katolicka sekta-nietolerancja


W tym miejscu piszemy wszystkie argumenty za i przeciw istnieniu zjawiska OOBE/LD. Z racji, że dział dość śliski jest, pamiętajmy by trzymać swoje emocje pod kontrolą, by z intelektualnej burzy mózgów nie uczynić spamu. Zapraszamy do dyskusji.

Moderator: Opiekunowie

Post Pt lip 24, 2009 6:20 pm

Re: katolicka sekta-nietolerancja

Jak ja się cieszę że z tej klatki uciekłam już w dzieciństwie!!! We wczesnym można rzecz ująć ^^
Wracając do księży, któregoś razu moja koleżanka poprosiła mnie abym z nią się przeszła do księdza(ona chciała mu tylko podziękować za coś), zapytała oczywiście czy chcę w ogóle iść. Pomyślałam-A co mi tam?!- no i poszłyśmy.... ale najgorsze było przede mną. Moja kumpela gadała z nim w drzwiach a ja schowałam się tak żeby mnie widać nie było ...do czasu gdy ona powiedziała że nie jest sama. Więc wyłoniłam się z uśmiechem przy zaciśniętych zębach i powitałam księdza niewesołym "Dzień dobry!" On oczywiście "Szczęść Boże dziecinko!" ... Najgorsze dopiero teraz , spojrzał ukradkiem na mój pentagram (który noszę na szyi) i pogłaskał mnie po głowie ! SZOK!!! Wtedy poczułam taki wstręt i chłód, niepokój.... jednym słowem: MASAKRA!
I żegnając się powiedział : "Niech Bóg ma Cię w swojej opiece"
O jeju... zabrzmiało jak klątwa ;p
Ale na poważnie źle się poczułam jak dotknął mojej głowy- on niby chciał nieść "miłość" ale ja czułam coś przeciwnego....i nie z powodu odrazy do księży.

Post So lip 25, 2009 12:30 am

Re: katolicka sekta-nietolerancja

W przypadku księży najlepszym wyjściem jest tolerancja, nie akceptacja.
A najlepiej nie wchodzić im w drogę i omijać szerokim łukiem, chyba że zna się osobiście księdza który jest normalny i nie poddał się pralni mózgu w seminarium.

A w przypadku miłości to trudno aby księża byli do niej zdolni jeżeli nigdy nie zaznali tego uczucia a jedynie jego formy wirtualnej (wiary w boską miłość), chociaż bardziej zdrowe wyjątki prawdopodobnie żyją w związkach nieformalnych, czasami z przedstawicielami tej samej płci. Celibat i czystość są nienaturalne i sprzeczne z ludzką naturą.

A jeśli chodzi o OOBE i kościół to kościół bazuje na jakiejś wadliwej logice, jeżeli OOBE da się wywołać za pomocą odpowiedniego pobudzania mózgu za pomocą elektrod to oznacza że jest jedynie jednym ze stanów fizjologicznych.
Chyba że te elektrody są wytworem szatana. :D
Avatar użytkownika

Posty: 624

Dołączył(a): N maja 11, 2008 6:21 pm

Lokalizacja: Sanok

Post So lip 25, 2009 8:28 am

Re: katolicka sekta-nietolerancja

Szatan!!! ;P
...:::dać się ponieść i wylądować na drugim brzegu rzeki świadomości:::... wędrowiec do świtu
http://www.obemania.pl/
KOCHAM WAS :)

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Pn lip 27, 2009 8:26 pm

Re: katolicka sekta-nietolerancja

http://www.youtube.com/watch?v=xJn6XXRdUzQ

w kościołach powinni to puszczać

Post Pn sie 10, 2009 6:48 pm

Re: katolicka sekta-nietolerancja

raczej to :http://www.youtube.com/watch?v=vCnMRc39OW8
:P

Post Wt sie 11, 2009 12:18 am

Re: katolicka sekta-nietolerancja

Ja uważam ,że ksiądz = człowiek z wszelkimi przywarami ) cechami zaleznie od osobowości .
Jeden będzie mocno uduchowiony z przejawami wszelkiej mozliwej bezinteresownej pomocy i miłosci dla wszystkich, inny może być pedofilem , gejem, jak np każdy prawnik, murarz , czy księgowy .
Nie mozna uogólniać .Tak myślę.
Kto otwarcie pisze,że nie zaznał od księży niczego dobrego moze nie dał im szansy, moze nie znalazł sie w sytuacji ,kiedy jakakolwiek pomoc była by potrzebna .A ilu z Was zaznało zła ze strony duchownych pytam .
Autorka tematu pisze o własnych odczuciach, rzekomych dziwnych spojrzeniach księdza , które o niczym nie świadczą . Równie dobrze za tego księdza mógłby być przebrany sprzedawca z pobliskiego sklepu , a cała sytuacja jedynie zainscenizowana i Twoje odczucia Chyb-o były by raczej identyczne .Może to tylko schemat: facet w koloratce jest zły -wszyscy wszak znamy krzykliwe slogany: ''precz z czarną mafią '' "księża to pedofile" .Może jednak ulegamy wpływom otoczenia , które -NAJCZĘŚCIEJ anonimowe , a jakże , ale buńczuczne i agresywne wykrzykuje owe slogany .Jeżeli poznała byś księdza , porozmawiała , spróbowała zrozumieć , może Twoje myślenie zmieniło by się .Z dnia na dzień schemat Twojego postrzegania zmienił by się .
Co było kiedyś - 200-500-1000 lat temu teraz nie ma znaczenia , my nie mamy na to wpływu.Żyjemy teraz w tej rzeczywistości .Osobiście znam kilku księży z którymi łączy mnie jedynie ''szczęść Boże " i słyszane przeze mnie słowa kazania . Nie mogę o tych ludziach powiedzieć złego słowa .Nie wiem, może patrzę z innej perspektywy, moze trafiłem na te ''dobre jednostki'' .Ale jest ok .Pozdrawiam i bez urazy !!

Post Wt sie 11, 2009 12:18 am

Re: katolicka sekta-nietolerancja

.
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 163

Dołączył(a): Śr lip 09, 2008 10:17 am

Lokalizacja: Pyskowice

Post Wt sie 11, 2009 12:00 pm

Re: katolicka sekta-nietolerancja

Osobiście nie mam nic do księży. Jedyne co mnie w nich denerwuje to unikanie rozmowy na tematy ezoteryki, parapsychologi, spojrzenia inaczej na świat. Często rozmowa z taką osobą ściśle związaną z jakąś grupą etniczną kończy się na kłótni. Pamiętam swoją zeszłoroczną rozmowę z księdzem na kolędzie.... Bo pytał się dlaczego nie mam zeszytu z religii, a potem dlaczego nie chodzę na religię.... No ale cóż. Oni są ściśle zamknięci w sowim systemie przekonań i nie ma co się denerwować, nie warto :) Trafią tam gdzie chcą trafić, a najważniejsze jest to, że MY jesteśmy świadom i wykorzystamy to w pełni po śmierci :)

"Posłuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto za życia choć raz był w niebie, ten po śmierci nie trafi od razu."

Post Śr sie 12, 2009 8:45 pm

Re: katolicka sekta-nietolerancja

Co do złych księży. W naszej parafii (jak to dziwnie brzmi) ciągle trafiali się wredni księża, którzy tępili młodszych księży, za to że ci wychodzili do ludzi, do młodzieży, nawet za to, że ci nie chodzili w sutannie, grali z młodzieżą w piłkę nożną. Czy to nie jest wystarczająco chore?
"Leję" na nich. Jak wchodzę do kościoła, to gorzej jak do muzeum, nie wiadomo co można dotknąć, a może mnie coś porazi.

Post Cz sie 13, 2009 12:43 pm

Re: katolicka sekta-nietolerancja

apropos sytuacji kościoła według mnie całkiem ciekawą rzecz zauważył Terence Mckenna.
Stwierdził, że społeczeństwo chrześcijańskich duchownych dzielą się na bibliofili(scrollers) i łaknących doświadczenia(experiencers).
TO dominacja scrollerów nad tymi drugimi spowodowała, że wszelka gnoza i poznanie zostały wytępione i uznane za ZUE.
Dlatego w tej chwili każdy pragnący doświadczenia kontaktu, ekstazy, uznawany jest za opętanego- ponieważ bibliofile trzymają się tylko ich świętej księgi, promując bezwarunkową wiarę i zaufanie.

... and that`s it ;P

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Cz sie 13, 2009 8:06 pm

Re: katolicka sekta-nietolerancja

taki sam podział można zastosować do obefilów. Jedni zadowalają się samą informacją, inni praktyką.

Post N sie 16, 2009 10:18 am

Re: katolicka sekta-nietolerancja

co więcej, mamy nawet dogmaty.
I kiedy sie powie coś sprzecznego- grupa wilczków rzuci ci sie do gardła ;>
awe

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post N sie 16, 2009 11:27 am

Re: katolicka sekta-nietolerancja

patrzaj na przykład tego księdza, co to to chce pedałów na stosie palić:

http://www.youtube.com/watch?v=hYxuq-NTgTg

nie jego sprawa kto się z kim pieści skoro nikomu to krzywdy nie czyni więc o co te halo?

Post Śr sie 19, 2009 12:44 pm

Re: katolicka sekta-nietolerancja

czasem też mam takiego homofila w sobie :mrgreen:
a tak na serio: ich istnienie można absolutnie zaakceptować. Natomiast wdrażać w życie powszechną tolerancje i budować im miejsce w społeczeństwie aby mogli promować homoseksualizm- raczej nie powinniśmy.

Nie tak nasz raj miał wyglądać, nie traćmy obrazu z oczu.

Posty: 26

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 3:36 pm

Post Pn lip 25, 2011 11:17 am

Re: katolicka sekta-nietolerancja

ChyBa- szkoda, że nie uściślilaś, czy poczułaś wstręt własny do tego księdza, czy wstręt tego księdza do Ciebie...
Jeśli był to Twój wlasny wstręt do tego księdza, to rzekłbym, że księża słusznie opstrzegają przed takimi satanistycznymi symbolami jak pentagram, bo najwidoczniej gdy go nosisz czujesz do nich wstręt, do nich a może do religii w ogóle.

Co do tego, że religia uczy strachu przed Bogiem, przed piekłem itd.
Napewno księża nie powinni uczyć strachu przed niczym, oprócz grzechu. Jeżeli robią inaczej to napewnoi nie jest właściwy sposób prowadzenia ich owieczek. Powinni wpajać strach ale przed popełnieniem grzechu, przed tym, że może się obrazić Boga. Jednak aby to nie był strach przed Bogiem i piekłem, a przed grzechem najpierw trzeba by było wpoić wiernym miłość do Boga, aby nie chcieli go obrażać ze względu na to, że nie chcą obrażać kogoś kogo kochają, a nie aby nie pójść do piekła.
Jeżeli robią inaczej to jest rzeczywiście źle. Inna sprawa, czy to rzeczywiście oni uczą bać się boga a nie uczą milości do Niego, czy to tylko wierni tak ich nauczanie odbierają...
Poprzednia strona

Powrót do Rozważania za/przeciw OOBE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO