Forum OOBE, out-of-body experience, świadome śnienie, świadome sny • Zobacz wątek - Rekapitulacja

Rekapitulacja


Starożytni Toltekowie, rekapitulacja, magiczne kroki, śnienie, tensegrity...

Moderator: Opiekunowie

Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Wt gru 01, 2009 5:51 pm

Re: Rekapitulacja

Najsmutniejsze jest tylko to, że ludzie sami nie wiedzą, że KAŻDY CZŁOWIEK MA TAKIE SAME ZDOLNOŚCI! Wiara, że nadprzyrodzone moce są ofiarowane tylko nielicznym to kpina z cudowności Stworzenia i Doskonałości Stwórcy.


Odniosę się do tych kilku zdań, bo mogą one wprowadzać pewne zamieszanie.
Nie można powiedzieć, że każdy człowiek ma takie same zdolności, można postawić tezę, że każdy z nas ma jakiś potencjał, ale on nie mówi "kim mamy być" ;) Nie każdy może być genialnym muzykiem czy malarzem, nie każdy też może mieć zdolności w podróżowania w "astralu".

Gwoli ścisłości nie wszystkie dary i zdolności pochodzą od Stwórcy, jest wiele możliwości i źródeł, z których czerpią ludzie.
Przytaczając znanego Don Juana, jedna rzecz go bardzo martwiła, że musi wciąż być związany ze światem "istot nieorganicznych" z którego on i ludzie z jego linii czerpali moc do śnienia.

Jak znajdę czas i natchnienie to odniosę się też do innych "kwiatków" ;)
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net
Avatar użytkownika

Posty: 137

Dołączył(a): So lis 29, 2008 10:15 pm

Lokalizacja: Kraina nisko latających stonek

Post Wt gru 01, 2009 5:52 pm

Re: Rekapitulacja

Dobrze powiedziane i dziękuje anonimowemu forumowiczowi ze ten tekst.
Avatar użytkownika

Posty: 624

Dołączył(a): N maja 11, 2008 6:21 pm

Lokalizacja: Sanok

Post Wt gru 01, 2009 6:43 pm

Re: Rekapitulacja

Śniący napisał(a):Nie można powiedzieć, że każdy człowiek ma takie same zdolności, można postawić tezę, że każdy z nas ma jakiś potencjał, ale on nie mówi "kim mamy być" ;) Nie każdy może być genialnym muzykiem czy malarzem, nie każdy też może mieć zdolności w podróżowania w "astralu".
podejrzewam iż przy odpowiednim wysiłku każdy może dojść do bardzo dobrych wyników, może i nie spektakularnych, ale na pewno adekwatnych do włożonej pracy.
a że ktoś jest uzdolniony ... to dobrze, ma łatwiej. w sumie ciekawe jaki mechanizm leży u podłoża powstawania talentów. czy jest to kwestia czysto genetyczna, czy może wpływ ma na to otoczenie, podjęte decyzje?
...:::dać się ponieść i wylądować na drugim brzegu rzeki świadomości:::... wędrowiec do świtu
http://www.obemania.pl/
KOCHAM WAS :)
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Wt gru 01, 2009 6:59 pm

Re: Rekapitulacja

W wątku można zauważyć, że anonim pisze o "nadprzyrodzonych" zdolnościach, więc może zacznij praktykować ćwiczenia lewitacji :D i w zależności od "włożonej pracy" osiągniesz takie, a nie inne efekty.
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net
Avatar użytkownika

Posty: 624

Dołączył(a): N maja 11, 2008 6:21 pm

Lokalizacja: Sanok

Post Śr gru 02, 2009 7:15 am

Re: Rekapitulacja

znając swe samozaparcie efekt będzie marny, ale jak masz jakąś dobrą technikę - chętnie spróbuję.
...:::dać się ponieść i wylądować na drugim brzegu rzeki świadomości:::... wędrowiec do świtu
http://www.obemania.pl/
KOCHAM WAS :)
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Śr gru 02, 2009 9:01 am

Re: Rekapitulacja

Moim zdaniem trzeba poczuć na własnej skórze, jak w naszej świadomości pojawia się myśl, możliwość, zdolność odmienna od ogólnie nam znanych.
Bo jeśli rozpatrujemy sprawę czysto teoretycznie to nic innego jak gdybologia stosowana :)
Nagle dzieje się coś w naszym życiu czego nie ta się wyjaśnić, skąd to się wzięło, jak to działa itp.
Wtedy łatwiej, a może i nie łatwiej ;) zrozumieć, że nie wszystko jest w naszym zasięgu i nie wszystko możemy (wciąż mam na myśli tz."nadprzyrodzone zdolności") każdy z nas ma indywidualne ograniczenia.
Może nagle się okazać, że ta "zdolność" wcale się nas "nie słucha", żyje własnym życiem przynosząc nam więcej szkody niż pożytku.
Także nie wszystko wygląda tak jak co niektórzy o tym piszą.
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net

Post Śr gru 02, 2009 1:58 pm

Drogi Kolego "Śniący"

Drogi Kolego "Śniący" :)

To ja byłem tym "anonimem", który napisał do Rony ten e-mail. Zdecydowałem się go napisać, gdyż w początkowej fazie urzekła mnie miła atmosfera na Forum, którego jesteś adminem (zanim zaczniesz to interpretować na swój własny sposób to spieszę wyjaśnić, że poprzez "miłą atmosferę" mam na myśli miłą :) , bez szarpaniny, nic nie wnoszącej jałowej dyskusji, bez tzw. "Wielkich Ekspertów Forum", którzy wiedzą wszystko najlepiej, a z domieszką przyjaźni, wzajemnego szacunku etc.). Wobec tego zdecydowałem się napisać o pewnych ciekawych rzeczach, które stały się udziałem mego wieloletniego doświadczenia duchowego, a nie poglądów, wiary, nadziei czy nadmiernego przeczytania zbyt wielkiej ilości książek. Chciałem napisać o owocach doświadczenia praktycznego jaki stał się moim udziałem po wielu latach kroczenia i badania Drogi Wolności wg Carlosa Castanedy-Don Juana Matusa. Zawarłbym tam pewne ciekawe techniki, które jeśli ktoś by zastosował, w bardzo szybkim tempie nastąpiłby ich wzrost osobistej mocy przynosząc w bardzo krótkim czasie ogromne pozytywne zmiany w ich życiu. Oczywiście spieszę wyjaśnić, że ja nie odkryłem nic nowego, ale udało mi się odkryć pewne ważne aspekty w kluczowych technikach jakich uczy Castaneda, na które trzeba przede wszystkim położyć nacisk, żeby Droga Wolności objawiła nam swoją pełnię. W innym przypadku ta Droga "nie działa" jak należy. Z tego też powodu wiele ludzi na świecie jest zawiedzionych, gdyż nie uzyskują/nie uzyskali pełni mocy potencjału tej wspaniałej Drogi Wiedzy, która przecież sięga tysiące lat wstecz do czasów Imperium Tolteków. Stąd też wielu ludzi jest zawiedzionych, postrzega Castanedę jako oszusta, pisząc i wynajdując różne "kwiatki" ;) Drogi Kolego "Śniący" chciałbym uprzejmie zauważyć, że Castaneda "nie wymyślił" tej Drogi, a jak wcześniej wspomniałem sięga ona czasów Imperium Tolteków. No chyba, że ktoś jest na tyle głupi i wierzy, że Toltekowie też nas oszukali ;) Poza tym wiara, niewiara, kłamstewka itp. zostawmy dyletantom,a my zajmijmy się drogą praktyczną: wyłączmy komputer, dojdźmy do Wewnętrznej Ciszy, Widzenia Energii w Jej Ruchu We Wszechświecie tylko wśród czterech ścian naszego pokoju, odpierając codzienne ataki Pasożytniczego Pola Latawcowego, które wciąż naciska każdego człowieka by był jego częścią, a nie częścią Intencji Szamanów Starożytnego Meksyku. Pracując przez lata codziennie z mozołem i zapałem wtedy określmy jak sprawy się mają. Castaneda jak to fantastycznie napisała mi Rona ukrył w swoich tekstach informacje by "oddzielić ziarna od plew" bo wiedział, że jego teksty będą czytane przez ludzi o różnych Intencjach. No cóż, ale jeśli ktoś przeczytał tylko "Sztukę Śnienia" i uważa się za "Wielkiego Eksperta Forum" to nic dodać nic ująć. Jeżeli jeszcze chce w dodatku pisać na temat Castanedy i jego "kwiatków. "
Drogi Chłopcze trzeba czegoś więcej. Trzeba serca, zatracenia się, elegancji, wewnętrznej dyscypliny, stanowczości, wytrwałości i Pasji Życia, a nade wszystko poświęcenia swego czasu, tego wszystkiego nie znajdziemy przed monitorem komputera. To wszystko znajdziemy w swoim wnętrzu. Wytężoną pracą nad sobą. Miałem tego posta w ogóle nie pisać, ale staram się żyć i być nieskazitelnym wojownikiem i pomyślałem, że nie ma sensu kryć się za plecami Rony i napiszę na koniec parę słów. Wierzyłem Drogi Kolego "Śniący", że jesteś naprawdę Prawdziwym Ekspertem skoro prowadzisz takie niezwykłe forum, ale jeśli Ty nie rozumiesz pojęcia "nadprzyrodzone zdolności", czepiasz się słów, które są tylko etykietkami, to dla mnie jest już wszystko jasne. Otóż wyjaśniam, moim skromnym zdaniem, tym, którzy chcą wiedzieć, szczególnie światłym duszom, że "nadprzyrodzone zdolności", potencjał to jedno i to samo-etykietki próbujące wyjaśnić coś, czego wyjaśnić się nie da. Stan świadomości. Ale z pewnością można go doświadczyć. Człowiek jest świetlistą bryłą na poziomie oczywiście energetycznym, jego ciało energetyczne-sobowtór jak go niektórzy nazywają składa się z miliardów włókien, podobnie jak wszechświat również składa się z -tryliardów- włókien - energii. Każde z tych włókien jest świadome same siebie, bo zawiera wiedzę. Inaczej mówiąc wszechświat "chce wiedzieć Kim Jest". I tak naprawdę na wyższym poziomie on już to Wie, bo na wyższym poziomie nie ma czasu... Zawiłe to jak się operuje składnią języka. Stąd też Wiedza jest dostępna każdemu człowiekowi. Lecz niestety w codziennym życiu przykrywa ją płaszcz "codzienności człowieka", łapę na tym wszystkim trzyma "umysł latawca" poprzez wewnętrzny dialog i cała struktura ego. Kiedy człowiek po wieloletnich wysiłkach oczyści się z tego i zdejmie jarzmo obcego umysłu dociera do sfery, którą Toltekowie-Ludzie Wiedzy nazywają Milczącą Wiedzą, gdyż dociera się do niej poprzez zgromadzenie Ogromnej Ilości Wewnętrznego Wyciszenia. Jest tak wtedy, gdy włókna wszechświata łączą się z włóknami, które tworzą ciało energetyczne w pewnym specyficznym miejscu nazywanym Punktem Połączenia. Ludzie Wiedzy, którzy doszli dzięki mozolnym wysiłkom do Widzenia Energii W Jej Ruchu we Wszechświecie "zobaczyli", że każdy człowiek prawie na Ziemi ma ów Punkt Połączenia w tej samej pozycji, zaś Ci którzy dysponują "nadprzyrodzonymi zdolnościami" ;) ich pozycja punktu połączenia jest zgoła odmienna. I tak to wszystko rozwinęli. I co najważniejsze Kochani Przyjaciele, każdy z nas ma możliwość jej weryfikacji, we własnym osobistym doświadczeniu, potrzeba tylko do tego jak pisałem jedynej rzeczy-wytężonej codziennej pracy nad sobą. Nie zastąpi go na pewno zadufanie w sobie, poczucie własnej ważności i wiara że zjadło się już wszystkie rozumy tylko z tego powodu, że ktoś o sobie tak myśli (lub jest adminem jakieś forum ;) ). Stąd Drogi Kolego "Śniący", gdy już uda się adeptowi na zawołanie przesuwać swój Punkt Połączenia do Cichej Wiedzy- gwarantuję Ci, że możesz być Genialnym Malarzem, Wirtuozem Muzycznym czy kimkolwiek zechcesz... Tylko jest jedno proste pytanie: Czy udało Ci się zgromadzić odpowiednią ilość energii zapewniającą odpowiednią Moc prowadzącą do tych Przesunięć? I nie mam tu na myśli czerpania jej ze świata Istot Nieorganicznych. Ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego. A propos:byłeś tam, spotkałeś się z taką Istotą twarzą w twarz? Uważam, że nie bo jednego "Wielkiego Eksperta Forum" byłoby dzisiaj mniej. Niestety na ścieżce śnienia trzeba bardzo uważać, można sobie folgować w ramach, obrębie Pierwszej Bramy Śnienia, ale jeśli ktoś zgromadzi odpowiednią ilość energii i przekroczy Drugą Bramę Śnienia to nie jest już zabawa. Jak zgromadzić tą energię bez udziału Istot, żadnych Istot, o tym i innych rzeczach chciałem napisać. Ale jednak nie napiszę, gdyż dając Wam w darze najcenniejszą rzecz jaką posiadam- Wiedzę, którą wierzcie mi, zdobyłem z takim Wielkim Mozołem, dając wam na tacy w zamian dostaję zamiast odrobiny uwagi i zainteresowania to prysznic zmieszany "błotem z gnojówką" to dziękuję bardzo. Jak ktoś już wszystko wie, jest "Wielkim Ekspertem Forum" to mu tylko gratuluję. Po prostu za ciężko na to wszystko pracowałem. I tyle. Co jeszcze do "nadprzyrodzonych zdolności" to nie wiem czy słyszeliście o człowieku Gustavie Rolu, facet był "normalny" tzn. nie przejawiał żadnych "zdolności nadprzyrodzonych", lecz (nikt nie wie jak) po paru latach tajemniczej nieobecności pojawił się w swoim otoczeniu i sprawiał, że materializowały się przedmioty, zabierał innych ze sobą na swoich seansach w podróże w czasie skąd "przywozili" różne rekwizyty, materializował, dematerializował przedmioty fizyczne i uwaga!: sprawiał, że na oczach tłumów same malowały się obrazy (Picassa, Rembranta i innych wielkich artystów), a facet nawet nie dotykał pędzla... Eksperci badali te obrazy i stwierdzali, że to autentyk... Rol tylko stawiał swój autograf, żeby ktoś później nie zarabiał na tym wiadomo w jaki sposób... Drogi Kolego "Śniący" cóż robił Rol w takim razie? Gdzie wcześniej pracował jako normalny urzędnik bankowy u swojego ojca w Turynie. Zniknął tylko na parę lat, a gdy powrócił nie był już to ten sam człowiek w sensie "nadprzyrodzonych zdolności". Pytam czysto retorycznie Kolego "Śniący" więc odpowiem: Rol dotarł do miejsca Milczącej Wiedzy i mógł WSZYSTKO. Podobnie jak inna kontrowersyjna postać Jezusa. Uczył nas o "Królestwie Niebieskim", a też miał spore "zdolności" - choćby wymienić: uzdrawiał, wskrzeszał umarłych, materializował itd. A wcześniej ponoć był tylko zwykłym cieślą. Piszę tak, ale może wiadomo wam lub nie "nadprzyrodzone zdolności" to nie cel główny w rozwoju duchowym, ważna jest Świadomość, Poszerzona Świadomość.
Także tak się sprawy mają. Życzę Wam Wszystkim samozaparcia, wytrwałości i mądrości.
Proponowałbym także rozpisać nowe wybory na "Prawdziwego Admina Forum", sam typowałbym na Dreamcatscher'a. ;) :)
Co do Ciebie Drogi Kolego "Śniący" to serdecznie Cie pozdrawiam, życząc wszystkiego najlepszego i spieszę dodać, bo pewnie ten post spotka się z Twoim odzewem, więc żeby uciąć wszelką jałową dyskusję nadmieniam, że obojętnie co odpiszesz wiedz, że to i tak TY MASZ RACJĘ (bo przecież o to chodzi w każdej dyskusji, prawda?) czyjaś racja kontra czyjaś racja. A tak mamy już na początku święty spokój, a ja mogę wykorzystać swój czas bardziej twórczo nic już więcej tu nie pisząc i nie tracąc cennej energii.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie życząc wszelkiego powodzenia

Julian
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Śr gru 02, 2009 2:43 pm

Re: Drogi Kolego "Śniący"

Julian napisał(a):gdy już uda się adeptowi na zawołanie przesuwać swój Punkt Połączenia do Cichej Wiedzy- gwarantuję Ci, że możesz być Genialnym Malarzem, Wirtuozem Muzycznym czy kimkolwiek zechcesz...


Skoro odwołujesz się do historii i Tolteków, plus nawiązując do tego co napisał Castaneda o "punkcie połączenia", z tego co pamiętam ;) przesuwając "punkt połączenia", przełączamy się na inną rzeczywistość, inny świat i cały w tym ambaras aby utrzymać ten punkt w odpowiedniej pozycji :)

Czyli przesuwamy punkt połączenia, aby mieć dostęp do innych rzeczywistości. Nie wiem czy znajdziesz gdzieś stwierdzenie, że przesunięcie punktu połączenia i ogólnie śnienie ma nas uczynić geniuszami.
Można mieć ogromną wiedzę i dostęp do niej, niektórzy nazywają takie zjawisko, że wtedy ten ktoś ma dostęp do "kronik Akashy".

Nie zgodzę się, że to tylko wiedza czyni nasz wirtuozami czy geniuszami, moim zdaniem czyni to ciężka praca i coś co nazywamy talentem.
Posiadanie ogromnej wiedzy z dziedziny malarstwa, astronomii, matematyki i czy jakiejkolwiek innej dziedziny, nie czyni nas wirtuozami, wystarczy rozejrzeć się w około.
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net

Post Śr gru 02, 2009 5:33 pm

Re: Rekapitulacja

Drogi "Śniący"

Z Twoją "wiedzą" jest gorzej niż myślałem... I nie piszę tego złośliwie. Naprawdę! Nie wiedziałem, że mam do czynienia z laikiem. Wierzyłem, że jako Admin wiesz co nieco, ale widzę, że Ty prawie nie wiesz nic. Wobec tego chciałem jeszcze dopisać (uwzględniając Twoją sugestię o akapitach ;) :D :D )
Drogi Kolego zawrze to w skrócie, aby nie pisać książki ;) : WSZYSTKO CO ROBIMY I MYŚLIMY, NASZ MOTOR DZIAŁANIA W ŚWIECIE TO POZYCJA PUNKTU POŁĄCZENIA! Podobnie kiedy dyskutuje dwoje ludzi ;) Jeden ma Pozycję Punktu Połączenia W Swojej Racji Drugi W Innej i można tak w nieskończoność się droczyć... Co ciekawe, ktoś jednak czerpie z tego korzyści. Powiadam Ci: gdy przesuniesz Punkt Połączenia w Określone Miejsce możesz być kim chcesz itd.: Geniuszem matematycznym czy Głupcem, starym, młodym, Artystą Malarzem, Ptakiem, Rybą, i Bóg wie czym jeszcze (tu dopisz co chcesz) i wiele, wiele wiele wiele WIĘCEJ.... INTENCJA JEST NIEWYCZERPANA!!!! Pozostaje ciągle jedyna kwestia: CZY MASZ NA TO ENERGIĘ??? Na te wszystkie przesunięcia!!! Druga sprawa: Przesunięcie Punktu Połączenia odbywa się ciągle w obrębie naszego świata!!! Don Juan jak demonstrował Castanedzie różne "sztuczki" (zmaterializowanie dziwnej wiewiórki i inne) to jednak nie znikał. To nie ma nic do tego. Gdy odzyskałeś swój cały potencjał TO TY decydujesz o wszystkim... Z kolei odrębną sprawą jest tzw. Ruch Punktu Połączenia, Który Zahacza o tzw. Inne Pasma Wielkich Emanacji należących do innych światów, wtedy znikasz stąd, cała Twoja świetlista bryła ulega dezintegracji i pojawiasz się tam, gdzie wyraziłeś Swoją Niezłomną Intencję. Uwierz mi, żeby to zastosować i tu napisałeś słusznie, trzeba wytężonej pracy, ale w takim zakresie żeby zgromadzić ODPOWIEDNIĄ ILOŚĆ ENERGII POZWALAJĄCĄ NA TO WSZYSTKO!!! Bo kiedy nie mamy nawet energii, żeby to zrozumieć to możemy się tylko kręcić w kółko pomiędzy "własnym zdaniem", a sprzecznością między zgadzam-się nie zgadzam ;). Oczywiście tracąc w ten sposób mnóstwo energii.
Kurczę znów wychodzi książka... Więc kończę. Niech to będzie jako Epilog :D :D

Śniący: życzę Ci Naprawdę Wszystkiego Dobrego, a Przede Wszystkim Zrozumienia i Obiektywizmu, na swoją osobę, Wszechświat i to, że jesteśmy Świetlistymi Istotami, których możliwości ("nadprzyrodzone" czy nie) naprawdę nie mają końca.

Pozdrawiam :)

Julian
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 297

Dołączył(a): N mar 15, 2009 7:30 pm

Lokalizacja: Kielce

Pochwały: 1

Post Śr gru 02, 2009 6:18 pm

Re: Rekapitulacja

a czy Ty potarfisz to wszystko o czym piszesz?
z tego co widzę Twoje możliwości póki co opierają się na pisaniu ;]

Post Wt mar 09, 2010 4:41 am

Re: Rekapitulacja

Witam
Troche odswieze ten post bo mnie mocno zaciekawil. Od jakiegos czasu przygladam sie forum.
Sam post zaczal sie od rekapitulacji a skonczyl na gromadzeniu wewnetrznej mocy i "sztuczkach nadprzyrodzonych" :lol: I skoro jest juz offtop to i ja sobie pozwole na jego lekka kontynuacje. albo i nie :mrgreen:

W swojej ksiazce Taisha fajnie przedstawila slowa Klary. ... Jestesmy jak dom towarowy. Dom towarowy pamieci....Tyle ze towar w nim i reszta zgromadzonych materialow nie jest nasza.

I rekapitulacja daje nic innego jak mozliwosc obejrzenia wszystkiego w tym domu towarowym i podjecia decyzji co z tym zrobic. I decyzja jak wiecie ma byc nieskazitelna. Beda taka odzyskujesz energie i wyrzucasz to co inni pozostawili w twoim domu towarowym a co nie jest twoje i zagraca tylko przestrzen. Jak stopniowo pozbywasz sie tych starych niepotrzebnych i nie twoich rzeczy w ich miejsce wraca twoja wlasna energia ktora zuzyles podczas spotkan z innymi. Bo nie mozesz dorzucic nic wiecej skoro nie masz miejsca. Pelnej po brzegi szklanki nie napelnisz swieza woda.

Julian. Wiem ze napisales iz nie bedziesz podawac sposobow gromadzenia energii pomijajac inne istoty.
...Ale jednak nie napiszę, gdyż dając Wam w darze najcenniejszą rzecz jaką posiadam- Wiedzę, którą wierzcie mi, zdobyłem z takim Wielkim Mozołem, dając wam na tacy w zamian dostaję zamiast odrobiny uwagi i zainteresowania to prysznic zmieszany "błotem z gnojówką" to dziękuję bardzo....
I tu pytanie:) Gdzie sie podzialo nieskazitelne dzialanie wojownika? Intencja sama stanela na drodze. i niezaleznie od ze sram w gacie ze strachu przed nowym to chce sie tego dowiedziec. Wiec prosze napisz o tych sposobach w sposob nieskazitelny tak jak wojownik, nie oczekujac niczego a reszta sama sie zadzieje. Sam dobrze wiesz ze informacje te trafiaja tylko i wylacznie do ludzi gotowych z nich korzystac. Bo trzeba miec juz odpowiedni poziom mocy by w ogole je zauwazyc.
Pozdro dla wojownikow

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 304

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 4:12 pm

Pochwały: 6

Post Pn paź 11, 2010 9:44 am

Re: Rekapitulacja

Od czasu gdy skończyłem rekapitulację codziennie wieczorem rekapituluję sobie dzień który minął. Co ciekawe jeśli z jakiegoś powodu (np za bardzo się schleję) nie dam rady się zrekapitulować to od razu gorzej mi się śpi/śni.


Usiadłem sobie wczoraj jak zawsze niedbale na podłodze opierając się plecami o łóżko i zacząłem przewijać cały miniony dzień.
Wszystko szło ładnie do momentu aż przypomniałem sobie sytuację gdy rozmawiałem ze swoim znajomym.
Przyszedłem do niego do pracy, rozmawialiśmy po czym musiał na moment przerwać rozmowę aby obsłużyć klienta.

Gdy sobie to przypomniałem coś we mnie drgnęło, w sytuacji tej nie było nic nieprzyjemnego a jednak miałem rodzaj pewności że ktoś kiedyś mnie w taki sposób skrzywdził. Skoncentrowałem się na tym dziwnym uczuciu i zacząłem "iść" za tym. Pojawiła mi się jakaś scena z nauczycielem, jakaś dziewczyna która zwracała mniej uwagi na mnie niż na kogoś innego, ale to wszystko było nie to. W końcu zobaczyłem małe dziecko które stoi i płacze, czegoś chce, obok niego są rodzice ale są czymś zbyt zajęci aby zwracać uwagę na bachora :) Dziecko czuje się samotne, porzucone, niekochane, skrzywdzone, to dziecko to byłem ja.

Tak potem przewinęła mi się taka sterta sytuacji i zdarzeń będących następstwem tej pierdoły z dzieciństwa.

Człowiek potrafi spędzić całe życie szukając uwagi innych. Robi to szpanując, pozując, udając kogoś "super", lub grając ofiarę która wymaga pomocy i uwagi innych, lub despotę z którego kaprysem każdy musi się liczyć, a więc na którego trzeba zawsze zwracać uwagę a robił to wszystko będzie tylko dla tego że kiedyś jako dziecko kilka razy się poryczał :)
Angielskojęzyczna strona o Nagualizmie(+polskie tłumaczenie) http://nagual.yuku.com/

Post Pt gru 31, 2010 12:47 pm

Re: Rekapitulacja

[...]
Ostatnio edytowano N paź 21, 2012 3:31 pm przez cerdobelon, łącznie edytowano 1 raz

Post Śr sty 05, 2011 7:12 pm

Re: Rekapitulacja

ale jeśli ktoś zgromadzi odpowiednią ilość energii i przekroczy Drugą Bramę Śnienia to nie jest już zabawa. Jak zgromadzić tą energię bez udziału Istot, żadnych Istot, o tym i innych rzeczach chciałem napisać. Ale jednak nie napiszę, gdyż dając Wam w darze najcenniejszą rzecz jaką posiadam- Wiedzę, którą wierzcie mi, zdobyłem z takim Wielkim Mozołem, dając wam na tacy w zamian dostaję zamiast odrobiny uwagi i zainteresowania to prysznic zmieszany "błotem z gnojówką" to dziękuję bardzo.

Julian,z wieloma rzeczami,o ktorych piszesz jak do tej pory sie nie spotkalam.W cytacie jak wyzej jest cos,co przeszkadza. Nie jest moim zadaniem oceniac.Ocena czlowieka przez innego czlowieka,to brak akceptacji,to brak bezinteresownej milosci do siebie i innych ludzi.To bluznierstwo przeciwko Bogu,skoro ON nas stworzyl i na swoje podobienstwo.Dlatego przepraszam,jezeli moje pisanie w stosunku do ciebie ma nutke ironii.Od kilku lat czytam ksiazki,ktore maja doprowadzic do mojego duchowego rozwoju.Jest ich kilkanascie,i wiesz,co w zadnej ale,to w zadnej z tych pozycji nikt nie napisal,ze swoja wiedza,ktora zdobyl ciezka praca nie bedzie dzielil sie z nikim.Wiedze,ktora zdobywasz jak sobie myslisz sam,w rzeczywistosci zdobywasz,bo jestes do tej wiedzy prowadzony.Kazdy z nas ma przewodnika.Nalezaloby pamietac,ze wszyscy jestesmy ze soba polaczeni i wszyscy istotami Bozymi,ktore maja za zadanie powrocic do Boga.I na koniec dodam tylko,ze jakie wysylasz sygnaly czyli mysli,takie bedziesz zbieral plony.Nic w Wszechswiecie nie ginie a szybko powraca.
Sobie i innym przypomne,co powiedzial Jezus:" Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7, 7); Otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie (Mt 21, 22); Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie (Mt 26, 41).
Czyli,ze dla kazdego wiedza i umiejetnosci stoja otworem.Wystarczy tylko ,ze tego chcemy i wierzymy,ze sie spelni.Energie uzyskamy otwierajac swoje czykry i intensywnie myslac o tym,czego potrzebujemy,do dalszego duchowego rozwoju. :D
Avatar użytkownika

Posty: 137

Dołączył(a): So lis 29, 2008 10:15 pm

Lokalizacja: Kraina nisko latających stonek

Post Pt sty 28, 2011 1:41 am

Re: Rekapitulacja

Julian'a już nie ma.Wyszedł i nie wróci (tak myślę).
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sztuka śnienia według Don Juana i Carlosa Castanedy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO