Cz cze 12, 2008 9:58 pm przez draq
Tak udało, jednak początkowo próby wyjścia podczas medytacji kończyły się niepowodzeniem. Ważne jest, by medytować w wygodnej pozycji. Tak jak śpimy, bądź inaczej, tak byśmy nie czuli dyskomfortu. Jest to bardzo ważne. Wyjście w medytacji jest raczej kwestią sztuki relaksacji, niż wizualizacji czy utrzymywania świadomości. Dużo osób leży sztywno na plecach oczekując rożnych doznań, myśląc ze jak dotrwają do końca, to wyjdą z ciała. Początkowo sam tak robiłem. Wyjście z ciała wiąże się z jakimś czynnikiem (ciałem niefizycznym) do którego się dostroimy. Sama relaksacja i osiagnięcie paraliżu przysennego nie jest wszystkim, jeżeli mentalnie jesteśmy zakorzenieni przy ziemi. W nocy jest o tyle łatwiej, że dostrajamy się do myślokształtów z dnia dzisiejszego, które nabierają wyraźną formę(i mimo iż jest łątwiej wyjść, to większosc takich obe nie zadowala oneironautów). Za dnia mając czysty umysł, ciężko się dostroić do astrala. Większość osób chce osiągnąć obe astralne i samo słowo obe z nim się właśnie kojarzy. Wyjście z ciała jest przyczyną tego, że podświadomie chcemy się dostać do jakiegoś miejsca i dostroić umysł do niego : ). Osoby, które czują zamiłowanie do sztuki, muzyki, twórczości itp, są dostrojeni do innej energii i ciągnie ich w gore.Gdy chce wyjść z ciała, to czuje taką wewnętrzną i głębogą potrzebe, energie, która przyciąga moją swiadomość. Poprostu relaksuje się i gdy jestem w dość glebokim transie, to czuje daną sytuacje(do której chce sie udać) jak mnie zalewa energią i wibracjami. W skrócie:
1. Zrelaksuj się
2. Skoncentruj swoją uwage na energii, która jest przyczyną chęci wyjścia.
Po jakimś czasie bedziesz poza, pod warunkiem ze spelniles punkt 1, na którym większość odpada.
Uwaga: jeżeli zbyt powoli Twoje Ciało zapada w paraliż, to wzualizacja(o ile się jej podejmiesz, zalezy od celu)moze byc przyczyną tego ze zaśniesz.
Są stany swiadomosci, których nie mozna zwizualizować, a tylko odczuć. Zwiekszajac te uczucie mozna wywolac wibracje i wyjsc z ciala.