Focusy od 10 w zwyz


Pojęcia, zjawiska, nazwy, akronimy, postacie...

Moderator: Opiekunowie

Avatar użytkownika

Posty: 130

Dołączył(a): Cz maja 01, 2008 7:25 pm

Lokalizacja: Źródło

Post Pn cze 29, 2009 9:27 pm

Focusy od 10 w zwyz

Niestety sie nie znam i dlatego tez zakladam ten post (bo nie ma takowego). Prosze o wyjasnienie poszczegolnych focusow. Na razie najbardziej mnie interesuje Focus 10 - w Hemi Sync z The Monroe Institute pierwsze dzwieki z pierwszej plyty maja pomoc mi go osiagnac - efekt jaki mam moze i jest wlasnie focus 10 ale wole wyjasnic.

Otoz tak: HS slucham zawsze tak samo (do dzis;p bo cos sie zmienilo z umeblowaniem). W baaardzo wygodnym fotelu (bardzo duzy) rozkladalem sie jak Homer z Simpsonow - obie raczki na obarciach i troche "zatopiony/wtopiony" w fotel (jesli wiecie o co mi chodzi^^) Po przesluchaniu HS faktycznie nie czuje ciala - ale tylko w konczynach bo klatke juz np czuje jak sie rusza przy oddechu - natomiast jesli chodzi o konczyny to w tym stanie nie rozrozniam czy sa ugiete, wyprostowane, podkurczone itp itd ALE! moge nimi ciagle poruszyc jak tylko zechce. Wiec chyba nie o to chodzi?
Still traveling on the astral plane, is it only in my brain? or is it somethin real. Flying through my mind and soul cannot stop myself.
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 261

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Pn cze 29, 2009 9:40 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

Focus 10
(Umysł Czujny/Ciało Uśpione)

To poziom, na którym ciało fizyczne jest uśpione, lecz umysł czuwa. Świadomość jest całkowicie zachowana i niezależna od bodźców dochodzących z ciała fizycznego. Wykorzystuje się go do opanowywania narzędzi mentalnych. Mogą one zostać użyte w celu redukcji strachu i niepokoju, uzdrawiania, kształcenia zdolności zdalnego postrzegania oraz tworzyenia więzi z innymi istotami. W Focus 10, podobnie jak podczas snu, procesy myślowe z wykorzystaniem obrazów przebiegają szybciej niż z użyciem słów.

Focus 12
(Poszerzona Świadomość)

To stan, w którym przytomna świadomość pokonuje ograniczenia ciała fizycznego. Focus 12 ma wiele płaszczyzn, włączając: eksploracje światów niefizycznych, podejmowanie decyzji, rozwiązywanie problemów i wzmożoną kreatywną ekspresję.

Focus 15
(Poza Czasem)

Stan "poza czasem" jest poziomem świadomości, który otwiera dostęp do szerokich możliwości samodzielnego zwiedzania nie będąc ograniczonym czasem i przestrzenią.

Focus 21
(Inne Systemy Energetyczne)

Ten poziom oferuje możliwość badania innych rzeczywistości i systemów energii poza tym co nazywamy czasem-przestrzenią-fizycznością-materią.


Jeśli wciąż będziesz analizował czy mogę poruszyć ręką czy nogą, to wciąż będziesz "przywiązany do fotela", radzę odłożyć analizę na bok ;)
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
Obrazek
Avatar użytkownika

Posty: 130

Dołączył(a): Cz maja 01, 2008 7:25 pm

Lokalizacja: Źródło

Post Pn cze 29, 2009 10:04 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

a wiec dorzucę cos jeszcze od siebie

Focus 21 - Pod ta nazwą kryje się wiele odmiennych rzeczywistości i światów niematerialnych.
Poza tym nie jest ono w żaden sposób uściślone. Po prostu rzeczywistość niematerialna w szerokim rozumieniu tego słowa.

Focus 22 - Niezbyt ciekawe i przyjemne miejsce. Znajdują się tu ludzie, którzy mają różnego rodzaju zaburzenia świadomości wywołane np. narkotykami, czy innymi środkami odurzającymi, a także ludzie znajdujący się w narkozie i tym podobnych stanach zaburzających naszą świadomość.
Miejsce to powinno się omijać, gdyż nic pozytywnego stamtąd wynieść nie można - wręcz przeciwnie.

Focus 23 - Tu przebywają ludzie, którzy umarli, ale - albo nie zdają sobie sprawy, że są fizycznie martwi, albo z innego powodu przywiązani są do świata materialnego. Nie postrzegają oni tego, co nie fizyczne i kurczowo trzymają się świata materialnego. Ludziom tym potrzebna jest pomoc, ale o tym jak to uczynić w kolejnych rozdziałach. Ludzie Ci potrafią nierzadko czekać i cierpieć przez setki lat - dlatego udzielanie im pomocy jest niezwykle ważne, ale i często niełatwe.

Focus 24, 25, 26 - Są to tak zwane "Terytoria Systemów Przekonań". To właśnie miejsca, gdzie trafiają ludzie uwięzieni w swych dogmatach na temat życia po śmierci. Trafiają w miejsce, do którego spodziewali się trafić. Są w nieco podobnej sytuacji jak ludzie w Focus 23, z tym, że wiedzą, że nie żyją, lecz nadal mają problemy z wydostaniem się z rzeczywistości, w jakiej się znaleźli, gdyż ich własne wierzenia im to utrudniają. Uniemożliwiają im przeniesienie się i postrzeganie innych miejsc, dopóki sami (lub z czyjąś pomocą) nie zrozumieją swojej sytuacji.
W terytoriach systemów przekonań ludzie egzystują wspólnie, gdyż wiara danej religii stworzyła to miejsce - tu trafiają wszyscy, którzy wierzą w daną wizję „życia po śmierci”.

Focus 27 - Zwany "Parkiem", lub „Centrum Przyjęć”. To rozległe miejsce, gdzie ludzie, którzy niedawno "zmarli", a nie zostali wciągnięci przez systemy przekonań, przechodzą „rekonwalescencję” po np. drastycznej śmierci itp.
Zajmują się tu nimi istoty o wysokim stopniu rozwoju duchowego, które robią to z własnej woli pomagania innym. Często w owym miejscu jest tworzona odrębna sceneria - specjalnie na potrzeby danego człowieka, by ułatwić mu oswojenie się z nową sytuacją. W Parku dochodzi też często do spotkań z bliskimi, którzy zmarli wcześniej, a którzy są nam szczególnie bliscy i źle byśmy się czuli, gdybyśmy ich nie spotkali.
W Focus 27 mamy też możliwość wykreowania swojej rzeczywistości, która będzie naszym małym "rajem" – miejscem, gdzie będziemy wypoczywać.

Focus 34, 35 - miejsce nazwane "Zgromadzeniem". Przebywają tu istoty pochodzące z innych rejonów wszechświata, a niektóre obserwują rozwój wypadków na ziemi i gotowe są w razie zaistniałej potrzeby dokonywać delikatnych ingerencji, tak by wydarzenia nie przybrały fatalnego obrotu. Oczywiście istnieje możliwość kontaktu także i z nimi, choć raczej jedynie przy pomocy komunikacji niewerbalnej.
Sądzę również, że obszar ten został też odnaleziony i opisany przez Courtney’a Brown’a w jego książce "Kosmiczna Podróż". Opisywał on miejsce gdzie nie fizyczne istoty tworzą coś w rodzaju "galaktycznej rady", która dba o ład i porządek, oraz o to, by istoty mniej zaawansowane (przede wszystkim duchowo) prawidłowo się rozwijały.



Sniacy > kurcze no nie o to mi chodzi. Nie o analize czy cos innego - bo ja nie analizuje poprostu wiem jak jest - Chodzi mi o to jak Ty, on, ona...ono :p czuje sie w tym stanie focus 10. Jak DOKLADNIE! To wazne slowo - DOKLADNIE. bo mowienie "cialo uspione a umysl obudzony" sobie mozna w cialo wlorzyc. Chodzi mi o typowo fizjologiczne odczucia. Sniacy - rozumiem ze jestes w miare wtajemniczony (bardziej niz przecietnie) i mam nadzieje ze sam jestes w stanie wprowadzic sie w Focus 10, a wiec powiedz mi - czy bedac w nim wiesz (a nie analizujesz), ze mimo wszystko mozesz poruszyc cialem kiedy chcesz? Albo jakie kolwiek inne odczucie?


edit:

Aha...tekst o focusach wzialem stad: http://www.inholilem.fora.pl/inne-doswi ... le,60.html
Still traveling on the astral plane, is it only in my brain? or is it somethin real. Flying through my mind and soul cannot stop myself.
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 261

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Pn cze 29, 2009 10:29 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

Każdy z nas będzie przeżywał to w odmienny sposób, niby ten sam stan, ale zawsze znajdą się jakieś różnice.
Zakładamy, że mówimy o odczuciach, płynących ze słuchania hemi sync.

Jeśli słucham hemi sync nie zawsze działa to tak, że mam "odlot", to dzieje się samo tracisz ciało, nie interesują Cię myśli i to czy możesz czymś poruszać czy nie ;) Mogę mieć jakąś wizje, może być to równie dobrze jakiś inny proces, ale nie ma wtedy świadomości ciała.

Jest jedno ale, nikt mnie wtedy nie może dotknąć, wystarczy najdelikatniejszy dotyk i jestem z powrotem.

ps. niby focusy są tak szczegółowo rozdzielone, ale nie raz i nie dwa każdy z nas będzie miał problem w zaszeregowaniu swojego przeżycia, doświadczenia do tego czy innego focus-a
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
Obrazek
Avatar użytkownika

Posty: 130

Dołączył(a): Cz maja 01, 2008 7:25 pm

Lokalizacja: Źródło

Post Wt cze 30, 2009 12:04 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

Sniacy dzieki. Podoba mi sie ta odp. Dobrze mi to wytlumaczyles. Czyli focusem 10 nazwiemy stan w ktorym "zapominam" juz o ciele i swiadomie/nieswiadomie nieodczowam/niezwracam uwagi/nie odbieram bodźców z zewnatrz tak? To znaczy ze nie osiagnalem jeszcze tego stanu;/ (kur...czaki;/) Tak sobie pomyslalem o czyms. O przeszkodzie w osiagnieciu tego stanu. Wyglada na to ze kluczem do osiagniecia zamierzonego celu jest umiejetnosc szybkiego hmm odplyniecia. Czy przeszkoda bedzie to ze na ogol zasypiam ok 1h? tak tak...niestety zasypiam ok 1h po polozeniu sie w wyrku;|
Still traveling on the astral plane, is it only in my brain? or is it somethin real. Flying through my mind and soul cannot stop myself.
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 261

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Wt cze 30, 2009 2:53 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

co do tej 1 godziny zasypiania :) kwestia ćwiczeń, odpowiedniej pory snu, czy wstawania.

możesz też spróbować z ćwiczeniami ruchowymi i na pewno godzina stopnieje w mgnieniu oka do kilku minut ;)
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
Obrazek
Avatar użytkownika

Posty: 130

Dołączył(a): Cz maja 01, 2008 7:25 pm

Lokalizacja: Źródło

Post Wt cze 30, 2009 2:58 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

SNIACY! Juz wiem! BASEN! On ze mnie wyciaga cala sile witalna - moze szybciej zasne;p - Dobra zrobil sie offtop

Sniacy, zrob prosze lekki porzadek w tym temacie i moze usun wszystkie wypowiedzi poza Focusami? W koncu to "OBE Encyklopedia" :]
Still traveling on the astral plane, is it only in my brain? or is it somethin real. Flying through my mind and soul cannot stop myself.
Avatar użytkownika

Posty: 121

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post Wt cze 30, 2009 10:55 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

Dokładniejsze wskazówki dla tych którzy chcą osiągnąć focus10 http://www.explorations-in-consciousnes ... cus10.html

Na tej stronie jest pełno informacji jak wygląda focus10 i jakie są jego różne przejawy. Cały opis jest obszerny jednak w języku angielskim, mimo to warto przeczytać. Maksymalnie streszczając to co tam jest napisane można powiedzieć że focus10 to nieodczuwanie ciała fizycznego, zredukowany lub całkowicie wyeliminowany zmysł dotyku.
Temet nosce.
Avatar użytkownika

Posty: 130

Dołączył(a): Cz maja 01, 2008 7:25 pm

Lokalizacja: Źródło

Post Cz sty 28, 2010 4:31 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

http://www.explorations-in-consciousnes ... cus10.html

Zabrałem sie za tłumaczenie na polski. Za dwa tygodnie wrzuce cale tlumaczonko.
Still traveling on the astral plane, is it only in my brain? or is it somethin real. Flying through my mind and soul cannot stop myself.
Avatar użytkownika

Posty: 130

Dołączył(a): Cz maja 01, 2008 7:25 pm

Lokalizacja: Źródło

Post Pn lut 01, 2010 12:46 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

Wkleje kawałek tłumaczenia: napiszcie czy Wam pasuje i jakies sugestie w razie co. Pozdrawiam


Koncepcja fazowania
Dla tych niezapoznanych z poziomami focus’ów, małe tło historyczne. Cała zabawa zaczęła się od Roberta A. Monroe, który to zaczął doznawać doświadczeń poza ciałem (OOBE) w 1957 roku. Te wczesne doświadczenia zostały udokumentowane w jego pierwszej książce „Podróże poza ciałem” (Monroe, 1971). W tym czasie odkrył, że pewne schematy dźwiękowe mogą wpłynąć na różne stany świadomości, co w końcu doprowadziło do utworzenia instytutu Monroe i opatentowania technologii nazwanej Hemi-Sync.

Kiedy wczesne doświadczenia Monroe’a często były charakteryzowane przez sensacje opuszczania ciała, jego instytut nabrał zupełnie inny tor w późniejszych latach. Odkrył tzw. „quick-switch” (szybki przełącznik?), pozwalający przemieszczać się z jednego miejsca w inne natychmiastowo poprzez rozciąganie czy dosięganie tego miejsca swoją świadomością. W końcu zawiodło to Monroe do przekonania ze „second body” to nic innego jak „lokalny ruch” (porównanie do ruchu ulicznego?). Tak wiec, domniemane podłoże psychologiczne stojące za „fazowaniem” doprowadziło go do przekonania, że nie ma czegoś takiego jak „opuszczanie ciała”, gdyż świadomość nigdy w rzeczywistości nie jest „w środku ciała”. Wszystkie te doświadczenia nazywane „transem” „hipnozą” „medytacja” „oobe” „projekcja astralna” są tylko wariacjami tych samych stanów gdzie świadomość jest skupiona w różny sposób oraz w różnym stopniu od tego fizycznego.

Termin fazowania jest metaforą zaczerpnięta z fizyki, która charakteryzuje świadomość jako formę falową, która może być przydzielona lub nie do fizycznej rzeczywistości. Świadomością C-1 lub Pierwotnym fazowaniem, Monroe nazywa całkowite dostrojenie się do fizycznej rzeczywistości (czyli każdy normalny dzień naszego życia). Jak tylko świadomość przesuwa się dalej od fizyczności (oraz logicznego sensu), świadomość przemieszcza się pomiędzy „focus’ami”. Pierwszym z takich focus’ów jest Focus 10 – stan uśpionego ciała/obudzonego umysłu.
Osiągnanie Focus 10 jest ułatwione dzięki najróżniejszym taśmom – ułatwiają dostrojenie fal mózgu na odpowiednią częstotliwość pracy (mózg pracuje na różnych częstotliwościach 14-17Hz, 10-14Hz itp. Itd. – stany Alpha, Betha, Thetha czy Gamma)
Focus10: Umysł obudzony/ciało uśpione
Focus12: Stan wyostrzonej uwagi
Focus15: Stan braku czasu
Focus21: Granica czasu i przestrzeni gdzie jest możliwość kontaktu z innymi systemami energetycznymi
Jest ważnym by zrozumieć, że te poziomy (ich klasyfikacja) są jedynie drogowskazem, wskazówką, która ma bliżej określić stan w jakim się znajdujesz.

Cel tego tekstu
A więc jaki jest cel tego artykułu? W czasie gdy eksplorowałem Focus 10, odkryłem ze nie ma wiedzy na temat tego stanu – szukając na Internecie nie znajdziecie więcej prócz tłumaczenia ze Focus 10 to „Ciało uśpione / umysł obudzony”. Może i nie jest to samo w sobie złe, ale Instytut Monroe nie chce precyzyjnie (narzucać) określonych definicji. Przeciwnie – Instytut Monroe’a chce zachęcić to zaufania swoim procesom (fiz/psych?) w trakcie badania różnych stanów Focus.
Jednakże, myślę że jakaś wiedza i idee czym jest Focus 10 mogą być pomocne, zwłaszcza jeśli wiadomości te przedstawione zostaną w taki sposób, że podeprą (psych) eksperymentatora a nie zaczną sprawiać, że zacznie w te informacje wątpić. Tak samo to, że niektóre idee mogą tłumaczyć czego można się spodziewać, co z kolei może pomóc pozbyć się jakiś lęków, a w niektórych przypadkach pomóc jednostce wejść na odpowiedni tor. Na koniec – są tacy, którzy nie mieli żadnych rezultatów z kasetami Hemi-Sync. Nie jest to czymś rzadkim, i mam nadzieje, że jakikolwiek postęp z taśmami pokryje się jakoś z tym artykułem. By jakoś to zilustrować, i wyjaśnić czemu zainspirowało mnie do napisania tego txt, przedstawię następujący cytat z listu od osoby, która przechodziła program HemiSync.
„Zaczynam czuć, że te taśmy działają na 99.99% ludzi a ja jestem tym 0.01%, który musi obserwować jak Rollercoaster przejeżdża obok a wszyscy inni mają z tego zabawę…. dlaczego pisze ten post? Może dlatego by zapytać się czy są inni którzy mają podobne problemy i są tak samo sfrustrowani – jak sobie poradzili z tym? Czy w ogóle? Kolejnym powodem jest zapytanie: Jakie to uczucie być w Focus 10? Jest opisane „Body asleep/Mind awake”…. ale co to znaczy?! Czy znaczy to ze ciało jest odrętwiałe, czy czuć COKOLWIEK, czy tak jak jest to w przypadku spania na swojej ręce i gdy nie ma opływu krwi i nie można nią poruszyc??”
Następną część skoncentruje na wczesnych oznakach wchodzenia w faze (focus 10) oparte na moich osobistych i innych osób doświadczeniach. Niestety, pomimo moich największych starań, nie mogę obiecać że ten artykuł nie będzie stronniczy. Po prostu nie wiem jak inaczej to napisać. Każde doświadczenie jest unikalne, a pomimo tego że głównie skupiłem się na manifestacjach Focus 10, prawdopodobnie przecenie niektóre fenomeny doradzając innym, ale to ze względu na moje intersy oraz tendencje.
Biorąc powyższe pod uwagę, muszę jeszcze się z czegoś zwierzyć zanim przejdziemy dalej. Przykładanie zbyt dużej uwagi na tego typu wiedze – zwłaszcza wiedzę z „drugiej ręki” – może zniszczyć wysiłek praktykującego te stany. Jest to tendencja lewej półkuli mózgu. „Czy już tam jestem?” „Co w takim razie czuje??” „Co w takim razie będzie za moment???” – tego typu aktywność, to typowa skłonność naszej lewej półkuli, która niestety przeszkadza nam w oddaleniu się od fizyczności.

Docieranie tam
Jakakolwiek postawa „dotarcia tam” jest poważną przeszkodą by nawiązać związek z fazowaniem (Gateway manual, 1980). Odnosi się to zarówno do osiągnięcia focus 10, jak również jako „kop” do postrzegania niematerialnego w tym stanie. (?)
Jest to dobrze zilustrowane w tym poście z TMI-voyagers (From Leva, 1998; str.168-169):
„…doświadczenie to miało mi coś pokazać. Tym czymś było to, że kiedy pracowałem z taśmami a mając już doświadczenia wcześniej, doświadczałem ich własnie wtedy gdy „się nie starałem”. Wiedziałem o tym wtedy, gdyż kiedy następowały zmiany, zdecydowanie nie starałem się i nie robiłem niczego. Po prostu pracowałem z taśmą dla samej pracy z taśmą. Nie spodziewałem się niczego po tych próbach, a tu „bah” i doświadczyłem najprzyjemniejszego zaskoczenia. Po tym doświadczeniu, i cofnięciu się pamięcią, zrozumiałem ze to i wszystko inne osiągnąłem kiedy własnie się „nie starałem”. Po prostu trochę zabrało mi to czasu by połączyć „nie staranie się” z osiągami. Od tego momentu nigdy nie próbowałem mieć żadnych oczekiwań – samo to może Cię uwięzić. Próbowałem przywyknąć do „nie posiadania” oczekiwań, a w mom. w którym znowu zacząłem się starać ponownie kończyłem tam gdzie zacząłem. Po prostu – metoda prób i błędów.” – Michael Smith
Myślę że jest dość ważnym by zrozumieć, że idea „dotarcia tam” wynika z naszych doświadczeń fizycznych w czasie i przestrzeni. Jednakże, dla świadomości, nie ma czegoś takiego jak „Tutaj i teraz”. Możesz powiedzieć: „Wszystko to brzmi bardzo ładnie i filozoficznie, ale z praktycznego pkt., po prostu staram się przejść z jednego stanu i z powrotem, a zatem musi mi się udać”
Ale jak chcesz „dotrzec tam”? Z pewnością nie możesz się tam przejść. Więc jeśli podążasz tą linią rozumowania, co dokłanie będziesz robić by tam dotrzeć? Jest to dokładny problem narzucania czasu i przestrzeni świadomości – idea że musisz cos zrobic!
Wygląda na to, że im mniej robisz, tym łatwiej „dotrzesz tam”. Oczywiście może się tak złożyć ze w ten czy inny sposób zechcesz narzucisz sobie cel podróży. Nie musisz koniecznie chcieć dryfować w morzu świadomości kosmosu. Ale generalnie, jeśli ustalisz swój cel, mniej zrobisz pozniej… łatwiej jest po prostu „dotrzeć tam” (i robić rzeczy na bierząco?).
Nie łap się kurczowo różnych metod ani technik. Przeciwnie - jeśli coś opisuje sukcesy rozwoju poprzez różne odmienne stany świadomości, to dlatego że świadomość nabiera „giętkości” i staje się otwarta na alternatywne formy rzeczywistości. Myślę ze ten stan zwiększonej uwagi, bo istotnie jest to stan, najlepiej jest przedstawiony jako łagodny i delikatny. Nie jest to stan „bezmyśli” czy „bezjestestwa”, ale stan w którym umysł czuje się wygodnie i zrelaksowany bez żadnych presji z Twojej strony.
Więc może najlepiej jest odłożyć wszystkie techniki na bok i po prostu zacząć ćwiczyć samemu relaksacje stanu zwiększonej uwagi, co może być nawet ważniejsze niż relaksacja fizyczna. Ten stan rozszerzonej uwagi po prostu otwiera możliwość doświadczania i nie zadaje pytań czy już „dotarłem tam”. Nie możesz po prostu zmusić się by osiągnąć inny stan.
Często, jeśli znajdujesz trudności to tylko dlatego, że jeszcze nie rozróżniasz procesu mówienia sobie by się zrelaksować a byciem zrelaksowanym. To nie jest jakiś ezoteryczny pomysł, ale bardzo praktyczny i dosłowny.
Uwagi wstępne dotyczące Focus 10
Cała rzecz wprowadzania w przeciwieństwie do klasycznych OOBE polega na koncepcji ograniczonej świadomości sensorycznej i aby móc pozostać w takim stanie, wygodnie i bez strachu.
Co może być bazą startową? Może bycie w stanie osiągnąć stan ograniczonej percepcji sensorycznej, bez żadnych ustalonych celów czy ambicji, być w stanie pozostać na tym poziomie czuwania w Focus 10 przez naprawdę dłuższą chwilę, nauczyć się rozpoznawać ten stan, i czuć się wygodnie z tym stanem. Ważnym jest również by nie ustalać zbyt wielu celów, zwłaszcza tych ambitnych, a raczej po prostu nauczenia się pozostawać w tym stanie.
W zasadzie, nie jest ciężko uzyskać lekki Focus 10 czy doświadczyć podstawowych jego objawów. Co jest znacznie trudniejsze, to uzyskać ten stan bez zbędnej ilości celów, które właściwie mogą nas lekko przerażać (może brzmieć to dziwnie, ale właściwie autor ma racje – cele mogą być „straszne” z pkt. widzenia „trudności”. Przyp. ). Serio! Nie znam zadnej gorszej bariery do osiągnięcia OOBE niż strach! Dlatego jest to tak ważne by się go pozbyć.
Cytat z Monroe (1982, str.29-30) (Niestety są tu wyrazy których za nic nie mogę zrozumieć i ich kontekstu – wiec przetłumaczę to troche innymi slowami – mam nadzieje ze trafnie;) )
Pomyśl o tym gdzie jesteś, jak o rozjaśnianiu ciemnego lasu – nazywamy to Świadomością C1. Zabieramy Cię w głąb lasu, do punktu gdzie jeszcze jesteś w stanie „widzieć” znajome kształtu. Ten punkt jest jakby Kierunkowskazem. Po kilkukrotnych podróżach od początku lasu do Kierunkowskazu, strach powinien zniknąć. Powinieneś wiedzieć, że za każdym razem gdy poczujesz się niewygodnie, źle – możesz bez problemowo wrócić na początek lasu. Dalej w las, gdzie pozostajesz już poza widzeniem „jasności” (tej z początku), nazywamy Focus’em 12. Po kilku podróżach z Focus 10 do 12, strach przed nastepnym zniknie. Nawet jeśli z Focus 12 nie widzisz tej „jasności” z początku lasu, zawsze widzisz Kierunkowskaz Focus10 – a za tym idzie ze wystarczy ze dostaniesz się do Focus10 a stamtąd już prosta droga do domu (C1). (Dalekie Podróże, 1985)

A więc czym jest Focus 10? Jak zostalo wczesniej niechlubnie napisane: Ciało uśpione/umysł obudzony. Jednak jak też wcześniej powiedziałem – nie jest to do końca prawidłowa interpretacja.
Still traveling on the astral plane, is it only in my brain? or is it somethin real. Flying through my mind and soul cannot stop myself.
Avatar użytkownika

Posty: 130

Dołączył(a): Cz maja 01, 2008 7:25 pm

Lokalizacja: Źródło

Post Pn lut 01, 2010 4:47 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

a jesli ktos chcialby pomoc bylo by super;p hehe
Still traveling on the astral plane, is it only in my brain? or is it somethin real. Flying through my mind and soul cannot stop myself.
Avatar użytkownika

Posty: 66

Dołączył(a): Wt lut 16, 2010 5:52 pm

Lokalizacja: ZG

Post Śr lut 24, 2010 10:49 am

Re: Focusy od 10 w zwyz

zabrałam się za małe poprawki Twojego tłumaczenia ( jest na prawde niezłe ale tylko takie 'tycie' poprawki wprowadzę aby łatwiej się czytało tekst, mam nadzieje że Cię tym nie urażę :))
I deklaruję się, że przetłumaczę całość, nie wiem ile mi to zajmie ale postaram się :)
Ona field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought that is where I'll meet you
Avatar użytkownika

Posty: 66

Dołączył(a): Wt lut 16, 2010 5:52 pm

Lokalizacja: ZG

Post Śr lut 24, 2010 11:19 am

Re: Focusy od 10 w zwyz

poprawione tłumaczenie z powyżej :)

Koncepcja fazowania
Dla tych niezapoznanych z poziomami focus’ów, małe tło historyczne. Cała zabawa zaczęła się od Roberta A. Monroe, który to zaczął doznawać mimowolnych doświadczeń poza ciałem (OOBE) w 1957 roku. Te wczesne doświadczenia zostały udokumentowane w jego pierwszej książce „Podróże poza ciałem” (Monroe, 1971). W tym czasie odkrył, że pewne schematy dźwiękowe mogą wpłynąć na różne stany świadomości, co w końcu doprowadziło do utworzenia instytutu Monroe i opatentowania technologii nazwanej Hemi-Sync.

Początkowo jego doświadczenia opisywane były jak wrażenie opuszczania ciała, jednak w poźniejszych latach przybrały nieco inny charakter. Odkrył tzw. „quick-switch”, pozwalający przemieszczać się z jednego miejsca w inne natychmiastowo poprzez rozciąganie czy dosięganie tego miejsca swoją świadomością. W końcu zawiodło to Monroe do przekonania ze drugie ciało, cialo niefizyczne, to nic innego jak „lokalny ruch” (lokalne przemieszczenie się), czyli zwyczajne przyzwyczajenie z doświadczenia fizycznego. Tak wiec, domniemane podłoże filozoficzne stojące za „fazowaniem” sugeruje, że nie ma czegoś takiego jak „opuszczanie ciała”, gdyż świadomość nigdy w rzeczywistości nie jest „w środku ciała”. Wszystkie te doświadczenia składające się na „trans” „hipnozę” „medytację” „oobe” „projekcję astralną” są tylko różnymi odmianami tego samego stanu, podczas którego świadomość jest skupiona w zupełnie inny sposób niż w świecie fizycznym.

Termin fazowania jest metaforą zaczerpnięta z fizyki, która charakteryzuje świadomość jako formę falową, która może być dostrojona lub nie do fizycznej rzeczywistości. Świadomością C-1 lub Pierwotnym fazowaniem, Monroe nazywa całkowite dostrojenie się do fizycznej rzeczywistości (czyli każdy normalny dzień naszego życia). Jak tylko świadomość przesuwa się dalej od fizyczności (oraz zmysłów), świadomość przemieszcza się do innych focusów, czyli innych poziomów skupienia. Pierwszym z takich focus’ów jest Focus 10 – stan uśpionego ciała/obudzonego umysłu.
Osiągnanie Focus 10 jest ułatwione dzięki najróżniejszym taśmom – ułatwiają dostrojenie fal mózgu na odpowiednią częstotliwość pracy (mózg pracuje na różnych częstotliwościach 14-17Hz, 10-14Hz itp. Itd. – stany Alpha, Betha, Thetha czy Gamma). Taśmy te są sprzedawane przez Instytut Monroe jako zestawy kaset czy płyt pod tytułem „Doznanie przejścia”. W szczególności pierwszy zestaw kaset (Wave I) jest ukierunkowany na wywołanie stanu focus 10, podczas gdy kolejne serie (Wave II, III i IV) stopniowo przesuwają fazę coraz dalej od fizyczności. Poziomy skupienia są następujące:
Focus10: Umysł obudzony/ciało uśpione
Focus12: Stan wyostrzonej uwagi
Focus15: Stan braku czasu
Focus21: Granica czasu i przestrzeni gdzie jest możliwość kontaktu z innymi systemami energetycznymi
Jest ważnym by zrozumieć, że te poziomy (ich klasyfikacja) są jedynie drogowskazem, wskazówką, która ma bliżej określić stan w jakim się znajdujesz.
Nie istnieje focus 14 czy 16, jednakże poza focusem 21 istnieje jeszcze kilka poziomów skupienia, na których są systemy wierzeń terytorialnych, czyli plany astralne, ale „Doznanie przejścia” jest platformą startową, do tego abyś mógl explorować dalsze plany na własną rękę. Aby uzyskać więcej infromacji odwiedź stronę Instytutu Monroe: http://www.monroeinstitute.org.




Cel tego tekstu
A więc jaki jest cel tego artykułu? W czasie gdy eksplorowałem Focus 10, odkryłem ze nie ma wiedzy na temat tego stanu – szukając na Internecie nie znajdziecie więcej prócz tłumaczenia ze Focus 10 to „Ciało uśpione / umysł obudzony”. Może i nie jest to samo w sobie złe, ale Instytut Monroe nie chce precyzyjnie narzucać określonych definicji, wskazywać co jest a co nie jest możliwe na określonym stanie skupienia. Przeciwnie – Instytut Monroe’a chce zachęcić was do ufania własnemu doświadczeniu.
Jednakże, myślę że jakaś wiedza i idee czym jest Focus 10 mogą być pomocne, zwłaszcza jeśli te wiadomości pomogą mu zaufać we własne doswiadczenie i odwieść od zwątpienia. Tak samo to, że niektóre idee mogą tłumaczyć czego można się spodziewać, co z kolei może pomóc pozbyć się jakiś lęków, a w niektórych przypadkach pomóc jednostce wejść na odpowiedni tor. Na koniec – są tacy, którzy nie mieli żadnych rezultatów z kasetami Hemi-Sync. Nie jest to czymś rzadkim, i mam nadzieje, że ten artykuł choć trochę pomoże takim osobom postawić krok w przód. Aby wyjaśnić co zainspirowało mnie do napisania tego artykułu, przedstawię następujący cytat z listu od osoby, która przechodziła program HemiSync.
„Zaczynam czuć, że te taśmy działają na 99.99% ludzi a ja jestem tym 0.01%, który musi obserwować jak Rollercoaster przejeżdża obok a wszyscy inni mają z tego zabawę…. dlaczego pisze ten post? Może dlatego by zapytać się czy są inni którzy mają podobne problemy i są tak samo sfrustrowani – jak sobie poradzili z tym? Czy w ogóle? Kolejnym powodem jest zapytanie: Jakie to uczucie być w Focus 10? Jest opisane „Body asleep/Mind awake”…. ale co to znaczy?! Czy znaczy to ze ciało jest odrętwiałe, czy czuć COKOLWIEK, czy tak jak w przypadku spania na swojej ręce i gdy nie ma odpływu krwi i nie można nią poruszyc??”

Następną część skoncentruje na wczesnych oznakach wchodzenia w faze (focus 10) oparte na doświadczeniach moich i innych osób. Niestety, pomimo moich największych starań, nie mogę obiecać że ten artykuł nie będzie stronniczy. Po prostu nie wiem jak inaczej to napisać. Każde doświadczenie jest indywidualne, a pomimo tego że głównie skupiłem się na manifestacjach Focus 10, prawdopodobnie przecenie niektóre fenomeny doradzając innym, ale to ze względu na moje zainteresowania oraz tendencje.
W związku z powyższym, muszę jeszcze dodać małą uwagę o przykładaniu zbyt dużej wagi do wiedzy, szczególnie tej z ”drugiej ręki”, która może zniszczyć wysiłek praktykującego te stany. Jest to tendencja lewej półkuli mózgu. „Czy już tam jestem?” „Co w takim razie czuje??” „Co w takim razie będzie za moment???” – tego typu aktywność, to typowa skłonność naszej lewej półkuli, która niestety przeszkadza nam w oddaleniu się od fizyczności.

Docieranie tam
Jakakolwiek postawa „dotarcia tam” jest poważną przeszkodą by nawiązać związek z fazowaniem (Gateway manual, 1980). Odnosi się to zarówno do osiągnięcia focus 10, jak i do początków postrzegania pozazmysłowego w tym stanie.
Jest to dobrze zilustrowane w tym poście z TMI-voyagers (From Leva, 1998; str.168-169):
„…doświadczenie to miało mi coś pokazać. Tym czymś było to, że kiedy pracowałem z taśmami a mając już doświadczenia wcześniej, doświadczałem ich własnie wtedy gdy „się nie starałem”. Wiedziałem o tym wtedy, gdyż kiedy następowały zmiany, zdecydowanie nie starałem się i nie robiłem niczego. Po prostu pracowałem z taśmą dla samej pracy z taśmą. Nie spodziewałem się niczego po tych próbach, a tu „bah” i doświadczyłem najprzyjemniejszego zaskoczenia. Po tym doświadczeniu, i cofnięciu się pamięcią, zrozumiałem ze to i wszystko inne osiągnąłem kiedy własnie się „nie starałem”. Po prostu trochę zabrało mi to czasu by połączyć „nie staranie się” z osiągami. Od tego momentu nigdy nie próbowałem mieć żadnych oczekiwań – ale to też może Ci przeszkodzić. Próbowałem przywyknąć do „nie posiadania” oczekiwań, a w mom. w którym znowu zacząłem się starać ponownie kończyłem tam gdzie zacząłem. Po prostu – metoda prób i błędów.” – Michael Smith

Myślę że jest dość ważnym by zrozumieć, że idea „dotarcia tam” wynika z naszych doświadczeń fizycznych w czasie i przestrzeni. Jednakże, dla świadomości, nie ma czegoś takiego jak „Tutaj i teraz”. Możesz powiedzieć: „Wszystko to brzmi bardzo ładnie i filozoficznie, ale z praktycznego punktu widzenia., po prostu staram się przejść z jednego stanu i z powrotem, a zatem musze się tam jakoś dostać”

Ale jak chcesz „dotrzec tam”? Z pewnością nie możesz się tam przejść. Więc jeśli podążasz tą linią rozumowania, co dokłanie będziesz robić by tam dotrzeć? Jest to dokładny problem narzucania czasu i przestrzeni świadomości – idea że musisz cos zrobic!

Wygląda na to, że im mniej robisz, tym łatwiej „dotrzesz tam”. Oczywiście może się tak złożyć ze w ten czy inny sposób zechcesz narzucisz sobie cel podróży. Nie musisz koniecznie chcieć dryfować w morzu świadomości kosmosu. Ale generalnie, jeśli już ustalisz swój cel lub miejsce podrózy to im mniej się będziesz po tym starać tym łatwiej tam po prostu dotrzesz.
Nie łap się kurczowo różnych metod ani technik. Przeciwnie - jeśli coś opisuje sukcesy rozwoju poprzez różne odmienne stany świadomości, to dlatego że świadomość nabiera „giętkości” i staje się otwarta na alternatywne formy rzeczywistości. Myślę ze ten stan zwiększonej uwagi, bo istotnie jest to stan, najlepiej jest przedstawić jako łagodny i delikatny. Nie jest to stan „bezmyśli” czy „bezjestestwa”, ale stan w którym umysł czuje się wygodnie zrelaksowany bez żadnych presji z Twojej strony.

Więc może najlepiej jest odłożyć wszystkie techniki na bok i po prostu zacząć ćwiczyć samemu relaksacje stanu zwiększonej uwagi, co może być nawet ważniejsze niż relaksacja fizyczna. Ten stan rozszerzonej uwagi po prostu otwiera możliwość doświadczania i nie zadaje pytań czy już „dotarłem tam”. Nie możesz po prostu zmusić się by osiągnąć inny stan, a raczej wypracować pewne poczucie łagodności wobec całego procesu fazowania.

Często, jeśli znajdujesz trudności to tylko dlatego, że jeszcze nie rozróżniasz procesu mówienia sobie by się zrelaksować a byciem zrelaksowanym. To nie jest jakiś ezoteryczny pomysł, ale bardzo praktyczny i dosłowny.

Uwagi wstępne dotyczące Focus 10
Cała rzecz wprowadzania w przeciwieństwie do klasycznych OOBE polega na koncepcji ograniczonej świadomości sensorycznej i umiejętności aby pozostać w takim stanie, wygodnie i bez strachu.

Co może być bazą startową? Może nią być umiejętność osiągnięcia stanu ograniczonej percepcji sensorycznej, bez żadnych ustalonych celów czy ambicji, być w stanie pozostać na tym poziomie czuwania w Focus 10 przez naprawdę dłuższą chwilę, nauczyć się rozpoznawać ten stan, i czuć się wygodnie z tym stanem. Ważnym jest również by nie ustalać zbyt wielu celów, zwłaszcza tych ambitnych, a raczej po prostu nauczenia się pozostawać w tym stanie. Jeśli ustawisz sobie poprzeczkę za wysoko, odłoż swoje ambitne plany na bok a za cel obierz sobie poczucie wygody i ograniczenia zmysłowego.
W zasadzie, nie jest ciężko uzyskać lekki Focus 10 czy doświadczyć podstawowych jego objawów. Co jest znacznie trudniejsze, to uzyskać ten stan bez zbędnej ilości celów, które właściwie mogą nas lekko przerażać (może brzmieć to dziwnie, ale właściwie autor ma racje – cele mogą być „straszne” z pkt. widzenia „trudności”. Przyp. ). Serio! Nie znam zadnej gorszej bariery do osiągnięcia OOBE niż strach! Dlatego jest to tak ważne by się go pozbyć i przedłuzac swoją umiejętność utrzymywania stanu pozazmysłowego.
Cytat z Monroe (1982, str.29-30) (Zaproponuje swoje tłumaczenie bo widzę że miałeś kłopoty ;))
„Wyobraź sobie, że znajdujesz się na polanie w środku ciemnego lasu – nazywamy to świadomością C1. Następnie zabieramy Cię do miejsca w lesie, z którego wciąż możesz widziec znajomą polanę. Ten punkt to kierunkowskaz (focus 10). Po kilkakrotnym przemieszczaniu się od polanki do punktu kierunkowskazu znika strach. Stojąc przy kierunkowskazie do focusa 10 masz komfort że zawsze możesz wrócić na polankę jeśli z jakiegoś powodu poczujesz się źle. Następny punkt znajduje się w głebi lasu, a polanka jest prawdopodobnie poza zasięgiem wzroku. Ten punkt nazywamy focus 12. Po kilku podróżach z punktu kierunkowskazu do punktu focus 12 strach zniknie. Masz komfort, że nawet jeśli nie widzisz już polanki (C1) to wciąż możesz wrócić do kierunkowskazu a stamtąd na polankę. Proces ten jest przydatny w explorowaniu kierunkowskazów coraz dalszych i dalszych, bez limitu (Dalekie Podróże, 1985)
Ona field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought that is where I'll meet you
Avatar użytkownika

Posty: 66

Dołączył(a): Wt lut 16, 2010 5:52 pm

Lokalizacja: ZG

Post Śr lut 24, 2010 1:47 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

Część druga tłumaczenia (bo artykuł mnie zafascynował i nie mogłam się oderwać ;))
Resztę przetłumaczę i zamieszczę na weekend, pozdrawiam :)


-----------------------------------------------------------------
A więc czym jest focus 10? Jak już powiedziałem, nazywany jest on stanem ciało uśpione/umysł obudzony. Jednakże ten termin jest poważnie nietrafiony. Monroe przedstawia swój rozbudowany opis w „Dalekich podróżach”:
Focus 10. Uproszczona definicja to umysł rozbudzony/ciało uśpione. Umysł jest nieco poza fazą normalnego fizycznego stanu obudzenia. Jest to stan gdzie wszystkie 5 zmysłów zdają się być słabsze, co jest jednocześnie początkiem obiektywnego odbioru pola energetycznego

Oczywiście idea zredukowanej percepcji sensorycznej jest znacznie bardziej odpowiednia do zdefiniowania Focus 10 niż idea ciała całkowicie uśpionego. Przecież jak byśmy słyszeli werbalne przekazy Monroe’a z taśmy gdyby nasze ciało było całkowicie uśpione? A więc wczesne stadia Focusa 10 związane są z redukcją odbioru zmysłowego, co nie jest takie trudne do osiągnięcia. Kiedy zmysł dotyku zdaje się wyciszony, percepcja ciała jest przymglona, wciąż w jakimś stopniu czujesz ciało ale nie tak jak zazwyczaj. Skupiając się na tym jesteś już bardzo blisko Focusa 10. To nie tak, że całe doświadczanie ustaje, nie musisz się wgłębiać, wyobrażać sobie bycia w Focusie 10. Kluczem jest zauważenie jak percepcja zmysłowa się obniża a także poczucie całkowitej wygody w tym stanie.

Teraz spróbuj, zgodnie z metaforą Monroe’a, spojrzeć na polankę (swoje ciało), która może zdawać się lekko oddalona ale wciąż dostępna. Oczywiście możesz przesunąć skupienie i podążać dalej, ale kluczem jest wyciszenie odbierania zmysłowego.

Ta wyciszona sensoryczna percepcja zmysłu ruchu jest czymś innym niż odrętwienie ciała z powodu niewłaściwej cyrkulacji krwi. Pomimo, że wrażenie jest podobne, łatwo to odróżnić. Będąc w Focusie 10 dotnij bądź porusz palcem a zmysł dotyku natychmiast powróci. W przeciwieństwie do tego, w stanie odrętwienia powrót zmysłu dotyku zajmie około 30-60 sekund, gdyż najpierw muszą zostać wystymulowane zakończenia nerwowe.

Niektórzy ludzie nie zgadzają się z tą definicją. Utrzymują oni, że będąc w Focusie 10 nie czujemy ciała, a jesteśmy zawieszeni w próżni, mając przed oczyma ciemność. Zgodziłbym się z tym gdyby nie to że to właśnie wyciszony zmysł dotyku, a nie totalny zanik zmysłów, często charakteryzuje Focusa 10.

Sposobem ułatwiającym fazowanie jest zaakceptowaniu faktu, że faza pojawia się jako ciągłość i nawet w obrębie określonego poziomu skupienia wszystko jest kwestią stopnia fazy. A więc zamiast trzymania się definicji czy opisów najlepiej jest przyjąć, że Focusa 10 można doświadczyć na różnych stopniach głębokości.

Przyjrzyjmy się teraz pewnym wyznacznikom Focusa 10, które przeważnie idą w parze z opisanym już wyciszonym stanem zmysłu dotyku.

Na przedsionku
Wyznaczników tu opisanych możesz się spodziewać we wczesnych etapach swoje praktyki.

Najprawdopodobniej najmniej skomplikowanym wyznacznikiem tego czy znajdujesz się już w Focusie 10 jest to, że inaczej odczuwasz swoja świadomość. Odczuwa się tu różnicę w porównaniu z normalną, codzienną świadomością która koncentruje się na podwyższonym odczuwaniu spójności i równowagi. Stan ten został dobrze ujęty w poniższym fragmencie:

Odkryłem że w Focusie 10 nie jestem tylko rozluźniony fizycznie ale także emocjonalnie. Coś na kształt odczucia, które mamy po przebudzeniu się ze spokojnego snu, przez moment odczuwamy ten stan zrelaksowania umysłowego. Każde zakłocenia po prostu odsuwam albo robię z nich użytek (pewnego razu mucha rozpraszała mnie niczym jazgoczący jambo-jet, ale zrobiłem z tego użytek i wykorzystałem ten dźwięk aby przesunąć percepcję i zwizualizować latanie po swoim pokoju). Moja świadomość chwieję się trochę w Focusie 10, myslę ze spowodowane jest dość irytującym życiowym nawykiem zasypiania. Doświadczyłem także uczucia, jakbym był obudzony i pomyslałem że po prostu mi się nie udało a w rzeczywistości odkryłem że jestem ciągle w F10.
- Spiral

Kolejna relacja związana z doświadczaniem głębokiej mentalnej i fizycznej relaksacji:
F10 jest jednym z najgłębszych stanów fizycznego spokoju jakiego dane mi było doświadczyć. Staje się to niezwykle łatwe do osiągniecia. Zwyczajna próba trenowania ciała aby głęboko spało gdy jednocześnie twój umysł jest obudzony i czujny jest jak cudowne uderzenie które zdaje się mieć właściwości nie tylko lecznicze ale także przygotowujące do dalszej duchowej pracy . Uczucie to jest rozpoznawalne i osiągalne, duchowy poziom świadomości, zupełnie jak prawa i lewa dłoń pianisty albo jak marzyciel wkraczający w doczesny, ziemski świat.

Kolejnym dość stałym wczesnym wyznacznikiem F10, choć nie zawsze obecnym, jest rześka i jasna świadomość. To nie jest to samo co stan bycia obudzonym (jak wskazuje na to definicja F10) ale raczej jest to obudzenie świadomości w większym stopniu niż w realu. Myślę, że ciekawy jest fakt jak ta rześka świadomość się pojawia. Przeważnie mamy do czynienia z nagłym włączeniem się do tego stanu, który jest kontrastem do świadomości snu. Czasami temu włączeniu mogą towarzyszyć obrazy czy wrażenia reprezentujące nagłą zmianę świadomości, tak jakbyśmy byli w świecie snu przed wejściem do F10. Przypominam sobie sytuację, jak spędziłem cały dzień na podlewaniu ogrodu, co wymagało ode mnie przeciągania węża przez cały ogród. Kiedy tego wieczoru ćwiczyłem F10 i poczułem jak przesuwam się do niego ze stanu sennego otępienia, ujrzałem nagły obraz siebie targającego węża ogrodowego w inny obszar ogrodu. W tym samym czasie poczułem jak moja świadomość zakotwicza się w F10. Świadomość była jasna i rześka od tego momentu.
Chciałbym podkreślić, że pomimo tej charakterystycznej cechy rześkiego umysłu, nie jest ona zawsze obecna. Czasem umysł zdaje się być ledwo obudzony. Jednak wciąż towarzyszy temu poczucie wzrastającej spójności i stabilności świadomości (w porównaniu z realem). W przypadkach braku rześkości świadomości odkryłem, że łatwiej jest mi wizualizować i zdawało się mieć to większe znaczenie niż zwyczajne pozazmysłowe myśli i obrazy w których dryfujemy do krainy snu. Brak tej rześkości może być związany z fizycznym czy mentalnym zmęczeniem. A więc miejcie na uwadze ze ten wyznacznik jest niestały i nie próbujcie do niego dążyć na siłę. W końcu musisz przenieść się na głębsze rejony a to wiąże się z możliwością utraty świadomości i czujności. Nie zagłębiaj się jednak za mocno w ten rejon gdyż zaśniesz, a każde przesunięcie w F10 powinno być doświadczone świadomie.

Podejrzewam, że większość z was będzie w stanie doświadczyć tych wczesnych wyznaczników F10 w sposób dość regularny w przeciągu jednej do 20 godzin ćwiczeń.
W końcu gdy czytamy raporty ludzi doświadczających F10 to często te wyznaczniki sa wspomniane. Jednak odczuwając je miej na uwadze, że jesteś tylko na początku wielkiej strefy F10, a głębsze stany są dostępne po dużej dawce praktyki.

Za każdym razem gdy myślisz ze już dalej nie możesz się zagłębić w F10 a dalej ćwiczysz, to przekonasz się że byłeś w błędzie. Wiele razy.

Prawdziwe rozdanie: Głęboki F10
Głębszy F10 reprezentuje dalszą fazę, coraz dalej od fizyczności, która zawiera w sobie coraz wyraźniejszą redukcję zmysłu czucia. Będziesz wiedział kiedy jesteś na drodze ku głębszemu F10, bo Twoje członki nie będą dla Ciebie wyraźne. Przykładowo: możesz mieć wrażenie że Twoja ręka leży przeciwlegle zamiast równolegle do ciała. Nie chce tutaj sugerować że to już jest stan poza ciałem, raczej nazwałbym to efektem ubocznym redukcji zmysłu czucia. Wystarczy rzec, iż gdy te wrażenia wystapią to jesteś blisko F10. Jednak znowu musze podkreślić, że aby iść dalej musisz mieć otwartą świadomość.

Skupianie świadomości na jednym obiekcie (na przykład na ciele) nie jest dobrym pomysłem. Świadomość potrzebuje wolności aby się przemieszczać. Skupienie do środka jest idealnym sposobem na uzyskanie tej wolności. Nie staraj się utrzymywać świadomości w jednym punkcie (czy to ciemność przed oczyma, czy Twoje ciało), lecz postaraj się poruszać w swoim umyśle w sposób wolny, samonapływający. Jest jakiekolwiek cielesne wibracje albo inne sensacje energetyczne wystąpią, zawsze możesz powrócić do „cielesnego punktu widzenia”

Gdy zmysł czucia coraz bardziej się oddala, możesz nagle czuć że istniejesz tylko w swojej „głowie”. Jeśli miałeś jakieś problemy z nagłym przełykaniem śliny czy odwróceniem uwagi od oddechu, to nie powinno Ci już przeszkadzać w głębszym F10. W tym punkcie Twoje ciało naprawdę śpi, Twoje zmysły też. Uczucie bycia w ciele zastępowane jest wrażeniem bycia „w głowie”, przez co głowa może Ci się wydawać ogromna. Wciąż możesz skupić się na swojej fizycznej pozycji czy na czymkolwiek związanym z ciałem fizycznym ale nie skupiaj się na tym za długo.

Ta świadomość bycia w „głowie” z małą świadomością ciała może przyjść niespodziewanie. Jeśli jesteś świadomy przechodzenia do F10 całkowicie, te przejścia do innych stanów świadomości często opisywane sa jako zwężanie i rozszerzenie świadomości i dalsze towarzyszące temu stabilizowanie świadomości w kierunku ciemności jaką masz przed oczami. Jest to raczej łagodne przejście do F10 ale możliwe jest też że przeniesiesz się prosto do F12 z pominięciem wszystkiego w miedzyczasie.

Kiedy już osiągniesz w pełni stan F10, powinno Ci towarzyszyć uczucie jakby Twoja cała świadomość była o wiele bardziej skupiona niż wczesniej. Docenisz znaczenie terminu „poza fazą” jak już tego dokonasz.

Pamietaj, że ekspansja świadomości może być dokonana za pomocą wielu innych, pośrednich form symbolicznych (wznoszenie i opadanie, ekspansja granic ciała itp.). A więc kolejną cechą charakterystyczną dla głębokiego F10 jest zmniejszony wpływ zmysłu dotyku i czucia w odniesieniu do fizycznych granic ciała. Może temu towarzyszyć uczucia niedopasowania z ciałem fizycznym, a także wrażenia ruchowe takie jak wznoszenie, opadanie, kurczenie czy rozszerzanie. Dodatkowo możecie odczuwać jakbyście byli lekko ponad (lub pod) ciałem a nie w nim bezpośrednio.

W tym stanie obrazy czy inne wrażenia nie zawsze pojawiają się automatycznie. Ciemność przed oczami nie jest wcale inna od tej którą dostrzeżesz jak w tym momencie zamkniesz oczy. To wskazywałoby na stan, w którym zmysł czucia jest odcięty ale zmysł wzroku wciąż aktywny, przez co wciąż będziesz miał poczucie swojego fizycznego położenia, nie doświadczysz unoszenia się czy dryfowania gdzieś ponad ciałem.

Trzeba zaznaczyć, że głęboki F10 to doświadczenie zupełnie oddzielony od fizyczności, a ludzie często zakładają że tam byli podczas gdy to nieprawda. W rzeczy samej, większość ludzi którym się to udało dokonało tego bez wyraźnego rozpoznania tego rejonu. Można to porównać do przebywania w dziewiczym, nie odkrytym terytorium, nawet jeśli proces myślowy jest wciąż taki sam.

Częstym jest poczucie niemożności wyfazowania głębiej w F10, pomimo bycia już dość głęboko na przedsionku już czegoś innego. Jeśli poczujesz zmęczenie a będziesz w stanie wciąż utrzymywać świadomość i czujność, możesz zauważyć braki w mentalnych zdolnościach. Będzie się to pojawiało z doświadczeniem, aż w końcu zaczniesz odczuwać przedsionek F12 – bardziej rozszerzonego stanu świadomości.

W F10 zmysł wzroku jest wciąż aktywny (pomimo zamkniętych oczu), a to prowadzi nas do następnego punktu dyskusji: Percepcji wzrokowej w F10.
Ona field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought that is where I'll meet you
Avatar użytkownika

Posty: 66

Dołączył(a): Wt lut 16, 2010 5:52 pm

Lokalizacja: ZG

Post Śr lut 24, 2010 10:02 pm

Re: Focusy od 10 w zwyz

Percepcja wizualna w F10
Jak dotąd skupiłem się na ‘zwyczajnych’ doznaniach w F10. Zrobiłem to dlatego, że (zwłaszcza na wczesnych poziomach) zupełnie możliwym jest bycie w F10 bez doświadczania nadzwyczajnych wrażeń wizualnych. Pomimo tego, że doznanie wizualne nie zawsze jest łatwe, jest z pewnością możliwe i o wiele łatwiejsze w F10 niż w C1 czy innych stanach świadomości. Zasugerowałbym jednak rozpoczęcie praktyki wizualnej dopiero po osiągnięciu głębokiego F10, gdyż ryzyko zaśnięcia w przeciwnym razie jest dość wysokie (wizualizacje są podobne do hipnagogów sennych). Co wiecej, prawdopodobne jest przegapienie stanu F10 (mniej więcej zlokalizowanego pomiędzy stanem obudzenia a nieświadomym snem) z powodu przejścia przez niego w tempie którego nawet nie zauważymy.

W obrębie F10 delikatne przesunięcie fazy może być odczuwalne bardzo subtelnie jak już zaczniesz zakotwiczać się poprzez percepcję wizualną. Czy kiedykolwiek miotałeś i rzucałeś się na łóżku próbując zasnąć kiedy nagle mentalne głosy i niepokój dopadły Cię i byłeś w stanie bardzo wyraźnie obserwować wizualizacje bez utraty czujności? Ta łatwość w postrzeganiu wizualnym jest właśnie subtelnym przesunięciem fazy w obrębie F10. W sposób naturalny napotkasz te obrazy podczas stanu relaksu świadomości w głąb F10. Zamiast świadomego wpatrywania się w ciemność przed oczyma, po prostu odpręż swoją świadomość w łagodny, rozlany sposób.

Kiedy już będziesz w stanie utrzymać głęboki F10, zalecana jest aktywna rola w stosunku do tych obrazów. Pamiętaj jednak, że ta aktywna rola jest wciąż łagodnym, rozmytym i delikatnym ruchem świadomości. Wszystko inne niepotrzebnie cię tylko rozproszy i ‘wyrzuci’ z F10 a wszystko co ujrzysz to ciemność przed oczyma.

Co jest Twoim ulubionym doznaniem? Niektóre z moich ulubionych to patrzenie na drzewa, oddalone i ogromne krajobrazy naturalne, krajobraz morski czy piękne posiadłości i domy. Będąc w F10 (czy to płytkim czy głębokim) zacznij się bawić w ‘widzenie’ swoich ulubionych obrazów. Nie twórz scenerii w sensie kreatywnej wizualizacji. Nie buduj obrazu, próbuj raczej go ujrzeć na chwilkę, jakby pojawiał się znikąd. Nie próbuj go utrzymać na siłę, jest on ulotny, nie próbuj też uczynić go bardziej żywym. Przejdź do następnego, wczesniej czy poźniej, jeśli będziesz się trzymał tego procesu, faktycznie ujrzysz swoją ulubioną scenerię. Taką, która naprawdę pojawi się z nikąd. Na początku mogą to być tylko migawki, ale jak już ujrzysz, na przykład drzewo, które nie pochodzi z Twojego umysłu ale z zewnątrz, to ćwiczenie stanie się emocjonujące i zabawne.

Możesz doświadczyć tzw. Efektu jo-jo. Możesz przesunąć się na wpół-świadomy obszar gdzie pojawi się niejasny obraz i jak tylko zaczniesz dostrzegać przesuniesz się z powrotem tam gdzie zacząłeś. Jednakże w pewnym momencie zaczniesz doświadczasz kilku rzeczy. Na początku będzie coraz łatwiej Ci się zrelaksować do tego stopnia aby doświadczać wizualizacji. Następnie odkryjesz, że stajesz się coraz bardziej świadomy podczas doświadczania obrazów. Nie tak świadomy jakbyś chciał, ale będziesz wiedział że przesuwasz się gdzieś, gdzie doświadczasz zarówno synchronizacji myśli, intencji i emocji jak i wizualizacji. Sceny, obrazy zaczną naturalnie i spontanicznie naśladowac Twoje wzrory myślowe, emocje i obawy. Często też znajdziesz w nich odpowiedź na pytania siedzące w Twojej głowie.

Stopniowo będziesz w stanie widzieć wizualizacje coraz dłużej, utrzymując w tym samym czasie poczucie siebie samego podczas ich oglądania. Możesz także czuć przesuwanie w głąb i poza wizualizacje z łatwością i szybkością. Oczywiście te obrazy wizualne pojawiają się tylko wtedy gdy świadomość jest zrelaksowana, bez robienia czegokolwiek by je wywołać. Więc jeśli Twoja uwaga w F10 skupia się na ciemności przed oczyma albo na jakikolwiek innym zmyśle Twojego ciała, mało prawdopodobne jest doświadczenie czegokolwiek. Zamiast tego spróbuj zapomnieć o czymkolwiek fizycznym na jakiś czas.

Co tak naprawdę robisz w tym procesie? Przyjmujesz aktywną postawę i czyste zamiary wobec wewnętrznych czynności, które pozornie są niezwiazane z Tobą. Innymi słowy, tworzysz funkcjonalną więź pomiędzy swoim obudzonym umysłem a niefizycznymi energiami. Obrazy które ujrzysz mogą być mało informacyjne czy mało przydatne na początku. Ta funkcjonalna więź to tylko pierwszy punkt wyjścia.

Innym sposobem na zrozumienie tego zagadnienia jest to, że starasz się ustanowić współdziałanie pomiędzy akcją a percepcją, czyli taki stan świadomości, gdzie twoja intencja bezpośrednio koresponduje z doznaniami i reakcjami. To zjawisko zostało opisane tak:

Każdy konflikt pomiędzy robieniem czegoś a byciem tam w istotcie, czy pomiędzy aktywnym i pasywnym stanem jest rozwiązywany w F10. Działanie i bycie jest połączone, nazywamy to synchronizacją, czy współdziałaniem pomiędzy myślą a czynem, pomiędzy wyobraźnią a rzeczywistością, pomiędzy nami samymi a wszechświatem. W F10, zarówno poważne jak i zabawne aspekty samopoznania także się łączą, wysiłek i zabawa nie są już ze sobą w konflikcie. Wchodzisz i płyniesz, zrzucasz wszelkie brzemię, serio, baw się!! (Gateway manual, 1980)

Przez jakiś czas wydawało mi się, że wspołdziałanie myśli i czynu było wysoko wyolbrzymioną cechą charakterystyczną F10. Zdaje się, że byłem w błedzie, gdyż to współdziałanie staje się coraz bardziej widoczne gdy zaczynasz relaksować swoją świadomość a nie gdy utrzymujesz ją w określonej pozycji. Ten typ współdziałania (szczególnie na początku praktyki) nie jest generalnie tak gwałtowny jak w innych stanach skupienia, w F21 współdziałanie myśli i czynu to główna cecha charakterystyczna. Jednak mądrze jest ćwiczyć ją już na F10, gdyż to pomoże w doświadczaniu dalszych focusów. Przyzwyczaj się do tego, że proste jasne myśli mogą mieć swój rezultat w natychmiastowej percepcji (w F10) i ucz się powoli rozróżniać myśl od zamiaru, abyś się nie rozpraszał na wyższych stanach. F10 jest dobrym i wygodnym miejscem do rozpoczęcia.

Skąd się biorą te obrazy? To zależy. Jeśli nie masz określonego zamiaru to obrazy w F10 są głównie odbiciem bieżących trosk i myśli. Jest to bardzo ciekawe zjawisko i można się z niego wiele nauczyć jeśli tylko zdasz sobie sprawę z zależności pomiędzy myślami a percepcją. Jeśli jednak jesteś nieswiadomy związku pomiedzy nimi, nie tylko będziesz źle interpretował większosc obrazów, ale także nie będziesz czuł nad nimi żadnej kontroli.

Bądź kreatywny. F10 to idealne miejsce do pokonania swoich lęków jak tylko zdasz sobie sprawę że to Ty masz kontrolę!

Jeśli zadajesz konkretne pytanie to spodziewaj się że obrazy będą o wiele bardziej znaczące i potencjalnie przesączone informacjami. Poziomy skupienia są zaledwie punktem odniesienia, od których zaczynasz swoją explorację. Na przykład, po pojawieniu się obrazów, jaka jest Twoja pozycja w której się w danym momencie znajdujesz? Jak się zaczniesz nad tym zastanawiać to przeważnie wtedy znajdziesz się z powrotem w F10. Więc ogólnie rzecz biorąc, zobaczyłeś obrazy dzięki wyjściu poza i powróceniu do F10, bez różnicy gdzie te obrazy mogły być faktycznie ‘ulokowane’.

Warto wspomnieć o jeszcze jednym, ostatnim aspekcie wizualizacji. Nie bądź zaskoczony gdy podczas ćwiczeń wizualizacyjnych znajdziesz się w F12 zamiast w F10. Generalnie zaczynając zakotwiczanie w niefizycznej, wizualnej scenerii często zdarza się też doświadczać lekkiego zjawiska ‘stroboskopowego światła’ lub innych wrażeń. Nie jest to zaskakujące, gdyż moim zdaniem, F12 jest związany z odcięciem zmysłu percepcji wzrokowej, a więc efekty te są po prostu odwierciedleniem zmiany świadomości, jaka może nastąpić gdy przedłużasz swój proces oglądania obrazów w F10. Alternatywnie, możesz się znaleźć z powrotem w F10, wpatrując się w druwymiarową ciemność jaką masz przed sobą i nagle odkryć jak znacząco stan F10 się pogłębia.

A więc praktyka wizualizacyjna w F10 służy kilku celom. Poza tym, że możesz znaleźć wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, może też przesunąć Cię jeszcze dalej , do F12. W rezultacie możesz zapragnąć wejść do F12 bez takich sztuczek, po prostu gładko przeniknąć tam z głębokiego F10 (bez pomocy wizualizacji).

Oczywistym jest, że jest o wiele więcej percepcji poza wizualną w F10 które są równie ważne.

Inne kanały percepcji w F10.

Poza obrazami wizualnymi, poradnik przejścia (1980) wyznacza kilka szerokich różnic pomiędzy różnymi typami niefizycznych energii, które mogą być napotkane w F10. Najczęściej spotykane są wrażenia ruchowe. Jak już wspomniałem, moim zdaniem większość tych wrażeń są rezultatem redukcji zmysłu czucia. Ambiwalentnie przyjmuję teorię jakoby istniało energetyczne ciało odpowiedzialne za te doznania i nie uważam aby praca z energią była tu przydatna. Zwiazek pomiędzy utratą zmysłu czucia a wrażeniami energetycznymi jest zbyt oczywisty. Przykład: czy nie układa się to w logiczną całość, że w głębokim F10 doświadczysz czasami uczucia opadania czy wznoszenia się, skoro zmysł czucia nie jest za to odpowiedzialny? Tak czy siak, możecie się nie zgodzić, ale przynajmniej możemy się zgodzić z istnieniem tych doznań a ich interpretacja pozostaje kwestią otwartą.

Oto opis wrażeń ruchowych sporządzony przez Instytut Monroe:
Jedną z metod percepcji jest różnica kinestetyczna (wrażenia które zdają się być fizyczne). Zwróć uwagę na swoje ciało i poczuj delikatne wrażenie. To wrażenie może być związane z ruchem: opadanie, unoszenie się, toczenie, zjeżdżanie, bujanie. Możesz poczuć wrażenie ‘elektryczne’, mrowienie czy wibracje. Możesz też poczuć swędzenie, pulsowanie, ciśnienie albo zmianę temperatury” (Gateway Manual, 1980)

Myśle, że większosc osób praktykujących OOBE są z tymi doznaniami zaznajomieni, albo przynajmniej słyszeli o nich niejednokrotnie. Warto tu jednak wspomnieć, że bardziej wyraźne doznania ruchowe są częste w głębszym F10, podczas gdy w lżejszym F10 występują krótsze i mniej intensywne. Jednak nie są zawsze obecne.

Wrażenia kinestetyczne powodują całkowity zanik czucia granic ciała fizycznego. A więc powodują uformowanie zupełnie nowych granic ciała na kształt jajka wokół naszego ciała fizycznego. Z mojego punktu widzenia, to nie jest tak zwane ‘drugie ciało’ ale raczej pole które zdaje się otaczać nasze ciało fizyczne. Jest to takie uczucie jakbyście dryfowali we wnętrzu wielkiego balonu którego granice są mniej więcej w odległości 3 metrów od ciała fizycznego. Moim zdaniem, to zjawisko jest jedynie pośrednim symbolicznym doświadczeniem poszerzenia świadomości. Tak samo jak wiele innych wrażeń kinestetycznych, doświadczenie to może być po częsci wynikiem redukcji zmysłu czucia, gdzie granice ciała mogą przesuwać się do innej formy. Nie martwiłbym się zbytnio na waszym miejscu jeśli nigdy tego nie doświadczyliście, gdyż i bez tego zjawiska można osiągnąć wyższe stany skupienia.

Inny rodzaj nie fizycznego doznania, zwany też „percepcją intyicyjną”:
Uczestnicy ‘gateway’ często wspominali o intyucyjnej percepcji: nagła czujność, ukształtowanie, wszechwiedza czy „myślo-kula” jak to jedna osoba określiła.

(Gateway Manual, 1980)

Percepcja intuicyjna jest bardzo ciekawa choć wciąż ignotowana w literaturze o OOBE, mimo iż zdaje się być znacząca. Osobiście nazwałem ją Wewnętrznym Postrzeganiem Czucia (z ang. ISP), głownie z braku lepszej nazwy. Jest to o wiele częstsze w F12 niż w F10, współwystępuje z innymi rodzajami percepcji takimi jak wizualna. Przykładem ISP może być sytuacja podczas której nagle stałem się częścią jakby wyśnionej sceny, dookoła mnie było mnóstwo ludzi i otrzymałem sygnał od ISP że nigdy nie jestem sam. To miła wiadomość (chyba że masz problemy paranoidalne ;)). Dla zainteresowanych tematem polecam wyszukać słowo ‘postrzeganie’ (ang: percept) w książkach Monroe, a sami zobaczycie jak często pojawia się ono podczas OOBE.

I ostatnie są wrażenia słuchowe. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że są częstsze w F12. Jednak pomimo ich generalnego braku w F10, spodziewaj się że okazjonalnie możesz ich tam doswiadczyć (szczególnie jako nieodłączna część wrażeń wizualnych), jednak stają się o wiele bardziej wyraźne w F12. Aby zakończyć tę część, podaję opis z ‘Gateway Manual’”
„Percepcja słuchowa może przybrać formę werbalnej wiadomości, głosów albo wrażenia głosowego. Może się też pojawić jako dźwięk typu brzęczenie, klikanie, czy nawet muzyka. Ta percepcja ma swoista delikatność, jakość trudną do zrozumienia w fizycznej, obudzonej świadomości”

Zerknięcie tuż tuż: poza F10

Zanim zreasumuję ten artykuł myślę że przyda się trochę informacji o F12 i innych stanach skupienia, w kolejności, gdyż jest to wysoce prawdopodobne że dostaniesz się do nich automatycznie, ćwicząc F10. Myślę, iż jest to jasne że główną myślą artykułu jest fakt że F10 implikuje redukcję odczuwania zmysłu dotyku podczas gdy inne zmysły są całkiem sprawne. Nie powinno więc nikogo dziwić to, że podczas pojawienia się wrażeń wizualnych faza może przesunąć się jeszcze głębiej i dalej od fizyczności. Chciałbym jednak z góry zaznaczyć, że zdefiniowanie F12 jako odcięcie zmysłu wzroku jest uproszczeniem. Być może bardziej odpowiednią definicją byłoby przedstawienie go jako przesunięcie spostrzegania, gdzie pozycja fizyczna nie jest już związana z systemem przestrzenno-wizualnym, który zakotwicza nas w świecie fizycznym.

Pozwólcie że przytoczę opisy F12 innych ludzi:
„Moja głowa robi większa, jakby się rozpoławiała, brodząc w doznaniach; otumanienie; szara mgła; nieskończoność; wysokie naelektryzowanie; mniej rygorystyczny; F10 jest mniej rygorystyczny; gładkość; delikatność; o wiele większy; bez limitu; głowa eksploduje; widzenie symboli; ogrom; poczucie połączenia w kościach; szarość; poczucie wielkości w gęstości; zaburzony wirujący ruch; intymny jak czerwona flanelowa koszula”

„Próżnia; góra doznań, wzniosły, możliwość poruszania się w więcej niż jednym kierunku jednocześnie, spłaszczony, brodzący; bezkształtny (ciało), energetyczny....; przepełniony (umysł), pustka (ciało), oświecenie, jest przestrzeń, grupy dominującego światła, gęstość (solidny umysł), pełność, doświadczenie ogromu wiedzy i informacji (mało konkretnych), doświadczenie wielkiej obecności (mnie); wolność umysłu i przestrzeni, świetlne ciało; płaski, mało konkretny zmysł, brak ciała, byłem tam i wszędzie, brak grawitacji, możliwość poruszania się w przestrzeni (ruchy akrobatyczne), możliwość obserwowania rzeczy z góry.”


Podsumowanie
Artykuł ten przedstawił wyraźne odróżnienie lekkiego i głębokiego stanu F10 a także dyskusję na temat percepcji w tych stanach. Wydało mi się to najlepszym rozwiązaniem aby dostosować się do ogromnej rozpiętości doświadczeń ludzi w tychże stanach. Zidentyfikowałem także F10 jako stan charakteryzujący się redukcją zmysłu czucia, który w efekcie objawia się różnymi wrażeniami. Mam nadzieję, że artykuł ten spełnił swoje początkowe założenia w rozjaśnieniu czym jest F10 i zmotywowaniu do praktyki. Na szczęście z pomocą innych możemy zwiększać nasza wiedze o F10, bazując na ogromnej puli doświadczeń przez co możemy zbudować drogowskazy dla tych, którzy podążają tym szlakiem po raz pierwszy.

--------------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że moje wypociny się komuś przydadzą, pozdrawiam (sorry za literówki ale zmęczona jestem juz i nie chce mi sie sprawdzac ;))
Ona field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought that is where I'll meet you
Następna strona

Powrót do OOBE Encyklopedia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO

Wymiana linkami Monitoring www Kuchnia hawajska Artykuły komputery Finanse i ubezpieczenia Prawo finansowe Page Rank Pani szuka pary Wakacje w lesie Praca w Polsce Telefony i akcesoria Działki Motocykle