Forum OOBE, out-of-body experience, świadome śnienie, świadome sny • Zobacz wątek - Astralne byty

Astralne byty


Miałeś wrażenie, że coś lub ktoś chciało Ci przekazać jakąś informacje czy to w świecie realnym czy też w stanie odmiennej świadomości albo wręcz nie wierzyłeś, lecz wiedziałeś, że to się stało.

Moderator: Opiekunowie

Post Pt mar 07, 2008 4:59 pm

Astralne byty

Skoro Darku tak mówisz o tej Miłości i Wolności i Kochających NP i o tym, że zawsze do ciała wracamy; to do czego można zaliczyć to:
Opiszę historię lecz nie udzielę żadnych porad w tej dziedzinie ani własnych technik w obawie przed amatorami. Dawno temu uczyłem osobę i dobrze, że w porę skończyliśmy naukę bo źle mogłoby się skończyć. Szkoda, że nie odpowiedzieliście na wszystkie moje pytania. Owszem "podobne przyciąga podobne" ... Z tym się całkowicie zgodzę. Ale historie, które przeżyłem nie są sprowokowane przeze mnie lecz przez "nich". Dalej wyjaśnię co mam na myśli mówiąc "nich". Zacznę od początku. Oobe praktykuje parę lat, lecz styczność z nim mam od dziecka ( już około 14 lat styczności z OOBE ). Zawsze we mnie tkwiło coś czego nie umiałem nazwać a o czym z nikim nie mogłem porozmawiać. Znalazły się osoby, które dostrzegły moje predyspozycje. Zacząłem wszystko poznawać zbyt szybko. Szedłem jak burza w teorii a praktyka zostawiła teorie daleko z tyłu. Tu podważę słowa Pana Monroe, iż OOBE jest bezpieczne. OOBE nie jest ani zabawą, ani rzeczą na miłe spędzanie czasu. Wchodzimy w inny świat z butami, w którym jesteśmy TYLKO GOŚĆMI !! W trakcie OOBE oddechy są płytkie a puls spada nawet kilka razy !! Zmienia się ciśnienie w żyłach. Zginęło już tak paru OOBE nautów jednak, nie udowodni się tego, że zginęli w czasie OOBE bo się nie da. Zbyt dalekie podróże dla niedoświadczonych też mogą skończyć się tragicznie. Nie wrócą do ciała ( tu zaraz opiszę swą historię ) co na ziemi zostanie zaobserwowane jako śpiączka. Nić astralna łączy nas z ciałem fizycznym jednak gdy jest zbyt cienka naradzają się kłopoty z powrotem. W świecie tym są istoty, których sama obecność przerazi połowę osób. Są to obserwatorzy. Nie każdemu dane jest ich zobaczyć. Niektórzy widują ich tylko raz, inni w ogóle. Są i osoby, które mają z nimi stały kontakt i rozmawiają. Nie powiem kim są tajemnicze postacie ubrane na czarno w stroju mnichów bo nie tu to ważne. W OOBE otwierają się drogi, o których się nawet nie śniło. Podróże czasoprzestrzenne, odwiedzanie światów równoległych i innych galaktyk. Dawno temu gdy OOBE było dla mnie czymś co dopiero poznawałem udało mi się pójść dalej. Zrobiłem duży krok. Otworzyłem membrane między wymiarową... Przeszedłem z czystej ciekawości by pójść dalej i poznać więcej. Świat, który zobaczyłem był zupełnie inny od tego. Inne konstelacje gwiazd, 2 Słońca. Inne kolory ( te które są na Ziemi były tam ostrzejsze ) jak i zupełnie nowe kolory co mnie bardzo zdziwiło !! Nie było tam zła. Ciągła zabawa i radość. RAJ.... Zwiedzałem i rozmawiałem z mieszkańcami. Poznałem parę osób, które o dziwo się nie zdziwiły gdy im opowiedziałem skąd jestem !! Zrozumiały mnie bo u nich to normalne. Stoją na dużo wyższym poziomie ewolucyjnym niż my. Noc trwała tam godzinę tylko z powodu 2 Słońc. Minął dzień... Zacząłem chcieć powrotu do DOMU... Jaka panika, gdy nie umiałem !! Żadnej władzy, nie wiedziałem jaki obrać kierunek, nie czułem ciała fizycznego. Teraz tamto było moim jedynym ciałem jakie miałem. Minął drugi dzień tam spędzony. Drugi dzień spędziłem cały na medytacji i rozmowie z nowymi znajomymi by mi pomogli. Całe starania na nic, efekt otrzymałem dopiero w nocy. Udało mi się wrócić do ciała szczęśliwie. Otworzyłem oczy i.... O dziwo czas nie upłynął tak bardzo w normalnym życiu. Jak śpię zawsze do 6:00 tak teraz była 12:00 - 13:00. Przeraziło mnie to, bo uświadomiłem sobie, że pewnego dnia mogę nie wrócić. W późniejszym czasie bramy otwierałem częściej i częściej podróżowałem bez obawy. To jedno z zagrożeń przed którym przestrzegam. Brame może otworzyć wielu nawet przypadkiem !!. Innym problemem jest inne postrzeganie świata w realu. Duchy, zjawy niekiedy i odwiedziny naszych mnichów w realu... Wszystkie te zajścia w zbyt krótkim czasie wpędziły mnie w niezłą schizofrenię. Idąc cmentarzem krzyki, płacze... W domu zjawa zamykająca szafki i wyrzucająca mnie z mieszkania. Widzenie przyszłości... Odszedłem od OOBE i nauk a "nauczyciela" posądziłem o prowadzenie sekty. Szukałem sobie sam wytłumaczenia, że to wszystko nie realne... Jednak po roku przerwy wznowiłem nauki w lęku, że mogę zmienić to co czeka nas w przyszłości. Opisałem jedną historię choć mam ich dziesiątki w których są setki problemów. Trzeba umieć się bronić przez złymi energiami. Zanim zaczniecie kogoś uczyć pomyślcie dwa razy czy niestanie mu się krzywda: ,, Wszystko co dacie dostanie z powrotem plus nagrodę ". Jeśli komuś stanie się coś wy też za to odpowiecie w postaci energii... Nie wiem czemu tak to działa ale to jedno z praw " coś za coś "... Nie zawsze to dobre bo i kary są...
Przestrzegam więc amatorów OOBE bo z lęku jaki mnie męczył bardzo ciężko wyjść.

Pozdrawiam


Zaczynam się poważnie już zastanawiać, czy OOBE jest bezpieczne - tak jak mówicie, czy jednak Astral jest groźny i nie przyjazny... A może jednak jest to wytwór naszego umysłu?

P.S. Znalezione na: http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=4

Chyba nie jest zabronione linkowanie do tego bliskiego mi forum?

Post Pt mar 07, 2008 5:41 pm

Re: Astralne byty

Po pierwsze nieładnie jest wklejać cytat w postaci czyjejś wypowiedzi nie podając autora:)

Po drugie NP w sensie Opiekunowie czy wyżej rozwinięte istoty, nie pochodzą z astrala, tylko z planów przyczynowego i wyższych, czasami schodzą do astrala (tworząc ciało astralne) ale z wyraźnych powodów. Park jest miejscem pośrednim - najwyższy astral, ale i przejście do dalszych poziomów, tam nie znajdziesz żadnych negatywnie nastawionych istot, zwyczajnie nie dadzą rady tam dolecieć.
Wg mnie oobe bez CBMu, bez oczyszczenia większości negatywnych wzorców energetycznych, które nam siedzą w podświadomości, nie zawsze wygląda różowo, przyciągają się czasami niefizyczni różnego pokroju, ale najczęściej kończy się w OSPUO, które jest swoistym miejscem treningowym, oczyszczania podświadomosci. W astralu siedzą różne istoty, w większosci sami ludzie, którzy zagubili się, nabyli jakichś wiążących przekonań i utknęli. Najlepszą znaną mi ochroną jest "nieskazitelność" czyli zaleczone rany wewnętrzne, brak lęków, ukierunkowanie na miłość, dobro, na tzw. szczytne cele i ideały. Poza tym zawsze jesteś połączony ze źródłem i na tej drodze żaden prawdziwy NP nie może stawiać warunków, atakować i wpływać w jakokolwiek sposób na Twoją wolną wolę. Mogą próbować robić to ludzie z niższego astrala, ale ... żeby mieli wpływ na Ciebie musisz im jakoś ulec, zgodzić się, uwierzyć w ich potęgę, że niby mogą Ci coś zrobić. Tak jak oni mogą robić swoje sztuczki, tak dla nich nasze intencje są rzeczywistością, wcale nie jesteśmy tam słabi. Trzeba tylko pamiętać, że źródło naszej siły leży w Dysku, w MTJcie, części nas, która jest ponad tym poziomem i dysponuje ogromną wiedzą i doświadczeniem. Oni o tym zapomnieli, więc możemy ich drastycznie zaskoczyć:). Najlepiej oczyścić ciało z ciężkich emocji, smutków, ran, bólu, żądzy władzy, potęgi, niezmierzonych mocy, górowania nad bliźnimi i w oobe będzie nas wyrzucać do właściwego nam poziomu, czyli Parku lub okolice:)

Qrcze, może warto spisać jakieś BHP obenautów?

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Pt mar 07, 2008 5:49 pm

Re: Astralne byty

Malo kto doleci tak daleko. Jeśli mu to się uda to nie potrzebuje nauczyciela ani ostrzeżeń.. Pomyśleć by można, ze nie powinienem nawet opowiadać o ciałkach ,bo można przy ich pomocy( eteryczniakiem) kogoś ukatrupić . I co będę wtedy za to odpowiedzialny?
Gdy byście wiedzieli co ze mną wyprawiali niefizyczni by mi ułatwić zrozumienie funkcji ciałek. Madejowe loże to betka.
Ostatnio edytowano So mar 08, 2008 9:33 am przez Zbyszek, łącznie edytowano 1 raz
cialka.net

Post Pt mar 07, 2008 5:59 pm

Re: Astralne byty

Oj nawet nie mów Zbychu, różne rzeczy można, ale i kary (w postaci utknięcia na tym poziomie i odczuwania skutków) są niezłe. Podstawą jest tzw. rozwój etyczny, a potem rozwój zdolności niefizycznych. Niesetety nie zawsze tak jest. Podobno ci, którzy za życia parali się praktykami zdobywając różne "moce" w celach niższych typu dominacja, władza, "rząd dusz" - ci są najtrudniejsi do odzyskania, siedzą sobie w astralu i straszą w "piekłach" właściwych dla siebie.

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Pt mar 07, 2008 7:13 pm

Re: Astralne byty

Przyznam ci się, ze od paru lat mam dziwne pojecie sprawiedliwości. Cierpiący w astralu są najmniejszym moim zmartwieniem.Nawet gdy paskudny byt przyczepia się i dokuczają komuś , to patrze na to z przymrożeniem oka. NP nauczył mnie tego na przykładzie mojej córki. Meczy się czasami dziewczyna samoistnie. Na początku prosiłem o pomoc i chciałem ingerować . Wiadomo córka , musi mieć super. NP odpychał mnie w kat ,zalecając obserwacje. Zyły mi pęczniały na widok jej męczarni. Jak tak można pytałem!!! Teraz wiem ,ze można trochę pocierpieć. Dobrze to robi i nie dzieje się na darmo.
Dowiedziałem się tego kierując w życiu współczuciem. Widze drobne zmiany w człowieku i współodczuwam z nim. Reaguje teraz tylko gdy mi się zdaje ze szkodzi innym lub wchodzi w gu... Ale często się mylę. hm
cialka.net

Post Pt mar 07, 2008 10:11 pm

Re: Astralne byty

Cześć Szopen,
No to żeś zapodał cytat... hehehe :D
Dlaczego akurat ten, przesiąknięty cudzym lękiem? Zaraziłeś się od kogoś?
Cóż Ci mogę odpowiedzieć? Twoje to jest doświadczenie? Nie. Więc czym się przejmujesz? Ile ludzi tyle doświadczeń. Skąd wiesz czego Ty doświadczysz w Poza? Może akurat od razu wyfazuje Cię do Parku. Bądź dobrej myśli i pozytywnie nastawiony.
A bo to raz trafiłem na jakieś potworki i nieprzyjemne fazy. Zwłaszcza na początku swoich wojaży wlatywałem na krzywe fazy. I co? żyję i mam się dobrze. Skup się na tym co piękne w OBE, a nie skupiasz się na nieprzyjemnych przeżyciach i to w dodatku cudzych. Jeżeli czujesz wewnętrznie opór przed wyjściem w astral i trudno Ci go przeskoczyć, to daj se spokój z OBE Nautyką, widocznie nie jest ona dla Ciebie. Mówię poważnie. Nic na siłę.
Moja rada: bazuj na swoim, nie na cudzym doświadczeniu i nie daj se wkręcić strachów, a jak już to się dokonało, to miej odwagę samemu im stawić czoła.
A tak w ogóle, to zachęcam do przedstawienia się w dziele do tego stworzonym, bo wyleciałeś trochę jak filip z konopii, niekoniecznie indyjskich. Pierwszy post wygenerowany Twoim kontem, a tak naprawdę nie twój tylko cudzy, bo więcej w nim kogoś niż Ciebie.
Czy można linkować do innych miejsc w necie? Jasne! Można linkować wszędzie nawet do osób przesiąkniętych lękiem i podpinać się pod nie i przenosić cudzy strach na siebie. Możesz też uczynić coś zupełnie odmiennego: ogrzać się i samemu dorzucić chrustu do miejsca, gdzie jest jaśnie i cieplej...
Pozdrawiam i powodzenia w nauce emitowania luszu...
DS
PS: choroba ciężka! Mamy kolejne włamanie i to na to samo konto, dziwna spraw. Niekiedy anonimowość w necie budzi w ludziach demony... sytuacja jest już opanowana. Błyskawiczna interwencja adminów i konto „Zavorowa” po raz drugi (?) zawieszone. Brawo Agamil!

Post Pt mar 07, 2008 10:46 pm

Re: Astralne byty

Strach? Czego się bać? Utraty ciała fizycznego? Czy ciało fizyczne to jestem ja? Czy ciało fizyczne i inne ciała to ja? Czy ja to rdzeń, a ciała to ubrania dla rdzenia, urządzenia pomagające w doświadczaniu?
Stracę ciało fizyczne, to mam jeszcze parę innych. Stracę inne, zostanę ja z mnóstwem doświadczeń.
Moją ulubioną książką jest między innymi "Wywiad z wampirem" a moją ulubioną postacią tam jest wampir Lestat. Kiedyś się z nim utożsamiałam dość mocno. On to w "Kronikach wampirów" udał się do nieba, do piekła i spowrotem, znów miał ludzkie ciało, a potem odzyskał swoje. Jego przygody porażają różnorodnością, choć niektórzy mogą się kłócić, że z tomu na tom są coraz bardziej wydumane. Mimo że jest postacią wymyśloną, imponuje mi odwagą. Czemuż by jakikolwiek OBEmaniak miał obawiać się astral-piekła, czemuż by nie miał polecieć do nieba? Bo po drodze może zgubić fizyczne ciało i kilka innych?
ODWAGI PANIE I PANOWIE!!! Bo świat to wielka przygoda. To nie astral-piekło pozbawia życia lecz własny strach!!!

VVii alias Lestat;P

Post So mar 08, 2008 12:55 am

Re: Astralne byty

Dobra, dzięki za szybkie odpowiedzi :)
Jakoś mnie to dosyć uspokoiło... i już się przedstawiam w innym temacie :P
Jeszcze jedno - autorem tego tekstu ejst oczywiście Songo, sori jakoś zampomniałem :>

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post So mar 08, 2008 9:32 am

Re: Astralne byty

Jedno mnie dziwiło u Songo. Podróżował tak daleko a nie wspominał nic o przyjacielach.Tak jak by był zdany tylko na siebie.w swoich podróżach.
cialka.net

Post N mar 23, 2008 7:53 pm

Re: Astralne byty

Swego czasu bardzo chcialem poznac swoich niefizycznych przyjaciol. Pewnej nocy zaczelo mna trzachac, ale tylko prawą stroną ciala, lewa strona jakby była wciaz w ciele fizycznym. Szarpanie bylo nie do wytrzymania. Z poczatku myslalem, że doznalem jakiegos trwalego psychicznego urazu. Jednoczesnie czulem ze ktos usilnie probuje mnie powstrzymac od dalszych prob. Skupilem cala swoja swiadomosc na prawej polowie lozka i w koncu ujrzalem kolesia siedzacego na nim. Jakims dziwnym trafem znalazlem sie za jego plecami, wzialem niewiadomo skad plastikowy worek i zalozylem mu go na leb. Zalozylem mu go na leb i scisnalem tak mocno, ze nie mogl oddychac. Chyba pomoglo bo prawa reka i noga przestaly latac jak oszlale

Post Pt mar 28, 2008 6:05 pm

Re: Astralne byty

Właśnie, kiedyś się bałem tych "astralnych bytów" i co? Nie boje się, wręcz przeciwnie, uważam za spotkanie z takimi "strażnikami" czy innymi bytami za nowe doświadczenie, zawsze to mogę sobie na nich pobluzgać :D I jeszcze coś: Jak można nie wrócić do ciała? Co noc każdy człowiek kiedy śpi jest poza ciałem i jakoś wraca, mogą się przydarzyć tylko chwilowe problemy, wtedy wystarczy, że ktoś cię będzie próbował obudzić, a ty wrócisz do ciała, takie cytaty jak tutaj został umieszczony mają za cel przestraszyć przed OOBE, ale czego się bać? Nowych doświadczeń?

Powrót do Kontakt z niefizycznymi istotami

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO