Światy równoległe (ludzi)

Jaka jest na chwilę obecną najdalsza podróż dla ciebie, możliwe, że nie jest to takie ważne gdzie byłeś, ale z pewnością wywarła na ciebie fascynujące wrażenie.

Moderator: Opiekunowie

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post So mar 20, 2010 9:01 am

Światy równoległe (ludzi)

Moje ekspedycje(nadal nieudane) do matrycy zbytnio nie nadają się do publikacji, nie mniej jednak pojawiła się seria nieplanowanych wypraw do dość dziwnych miejsc zamieszkiwanych przez ludzi, warto dodać że ci ludzie mnie widzą i zazwyczaj są trochę inni od nas.

Jak do tej pory sklasyfikowałem 3 światy.

---------------------------------------
Ostatniej nocy spędziłem w trakcie jednego wyjścia poza około 1-2 godzin co niestety spowodowało że pamiętam tylko ostatnie miejsce w którym byłem :|

Leciałem wysoko na niebie z bardzo dużą prędkością, był dzień niebo było błękitne, pode mną były bardzo wysoki budynki zbudowane z czegoś co przypominało naszą pomarańczową cegłę. Wszystkie budynki miały kształty jak zamki z bajek ze szpiczastymi wieżami. Kilka tych zamków tylko mi mignęło gdy przelatywałem obok. Moją uwagę przykuły chmury które pojawiły się na horyzoncie, były to chmury burzowe. Były bardziej kuliste niż te które my znamy, bardziej gęste i koloru Fioletowego! Na tych chmurach cały czas drobnymi łukami trzaskały pioruny.

Przeleciałem obok chmur i za jakiś czas pojawiło mi się ogromne miasto, z budynkami kilkakrotnie większymi od wszystkiego co mamy tu na ziemi. Wszystkie budynki były śnieżno białe, z delikatnie wyglądającej matowej białej substancji. Niektóre miały kształt jak nasze bloki, z tym że były większe, wszystkie kanty były zaokrąglone a na dachach zawsze były jakieś fikuśne wykończenia. Kilka budynków, które były największe miały kształt coś jak wielkiego tylko bardziej wysokiego koloseum. Gdy już byłem w tym mieście niebo było czarne i panowała noc. Wylądowałem na ulicy która była delikatnie szara i wtopiłem się w tłum ludzi. Nie było tam nigdzie reklam, billboardów, samochodów, motocykli ani lamp które dawałyby światło. Same budynki jednak emitowały delikatnym białym światłem które na ulicy stwarzały przyjemny półmrok. Byłem zachwycony pięknem tego miejsca. Idąc między tłumem ludzi skręciłem w boczną alejkę, gdzie było już mniej osób. Tutaj zwróciłem uwagę na wygląd tych ludzi, byli bardzo przyjaźni i neutralni, poubierani zazwyczaj w białe lub jasne ubrania o dość ekskluzywnym wyglądzie z dużą ilością ozdób zrobionych z niesamowitą elegancją i szykiem. Koneserem mody nie jestem ale ubrania mieli naprawdę świetne. Korzystając z okazji że jest mniej osób postanowiłem sprawdzić czy aby to nie wytwór mojej wyobraźni i spróbowałem zobaczyć aurę tych ludzi. Aura ich wszystkich była biała z lekką domieszką żółto-złotej poświaty. Przekonany że to już nie mój sen wszedłem do jednego budynku, pomimo że nie było szyldu wiedziałem że to sklep. W sklepie było 2 sprzedawców młoda kobieta i starszy facet i kilkoro klientów. Była tam lada a przed ladą, trochę obok regały z półkami. Większość tego co było na półkach nie umiałem sklasyfikować, były to jakieś sznurki, sieci i inne wyroby z czegoś co przypominało plastik lub gumę.
Postanowiłem wyjść na zewnątrz i wracać do ciała.
Wyszedłem ze sklepu i wyraziłem intencję powrotu., mój przewodnik niewerbalnie zasugerował mi abym jednak został tu jeszcze chwilę i kupił coś w sklepie.
Pomysł wydał mi się nieco dziwny ale wróciłem do sklepu podszedłem do lady i zacząłem niewerbalnie rozmawiać ze sprzedawczynią. Zainteresowany byłem kupnem czegoś co wyglądało jak nasze paletki do pingponga. Ekspedientka wyjaśniła mi że mają dostępne 2 modele i podała mi ich nazwy i sporo o nich opowiadała, podając dużo dziwnych, nic mi niemówiących szczegółów. Ostatecznie zrezygnowałem z zakupu czegokolwiek i wyszedłem na zewnątrz. Byłem tam jednak na tyle długo aby zobaczyć innych klientów którzy coś kupowali. Tam się kupowało nie płacąc !!! Brałeś ze sklepu co chciałeś i ile chciałeś a jak już ci się coś znudziło, lub popsułeś to zwracałeś to do sklepu !!! Kolejne co mnie uderzyło to poziom rozwoju emocjonalnego tych ludzi. Zero negatywnych emocji, zero stresu, zero strachu, zero przymusu, jedynie co się od nich czuło to lekką, delikatną, przyjazną neutralność.

Po wyjściu na zewnątrz sklepu opanowała mnie dziwna radość i zachwyt nad tym miejscem. Postanowiłem wrócić aby nie zapomnieć.

C.D.N jak tylko będę miał więcej czasu.
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post Pt kwi 02, 2010 5:04 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Odzyskuję świadomość tak łagodnie, bez nagłego odkrycia że to tylko sen :D
Siedzę na czymś co wygląda jak balkon w jakimś budynku który jest w trakcie budowy, przyglądam się jakimś dzieciakom co idą ulicą pode mną.
Postanawiam zeskoczyć na ulicę i się porozglądać. Ulica jak się okazało prowadziła do czegoś co wyglądało jak rynek targowy. Pełno tam było stoisk i ludzi. Przyglądałem się plakatom reklamowym ale zapomniałem co tam było napisane :)Ostatecznie pod jednym stoiskiem z kwiatami znalazłem leżących na asfalcie kilka żółtych kwiatów. Postanowiłem spróbować zabrać jeden do świata fizycznego :mrgreen:

Podniosłem kwiatuszek i ścisnąłem go z całych sił
Klik!
Jestem na słonecznej łące, w koło sama zieleń, kwiaty, w oddali drzewa, wspaniałe miejsce ze wspaniałą pogodą, czuje jakbym się kąpał w promieniach słońca.
Klik!

Jestem z powrotem na rynku z moim kwiatkiem w ręku. Trzymam kurczowo moją zdobycz i cofam się do ciała.
Budzę się w domu mojego dziadka z kwiatkiem w ręku, po kilkunastu sekundach stwierdzam że wcale się nie obudziłem a dalej jestem we śnie!
Zostawiam kwiatek i powrót do ciała.
Budzę się w domu mojej ciotki i po chwili już wiem że to sen a ja nie mogę się obudzić..
Wyskok, obrót, cel ciało fizyczne!
Budzę się wreszcie w swoim domu, wstaję z łóżka wychodzę na zewnątrz domu i stwierdzam że jest tutaj za pusto! Dalej jestem we śnie!!
Kolejny raz wyskok, obrót, cel ciało fizyczne!!
Budzę się znowu w domu mojego dziadka.. już nie ma złudzeń, wiem że dalej śnię! ja pier... nie mogę się obudzić.
Przywołuję wspomnienie ciała fizycznego, czuję jak bardzo mam zmęczone oczy, na siłę koncentruję się na tym odczuciu i za moment jestem w focus 10. Ciało śpi a ja jestem w nim. Dla pewności na siłę otwieram oczy i wstaję aby zweryfikować czy już naprawdę wróciłem.
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do

Post Pt kwi 02, 2010 5:41 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Czy to oznacza, że duża chęć zabrania czegoś ze świata astralnego do świata fizycznego umacnia obenautę w świecie astralnym?
Może jest to sposób na jak najdłuższe przebywanie w astralu.
Możecie to sprawdzić z kilka razy?

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post N kwi 04, 2010 6:08 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

@jarekhuna

Mam z tym jeszcze trochę mało doświadczeń ale raczej to tak nie działa.

Nie mam zbytnio problemów co do czasu przebywania poza, mogłem tam być myślę spokojnie jeszcze z kilka godzin, to była przeszkoda a nie pomoc.

Moja hipoteza jest taka że jak gdzieś jesteś i do czegoś tam przylgniesz, lub z czymś się wymienisz swoją energią to potem to coś cie trzyma, więzi i jak tak patrzę co my wyprawiamy tutaj w świecie fizycznym to w ogóle się nie ma co dziwić że nasza świadomość nie potrafi się oderwać od tzw. kawałka kiełbasy.

---------------

Jestem w jakimś lokalu, coś jak restauracji i jem obiad z moją rodziną i jakimiś jeszcze ludźmi, są tam jakieś młode kobiety które ze mną próbują flirtować. Nie mam na to ochoty, wychodzę na zewnątrz, tu zaczepiają mnie jakieś inne kobiety, omijam je, przechodzę kilkadziesiąt metrów i teraz już jestem na pustyni. Wchodzę w piach i czuję że idzie mi się bardzo ciężko, mimo trudów dochodzę do wielkiego obelisku na środku pustyni, wchodzę na jego płaski szczyt i siadam w pozycji medytacyjnej. Ogarnia nie poczucie szczęścia, przedziwnego spokoju i radości, postanawiam odzyskać świadomość i tak właśnie się staje.
Rozglądam się chwilę po okolicy i wyczuwając obecność przewoźnika, wypowiadam niewerbalnie, lećmy gdzieś!

Zamykam się i następuje szybkie przesunięcie.

Ląduje w świecie w którym byłem już kilka razy. Jest to świat gdzie żyją ludzie. Ludzie ci są trochę dziwni :DZawsze trzymają się w co najmniej 3-4
osobowych grupach, mają fajne poczucie humoru ale są w ciągłym napięciu, strachu przed czymś, prawie nigdy nie wychodzą na zewnątrz kwadratowych budynków w których mieszkają. W świecie tym jest zawsze ciemno, niebo ma kolor ciemno brązowy. Nie ma tam trawy, wszędzie jest ubita, zeschnięta ziemia, drzewa tam są bez liści i są jakieś takie pozawijane, pokrzywione.

Ląduje na dużym płaskim terenie, na ubitej zeschniętej ziemi, oczywiście jest ciemno a przede mną widzę sporo tych niskich kwadratowych budynków. Czuję się trochę niepewnie więc pytam się mojego przewoźnika czy jest tu ze mną. Mój przewoźnik odpowiada mi że jest, ale tym razem w ramach dowcipu odpowiada mi aksamitnie delikatnym, namiętnym, pełnym erotyzmu głosem kobiety po czym hihocze w tym samym stylu.
Nie daje się zbić z tropu i wchodzę do jednego z tych kwadratowych budynków, tam spotykam około 5 osób, jedna z nich mnie woła uśmiechając się życzliwie i próbuje mi coś wytłumaczyć, wiem że chce mi powiedzieć co się u nich dzieje, jednak nie jestem w stanie zrozumieć co mówi, staram się go zrozumieć z całych sił i po kilku minutach kosztuje mnie to wyrzuceniem do ciała.
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do
Avatar użytkownika

Posty: 90

Dołączył(a): Cz mar 20, 2008 1:16 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post Wt kwi 06, 2010 11:40 am

Re: Światy równoległe (ludzi)

ka napisał(a):jak tak patrzę co my wyprawiamy tutaj w świecie fizycznym to w ogóle się nie ma co dziwić że nasza świadomość nie potrafi się oderwać od tzw. kawałka kiełbasy.


Mozesz to rozwinac?

Post Wt kwi 06, 2010 8:59 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Chodzi pewnie o to, że gonimy za dobrami materialnymi, narasta w nas żądza posiadania itd. Dla tych przyziemnych celów stosujemy niemoralne itp. metody.
A gdzie prawdziwa Miłość i Dobroć taka do Wszechrzeczy?
Moralność i akceptacja? Szacunek do przyrody...

jak gdzieś jesteś i do czegoś tam przylgniesz, lub z czymś się wymienisz swoją energią to potem to coś cie trzyma, więzi

To jest chyba nawet udowodnione naukowo, pośrednio w różnych zasadach:
- podobne przyciąga podobne
- prawdopodobieństwo zaistnienia czegoś już znanego jest większe niż prawdopodobieństwo zaistnienia czegoś nowego (coś jak nałogi)

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post Cz kwi 15, 2010 8:06 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Śnię sobie nieświadomie niby. Siedzę przy dużym kanciastym stole w dużej jakby jadalni, panuje półmrok, taki znajomy brązowawy, obok mnie siada dziewczyna. Jest bardzo ładna, ma bardzo jasne długie włosy i delikatną twarz z piegami, rozmawiamy sam nie wiem o czym i zaczyna między nami iskrzyć :DMam efekt rozjechanych źrenic, ale wszystko idzie bardziej w kierunku miłości aniżeli seksu. Rozmowa trwa kilka minut po czym moja rozmówczyni odchodzi od stołu częstując mnie z pudełeczka czymś co przypomina nasze galaretki posypane cukrem i rzuca mi na pożegnanie:
Do zobaczenia!
Nie zobaczymy się już nigdy więcej odpowiadam, nie jestem z tego świata. Patrzy na mnie przez chwile jak na głupka z niedowierzaniem i odchodzi.
Zostaje sam czekając przy stole na osobę z którą miałem się tu spotkać.
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post Pt maja 14, 2010 5:24 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Jestem w nieświadomym śnie w jakimś pokoju i rozmawiam z moim znajomym ze świata fizycznego. W trakcie tej rozmowy w pomieszczeniu tak znikąd pojawia się młoda ładna szatynka, nic nie mówi, przez moment się przygląda i gdy już przestaję na nią zwracać uwagę, natychmiast wykorzystuje tą chwilę i już siedzi obok mnie. Prawą ręką głaszcze mnie po szyi lewą trzyma za rękę a swoją głowę opiera o moje ramię.

Klik!

Jestem już w świadomym śnie i znajduje się w czymś co wygląda jak przestrzeń kosmiczna. Jestem sam ale wyczuwam znajomą obecność. Nie mam czasu się pośmiać z numeru z szatynką :Dbo od razu zaczynamy się przemieszczać, lecę w przestrzeni kosmicznej z prędkością Startreka, gwiazdy śmigają obok mnie niczym światła podczas nocnej jazdy samochodem. Wreszcie dolatuję do miejsca gdzie jest trochę żółtego pyłu a po prawej mojej stronie świeci mocnym, jasnym zielonym światłem jakaś wielka gwiazda. Zbliżam się do tego żółtego pyłu i tam kawałek dalej dostrzegam planetę, zbliżam się do niej. Jest większa od ziemi i bardziej jasnoniebieska, ma też więcej wody i mniej lądów, takie same wysepki jakby nie było kontynentów. Ląduje na jakimś archipelagu. Tutejszy świat wydaje się być niezamieszkały, skały, glina, morze i brak śladów życia. Niebo niebieskie i wszystko jak na ziemi, dostaje ostrzeżenie żebym nie zbliżał się do wody, jestem trochę zdegustowany i postanawiam wracać do ciała.
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post N maja 16, 2010 6:39 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Śnię sobie nieświadomie, jestem w jakimś barze w ręku mam monetę, w koło jest sporo młodych ludzi i odzyskuję świadomość. Jestem już stateczną osobą więc nie robię rozwałki tylko zaczynam się rozglądać:) Bar jest dziwny panuje tu półmrok ale nie ma żarówek ani świateł, spoglądam na monetę którą mam w ręce, jest srebrna metaliczna, ale nie jest zimna, wygrawerowany jest na niej jakiś zwierz co wygląda podobnie jak wielbłąd :D
Nauczony już aby nic ze sobą w snach nie zabierać :Dzostawiam monetę i wychodzę na zewnątrz. Na zewnątrz jest ciemno i nie ma trawy, od razu przychodzi mi na myśl że jestem w tym ciemnym świecie który znam, ale niebo tutaj było inne, było niebieskie, nie brązowe. Postanowiłem znaleźć coś szczególnego w tym miejscu. Rozglądnąłem się dookoła, domy były podobne do naszych tylko bardziej podłużne, pomalowane na biało lub kremowo, nic nadzwyczajnego. Jedyne co rzuciło mi się w oczy to duża ilość słupów, takich jak telefoniczne lub elektryczne, ale jednocześnie zero świateł czy latarni.
Postanowiłem iść przed siebie i po krótki spacerze doszedłem do morza, idąc po plaży znalazłem dziwny budynek z którego wystawały takie jakby drewniane cepy, były one poruszane przez fale morskie. "Szatynka" :mrgreen:która tym razem w ogóle nie była szatynką wyjaśniała mi że ten budynek z cepami produkuje energię. Wydało mi się to strasznie absurdalne, więc "szatynka" wrzuciła mi taką rotę ze schematami. Cholerstwo było tak trudne to zrozumienia że po kilkunastu sekundach intelektualnej męki się obudziłem.
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post N cze 20, 2010 4:18 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Jestem sobie w jakimś przypominającym planetę ziemię miejscu. Rozmawiam ze swoim niefizycznym znajomym. Jesteśmy nad brzegiem czegoś co wygląda jak morze, w trakcie rozmowy poczułem ogromną ilość pozytywnych emocji których źródło znajdowało się gdzieś blisko pod falami morza. Skoncentrowałem całą swoją uwagę na źródło emocji i w tym momencie z morza wyszło do nas coś co wyglądało jak krzyżówka delfina z psem buldogiem :DPodeszło do mnie popatrzało na mnie pełnymi empatii wielkimi oczami i zaczęło mnie obwąchiwać. Obwąchiwanie było tak mocne jakby ktoś włączył przemysłowy odkurzacz na maksa :DPo chwili odkurzania-wąchania delfin-buldog powiedział "Dziękuję za to niesamowite wrażenie, nigdy wcześniej nie spotkałem takiej formy energii" po czym wrócił do wody zostawiając mnie z opadniętą szczęką.

Alicja w krainie czarów...
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do
Avatar użytkownika

Posty: 132

Dołączył(a): So lis 29, 2008 8:15 pm

Lokalizacja: Kraina nisko latających stonek

Post Pt wrz 17, 2010 2:16 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Pisz ka bo Ci bardzo dobrze idzie.Ciekawie się czyta Twoje posty.

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post Pn wrz 20, 2010 8:07 am

Re: Światy równoległe (ludzi)

Teraz rzuca mnie w całkiem inne rejony, tutaj nie mam nic do dodania, mógłbym zrobić temat i opisywać życia innych wcieleń mojego wyższego JA, ale to nadal trochę dla mnie zbyt osobiste, pomijając już fakt że sporo z nich jest strasznie hardcorowych :D

Z ciekawszych doświadczeń to ostatnio naczytałem się paskudnie toksycznych chanelingów od paskudnych istot, w efekcie czego stałem się na pewien czas dla tych istot dostępny. Miałem naprawdę złą noc i gdy już wymęczony nad ranem mówiłem sam do siebie że muszą być jakieś pozytywne strony takiego przeżycia, głos niefizycznego przyjaciela z przekąsem stwierdził: Tak schudłeś po tej nocy !
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do
Avatar użytkownika

Posty: 132

Dołączył(a): So lis 29, 2008 8:15 pm

Lokalizacja: Kraina nisko latających stonek

Post Wt wrz 21, 2010 3:58 am

Re: Światy równoległe (ludzi)

Dobrze,że Twój NP ma poczucie humoru ... :lol:

Post Wt wrz 21, 2010 7:37 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

opisywać życia innych wcieleń mojego wyższego JA


Inne wcielenia Twojego wyższego ja = inne wcielenia zwykłe, typu Twoje obecne, czy wcielenia Twojego Wyższego Ja? :D

ka

Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 283

Dołączył(a): Pn sie 24, 2009 2:12 pm

Pochwały: 6

Post Śr wrz 22, 2010 4:36 pm

Re: Światy równoległe (ludzi)

Jestem zwyczajnym wcieleniem mojego wyższego JA, i takich pokemonów jak ja to wyższe JA ma dużo dużo więcej, z różnych dziwnych powodów znam życie kilku pokemonów takich jak ja :D

Kiedyś zapytałem swojego wyższego JA kim ja dla ciebie jestem.
Padła odpowiedź: Jesteś moją maską.

Myślę że wkrótce opiszę kilka obscenicznych żywotów :D
Będzie dużo nieszczęśliwych miłości, sporo śmierci, trochę seksu i szczypta makabry ;)
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere In the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do
Następna strona

Powrót do Najdalsza Podróż

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alexa [Bot] i 0 gości


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO

Wymiana linkami Monitoring www Kuchnia hawajska Artykuły komputery Finanse i ubezpieczenia Prawo finansowe Page Rank Pani szuka pary Wakacje w lesie Praca w Polsce Telefony i akcesoria Działki Motocykle