Wegetarianizm


Wszystkie ankiety jakie przeprowadzono na forum znajdują się tutaj. Oddając swój głos na którąś z ankiet, pomagasz oraz decydujesz o swojej przyszłości.

Moderator: Opiekunowie

jesteś wegetarianinem?

tak
12
18%
nie, ale zamierzam przejść na wegetarianizm
14
21%
nie
42
62%
 
Liczba głosów : 68
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 261

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Pt sie 21, 2009 10:47 am

Re: Wegetarianizm

To że żyjemy w takim, a nie innym układzie społeczeństwa powoduje, że nasze istnienie niesie ze sobą zniszczenie dla otaczającej nas przyrody i zwierząt. Nawet dla nas samych jesteśmy zniszczeniem...

Nosimy obrania, buty, produkcja tych rzeczy zabija wiele istnień.
Korzystamy z chemii, której wytwarzanie zabija przyrodę i zwierzęta, można by tak wymieniać w nieskończoność.

Także przychylam się do tego co napisał Werewolf:
Werewolf napisał(a):Żeby przestać niszczyć ziemię, musielibyśmy albo zupełnie zmienić mentalność, albo zniknąć z tej planety.
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
Obrazek
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 444

Dołączył(a): So lut 23, 2008 5:40 pm

Lokalizacja: Karpacz, ten w górach

Post Pt sie 21, 2009 2:37 pm

Re: Wegetarianizm

Ja nikogo przekonywać nie chcę. Chcę jedynie sprawdzić czy Obemaniacy zdają sobie sprawę z reala i jego rzeczywistości, bo przecież to tutaj świadomie przebywamy najwięcej. Czy jedząc mięso wiedzą skąd pochodzi i czym ten ich pyszny posiłek jest okupiony. Czy myślą o tym wszystkim co niszczy nasz piękny dom-ziemię? Nawet picie mleka to tak naprawdę śmierć tych młodych cieląt i kolejne lata męki jałówek. A na siłę, wiem, nikogo nie przekonam. Toteż nie chce tego robić, bo jak wspomniano wyżej trzeba by ludzkości zniknąć, aby się nagle polepszyło. Ale zmiany nigdy nie następują szybko. Co nie znaczy, że nie należy próbować i choć odrobinę się starać. To nie znaczy, że nie powinno być ludzi którzy mówią o tym wszystkim. Jak to się mówi "grosz do grosza" Niech jeden na 10 posłucha i 1 na 100 zmieni swoje życie i już będzie coraz lepiej. Gdyby Matka Teresa myślała, że niczego nie zmieni to by się zajęła czymś innym. Trzeba po prostu dawać dobry przykład na tyle ile możemy. Ja kiedyś też machnęłam ręką na wszystko i miałam to w dupie. Widziałam jak moja babcia zabija kurę a potem ze smakiem zjadałam kurze serce i niebieską część żołądka. widziłąm jak zabija się prosiaka, a potem bawiłam się balonikiem z jego pęcherza. Brzmi nieco jak z komicznego horroru. Cóż! Widocznie każdy ma swój czas.
ciekawość to pierwszy stopień do... wiedzy
cokolwiek powiem w jakiejkolwiek sprawie, będzie to zawsze jedynie czubek góry lodowej

Odwaga w Poza to Tarcza, a Miłość do Wszechrzeczy to Miecz, który unicestwia Przeciwności.

Posty: 249

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Pt sie 21, 2009 2:53 pm

Re: Wegetarianizm

a teraz wyobraźmy sobie ile hałasu by było i gadek o moralności, gdyby zrobić człowiekowi to samo o czym napisała Vi :)
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 261

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Pt sie 21, 2009 3:35 pm

Re: Wegetarianizm

Ludzie robią sobie takie rzeczy nawzajem, wiec to czy chcemy chronić zwierzęta czy samych siebie trzeba zwracać uwagę na to co się dzieje wokoło nas, a nie udawać jak to z reguły bywa, że nic kompletnie się nie dzieje i nic nie trzeba zmieniać.

Siłą już wielu próbowało zmieniać ludzi, sami wiemy do czego to prowadzi.
To że rozmawiamy tutaj o tym i nie zarzynamy się przez różnicę poglądów świadczy o tym że, przyświecają nam wyższe cele, a nie ustalenie czyja racja jest ważniejsza.

Czyńmy innym tak, jak byśmy chcieli aby nas traktowano, od wieków się o tym mówi, a kto w życiu realizuje powyższe stwierdzenie ;)
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
Obrazek
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 229

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 12:00 am

Post Pt sie 21, 2009 5:53 pm

Re: Wegetarianizm

Tak czy inaczej dobrze jest byc elastycznym, tak np. nawet jak sie nie je miesa to bedac u kogos w goscinie ,np. u starszej kobiety , ktora poza miesem , ktore wlasnie ugotowala nie ma nic innego, czym moglaby poczestowac , warto zastanowic sie, czy zjesc kawalek i nie zrobic tej osobie przykrosci czy odmowic robiac przykrosc, co innego gdy sa jeszcze inne rzeczy do jedzenia na stole. albo np. nie je sie miesa ale sie ma wlasnie tak wielka na nie ochote, ze walka z tym pochlania wiecej energii niz zjedzenie kawalka i przywrocenie sobie spokoju, to mysle, ze juz lepiej zjesc. Mozna we wszystkim zajsc za daleko i stac sie niewolnikiem. Tutaj nie widze walki tylko wymiane pogladow a jezeli chodzi o napadanie na kogos to musze stwierdzic, ze to jest tak, ze ci,co jedza miesa czepiaja sie tych, ktorzy nie jedza. sama czesto bylam swiadkiem kiedy moj chlopak , ktory miesa nie je od dawna byl zarzucany pytaniami w formie zarzutow i oczekiwano od niego zeby sie tlumaczyl dlaczego nie je. Ne widze powodu do takich tlumaczen, kazdy musi sam wybrac, takich sytuacji kiedy niejedzacy miesa musza sie tlumaczyc kazdy niejedzacy m. doswiadczyl. Sama nosze buty ze skory bo nie ma lepszego jak dotychczas materialu, w lato chodze w szmacianych , nie kupuje paskow skorzanych ani toreb, choc te skorzane sa najladniejsze, niestety przy butach skorzanych pozostaje. Wydaje mi sie jednak pewne ( tak czuje) , ze czlowiek nowej ery ( jezeli nie bedzie to oczekiwany przez elity czlowiek- konsument-robot) nie bedzie jadl miesa bo po prostu nie pozwoli mu na to sumienie, nie bedzie wtedy zastanawiania sie nad dieta , jej skladnikami itd. itp.
tak naprawde zywimy sie energia, energia pochodzi ze slonca i powietrza, aby ja spozywac nie ma potrzeby jesc miesa, bo wiecej jej posiadaja rosliny, rosliny sa zjadane przez zwierzeta a te sa zjadane przez nas, w ten sposob dostajemy mniejsza ilosc energii z jedzenia miesa niz gdybysmy jedli tylko rosliny. Juz nie pamietam jak to wyglada procentowo, kiedys sie tym bardziej interesowalam, sa jakies wyliczenia, ktore mowia o tym ile energii sie wtedy dostaje.
Sa ludzie, ktorzy zywia sie energia bezposrednio tzn. nie jedzac ani miesa ani roslin wiec cos takiego jak dieta taka czy smaka nie ma znaczenia, informacje na temat diet tez wciaz ulegaja zmianom, kiedys uwazano, ze mleko jest zdrowe a cukier krzepi, teraz uwaza sie mleko jak i cukier prawie za trucizne.
Na drodze prawdziwego poznania trzeba odstawic przekonania.
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 444

Dołączył(a): So lut 23, 2008 5:40 pm

Lokalizacja: Karpacz, ten w górach

Post N sie 23, 2009 8:48 pm

Re: Wegetarianizm

"Dopóki istnieją rzeźnie, dopóty pola walki istnieć będą. " L.Tołstoj - to tak apropo tego jak ludzie traktują samych siebie.
(Dzięki Herbinka za rady w sprawie grillowania.)
A tak w ogóle, gdybym nie interesowała się wegetarianizmem to chyba też nigdy nie zainteresowałabym się gotowaniem. Gotowanie to wspaniała sztuka. Jak muzyka czy malarstwo. W każdym razie nigdy nie interesowało mnie rozbijanie kotleta schabowego, pieczenie kurczaka i tym podobne. Z mięsa zawsze coś wydłubywałam, zamiast je jeść.
Ekstremistką nie jestem, po prostu teraz ten temat siedzi mi w głowie i chce się dzielić z innymi ludźmi tym, co o tym myślę.
Zwolenniczką wegetarianizmu jestem od pewnego czasu, wegetarianką krótko, ale już to wystarczy, żeby zauważyć, że ludzie do tego podchodzą tak - że "bez kija to nie podchodź", bo to nie wiadomo co to jest, co z tym zrobić, a może to chore i się zarażę, a w ogóle to coś mi na głowę upadło i nie jem mięsa. Tak samo jakby się pochwalić, że się wychodzi z ciała i wczoraj odwiedziło się swojego zmarłego dziadka i wypiło z nim astralna kawę. Dla nas "normalka", dla innych umysłowe zboczenie, schizofrenia, sekta i takie tam dziwactwa trudne do zaakceptowania. Sęk w tym, że jak się jest OBEmaniakiem to wcale nie trzeba tego rozgłaszać i manifestować, a jak się jest wege to się nie uniknie konfrontacji, bo się zawsze ktoś przyczepi, mówiąc coś w stylu - świata nie zmienisz, coś masz z głową, dostaniesz anemi. Na szczęście nasze forum nie emanuje wrogością.
Feel - tak byłby hałas a nawet cały czas jest, choć wojna II światowa skończyła się już dawno, mury obozów się sypią, a ssmani dostają starczej demencji i alchaimera (to się tak pisze?). Zrób mydło z człowiekia to cię posadzą do paki albo na krzesło. Zrób mydło z tak samo czującej i żyjącej istoty, która jest naszym bratem mniejszym, to zarobisz kasę i oburzą się jedynie ekolodzy, których nikt nie słucha. Zmiany sa potrzebne, choć nie będą natychmiastowe. Coś co kształtowało się przez dzięsiatki tysiecy lat, nie zmieni się w ciągu jednego ludzkiego życia, ale czyż świat ma stać w miejscu, bo ktoś powiedział, że się "świata nie zmieni"? Czy świat ma wciąż być miejscem okrutnym i złym, bo chcemy napełnić nasze brzuchy? Trochę z innej beczki przytoczę. Słyszałam opowieści o najsłynniejszych porwaniach przez kosmitów - pomijając fakt, że niektóre ich rasy mogą (plotki?) przeprowadzać eksperymenty - są takie które, dziwią się kiedy wydzą skórzany pasek czy buty. Czy to moze oznaczać, że są we wszechświecie planety, gdzie nie nie żywią się istotami żywymi i czującymi i nie robią z nich pasków?To może i u nas też tak można by nie zabijac i nie jeść i nie robić pasków. Dobra taki dziwny temat dla tych co się interesują kosmitami. Mniejsza o to.
ciekawość to pierwszy stopień do... wiedzy
cokolwiek powiem w jakiejkolwiek sprawie, będzie to zawsze jedynie czubek góry lodowej

Odwaga w Poza to Tarcza, a Miłość do Wszechrzeczy to Miecz, który unicestwia Przeciwności.

Posty: 249

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post N sie 23, 2009 9:35 pm

Re: Wegetarianizm

Nie każdy chciałby być wege, najlepsza byłaby kontrola urodzeń. Oglądacie wiadomości to wiecie, że ropa się kończy i zamiast dać już ziemi spokój plany politycy wymyślili sobie takie, żeby wyeksploatować paliwa kopalniane do końca, a potem przerzucić się konkretnie na oceany. Według jakichś tam danych na Ziemi powinno żyć pół miliarda ludzi, żeby przyszłe pokolenia mogły sensownie funkcjonować. Sęk taki, że czas kiedy można było wprowadzić te zmiany minął dobrych parę lat temu i to co się dzieje obecnie na Ziemi to już nieodwracalne. Z obecną mentalnością a la moherowską i nastawieniem rządów na wyże demograficzne, żeby było z kogo kasę trzepać to raczej pozostaje tylko czekać na śmierć starego pokolenia - jakby nie patrzeć to ono głównie rządzi i nie obchodzi ich los następnych generacji. Tyle z uogólnień.
Vvii - wyczytałem gdzieś że wszystkożerni kosmici miast zabijać żywy inwentarz, hodują sztuczne mięso - zdrowsze, bo pozbawione negatywnego ładunku emocjonalnego zażynanego zwierza. Mamy taką technologię, przynajmniej zalążek - naukowcy wyhodowali już ucho na przeszczep.
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 358

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post Pn sie 24, 2009 4:19 pm

Re: Wegetarianizm

Nie każdy chciałby być wege, najlepsza byłaby kontrola urodzeń


Jak ty to widzisz?
Bo ja słysząc to zdanie miałem bardzo nieprzyjemne skojarzenia.
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 261

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Pn sie 24, 2009 4:45 pm

Re: Wegetarianizm

widocznie eugenika mu się marzy...
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
Obrazek

Posty: 249

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Pn sie 24, 2009 5:59 pm

Re: Wegetarianizm

Jeśli chcecie umrzeć z głodu i z powodu epidemii,albo wasze dzieci, bo np uważacie, że w dzisiejszej sytuacji na świecie każda rodzina może mieć potomstwa tyle ile jej się chce, bo etyka i morale i bla bla - wasza broszka. Widać ciężko jest wam sobe wyobrazić jakieś sensowne rozwiązania w tej sprawie - śniący zarzuca mi eugenikę, wilkowi pewnie kojarzy się aborcja albo jakieś masowe świństwa. No sorry, krytykować każdy potrafi, miast tego może sami jakieś pomysły dacie?
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 358

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post Pn sie 24, 2009 6:53 pm

Re: Wegetarianizm

Unosić się, gdy ktoś się z tobą nie zgadza, też każdy potrafi więc proszę - wyluzuj :)

Ściślej - kontrola narodzin skojarzyła mi się z nazizmem.

Obecnie ekspansywnie rozmnażają się głównie nacje z krajów biednych, więc to ograniczyłoby ich ekspansję do świata zachodu.

30 % jedzenia które wytwarzamy zwyczajnie się marnuje. Przy odpowiedniej polityce (nie tej, nastawionej na trzepanie kasy), problem głodu na świecie mógłby być rozwiązany. Epidemie były i będą, niezależnie od liczebności.

Obecnie mamy w Europie społeczeństwa starzejące się. Samobójstwem jest ograniczanie liczby dzieci - ponieważ ktoś musi na tych staruszków potem pracować, ktoś musi pracować na państwo, które ekonomicznie nie wyrobi, bez odpowiednio dużej ilości jednostek produktywnych.
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King

Posty: 249

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Pn sie 24, 2009 7:22 pm

Re: Wegetarianizm

Na pewno nie jest samobójstwem ograniczenie liczby ludności. Raczej jej nieograniczenie prowadzi do katastrof. Rozwiązanie problemu z żywnością prowadzi do zwiększenia populacji - 3 mld ludzi więcej i eksploatacja na jeszcze większą skalę niż obecnie - jeśli nie głód to skażone powietrze, dziura ozonowa, katastrofy naturalne i już nie ma kto pracować na emeryturę. W pierwszej kolejności należałoby się zająć tym dzięki czemu w ogóle możemy funkcjonować, żeby w ogóle myśleć o dożyciu 60-tki. Wszystkie statystyki i badania wskazują, że nawet po wprowadzeniu najkorzystniejszych dla Ziemi zmian nasza sytuacja będzie przerąbana przez jeszcze długi czas.
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 444

Dołączył(a): So lut 23, 2008 5:40 pm

Lokalizacja: Karpacz, ten w górach

Post Pn sie 24, 2009 9:35 pm

Re: Wegetarianizm

http://www.kino.pecetowiec.pl/video/217 ... me-2009-PL

obejrzyjcie sobie ten film bardzo ciekawy, chyba tego linku tutaj nie dawałam, a nie chce mi się sprawdzać

Można uratować Ziemię, można uratować ludzkość, ale możni tego świata muszą tego chcieć.
Po drugie trzeba znaleźć drogę ekspansji, a właściwie droga ekspansji już jest tylko, że jest nieprzetarta i technologicznie jeszcze troszkę ciężko. Ludzkość balansuje na bardzo cienkiej granicy między destrukcją i nowym życiem dla ludzi. Można by wyruszyć w kosmos, ale prawie nikogo to nie obchodzi, można założyć kolonie, stworzyć nowe planety. Sęk w tym, że ludzie w swych destrukcyjnych zwyczajach potrafią zniszczyć wszystko, więc pewnie zniszczyliby nawet to, co sami stworzyli. A zatem co jest sukcesem gatunku? Na pewno nie bezgraniczne rozmnażanie jak to powiedział pewien znajomy mięsożerny lekarz-stomatolog. Stwierdził, że norki, która hodowana jest na furto nie obchodzi w jakich żyje warunkach tylko to czy może się rozmnażać. No to ciekawe czy byłby taki szczęśliwy i zainteresowany prokreacją jakby go zamknąć w klatce 1,5m na 1m (adekwatnie do ludzkiego wzrostu), gdzie nie mógłby się nawet wyprostować, a inny człowiek srałby na niego z góry.

Zawsze to jakieś wyjście - hodować mięso w probówce haha. Dla ludzkiego gatunku jednak dieta mięsna wcale zdrowa nie jest. Opychanie się nim to droga ku wielu chorobom, co już dawno stwierdzono naukowo. Mięso jak każda trucizna, w pewnych ilościach może być jedzona, w większych powoduje destrukcję organizmu.
Generalnie ja boję się genetycznie mutowanej żywności, bo kto wie jak to na organizm wpływa tak na prawdę. Żywność już została zaprojektowna tak, by była dla nas dobra do jedzenia, a zmienianie jej jest bezcelowe dla nas jako jednostek ludzkich. Mutują genetycznie przykładowo po to, żeby z hektara mieć większy plon, a po co skoro jest mnóstwo miejsca tam gdzie uprawia się pasze dla zwierząt. Niech zwierzęta hodowane na mięso wymrą samoistnie, a wtedy można przejąć pola uprawne i tam uprawiać dla ludzi, można posadzić lasy.

Apropo filmu, który polecam, naprawdę piękne zdjęcia tam są. Było tam kilka ciekawych przykładów skąd można brać energię. Nie potrzebna jest ropa. Poza tym nafciarze już dawno powykupywali patenty np na nowe źródła energii dla samochodów. Gdyby nie to, już dawno jeździlibyśmy wszyscy nowymi samochodami, które nie smrodzą i nie zanieczyszczają powietrza. Ale nafciarze mają to w dupie. Wolą wyeksplatować Ziemię, a może potem zajmą się wdrażaniem nowych technologii, bo na razie łatwiej wydobywać ropę. Za ropy robi się mnóstwo ciekawych rzeczy. Nawet sztuczne futra.
Jak już mówiłam, ekstremistką nie jestem, bo nie mam tyle siły, żeby walczyć z większością świata. Ale dla własnego sumienia, po cóż mi krew na rękach, krew niewinnych istot, które czują tak jak my ludzie.
Eh.
ciekawość to pierwszy stopień do... wiedzy
cokolwiek powiem w jakiejkolwiek sprawie, będzie to zawsze jedynie czubek góry lodowej

Odwaga w Poza to Tarcza, a Miłość do Wszechrzeczy to Miecz, który unicestwia Przeciwności.

Posty: 249

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Pn sie 24, 2009 9:50 pm

Re: Wegetarianizm

z tą ropą i energią to taki bajer, że ponoć samochody mogą jeździć na wodzie tylko póki ropowcom to nie na rękę to to ukrywają.
Tesla ponoć opracował sposób na korzystanie z wolnej energii ziemskiej atmosfery - co umożliwiłoby korzystanie z darmowego prądu. Ciekawe, że od tego czasu jakoś nie słyszy się o badaniach nad tym źródłem energii.
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 444

Dołączył(a): So lut 23, 2008 5:40 pm

Lokalizacja: Karpacz, ten w górach

Post Pn sie 24, 2009 10:15 pm

Re: Wegetarianizm

Na prąd też można jeździć samochodem. Na wodór, gdzie efektem ubocznym spalania jest woda a nie jakieś szkodliwe gazy.
Z Teslą to mit, a z nafciarzami bardzo prawdopodobna historia, bo kto jeśli nie oni mają w huj kasy, żeby wykupić dobre patenty.

Mi się czasem marzą, na przemian, 2 rzeczy. Żeby w Ziemię pierdzielnął wielgachny meteor, 2 żeby coś tak wstrząsnęło ludzkością, żeby wreszcie się obudzili raz i porządnie. 2012 to dobra data na taki wstrząs, a tak poza tym to pewnie całkiem dobra mitolegendobanialuka.
ciekawość to pierwszy stopień do... wiedzy
cokolwiek powiem w jakiejkolwiek sprawie, będzie to zawsze jedynie czubek góry lodowej

Odwaga w Poza to Tarcza, a Miłość do Wszechrzeczy to Miecz, który unicestwia Przeciwności.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ankiety

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO

Wymiana linkami Monitoring www Kuchnia hawajska Artykuły komputery Finanse i ubezpieczenia Prawo finansowe Page Rank Pani szuka pary Wakacje w lesie Praca w Polsce Telefony i akcesoria Działki Motocykle