Cz wrz 17, 2009 7:54 pm przez VVii
Astralne żyrafy, a szczególnie rzyrafy (takie jak ja) bywają bardzo niebezpieczne hihihi. Generalnie łatwiej przepowiedzieć małą rzecz niż dużą. Bliższą niż odległą w czasie. Każda dobra wróżka wie i to powie, że dziś jak przyjdzie do niej klient to powie mu taką przyszłość a na następny dzień już może przepowiedzieć inną. Jak ja zawsze powtarzam w takich wypadkach - przyszłość zapisana jest ołówkiem - a ponieważ wszystko dzieje się tu i teraz to na jeden dany moment przypada jedna dana przyszłość, moment później wszystko może się zmienić. Dlatego jesli jest dobry jaznowidź i mówi - będzie wojna w 2013 to jest to prawdą tylko na ten dany moment, bo kiedy to powtarza miesiąc później w telewizji, to się już to może nie pokryć z wydarzeniami i wojna przyjdzie w 2010 lub 2020 albo wcale, bo trzeba myśleć globalnie, obejmować wszelkie istnienia jednocześnie i to co w danej chwili robią. Ponieważ czyny powołują do życia konsekwencje, a konsekwencja to inna nazwa przyszłości. Przyszłość to takie mydlane bańki. Ktoś dmucha i ulatuje taka w górę, a potem puf i jej nie ma i są inne. Nie są zatem przypadkiem bo wywołał je konkretny czyn, nie są przeznaczeniem, bo znikają - puf. Są zarazem przypadkiem i przeznaczeniem. Bo to jedno i to samo.
Ględzę tak, bo ostatnio półświadomie bujam po astralu. Głowę mam pełną marzeń, przygniatają mnie wizje, wirują w głowie i sprawiają wręcz fizyczny ból - takie przygniatanie i rozpieranie jednocześnie.
Jakby ktoś był jasnowidzem, to pewnie też by gadał farmazony o swoich wizjach. A to trzeba być mądrym a nie paplać na prawo i lewo, coś co wiadomo że może się zmienić. Dlatego Jackowskiemu dużo łatwiej jest odnajdować ofiary przeszłości, niż przepowiadać przyszłość. Gada o przyszłości i ja mu wierzę, ale tylko przez chwilę i to przez chwilę w przeszłości, w której miał wizję, bo owa wizja była prawdziwa na daną chwilę, poza tym wizja musi być czytelna, a nie łudźmy się - ludzki umysł wszystko przepiera w swoich pomyjach i popłuczynach tego co nam wpojono i w czym nas zamknięto. I był taki mądry jasnowidz, co się nie parał zbytnio przepowiadaniem przyszłości, bo dobrze wiedział, ze to bzdura. Za to świetnie umiał powiedzieć kto coś robi w danej chili, co napisał na kartce w zamkniętej grubej kopercie itp. Nazywał się Ossowiecki. Można sobie kupić jego książkę, gdzie opisuje swoje eksperymenty. Dawno temu zniknął i słuch o nim zaginął.
Co do prawa przyciągania - trudno mi nie potwierdzić, że usilne prośby potrafią przyciągnąć do człowieka to o co się prosił, ale zazwyczaj nie w takiej formie w jakiej by chciał. Dlatego uważać należy o co się prosi lub owe życzenia formułować bardzo dokładnie. Ale jedna wizja jakiegoś jasnowidza nie dociera to tak wielkiej liczby ludzi i nie wytwarza się tak mnustwo energii potrzebnej do wywołania tegoż wypatrzonego zjawiska. O wiele groźniejsze są ciągłe powtarzania że będzie koniec świata. I w to wierzę, że się stanie tylko nikt nie wie kiedy, bo jak napisano w pewnej nie do końca i nie koniecznie mądrej księdze - nie znacie dnia ani godziny, koniec świata przyjdzie jak złodziej w nocy niespodziewany. No coś w ten deseń.
Normalnie przebywanie w astralu i jednocześnie w realu powoduje jak widać na moim przykładzie nieco pijackie gadanie, które jest nieprzerwanym potokiem słów (na niektórych może działać inaczej). Pan K.J. też chyba dużo tam siedzi bo gada podobnie. Po drugie człowiek, który nieco wypije ale nie tyle żeby wpaść pod stół lub nic nie pamiętać dużo łatwiej linkuje się z astralem.
Nie mówię tu jednak niczego, czego bym na swoim przykładzie nie poznała.
Zbyszek, nasz kochany i znany, ze swoich wywodów i dziwnego gadania (czyt. stukania w klawiaturę w celu wylania na biały ekranik niezrozumiałych najczęściej zdań), jak sam zapewne wie, również w astralu siedzi mocno. I jak tak teraz o tym myślę, to wiem skąd mu się ten dziwny styl wypowiedzi bierze.
No dobra, kończę, bo to już jest na inną rozmowę. Ale łatwiej Zbyszka zrozumieć o co mu chodzi, jak się jest aktualnie mocno podpiętym do astrala.
ciekawość to pierwszy stopień do... wiedzy
cokolwiek powiem w jakiejkolwiek sprawie, będzie to zawsze jedynie czubek góry lodowej
Odwaga w Poza to Tarcza, a Miłość do Wszechrzeczy to Miecz, który unicestwia Przeciwności.