OBE Eksperyment


Tu publikowane są wyniki wszystkich badań przeprowadzanych przez użytkowników forum.

Post N mar 16, 2008 3:51 pm

OBE Eksperyment

Od jakiegoś czasu mam za zadanie utwierdzić kolegę w przekonaniu do OBE. Zadanie było... proste. Miałem w astralu przyjść do niego i przeczytać trzy cyfry znajdujące się na kartce, na biurku. Gdybym jednak ich nie znalazł miałem do dyspozycji jakąś 'rzecz', która była u niego w pokoju nowa, której nie było gdy go odwiedziłem w realu. No więc było tak...

Na początku bardzo długie sny... najpierw jakaś wojna rycerska, potop, żebrowski... magiczne miecze, tatarzy, i ogólnie pomieszanie dziejów. Później znowu byłem na jakiejś wyspie pełnej złych ludzi... nuda. Następnie akcja przeniosła sie do mojego mieszkania, gdzie znowu siedzieli ci źli ludzie.
Jednak dzięki mojemu sprytowi udało mi sie uciec przez okno. :D
Uuu... jaka realność. Już dawno takiej nie miałem. Jest noc, ale wszystko doskonale widać, jakby księżyc był podwójnie w pełni i wszystko wspaniale oświetlał. No dobra idę w strone parku i nadchodzi świadomość. Yeah! Co tu robić. Mam dwie opcje;
1) Iść do Burdelu,
2) Iść do M. żeby przeczytać te cholerne liczby.
Wybieram bramkę numer dwa.
Wchodze do parku i właśnie zdaje sobie sprawę że przecież nie dojdę tam na nogach. Próbuje sobie zwizualizować motor, choć przynajmniej jakiś rower, ale bez skutku. Ale nagle... do parku wjeżdza jakiś dziadek na rowerze! Podjeżdża do mnie a ja do niego:
- Pożycz pan rower na chwile.
Zaczął coś mamrotać pan Atrapa, ale w końcu mi dał. No to ja ziuuuu... na os. Kombatantów!
Dojechałem do szpitala, gdzie ostatnio mnie wciągnęło. Oby nie tym razem - myśle.
Idę przez plac szpitala i na drodze wyrastają mi długie, drewniane, ostre pale, takie jakimi kiedyś, za Mieszka I i innych ogradzano grody. Kojarzycie?
Wchodze na ten dziwaczny płot a tam jakieś wapmiro cosie po nim łażą ;/ No to zarąbiście. Boty pieprzone.
Ale próbuje iść. I nagle, obok mnie pojawia sie jakiaś postać o dobrych wibracjach. Nie jestem pewny ale gestem ręki nakazuje mi iść, no to ide, a on odwraca uwagę upośledzonych botów i jako że są upośledzone prawie wszystkie za nim biegną (a raczej skaczą po tych palach). No to ja w strone osiedla kolegi i udało sie. Jestem. :)
Nawet nie wiem kiedy znów zrobiło sie jasno... a osiedle prawie całkiem nie przypominało os Kombatantów.
Zatkało mnie. Zaczęła grać przepiękna muzyka(kolega jest muzykiem właśnie), którą słyszałem po raz pierwszy w życiu, a którą nuciłem do taktu (???)...
W oddali kilka wieżowców, a w środku nich jeden, wielki wieżowiec, wcale nie przypominający naszych, ludzkich. Wielka, piękna budowla, aż chciało sie tam pójść.
Ale nie. Mam bojowe zadanie. Przekonać przyjaciela do OBE.
Odnalazłem jego blok, który za chwile zmienił sie w raczej elficki budynek. Wspiąłem się na jego piętro i wszedłem do jego pokoju przez okno.
Widze jego pokój. Jak w realu. Tylko że nie było pianina, a to dziwne. Na ścianie wisi duży, stary kalendarz pokazujący date 1 marca, na biurku jest bałagan. Łóźko rozcielone, a pod różową pościelą ktoś śpi.
Potrząsam łóżko i staje Atrapa M. :P
Ciągle przeciera oczy.
- M., gdzie są liczby?
- Mhm.... nie wiem.
- Mów! To ważne! Skup się! - złapałem go za ramiona
- Mhmmm. nie wiem. Daj mi spokój.
Dałem jej spokój. Sam zacząłem wertować papiery na biurku, ale niczego ciekawego nie znalazłem. Otworzyłem pierwszy, lepszy notatnik i były w nim rysunki... a pod nimi podpisy "FSIO", "MORO"... głupoty. Zauważyłem dziwną rzecz że zamiast monitora CRT stał teraz monitor LCD, a na drukarce leżała bezprzewodowa myszka. Czułem że zaraz wróce do ciała, więc dałem sobie spokój.
Wróciłem.

--
Podsumowanie:
Ze wszystkich opisanych rzeczy koledze zgadzało się tylko:
- Bałagan na biurku,
- Różowa pościel,
- Białe.. no właśnie. On spał w ponoć w białych slipkach i koszuli, a ja widziałem go w białych bokserkach i bez koszuli.

Tak też nie udało mi sie go przekonać do OBE, ale będę jeszcze próbował. Będe do niego przychodził, aż zgodzi sie tyle rzeczy że da się przekonać.

PS.
Ja 14:31:07
od razu wiedziałem że ty rządzisz tą krainą.
Ja 14:31:12
przywitało mnie muzyką ;d
M 14:31:24
tylko nie było chipsów :P

Post So maja 24, 2008 3:07 pm

Re: OBE Eksperyment

Moze ktos z naszego forum udowodni ze Obe to nie wytwor naszej wyobrazni?Dla prawdziwego <Obemaniaka>powinna byc to blachostka.Mianowicie jakas osoba podaje 2 zdjecia , jedno to po prostu zdjęcie kuchni przez które prawdopodobnie najłatwiej będzie wam się tam dostać,a drugie to zdjęcie kuchni z miejscem, gdzie markerem ta osoba napisze pewien wyraz .Waszym zadaniem jest odczytać ten wyraz i napisać go w poście w odpowiedzi do tego tematu.Myślę, że ten eksperyment pomoże raz na zawsze wyjaśnić tą zawikłaną sprawę.W Ameryce sie udalo to czemu nie unas?
Avatar użytkownika

Posty: 415

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 7:51 pm

Post So maja 24, 2008 7:28 pm

Re: OBE Eksperyment

a jaki wynik był w Ameryce? :mrgreen:
Nie czytaj moich postów, są głupie.

Post So maja 24, 2008 8:05 pm

Re: OBE Eksperyment

Temat czy obe czy ld wałkowałem nie raz. Twój test potwierdziłby tylko jasnowidzenie. A na to bez tego jest sporo dowodów.

Post So maja 31, 2008 2:13 am

Re: OBE Eksperyment

A czym jest jasnowidzenie jak nie przeniesieniem nieświadomie jaźni poza ciało (wizje) ;)

Ps. Ja jak jestem z kimś silnie związany emocjonalnie potrafię wyczuć czy w najbliższym czasie cos się złego zdarzy ostatnio wywróżyłem nawet datę w której stanie się cos bardzo złego sprawdziło się :( szkoda ze nie umiem dokładnego wydarzenia powiedzieć .

Ale chyba troszkę odbiegłem od tematu ;)

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Pn wrz 22, 2008 10:29 am

Re: OBE Eksperyment

Hej przekonałem wielkiego psa o istnieniu duchów. Wyszedłem w parku z ciala, siedząc a ławce. Potarmosiłem go za szyje bedac już w poza a on się strasznie wściekł, przeskoczył prze zemnie , a raczej się na mnie rzucił jak żmija. Ugryzł mnie w rękę astralna w tym skoku. Mial fajny ciepławy pysk przy tym gryzieniu.Wlasciwie to on gryzł mojego astralniaka ale ja bylem już obok niego w innym. Eh ,-martwię się teraz o tego psa by nie zwariował.
Historyjkę spisałem na prv.- latający pies.
jeje
cialka.net
Avatar użytkownika

Posty: 415

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 7:51 pm

Post Pt wrz 26, 2008 7:25 pm

Re: OBE Eksperyment

Arimael napisał(a):Twój test potwierdziłby tylko jasnowidzenie. A na to bez tego jest sporo dowodów.

Joseph Murphy powołując się na badania w instytutach w różnych krajach, od USA po ZSRR, doświadczenia własne i czytelników, w swoich książkach o podświadomości zalicza podróże astralne jako postrzeganie pozazmysłowe, coś pokrewnego z jasnowidzeniem, prekognicją etc.
Nie czytaj moich postów, są głupie.
Avatar użytkownika

Posty: 624

Dołączył(a): N maja 11, 2008 6:21 pm

Lokalizacja: Sanok

Post So wrz 27, 2008 7:49 am

Re: OBE Eksperyment

dla potwierdzenia: Monroe miał okres w życiu kiedy przed oobe doświadczał jasnowidzenia. przewidział swój wypadek. niestety mózg zinterpretował go jako samolotowy, a nie samochodowy.
...:::dać się ponieść i wylądować na drugim brzegu rzeki świadomości:::... wędrowiec do świtu
http://www.obemania.pl/
KOCHAM WAS :)

Post Pn lis 24, 2008 4:17 pm

Re: OBE Eksperyment

nie wiem jakich podtwierdzeń chcecie.
1. jasnowidzenie jest faktem udowodnionym już od dawna i wystarczy sięgnąć do historii i przypomnieć sobie genialnego Mendielejewa (ktoś ma wiecej przykładów to prosze zapodać) :P
2. wiele racjonalnych ludzi zajmowali sie oobe. Monroe, Moen, Bruce, wreszcie nasz kochany DS :)
szukali weryfikacji, podtwierdzenia realności i znajdowali je!! jakich dowodów jeszcze trzeba?


jedynym większym dowodem będzie własne doświadczenie :)
Avatar użytkownika

Posty: 415

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 7:51 pm

Post Wt lis 25, 2008 11:11 pm

Re: OBE Eksperyment

Sceptykom i ignorantom nigdy nie udowodnimy istnienia obe, tak jak ateistom nie udowodnimy istnienia Boga :) ALe czy musimy im to udowadniać? Nie! :D
Nie czytaj moich postów, są głupie.

eN

Post Śr mar 18, 2009 9:51 pm

Re: OBE Eksperyment

MesaJah napisał(a):Joseph Murphy powołując się na badania w instytutach w różnych krajach, od USA po ZSRR, doświadczenia własne i czytelników, w swoich książkach o podświadomości zalicza podróże astralne jako postrzeganie pozazmysłowe, coś pokrewnego z jasnowidzeniem, prekognicją etc.

Możesz napisać jak najwięcej o tym? Jak masz książkę, w której Joseph tak pisze, prosiłbym o cytat obejmujący to zagadnienie.

Post Cz mar 19, 2009 12:15 am

Re: OBE Eksperyment

Zbyszek napisał(a):Hej przekonałem wielkiego psa o istnieniu duchów. Wyszedłem w parku z ciala, siedząc a ławce. Potarmosiłem go za szyje bedac już w poza a on się strasznie wściekł, przeskoczył prze zemnie , a raczej się na mnie rzucił jak żmija. Ugryzł mnie w rękę astralna w tym skoku. Mial fajny ciepławy pysk przy tym gryzieniu.Wlasciwie to on gryzł mojego astralniaka ale ja bylem już obok niego w innym. Eh ,-martwię się teraz o tego psa by nie zwariował.
Historyjkę spisałem na prv.- latający pies.
jeje

Rozumiem, że to był pies w swoim ciele fizycznym, a nie ciało astralne psa?
Czy to oznacza, że zwierzeta wyczuwają, czy wręcz widzą ciała astralne ludzi podczas OBE?
Ciekawy temat do przebadania :D

Powrót do Wyniki badań

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO