Post Śr kwi 23, 2008 1:36 pm

Zginiemy bez OBE ?? :-(

NIE, no co ty? Nie zginiesz bez uprawiania OBE. Coś ty se uroił znowu?! W ogóle nie musisz się tym zajmować, jeśli nie czujesz w tym kierunku mięty. Nie stresuj się. Luzik. OBE to tylko jedna z możliwości by poznać prawdę, że tak się wyrażę: zgłębić tajemnice wszechświata. Masz ochotę, to się tym zajmuj, nie masz, to se odpuść. Widocznie ta droga nie jest dla ciebie. Czy OBE jest drogą dla mnie? A jasne! To skrót-miodzik do freedomki. Chodzi o to, by w życiu robić, to co się lubi i być szczęśliwym, a nie martwić się co będzie jutro, czy też po śmierci. Tak czy siak, osobiście uważam, że: czy uprawiasz OBE, czy też nie, raj wszystkim bez wyjątku i to nie tylko po śmierci, należy się.

DS