http://www.kino.pecetowiec.pl/video/217 ... me-2009-PLobejrzyjcie sobie ten film bardzo ciekawy, chyba tego linku tutaj nie dawałam, a nie chce mi się sprawdzać
Można uratować Ziemię, można uratować ludzkość, ale możni tego świata muszą tego chcieć.
Po drugie trzeba znaleźć drogę ekspansji, a właściwie droga ekspansji już jest tylko, że jest nieprzetarta i technologicznie jeszcze troszkę ciężko. Ludzkość balansuje na bardzo cienkiej granicy między destrukcją i nowym życiem dla ludzi. Można by wyruszyć w kosmos, ale prawie nikogo to nie obchodzi, można założyć kolonie, stworzyć nowe planety. Sęk w tym, że ludzie w swych destrukcyjnych zwyczajach potrafią zniszczyć wszystko, więc pewnie zniszczyliby nawet to, co sami stworzyli. A zatem co jest sukcesem gatunku? Na pewno nie bezgraniczne rozmnażanie jak to powiedział pewien znajomy mięsożerny lekarz-stomatolog. Stwierdził, że norki, która hodowana jest na furto nie obchodzi w jakich żyje warunkach tylko to czy może się rozmnażać. No to ciekawe czy byłby taki szczęśliwy i zainteresowany prokreacją jakby go zamknąć w klatce 1,5m na 1m (adekwatnie do ludzkiego wzrostu), gdzie nie mógłby się nawet wyprostować, a inny człowiek srałby na niego z góry.
Zawsze to jakieś wyjście - hodować mięso w probówce haha. Dla ludzkiego gatunku jednak dieta mięsna wcale zdrowa nie jest. Opychanie się nim to droga ku wielu chorobom, co już dawno stwierdzono naukowo. Mięso jak każda trucizna, w pewnych ilościach może być jedzona, w większych powoduje destrukcję organizmu.
Generalnie ja boję się genetycznie mutowanej żywności, bo kto wie jak to na organizm wpływa tak na prawdę. Żywność już została zaprojektowna tak, by była dla nas dobra do jedzenia, a zmienianie jej jest bezcelowe dla nas jako jednostek ludzkich. Mutują genetycznie przykładowo po to, żeby z hektara mieć większy plon, a po co skoro jest mnóstwo miejsca tam gdzie uprawia się pasze dla zwierząt. Niech zwierzęta hodowane na mięso wymrą samoistnie, a wtedy można przejąć pola uprawne i tam uprawiać dla ludzi, można posadzić lasy.
Apropo filmu, który polecam, naprawdę piękne zdjęcia tam są. Było tam kilka ciekawych przykładów skąd można brać energię. Nie potrzebna jest ropa. Poza tym nafciarze już dawno powykupywali patenty np na nowe źródła energii dla samochodów. Gdyby nie to, już dawno jeździlibyśmy wszyscy nowymi samochodami, które nie smrodzą i nie zanieczyszczają powietrza. Ale nafciarze mają to w dupie. Wolą wyeksplatować Ziemię, a może potem zajmą się wdrażaniem nowych technologii, bo na razie łatwiej wydobywać ropę. Za ropy robi się mnóstwo ciekawych rzeczy. Nawet sztuczne futra.
Jak już mówiłam, ekstremistką nie jestem, bo nie mam tyle siły, żeby walczyć z większością świata. Ale dla własnego sumienia, po cóż mi krew na rękach, krew niewinnych istot, które czują tak jak my ludzie.
Eh.