Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?


Różnorodność jest piękna. Tu możemy poszerzać swoje horyzonty, dzieląc się swoim punktem widzenia,
na to co nas otacza

Moderator: Opiekunowie

Regulamin działu
1. Jeśli nie umiesz zachować odpowiednio wysokiego dystansu do swojego i innych sposobu myślenia, nie musisz pisać.
2. Jeśli nie piszesz by poznać cudzy punkt widzenia, ale by wywołać kłótnie i nieprzyjemności, obce jest Ci pojęcie tolerancji i miłej atmosfery, to miejsce nie jest dla ciebie.

Życzymy owocnych debat!

Post N sie 23, 2009 9:41 pm

Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

Jaki jest Wasz stosunek do zbioru wiedzy, który zamieszczony jest w trylogii ND Walsha pt:"Rozmowy z Bogiem"? Mnie osobiście książka ta ujęła tym, że zawarte są w niej jednoznaczne odpowiedzi na pytania, na które całe życie poszukiwałem odpowiedzi. Wszystkie problemy, które Bóg w niej poruszył są tak niesamowicie spójne, że nie sposób znaleźć jakieś nieścisłości, brak konsekwencji, który mógłby nijako podważyć wiarygodność słów w niej zawartych. Ponadto to, co w niej przeczytałem, zgadza się z relacjami osób, które doświadczyły śmierci klinicznej, jak i z moimi doświadczeniami sprzed narodzin więc można sądzić, iż faktycznie, niewielka część treści w tej książce uległa deformacji przez filtr w postaci Walsha. Bóg wspomina tam o tym, że jesteśmy tu by sobie przypomnieć Kim W Istocie jesteśmy. Oto korelacja ze słowamu Darka Sugiera na dowód prawdziwości słów:
"Kim jestem? Skąd pochodzę?
Pytanie dotyczące pra-korzeni. Najdalej położonego w banku pamięci źródła, dawnych, dawnych przeżyć. Źródła do którego można się dokopać i wyłowić cenne informacje. Oto fragment tego co zarejestrowałem w jednej z dalekich wypraw, bardzo dalekich wypraw do ŚRODKA siebie:

Jestem wibrującą, kulą świetlną pośród innych kul, które w kupie są wielką, przeogromną kulą światła. Jasno i ciepło dookoła. Bawimy się w obkurczanie i rozkurczanie, zmniejszanie i powiększanie. Jaśnienie i przyciemnianie. Raz ja jestem wielką kulą, głównym ojcem, a po chwili staję się drobinką, dzieciaczkiem, pośród innych dzieciaczków-kulek. Nic po za tym się nie dzieje i robi się to nudne dla wszystkich. Ktoś zbiorczy, ktoś ponad nami, za moim i naszym przyzwoleniem, w momencie kiedy jestem obkurczonym i staję się dzieciaczkiem-kulką, wypycha mnie ze zbioru kul świetlnych i kiedy to się staje czuję straszny ból i głód powrotu, niesłychaną tęsknotę połączoną z przeszywającym bólem. Nie do opisania ból.. ałłła, jak boli, ałłła... By go zmniejszyć muszę całkowicie się oderwać i zapomnieć. Zostaję nagle sam jak palec, a do około nikogo nie ma, tylko ciemność i pusta przestrzeń, żadnych moich braci-kul. Więc zaczynam szukać drogi powrotnej by wrócić, lecz zapomniałem. Szlak jest zatarty. Rozdzielenie spowodowało amnezję... wpadam w panikę i zaczynam się trząść, zimno mi... Nagle czuję w środku mnie, z tyłu i dookoła, wyłaniająca się powoli istotę, która ciepło oznajmia, że to czego doświadczam w tej chwili, to pewna forma nowej zabawy...

Gdy to piszę mam świeczki w oczach i ponownie wszystko przeżywam...

Pamiętam jak podczas podróży czułem olbrzymi, nie do opisania ból. Nie tylko psychiczny, ale normalnie fizyczny, mimo że byłem poza ciałem. Połączony był z przemożnym głodem i tęsknotą za ponownym przyłączeniem się do zbiorowości kul. Jest to moja prapierwonta tęsknota za źródłem. Podejrzewam, że każdy ją posiada i jest spakowana, zakorzeniona w najdalszych zakamarkach podświadomości. To ona czyni z nas wciąż głodne i poszukujące czegoś nieuchwytnego jednostki, czegoś co jest w naszej głębokiej podświadomości i nadaje wewnętrzny sygnał i przypomina o swoim istnieniu: „pamiętaj skąd pochodzisz”

Dobrze jest sobie coraz więcej przypominać. Bo oto chodzi w tej ZABAWIE: by sięgać pamięcią głębiej i głębiej, choć niekiedy przypominanie bywa bolesne...

DS"
Czyż to nie wspaniałe? Tu chodzi o przypomnienie! Najpierw była wiedza a tu w fizykalu jesteśmy by tą wiedzę zmienić na doświadczenie by potem znowu wrócić do Źródła i cieszyć się byciem w Źródle (gdy zaczęło się robić nudno, nagle Darek opowiada, że został wypchnięty ze Źródła). Te słowa dają mi niesamowitą radość, mam nadzieję, że Wy również podejmiecie własne poszukiwania wspólnego mianownika w tych różnych relacjach. Amen :)

Post Wt sie 10, 2010 7:07 am

Re: Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

Ta ksiażka wyraża w słowach to, co czuje i wie moja dusza, do czego sie przebudziła.

Posty: 19

Dołączył(a): Pn lip 05, 2010 10:01 am

Post Wt sie 10, 2010 7:38 am

Re: Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

Przeczytałem pięrwszą książkę s serji, "Rozmowy z Bogiem". Zdaję sobie sprawę że sam wiele razy moge rozpocząc taki dialog i nie raz się on odbywał ale najczęsciej był spychany na granicę świadomości. I ciężko czasami stosowac się do Tych słów które słyszałem bowiem moje lenistwo jest ogromne.

Post Wt sie 10, 2010 8:04 am

Re: Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

Więc trzeba to zmienić ;)
Ja sie wreszcie zmobilizowałam i utworzyłam swoja Króliczą Norę i teraz jest dobrze.
Warto przeczytać wszystkie 3 tomy "Rozmów z Bogiem", bo kazda stanowi o innym aspekcie życia ;)

Posty: 19

Dołączył(a): Pn lip 05, 2010 10:01 am

Post Wt sie 10, 2010 8:18 am

Re: Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

Tych książek nie da się czytac szybko. Trzeba sie nad nimi skupic i przemyslec. Pierwszą częśc przeczytałem leżąc w szpitalu na zapalenie płuc. Miałem więc czas na dokładne przeczytanie i zrozumienie. Do kolejnych książek zapewne wrócę kiedy nadejdą długie zimowe wieczory. Nie wiem jak inne ksiązki z tej serji ale ta poporządkowała mi kilka rzeczy, a nad kilkoma innymi mocno się zastanowiłem. Teraz fascynuje mnie oobe o czym świadczy obecnośc na tym forum.

Post Wt sie 10, 2010 8:29 am

Re: Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

To prawda, ze te ksiazki winno się czytać ze zrozumieniem i w skupieniu. A jesienne i zimowe wieczory są do tego idealne.
Ja akurat nie rozumiem OOBE, bo moje podróże astralne inaczej wyglądaja. Natomiast chcę wiecej uwagi poświecić LD :)

Post Wt sie 10, 2010 11:12 am

Re: Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

Chyba jeszcze bardziej wartościowszą ksiażką jest 'Wspólnota z Bogiem' tego samego autora traktująca o iluzjach tego świata.
Szamanka może moglabyś opisać te inaczej wyglądające podróże astralne.Bardzo mnie to ciekawi ;)

Post Wt sie 10, 2010 11:15 am

Re: Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

Chętnie i mam nadzieję, ze moderacja przymknie oko na offtop.
Ja mam tak, ze jeśli chcę wejsć w astral to... po prostu tam wchodzę. W tym czasie zachowuję pełną swiadomosć bycia tu i bycia tam, coś jak być w dwóch miejscach na raz. Przy zachowaniu pełnej swiadomosci. Inaczej troche to wyglada podczas moich transów z bębnem szmańskim ale i tam zachowuję sporo swiadomosci.
Avatar użytkownika

Posty: 5

Dołączył(a): Cz paź 31, 2013 12:36 pm

Post Śr lis 06, 2013 6:19 pm

Re: Rozmowy z Bogiem N.D. Walsh - co o niej myślicie?

Czytałam wszystkie trzy części, aczkolwiek osobiście polecam pierwszą : najmądrzejszą i najistotniejszą.
Mam do niej niebywały sentyment, właśnie dlatego, że jest odzwierciedleniem mojego Przebudzenia Duszy i opisuje dokładnie ówczesny mój stan...Do dziś traktuję ją jak jedną z najważniejszych książek w moim życiu i wciąż lubię do niej wracać.

Kłaniam się...
" The most beautifull emotion we can experience is the mystical. Is the power of all true art and science. He to whom this emotion is a stranger, who can no longer wonder and stand wrapt in awe, is as good as dead... "
- A.E.

Cogito

Powrót do Filozofia, światopogląd, świat koncepcji

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 0 gości


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO