiadczeniem, ktore nas wzbogaca ale jak pogodzic to z faktem, ze Doskonalosc stworzyla nas Doskonalym na wzror i podobienstwo swoje i Wszystkiego nie mozna "wzbogacic" bo juz jest wszystkim . Bog, Pelnia, Dom z cala pewnosci Jest bo tego doswiadczam ale czym jest ta marna imitacja zycia zwana ludzka egzystencja-skad sie wziela? Zdajemy sie przebywac w tym koszmarze dualnosci, ktora zanim przypomnialem sobie Dom calkiem lubialem-akceptowalem to, ze raz jest lepiej a innym razem gorzej. To ze dzisiaj ciesze sie tym, co kocham a pozniej radzilem sobie ze starata tego...mowilem ok. Teraz wiem, ze bylo to ok wieznia, ktor przystosowal sie do celi i zaakceptowal reguly niewoli. Dopoki nie niewolnik nie doswiadczy Swiatla! Znacie opowiesc o jaskini Platona? Opowiada o udziach przykutych i odwroconych tylem do wpadajacego promienia swiatla-jedyne co widza i na czym opieaja swe wnioski to cienie, ktore postrzegaja przed soba...w pewnym momecie jdenmu wiezniowi daje sie wydostac na z kajdan i zauwaza, swiatlo dobiega z zewnatrz. Powoli dostosowuje swoje oczy do niego bo one byly bardzo dlugo w ciemnosci. Kiedy w koncu moze spokojnie patrzec na swiatlo wychodzi na zenatrz aby przekonac sie o Innym Swiecie...Kiedys w moim zyciu poawil sie Glos mowiac, ze ten swiat nie jest moim domem...
ciag dalszy: http://lamir11.blogspot.com/2009/01/ref ... wiata.html
Blog: http://lamir11.blogspot.com/


