Moja mała przygoda z channelingiem :)


Doświadczenie które trudno jest ci zidentyfikować i zamieścić w odpowiednim dziale, jest czymś zupełnie nowym i unikatowym. Najważniejsze, by takich doświadczeń było jak najwięcej wtedy z pewnością odkryjemy coś nowego i fascynującego.

Moderator: Opiekunowie

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 304

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 4:12 pm

Pochwały: 6

Post Pt paź 01, 2010 2:13 pm

Moja mała przygoda z channelingiem :)

Naczytałem się nie tak dawno channeligowych przekazów od Kasjopedian. W ciągu jednego dnia połknąłem naprawdę dużą dawkę informacji, czytając to miałem wrażenie że faktycznie informacje pochodzą ze źródła nieludzkiego. Jeśli ktoś kiedyś w jakiś sposób kontaktował się z cywilizacją pozaziemską, lub istotami z wyższych wymiarów to wie że mają one trochę inną od nas logikę i nieco inne od nas podejście.

Wstępnie więc wiedząc że czytam materiał od isto z poza ziemi, wgłębiałem się we wszystko co podają, wszystko było ślicznie aż nadszedł wieczór.

Jak tylko zrobiło się ciemno i moje ciało zaczęło się przestawiać na niefizyczne zmysły, ogarnęło mnie przerażenie, wyczuwałem cały czas obok siebie obecność. Gdy poszedłem spać było jeszcze gorzej, po kilku godzinach walki wreszcie zasnąłem, przez strach od razu zasnąłem świadomie. Jak tylko znalazłem się w czerni wyszedłem z ciała i usiadła na swoim łóżku próbując zobaczyć co to za cholerstwo się do mnie przywlekło. Jednak nie było tam nikogo, mimo to jednak usłyszałem że ktoś do mnie coś mówi(słowa pojawiały mi się w głowie). Stwierdziłem więc że intruz musi być na poziomie mentalnym lub jeszcze wyżej. Wróciłem do ciała, wszedłem w sen i natychmiast poszedłem "w górę" najwyżej jak umiałem.
Doniosło mnie gdzieś jak mi się wydaje w okolicę powłoki przyczynowej, jak tylko tam się świadomością znalazłem, wybuchłem śmiechem. Przecież to nie prawda co czytałem! Nic mi nie są w stanie zrobić! Następnie wróciło mnie do ciała fizycznego. Byłem roześmiany i rozluźniony... przez jakieś kilkadziesiąt sekund aż znowu poczułem obcą obecność i zalała mnie fala strachu. Spędziłem praktycznie całą noc odbijając się między ciałem fizycznym(tutaj zawsze panika) a ciałem przyczynowym(tutaj zawsze śmiech). Jak zaświtało nad ranem byłem wyrąbany jak koń po westernie, muszą być jakieś dobre strony tego doświadczenia, pomyślałem sobie. Wtedy głos niefizycznego pomocnika stwierdził: Tak! Niewątpliwie po tej nocy schudłeś :D

Po zważeniu straciłem jakieś 2kg :D

Nie mniej jednak channeling nie jest do odchudzania, jeśli coś czytamy, to nasza uwaga za tym podąża, jeśli nasza uwaga podąża za jakimiś istotami to stajemy się dla tych istot widoczni, dostępni. Nigdy nie wiadomo co za bydle rozmawiało z medium i czasem, lepiej nie wiedzieć ;)
Na pewnym już zaawansowanym poziomie OBE potrafi być niebezpieczne, natomiast przy channelingach pod względem bezpieczeństwa OBE wydaje się być niczym zabawa w piaskownicy.
Angielskojęzyczna strona o Nagualizmie(+polskie tłumaczenie) http://nagual.yuku.com/
Avatar użytkownika

Posty: 127

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post Pt paź 01, 2010 4:17 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

hmm... ale chyba nie chcesz powiedzieć, że wszystkie istoty które przekazują coś przez channeling są "złe i nie dobre". Pewnie teraz po przeczytaniu Twojego tekstu pare osób, które wyciągnęły jakieś pozytywne wnioski z channelingu, zaczynają się bać, że coś takiego im też przydarzy się w nocy :P Moim zdaniem Kasjopeanie to nie najlepsze źródło channelingowe.

Znasz channelingi Bashara? Co o nich myślisz ? Jeśli nie to popatrz ...no chyba że po tamtej nocy nie masz zamiaru zajmować się channelingami :P (poniżej parę filmików - na youtube jest o wiele więcej)
http://www.youtube.com/watch?v=x9Ulqc8NP64
http://www.youtube.com/watch?v=q9TG4yLm ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=-DLSyU7y ... re=related

Pozdro
Temet nosce.
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Pt paź 01, 2010 4:30 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Nazwy to tylko rzecz umowna np. tu cytowani "Kasjopejanie", kto ma to zweryfikować kim są te ludki ;)?
Jakiekolwiek otwarcie na istoty takiego czy innego rodzaju łączy się z ryzykiem, każdy ma swój interes i z reguły ich interesy dalekie są od ludzkich.
A pojęcia "dobra i zła" są tym bardziej odmienne więc kolejny punkt dla nich, przypomina mi to pewną bajkę, która w jakimś stopniu obrazuje tą sytuację :D

"Idzie ksiądz przez pustynię i napotkał głodnego lwa. Pada na ziemię i zaczyna się modlić:
- Boże, spraw, aby to stworzenie miało choć trochę chrześcijańskich uczuć!
Lew nagle klęka i również zaczyna się modlić. Ksiądz woła:
- Dzięki Ci, Panie!
Lew na to:
- Pobłogosław Panie ten posiłek..."
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net
Avatar użytkownika

Posty: 127

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post Pt paź 01, 2010 5:03 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Pewnie że nazwa to rzecz umowna ale dzięki nazwie można stworzyć ident. Tak jak napisał Ka - czytając i wciągając się w rozumowanie tej istoty która coś przekazywała stajesz się dla nich widoczny.
Jakiekolwiek otwarcie na istoty takiego czy innego rodzaju łączy się z ryzykiem, każdy ma swój interes i z reguły ich interesy dalekie są od ludzkich.

Takie twierdzenia są ...jakieś miałkie :P . Skąd wiesz że ich interes się nie pokrywa z naszym ? O jakiej regule mowa? No pewnie że otwieranie jakiekolwiek wiąże sie z ryzykiem...równie dobrze wszystko inne na tym świecie może wiązać się z ryzykiem i dlatego pod to twierdzenie można podpisać wszystko. Również można powiedzieć "Interesy naszych wyższych jaźni/niefizycznych przyjaciół są z reguły różne od naszych,więc musi być w tym jakiś haczyk inaczej by nam nie pomagali" :P

Mam nadzieje że nie dostane bana :D hehe
Temet nosce.
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Pt paź 01, 2010 5:10 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Spokojnie, jeszcze będziesz żył ;)

Raven napisał(a):Takie twierdzenia są ...jakieś miałkie :P


Używasz argumentu który tak samo można zastosować przeciwko Twoim tezom.
Nie sądzisz, że lepiej być ostrożnym niż wskakiwać od razu na kolana Kasjopejanom i spijać z ich ust podejrzane "mądrości" ;)
ka napisał(a):Przecież to nie prawda co czytałem!


Ka się z tego śmieje, a ilu jest takich co jest święcie przekonanych o prawdach głoszonych przez takich czy innych jaszczurzopodobnych kosmitów ;)
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net
Avatar użytkownika

Posty: 127

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post Pt paź 01, 2010 5:29 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Używasz argumentu który tak samo można zastosować przeciwko Twoim tezom.

Hej ale ja nie przedstawiłem żadnej tezy odnośnie channelingu :P Ja tylko chcę powiedzieć że niekoniecznie trzeba od razu stwierdzać że informacje z channelingów są złe ani też nie twierdze że trzeba "spijać podejrzane mądrości". Po prostu jednostronność nie jest najlepszym rozwiązaniem, żadna skrajność nie jest wskazana - ostrożność tak, ale stwierdzanie z góry(tak na wszelki wypadek) że czyjeś interesy są dalekie od naszych nie wydaje się już tak dobrym pomysłem :P Trzeba być świadomym dwóch możliwości i patrzeć czy dane informacje zgadzają się z naszym wnętrzem.
Temet nosce.
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Pt paź 01, 2010 5:44 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Raven napisał(a):ale stwierdzanie z góry(tak na wszelki wypadek) że czyjeś interesy są dalekie od naszych nie wydaje się już tak dobrym pomysłem :P


No to inaczej sądzisz, że "inni" są ludźmi, myślą tak jak Ty, wydalają tak jak Ty, żywią się tym samym co Ty.
Porównanie człowieka i jego interesów do interesów "istot" to strzelanie kulą w płot, czytasz tylko ich "przekaz", naprawdę nie porównywałbym tych dwóch przeciwności, bo w ten sposób daleko się nie zajdzie.

ka napisał(a):Jeśli ktoś kiedyś w jakiś sposób kontaktował się z cywilizacją pozaziemską, lub istotami z wyższych wymiarów to wie że mają one trochę inną od nas logikę i nieco inne od nas podejście.


Jak widać Ka wyraził podobną myśl w swoim pierwszym poście.

ka napisał(a):jeśli coś czytamy, to nasza uwaga za tym podąża, jeśli nasza uwaga podąża za jakimiś istotami to stajemy się dla tych istot widoczni, dostępni. Nigdy nie wiadomo co za bydle rozmawiało z medium i czasem, lepiej nie wiedzieć ;)


Także Raven, sam wybierasz to co czytasz i na co się otwierasz ;)
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net
Avatar użytkownika

Posty: 127

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post Pt paź 01, 2010 7:06 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Śniący napisał(a):No to inaczej sądzisz, że "inni" są ludźmi, myślą tak jak Ty, wydalają tak jak Ty, żywią się tym samym co Ty.

Co? Wcale nie twierdze że są tacy sami jak my. Gdzie to napisałem ? Jeśli kontaktują się z nami to znaczy że musi zachodzić zbieżność interesów albo po prostu chcą nas wykorzystać ...albo jedno i drugie.Na przykład (co prawda trochę naiwny, ale czemu nie?) naszym interesem może być doświadczanie rozwoju a ich interesem może być pomaganie nam w tym (chociażby po to żeby doświadczyć pomagania)
Śniący napisał(a):
ka napisał(a):Jeśli ktoś kiedyś w jakiś sposób kontaktował się z cywilizacją pozaziemską, lub istotami z wyższych wymiarów to wie że mają one trochę inną od nas logikę i nieco inne od nas podejście.
Jak widać Ka wyraził podobną myśl w swoim pierwszym poście.

Gdzie wyraził podobne podejście? Nie powiedział nic o"daleko różniących się interesach". Podam jeszcze raz przykład z niefizycznymi przyjaciółmi... czy oni wyglądają jak my, robią to co my, czy postrzegają tak jak my? (a to co zacytowałeś odnosi się też do nich) Odpowiedz jest oczywista a mimo to oni często działają zgodnie z naszym interesem :P

Dobra... gra powoli robi się nie warta świeczki. Wydaje mi się że się nie dogadamy, więc kończę swoje wywody i pozdrawiam :D

Edit: widzisz Ka ... wszystko przez Ciebie :P hehe
Temet nosce.

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 304

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 4:12 pm

Pochwały: 6

Post Pt paź 01, 2010 7:56 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Niefizyczni przyjaciele to zazwyczaj, ktoś z naszego dysku, czyli idąc na około my sami ;)

Jeśli pracujesz nad OBE to zaczynasz od LDeków, pojedynczych wyjść z ciała, z czasem idzie Ci coraz lepiej latasz coraz dalej, czujesz coraz więcej, czyścisz się z syfów, nieładnych emocji i zadr, bo tego potrzebujesz aby latać dalej i dalej, bez tego nie da się przekroczyć pewnego progu. Potem nadchodzi etap że latasz do kogo chcesz i ile chcesz i potem w końcu zazwyczaj gdzieś dolecisz i spotkasz jakąś dziwną formę świadomości. Spotkasz ją ale już masz silne i wyuczone ciało astralne, masz dużo doświadczeń i jesteś silny, będąc słabym zwyczajnie nie dasz rady tam dolecieć. Więc jakoś jesteś przygotowany na kontakt.


A teraz channeling, byle debil wiedząc jak, zrobi z siebie medium, czyli pozwoli aby jakiś byt się przez niego wypowiadał, czy też nawiązał z nim łączność, bez przygotowania bez niczego. Temu uważam że channeling jest zabójczy, to jak rosyjska ruletka, oczywiście jest to moje osobiste zdanie.


Co prawda z całego zdarzenia się śmieje, ale przez ponad 10 dni nie mogłem normalnie spać :)


Generalnie OBE, LDeki medytacja i całe to wszystko ma prowadzić człowieka do samego siebie, prowadzić z powrotem do tego co utraciliśmy, a utraciliśmy samych siebie, to czym jesteśmy, utraciliśmy pełnię siebie.
Zadawanie się z innymi bytami jest drogą na około, lub też czasem prowadzącą całkowicie nie do celu, sam należę do osób co w tą uliczkę skręciły już jakiś czas temu, nie żałuje tego, ale to nie są przelewki to jest niebezpieczne.

Edit:
Co do Bashara to czytałem już to jakiś czas temu, nie miałem po tym jazd :D


Pochwały przyznane za posta: 2
Angielskojęzyczna strona o Nagualizmie(+polskie tłumaczenie) http://nagual.yuku.com/
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 297

Dołączył(a): N mar 15, 2009 7:30 pm

Lokalizacja: Kielce

Pochwały: 1

Post So paź 02, 2010 12:45 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Raven ja rozumiem, że fascynujesz się chanelingami bashara, ale mnie one osobiście dobijają.
Czy one rzeczywiście wnoszą do Twojego życia tyle nowego? jakąś inspirację? Po prostu pytam, bo jak tak to ok spoko, każdy z czegoś czerpie, jednak bez wywyższania mojego ego, po prostu stwierdzając fakt, mówię iż JESTEM BASHAREM.
Ten ktoś w żadnym stopniu nie wywarł na mnie jakiegokolwiek wrażenia. To co on mówi w 99% nie stanowi dla mnie nic nowego, nauczyl się fajnie ekspresji tego co robi i ludzie z zachwytem mu klaszczą. Pytanie brzmi.
Czy ja jestem oświecony, czy inni zaślepieni lub zagubieni, czy zbyt mało dowartościowani? (mam na myśli akurat tą określoną sytuację, bo w wielu innych owszem mogę być zaślepiony, i z chęcią to przyznaję)
Avatar użytkownika

Posty: 127

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post So paź 02, 2010 5:51 pm

Re: Moja mała przygoda z channelingiem :)

Nie powiedziałem że fascynuje się chanelingami Bashara, po prostu podałem go jako alternatywę do przekazów które czytał Ka. Poza tym nie wierzę że wszystko co mówi Bashar wiedziałeś wcześniej :P . Na przykład mi podoba się koncepcja nieskończonej ilości równoległych wszechświatów(statycznych) między którymi poruszamy się cały czas i każda zmiana nawet najmniejsza jest zmianą wszystkiego - przemieszczeniem się do innego wszechświata. Dobrą metaforą byłyby poszczególne klatki filmu(jako równoległe wszechświaty). Kolejną rzeczą może być teoria teleportacji oparta na tym, albo to że nigdy nie tracimy świadomości - http://www.youtube.com/watch?v=RmRI1QfV1Xo

grayy napisał(a):Czy one rzeczywiście wnoszą do Twojego życia tyle nowego? jakąś inspirację?

Trafiłeś w sedno :P inspiracja to dobre określenie. Niektóre rzeczy na zewnątrz powodują że wewnątrz nas coś zaczyna odpowiadać i kierować nas właśnie do wewnątrz - taki drogowskaz (przynajmniej ja tak czuje) i nie chodzi mi tylko o channeling. Czasami potrzeba kogoś kto powie nam coś co już wiemy. Poza tym sama koncepcja channelingu wydaje się być czymś ciekawym, jako element rozwoju.
Temet nosce.

Powrót do Poza schemat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO