Stara metoda Monroe, jedna z pierwszych i już w sumie nieaktualna, bo za dużo z nią roboty

:
Jesteś w stanie utrzymać stan z pogranicza snu bez koncentracji na jakiejś myśli. To jest Monroe'owski warunek B.
Teraz warunek C -- to pogłębianie transu, tracisz stopniowo wrażenia zmysłowe. Zwykle w kolejności: czucie, zapach i smak, słuch, wzrok.
Po osiągnięciu warunku C jest się "zawieszonym w próżni"
Warunek D - stan z warunku C, osiągnięty gdy jesteś świeży i rześki, a nie zmęczony. Monroe poleca ćwiczyć rano, lub po krótkiej drzemce. (chodzi o to, by nie zasnąć przypadkiem)
I teraz "startowanie wibracji":
1.Wejdź w stan relaksacji (war. D), w lekko zaciemnionym pomieszczeniu, upewnij się że nic nie będzie przeszkadzać (hałasy itp.)
2. 5 razy powtórz sugestię, że podczas nadchodzącej sesji zapamiętasz wszystko co będzie dla ciebie korzystne.
3. Poleca oddychać przez półotwarte usta,
4. skupić się na ciemności przed sobą.
5. Teraz musisz się skupić na punkcie ok 30 cm przed czołem. Wyobraź sobie np. że z oczu wystają ci pręty które krzyżują się w tym punkcie, i delikatnie tam iskrzy.
6. Przesuń punkt dalej, 1,5-1,8m przed siebie.
7. Przesuń punkt o 90stopni w górę, tak żeby znalazł się nad głową, tak jakby "obrócił pręty"
8. Skup się na tym punkcie i "ściągnij wibracje do ciała" (wyobraź się że "spływają w dół, do głowy".
Coś powinieneś zacząć czuć. Potem trzeba te wibracje pogłębić, przepuszczać je przez całe ciało falami od głowy do stóp.
Jak wibracje będą wystarczająco silne to dasz radę odłączyć rękę, np. przez jej wydłużenie.