Przesuwanie fazy do Środka


Odwróć fazę do środka, sam zobaczysz efekty. W tym dziale autorzy tematów właśnie to zrobili sam zobacz co to spowodowało.

Moderator: Opiekunowie

Post Pt mar 21, 2008 1:59 am

Przesuwanie fazy do Środka

Chciałbym opisać jedno z moich wyjść. Przed pójściem spać zaplanowałem sobie zrobienie w Poza dwóch rzeczy, a raczej sprawdzenie dwóch technik, o których rozmawiałem z Darkiem. Chodziło o ściągnięcie na siebie "kuli światła", która podobno miała znajdować się nad moją głową oraz o zwróceniu fazy do wnętrza siebie. Posłuchajcie...

Dochodzi godzina 5 rano. Powoli zbliża się świt. Leżę wygodnie na łóżku. Oczy przykryte mam lekką koszulką, dzięki której światło wschodzącego z wolna słońca nie razi mnie. Za wszelką cenę staram się utrzymać świadomość balansując na cienkiej krawędzi pomiędzy jawą a snem, zupełnie jak na linie. Albo jakbym uczył się jeździć na rowerze.

Ciemność przed moimi oczami zaczyna robić się coraz głębsza, uwypukla się i mogę przysiąść, że robi się kopulasta, że tam, przede mną, jest przestrzeń. To niezawodna oznaka, że jestem na dobrej drodze do wyjścia. Czuję jak moje ciało zapada się w kilka centymetrów w łóżko. Teraz wszystko zaczyna się dziać szybko. Nadchodzą wibracje. Niski, dudniący dźwięk, który wypełnia całą moją świadomość, czuję go na sobie, w sobie i wokół mnie. Dźwięk staje się coraz głośniejszy. I pisk, jak z zepsutego telewizora. To "ten" moment. Decydujący. Teraz trzeba się "wstrzelić" w wąską szczelinę między rzeczywistością fizyczną a słodkim snem. Trafić w sam środek, inaczej nici z zabawy, wylecę z hukiem budząc się bądź zasypiając. Teraz!

Jestem. Cholera jestem! Jakiś niewidzialny przełącznik w mojej głowie "zaskoczył". Bezgłośnie, niewyczuwalnie. W mojej świadomości jest informacja, że jestem już nie tu. Już Tam... Wątpię, czy kiedykolwiek to uczucie mi spowszednieje. Jakbym wrócił do miejsca, z którego dawno odszedłem i wracam teraz z radością w sercu..

Czas wstać. Powoli podnoszę swoje ciało z łóżka podpierając się rękami wytworzonymi przez mój umysł przyzwyczajony jeszcze do odbierania innej rzeczywistości. Siadam, odgarniam kołdrę. Otwieram oczy. Jeszcze mój pokój, ale już nie mój. "Ok, ok.. Co ja miałem?" Wstaję, czuję się rześki i lekki. "Co to ja miałem... Hmm..". Przypominam sobie. Światło. Wyciągam ręce do góry i dokładnie sprawdzam. Nic. Może trochę z tyłu? Nic. Hmm.. Podnoszę głowę do góry i widzę sufit. Żadnego światła, żadnej kuli. Ponad moją głową nie jest nawet odrobinę cieplej niż poniżej. No nic. Jedziemy dalej, bo zabawa może się zaraz skończyć. "Co tam jeszcze było? Aaa.. Przesuwanie fazy, to do roboty.." Staję na środku pokoju, zamykam powoli oczy. Stoję tak chwilę próbując "zapaść się w siebie". Mocniej. Nic. Hmm.. nie tak. Rozluźniam się. Cała rzeczywistość wokół mnie zaczyna się zwijać i po chwili przestaję ją odbierać. Gdzieś mnie przenosi. Tam jeszcze nie byłem. Lecę..

Jestem w jakimś pomieszczeniu. Jest ogromne, w kształcie koła. Ściany ma niesamowicie wysokie, jak ogromna studnia. W ścianach małe drewniane szufladki. Zupełnie takie jak katalog w bibliotece. Tylko tych szufladek są miliony, ściśnięte jedna przy drugiej i jedna nad drugą. Katalog.. Tak! Przecież ja wiem co to jest! To nie jest "katalog", to jest "Katalog". Katalog Rzeczywistości. Tutaj jest wszystko co jest, było i być może. Wystarczy otworzyć odpowiednią szufladkę. Przychodzisz tutaj i bierzesz co chcesz, jak w supermarkecie. Tylko, że wszystko za darmo, bo to wszystko jest Twoje. To miejsce jest jak zaplecze świadomości. Teraz rozumiem. Korzystam z niego cały czas, ale nieświadomie. Wyciągam z szufladek wszystko, co mi się w życiu przytrafia. Wybieram sobie, co ma mi się przytrafić, co chcę przeżyć, czego chcę Doświadczyć. Tak, cały czas korzystam. Ale nieświadomie. Właśnie, nieświadomie...

Dociera o mnie jakie to jest proste. Przyjść, wybrać odpowiednią szufladkę, doświadczyć. Mogę mieć wszystko na raz, wszystko czego zapragnę. Czemu więc tego nie robię? Bo.. Odpowiedź sama pojawia mi się w głowie. "Bo sam tak wybieram". Niedoświadczenie wszystkiego tego, co jest pragnieniem ludzi świata fizycznego, sławy, pieniędzy, bogactwa, też jest doświadczeniem! Każda konfiguracja kolejności, natężenia, rodzaju doświadczeń jest inna, niepowtarzalna. A ja chcę poznać je wszystkie. Mam na to tyle czasu, ile zapragnę. Ale przecież czasu nie ma. Sam go sobie kreuję, żeby jakoś logicznie poukładać moje doświadczenia. Aby móc je systematyzować, odróżniać jedne od drugich i zapisać w pamięci. Czas jest złudzeniem. Jest moim narzędziem, które w każdej chwili mogę odłożyć. Specjalnie zapominam na chwilę, że mam nieograniczone możliwości, abym mógł doświadczać prawdziwie, bez świadomości, że to na niby, że to taka gra tylko, że zabawa w doświadczanie. Zapominam, że gdy umrę, gdy zginę, gdy mnie zamordują, odbiorę sobie życie, czy stanie się inna "tragedia", to tak na prawdę żadnej tragedii nie będzie. Zacznę inne doświadczenie, aby zobaczyć jak to jest go doświadczyć. Gdybym to wszystko wiedział na codzień, to nie traktowałbym tego poważnie. To ja sam sobie buduję mechanizm, który więzi mnie w świecie fizycznym i nie pozwala się wyrwać. Ja sam z własnej woli. Mogę przestać. Ale nie chcę, bo to jest wspaniałe.

Dlaczego więc jestem teraz tutaj? Dlaczego przypominam sobie to wszystko? Dlaczego pozwalam sobie na taką wiedzę? Głos w środku mówi mi "Chciałeś wiedzieć? Poznać? Uciec? Proszę bardzo! Zadowolony? To teraz zabieraj się i wracaj, doświadczaj tego świata, chłoń go całym sobą i przeżywaj, radość, miłość, smutek, rozpacz, śmierć, łzy, złość.. Wracaj i zobacz jak to jest być człowiekiem, bo to niepowtarzalne doświadczenie."

Nadszedł ten moment, że już wiem, już wszystko wiem i nie potrzeba mi więcej, wracam... Już jestem z powrotem. Chwila zastanowienia, trzeba pozbierać myśli. Przetrawić to, co się wydarzyło...


Dotrwaliście do końca? :) Proszę o komentarze :)

Post Pt mar 21, 2008 12:24 pm

Re: Przesuwanie fazy do Środka

Ja króciutko
Wspaniałe doświadczenie aż serce się raduje czytając , poznanie prawdy a raczej przypomnienie to odzyskanie wolnosci ,właśnie po takim doświadczeniu ,doceniamy i zaczynamy rozumieć bardziej każdą ziemską lekcje tą przykrą jak i dobrą.

pozdrawiam

Post Pt mar 21, 2008 12:26 pm

Re: Przesuwanie fazy do Środka

Piękne doświadczenie...
Udało Ci się!
Jak widać nie jest to aż takie trudne, a wgląd w środek siebie i poznanie tego co mamy w środku, to niesamowite odkrycie. Tak to wygląda. Po wyjściu, jeszcze raz wychodzimy, tylko że w drugą stronę, do siebie kierując fazę skupienia na swoje wnętrze.
Jeśli chodzi o światło nad głową i kulę nie zawsze jest. Nie mam pojęcia od czego to zależy. Nie mniej jednak warto popróbować, bo doświadczenie, skąpanie się w białym świetle, też jest bardzo cudownym przeżyciem.
Gratuluję djnoizz !
No to wracasz do dawnej formy !
Tylko nie spocznij na laurach :)
DS
PS:
zachęcam wszystkich do kierowania fazy po wyjściu do środka siebie. Zobaczyta ludziska co tam się cudnego kryje...

Post Pt mar 21, 2008 8:11 pm

Re: Przesuwanie fazy do Środka

Pięknie ci się udało,gratuluję,pozwoliłem sobie wykorzystać twoją przygodę w moim temacie
http://www.oobe.pl/park/Pandemonium-t2454.html jako przykład możliwości poznawczych mózgu,mam nadzieję że nie masz nic przeciwko temu.Pozdrawiam serdecznie.

Post Pt mar 21, 2008 11:07 pm

Re: Przesuwanie fazy do Środka

WOW! Gratulacje!!! Kiedyś też tam dotrę, na pewno:). Hura! Już się cieszę na samą myśl:).

Post Pt mar 21, 2008 11:35 pm

Re: Przesuwanie fazy do Środka

Hej djnoizz !
dzięki że się podzieliłeś swoim doswiadczeniem... (:
i jak pieknie mi zagrało w serduchu!

Post N mar 23, 2008 10:54 pm

Re: Przesuwanie fazy do Środka

Magiczne doświadczenie. Magiczne w sensie, że klimatyczne, głębokie i hipnotyzujące. Życzę Ci więcej takich faz. Te myśli w Twojej głowie... Jesteś pewien, że to były Twoje własne? Zdarzyło mi się parę razy, że słyszałem w poza "swoje" myśli, ale kiedy przyjrzałem się im okazało się, że nie były moje, tylko łudząco do nich podobne.
Avatar użytkownika

Posty: 137

Dołączył(a): So lis 29, 2008 10:15 pm

Lokalizacja: Kraina nisko latających stonek

Post Wt lut 01, 2011 1:18 am

Re: Przesuwanie fazy do Środka

Post trochę,rzekłbym stary ale nie o to chodzi.
Czytając post djnoizz'a uzmysłowiłem sobie lub przypominałem,że też kiedyś byłem w takim pomieszczeniu z szufladkami/doświadczeniami.....Coś bardzo ,bardzo podobnego tylko....że ja to jakoś tak z dzieciństwa kojarzę,cholera na pewno coś takiego było ale gdzie,co i jak????Nie wiem.Przecież jako dorosły nie miałem jeszcze obe więc skąd ja to znam????
Wychodzi na to,że jako dziecko musiałem tego doświadczać.

Post Śr lut 02, 2011 11:12 pm

Re: Przesuwanie fazy do Środka

my-way napisał(a):Post trochę,rzekłbym stary ale nie o to chodzi.
Czytając post djnoizz'a uzmysłowiłem sobie lub przypominałem,że też kiedyś byłem w takim pomieszczeniu z szufladkami/doświadczeniami.....Coś bardzo ,bardzo podobnego tylko....że ja to jakoś tak z dzieciństwa kojarzę,cholera na pewno coś takiego było ale gdzie,co i jak????Nie wiem.Przecież jako dorosły nie miałem jeszcze obe więc skąd ja to znam????
Wychodzi na to,że jako dziecko musiałem tego doświadczać.

kazdy z nas robi inne doswiadczenia,ktore zapisuja sie na wlasnym dysku.Dlatego nie daje mi to logicznej odpowiedzi.Skoro,to czego doswiadczamy rozni sie od doswiadczen drugiego czlowieka,to na logike biorac nasze wnetrze do ktorego sie udajemy bedzie tez inaczej wygladalo i na pewno nie beda to u kazdego szufladi. :P
Dj....napisal:
Dlaczego więc jestem teraz tutaj? Dlaczego przypominam sobie to wszystko? Dlaczego pozwalam sobie na taką wiedzę? Głos w środku mówi mi "Chciałeś wiedzieć? Poznać? Uciec? Proszę bardzo! Zadowolony? To teraz zabieraj się i wracaj, doświadczaj tego świata, chłoń go całym sobą i przeżywaj, radość, miłość, smutek, rozpacz, śmierć, łzy, złość.. Wracaj i zobacz jak to jest być człowiekiem, bo to niepowtarzalne doświadczenie."
Co bysmy doswiadczali,jezeli pozwolilibysmy aby nasze mysli przechodzily nam przez glowy bez zatrzymywania ich.Co by bylo,gdybysmy wybierali mysli albo tylko pozytywne albo tylko negatywne.Wiedzac,ze jaka mysl taki czyn.Co wybralibysmy,wiedzac,ze zycie tu i teraz jest najwazniejsze?Czy bysmy doswiadczali tylko dobro czyli tylko Raj na Ziemi???Czy,to co wielu wspolczesnych ludzi obecnie doswiadcza??I pytanie koncowe,czy aby napewno Bogu,gdy nas stwarzal chodzilo abysmy tego wszystkiego doswiadczali??
On dal nam wolna wole,czyli nie nakazal nam niczego.Jak rowniez tego strachu z jakim sie rodzimy,ze niby z grzechu pierworodnego.Zalozeniem Boga bylo bysmy kochali i byli kochani,to dlaczego doszukujemy sie w naszych glebiach tego wszystkiego,co stworzyl nam po drodze nasz umysl.Czy juz kazde pokolenie i na wieki bedzie skazone brakiem milosci w myslach i czynach?A moze dostrzezemy jednak swiatlo milosci Stworcy jako jedyne i pierwsze,czego poszukujemy?????????????????????

Powrót do Exploracje do wewnatrz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO