Wegetarianizm


Wszystkie ankiety jakie przeprowadzono na forum znajdują się tutaj. Oddając swój głos na którąś z ankiet, pomagasz oraz decydujesz o swojej przyszłości.

Moderator: Opiekunowie

jesteś wegetarianinem?

tak
12
17%
nie, ale zamierzam przejść na wegetarianizm
15
22%
nie
42
61%
 
Liczba głosów : 69

Post N maja 24, 2009 9:08 pm

Re: Wegetarianizm

Nie chodzi tylko o białko ale przede wszystkim o aminokwasy egzogenne (nie wytwarzane przez organizm), zrównoważona dieta wegetariańska może dostarczyć odpowiednią ilość tych aminokwasów.
Wiele aminokwasów połączonych wiązaniami peptydowymi = białko.

Polecam artykuł: http://www.chemorganiczna.com/content/view/143/13/1/2/
Działanie kwasu glutaminowego na poprawę pamięci odkryłam sam potrzebowałem dopalacza przed maturą i eksperymentowałem. Ten związek poza tym działa na specyficzne receptory smaku (5 smaków: słodki, gorzki, kwaśny, słodki i umami).

Post dotyczy ostatniego posta z pierwszej strony tematu, nie zauważyłem że pierwsza strona wyświetla się po kliknięciu na temat.

Post Pn maja 25, 2009 1:14 pm

Re: Wegetarianizm

Dreamcather napisał(a):z szacunkiem czyli jak? pierogi z mięsem jesz z namaszczeniem, czy jak? :)


No bez przesady :D
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 359

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post So cze 13, 2009 11:22 pm

Re: Wegetarianizm

czy macie wyrzuty sumienia kiedy jecie mięso?


Nie. Wyrzuty sumienia powinny mieć osoby, które nie zapewniają zwierzętom hodowlanym
szybkiej, humanitarnej śmierci.

czy są jakieś konsekwencje karmiczne?


Różnie się autorytety duchowne na ten temat wypowiadają. Nieświadomie zabijamy wiele
zwierząt przez sen, wiele ginie pod naszymi stopami w trakcie chodzenia całkiem przypadkiem.
Wątpię aby niosło to za sobą jakieś konsekwencje. Nie zadajemy im świadomie cierpienia, więc
w umyśle nie powstają złe wrażenia.
Jemy martwe mięso, które zabił ktoś inny.


Nie ma ukladu nerwowego - tez wporzo (choc nie jestem pewny - bo w koncu cos tam musi miec by wiedziec co sie dzieje z liscmi, lodygami, kwiatami - by moc reagowac)


Roślina nie ma receptorów czuciowych, ani tym bardziej komórek nerwowych - pojawiają się pierwotnie dopiero u zwierząt.
Reagowanie na światło rośliny wynika z prymitywnych procesów biochemicznych, nie ma tu mowy o żadnej wiedzy ani świadomości.
W konfrontacji z różnymi teoriami warto nabyć trochę biologicznej "twardej" wiedzy ;)


Ten sam lew pozniej w blasku zachodzacego slonca dumnie stoi zakonczywszy misję uratowania swojej rodziny od smierci glodowej. On nie jest zly. Przed chwila na jego zebach znajdowala sie krew i rozszarpane mięso sliczniutkiego i malutkiego zwierzatka, ale takie jest prawo natury. Jemu nikt nie powiedzial, ze tak nie wolno. Nikt nie wypral mu mozgu. On wie, ze tak trzeba. Tak jest od stuleci i nikt tego nie zmieni.

W całej naturze wygląda to tak, że są zjadani i zjadający. Nie ujmuje to jej piękna i harmonii.

Ja widzę to tak. To że nie zjem mięsa nie uratuje żadnego zwierzęcia. Zostanie zabite
i zjedzone przez kogokolwiek innego. To nic nie zmieni.

Psychicznie czuję się drapieżnikiem. To jeszcze nie ten czas w świadomości.

Biologicznie rzecz biorąc, człowiek jest wszystkożerny. To nie oznacza że ma wybór.
Oznacza to, że biologicznie, najkorzystniejszym wyjściem dla organizmu jest wszystkożerność, czyli urozmaicone odżywianie.
Na co zatem powinniśmy kłaść nacisk - na ŚWIADOME, zdrowe odżywianie i styl życia, a nie eliminowanie konkretnych rodzajów pożywienia z diety.

Jednakże, rozpatruję zmianę diety na wegetariańską w przyszłości.
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King

Post Śr sie 12, 2009 8:31 pm

Re: Wegetarianizm

Właśnie przechodzę na wegetarianizm. I dobrze mi z tą myślą.
Mówią niektórzy, że mięso jest dobre w smaku, co jest nieprawdą. Niech zjedzą sobie surowe mięso, bez żadnych przypraw, nawet soli - zobaczymy czy będzie tak dobrze smakować czy może się porzygają? A soczysty pomidorek z własnej działeczki rosnący bez chemikaliów w słoneczku będzie pyszny sam w sobie.Wszystko ma duszę, nawet kamień, ponieważ dusza to esencja boskości, dusza to energia, energia to materia (materia=materiał, składnik) z której składa się wszechrzecz. Wszechrzecz to Bóg. Istoty żywe mają w sobie najwięcej boskiej esencji, gdyż są ożywione. Oto co mówią do mnie moja podświadomość, nadświadomość i świadomość. Gdy jesz schabowego wyobraź sobie zarzynaną świnię, karkóweczka na pewno będzie smakować z obrazem wiszącej do góry nogami krowy, z której rozdartego brzucha wypada właśnie nierozwinięte cielątka, które nie zdążyło jeszcze umrzeć, a czeka je okrutna śmierć na wysypisku resztek. Zwierzęta wiedzą, co znaczy ból, ale wiele z nich nie umie się obronić przed spaczonymi umysłami mięsożernych istot, które zatraciły swoje jestestwo w procesie nadmuchiwania ego i zapominania czym jest środowisko naturalne do czego jest potrzebne. Jak ktoś nie rozumie to niech się zastanowi. Jeśli masz wybór, wybierz właściwie. Wybieraj mniejsze zło, jeśli nie masz do wyboru dobra. Jeśli masz do wyboru swoją śmierć a śmierć zwierzęcia, które możesz zjeść, bo akurat nastąpiła epoka lodowcowa i roślin nie masz pod ręką, to zrozumiem wybór zabicia zwierzęcia, ale nie rozumiem go teraz, gdy masz wybór między zwłokami i roślinnością. (Mówię to ogólnie do mięsożerców).
I tak ktoś zje tą zabitą krowę - jeśli nie ja to ktoś inny? Co to w ogóle za stwierdzenie? Popyt napędza podaż. Im więcej osób je mięso tym więcej trzeba zabić zwierząt, im mniej osób je mięso tym mniej trzeba zabić - proste. Pola, które uprawiane są dla zwierząt hodowlanych mogłyby wyżywić znacznie więcej ludzi niż obecnie znajduje się na Ziemi. Nie będę wymieniać innych pozytywów, bo szkoda czasu dla tych, którzy mają zamknięte umysły. Ci, którzy chcą dobra, znajdą prawdę, a przede wszystkim będą jej poszukiwać.

Post Śr sie 12, 2009 9:43 pm

Re: Wegetarianizm

Taaa, "a jak mi się skończą argumenty, to powiem, że macie zamknięte umysły i wyjdzie na moje".
Mięso surowe nie jest dobre w smaku? Bzdury. Tatar? Boczek? Słonina? Dojrzewająca szynka? Jaja (to też "istota", nie?), ostrygi, krewetki?.
Następna bzdura, to zasłanianie się tym jak będzie smakować taki schabowy bez przypraw czy obróbki cieplnej. Co to za argument? Czemu używasz kołdry to spania w zimę? Jak byś sobie poradziła bez niej? Jak mi coś smakuje i potrafię przy pomocy własnego doświadczenia i wiedzy to przyrządzić, to tylko się cieszyć.
Odwołanie do argumentu o obrazie zarzynanej świni- to jak możesz mieć w domu mikser do rozdrabniania warzyw "made in China"? Czy nie widzisz przyrządzając sobie pomidorki wykorzystywania biednych ludzi w chinach, którzy dostają za ciężką pracę miskę ryżu?. To tak odnośnie porównywania ludzi ze zwierzętami.
Nie będę przywoływać argumentów już przytoczonych, jak na przykład mięsożerności zwierząt.
Avatar użytkownika

Posty: 624

Dołączył(a): N maja 11, 2008 6:21 pm

Lokalizacja: Sanok

Post Cz sie 13, 2009 7:14 am

Re: Wegetarianizm

tarzanno napisał(a):(...) jak na przykład mięsożerności zwierząt.
zwierzęta zabijają ponieważ muszą. są elementem samoregulacji środowiska. dziś wielu ludzi zabija/poluje dla przyjemności. w kulturach pierwotnych mięso było jedynie rzadkim uzupełnieniem diety. jeszcze kilkadziesiąt lat temu mięso było przywilejem klas bogatszych.
...:::dać się ponieść i wylądować na drugim brzegu rzeki świadomości:::... wędrowiec do świtu
http://www.obemania.pl/
KOCHAM WAS :)
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 232

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 12:00 am

Post Cz sie 13, 2009 10:58 pm

Re: Wegetarianizm

Zamierzam przejsc na wegeterarianizm, choc niewiele miesa jem, a jem bo obecnie mam niewielki wybor- wielu produktow jesc nie moge, ale jak to sie skonczy to przejde na wegetarianzm.
Kiedys przez kilka lat nie jadlam miesa i pamietam , ze jak przechodzilam kolo dworca wilenskiego gdzie wtedy stala buda z miesem i jego produktami to obserwowalam ludzi, ktorzy tam kupuja i za kazdym razem choc staralam sie patrzec bez uprzedzen to w oczach tych ludzi widzialam taki zwierzecy blysk, to cos takiego jak blysk na na czubku spiczastego zeba, takie wrazenie wizualne polaczone z odczuciem. Myslalam wtedy, ze to straszne, ze w dzisiejszych czasach nadal sprzedaje sie zwloki i ludzie to kupuja i jedza. Potem znow zaczelam jesc, tylko wedline. W tv pokazali program o zabijaniu swin, wisialy ich ciala, ktore rzeznik rozkraiwal. Bylam oburzona, ze cos takiego pokazuja, po chwili jak sie oburzylam ten rzeznik na ekranie powiedzial, ze warto aby panie, ktore brzydza sie krwia i uwazaja, ze nie maja nic wspolnego z taka robota jaka on wykonuje zobaczyly jak powstaje to, co jedza. Pomyslalam wtedy - masz pan racje! Rzeznik zabija i kroi bo my chcemy to jesc, popyt ksztaltuje podaz i ze smiercia tych zwierzat mam tyle samo wspolnego co ten rzeznik , do tego jeszcze on bierze na siebie caly ten brud takiego postepowania a ja jem piekna szyneczke, nawet jesli zwierzeta bylyby zabijane wedlug jakichs humanitarnych norm to samo zabijanie dla zjedzenia jest i tak niehumanitarne.Straszne wrazenie robi na mnie kiedy ludzie w sklepie wybrzydzaja kupujac mieso ( miesa w ogole nie kupuje , bo to dla mnie okropne), ze tluste czy juz nie najswiezsze, wtedy jakos mi glupio, ze nie doceniaja tego, ze komus zabrano zycie a oni jeszcze wybrzydzaja, tak jakby taka swinia miala sie czuc winna, ze byla tlusta.
Choc nadal jem wedline i to nie czesto to uwazam, ze jedzenie miesa nie jest normalne i mamy wybor, czy nasza zwierzeca nature pielegnjemy czy bardziej duchowa.
Na drodze prawdziwego poznania trzeba odstawic przekonania.
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 176

Dołączył(a): N lut 24, 2008 8:03 pm

Lokalizacja: w drodze

Post Pt sie 14, 2009 11:03 am

Re: Wegetarianizm

jedzenie mięsa nie jest chore i zależy ściśle od klimatu. W krajach sródziemnomorskich je się więcej owoców bo jest tak sprzyjający do tego klimat. Mieszkańcy północnej części globu muszą jesć mięso i tłuszcz nie tylko dlatego żeby przetrwać mroźną zimę ale z takiego prostego powodu że warzywa na śniegu nie urosną. My jesteśmy gdzieś pośrodku dlatego w zimie jemy więcej mięsa a w lecie owoców. To jak najbardziej zdrowe :) A jeśli chodzi o zabijanie zwierząt to jesteśmy częścią łańcucha pokarmowego i to tyle w temacie.
http://www.zdrogi.blogspot.com L i b e r t é _ t o u j o u r s

Post Pt sie 14, 2009 11:53 am

Re: Wegetarianizm

Ja jednak popieram Kronopia. Wiele ludzi wegetarian patrzy na mieszkańców Indii, że są zdrowsi że oni nie jedzą mięsa to my też możemy. Okazuje się to nieprawdą. Człowiek najlepiej się odżywia kiedy je pokarm z obrębu swojego klimatu. I to nie tylko moje zdanie. Już medycyna chińska a wtym kuchnia pięciu przemian o tym mówią, według niej powinnismy jeść mięso( umiarkowanie, nadmiar zakwasza organizm), duzo potraw szczególnie w zimie rozgrzewających( takie przyprawy jak kurkuma chociazby lub pieprz cayenne). I tak to leci zywiołami:drzewo, ogień,ziemia,metal woda. Dla zainteresowanych polecam ksiązki dot tej filozofii.To tyle.

Post So sie 15, 2009 4:52 pm

Re: Wegetarianizm

Tarzano - czy ja cię jakoś osobiście zaatakowałam? Chyba nie. I argumentów mam całe mnóstwo, ale nie chce mi się ich przytaczać, bo by mi to z tydzień ciężkiej pracy zabrało, żeby przepisać artykuły, opracować publikacje na temat wegetarianizmu i weganizmu. Tarzano, wymienione przez ciebie mięsa są doprawiane, a ja mówiłam o niedoprawionych niczym, nawet solą. I się tym nie zasłaniam, tylko mówię, że mięso jest dla mięsożerców. Co do np jajka. Jajko staje się żywą istota gdy jest zapłodnione. Jajko pojawia się w kurze, która potem musi je wydalić tak jak kobieta wydala swoje jajeczko wraz z krwią. Czy wydalone jajeczko kobiety jest istotą żywą i kobieta zabija tą istotę nieświadomie lub świadomie przez to że krwawi co miesiąc???
My ludzie, jako istoty rozumne, inteligentne, które wiedzą czym jest cierpienie i holokaust, które obecnie żyją w świecie, gdzie roślinność można sprowadzić z innego klimatu, gdy u nas jest śnieg i zimno i nic nie rośnie, powinniśmy wybrać taką droga życiową, która nie niszczy innych czujących istnień dla samej żądzy jedzenia. Bo można się najeść nie jedząc mięsa i być przy tym dużo zdrowszym.
Korna - obecnie świat stał się globalną wioską. Ludzie się przemieszczają, a geny niesamowicie się mieszają. Nie ma czegoś takiego, że powinno się jeść to, co żyje i rośnie w danym dla mnie klimacie. Jako posiadaczka grupy krwi B+ a więc krwi koczowników, jakimi np byli Mongołowie, powinnam zrezygnować z kurczaków, kukurydzy, wcinać dziczyznę itp. itd. Cała masa różnych różności.
Sęk w tym, że tylko inteligencja człowieka sprawiła, że zaczął jeść mięso. Inaczej nie rozplemiłby się tak na Ziemi, i może by jej tak do tej pory nie zniszczył, bo niestety ta inteligencja była trochę za mała, żeby dostrzec co się z Ziemią dzieje i jak niszczeje. A może po prostu zwykła chciwość zaślepia ową inteligencję?
Kronopio - o klimacie i możliwościach obecnej cywilizacji już napisałam w poprzednich zdaniach.
Nie potępiam jedzenia mięsa, kiedy nie ma nic innego, kiedy z jakiegoś ekstremalnego powodu nie ma roślinności. Proszę bardzo - zjem nawet mamuta, jak nie będzie nic innego.

Rozpływamy się na temat jak to mając OBE, w innym świecie, można zaznać wspaniałej miłości. Czemuż by nie przelać tej miłości do reala na ludzi i inne istoty, na przyrodę i być jej wdzięcznym, że do tej pory pozwalała się tak mocno wykorzystywać i wciąż nas żywi jak dobra matka, która kocha wszystkie swoje dzieci nawet te które czynią jej krzywdę. Ale jak dobra matka może nas ukarać. Słyszałam opowieści jak to Indianie zabijając zwierze oddawali cześć jego duchowi i dziękowali mu za to iż da się zjeść. Czy taki rzeźnik podchodzi z szacunkiem do swojej ofiary, chyba nie bardzo? Wątpię nawet, żeby z tym szacunkiem i dziękczynieniem mój dziadek, babcia i wujek podchodzili do zabijania królików, kur, świń, byków. Choć zawsze starali się, by zwierze padło jak najszybciej.

"Dopóki istnieją rzeźnie, dopóty pola walki istnieć będą. " L.Tołstoj

p.s. przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, na siłę nie chce nikogo przekonywać, wyrażam tylko moje głębokie przekonanie co do wege. nie chcę się z nikim kłucić

Post Pn sie 17, 2009 5:33 pm

Re: Wegetarianizm

wii: Są mięsa, niedoprawiane niczym i są naprawdę smaczne. Może nie dla europejczyków, ale chociażby surowe oczy na północy, czy świeże małpie czy cielęce mózgi w europie nie są niczym doprawiane, a ponoć smaczne. Tak jak szpik. Albo słonina.
Mięso jest dla mięsożerców. Oj tak, jakąż to masz rację! Pragnę przypomnieć, że ludzie są wszystkożercami, ergo jak sama nazwa wskazuje- jemy i rośliny i zwierzęta. Natura takimi nas stworzyła i jedzenie zróżnicowanych pokarmów jest dla nas najlepsze.
Przykład- Cała moja rodzina jadła mięso, rośliny, piła w normalnych ilościach alkohol przez wieki. Znam tylko historię 4 pokoleń wstecz i nikt nie umarł przed 80. A pra-prababcia żyła 111 lat rodząc 15 dzieci, wyprawiając pochówek 9, do tego doświadczając mordowania swojego męża i reszty rodziny w trakcie "samoswiejnej Ukrainy" kiedy to tamten lud mordował Polaków dla zasady.

Pytanie- czy skorupiaki, jak na przykład ostrygi czy krewetki zaliczasz do "mięsa"?
Odnośnie najedzenia się czym innym niż mięso- co mam poradzić na to, że jego jedzenie sprawia mi przyjemność, jest smaczne? Małe lwy (duże zresztą też) zabijają także dla przyjemności. Rzadko, ale jest to fakt.
Oczywiście, że mnie nie zaatakowałaś, ale to, że odpowiedziałem jest kontynuowaniem dyskusji, do której służy forum:) Może zbyt agresywnie odpowiedziałem, za co przepraszam.

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Pn sie 17, 2009 7:05 pm

Re: Wegetarianizm

Kto stosuje się do praw wszechświata żyje dłużej i lepiej. Chinole z jakiejś tam prowincji wcinają warzywa, owoce, wieprzka i ryby 2 razy w tygodniu i żyją ponad 100 lat i jeszcze prawie połowa z nich w polu robi. Taki to morał, żeby życ zgodnie z regulami kosmosu , żeby żyć w pełni zdrowia i tyle. W ogóle ma ktoś te prawa gdzieś spisane, żeby je wrzucić na forum?
Avatar użytkownika

Posty: 624

Dołączył(a): N maja 11, 2008 6:21 pm

Lokalizacja: Sanok

Post Pn sie 17, 2009 7:44 pm

Re: Wegetarianizm

tarzanie, może inni lubią jeść mięso codziennie, ale ja traktuję to jako uzupełnienie diety (czyli tak jak onegdaj u większości bywało). to tyle mojego w temacie
...:::dać się ponieść i wylądować na drugim brzegu rzeki świadomości:::... wędrowiec do świtu
http://www.obemania.pl/
KOCHAM WAS :)

Post Cz sie 20, 2009 4:19 pm

Re: Wegetarianizm

Jeszcze uzupełnianie rozumiem, ale wp...ania codziennie nie rozumiem, albo raczej zrozumieć nie chcę. To nie czasy gułagów, zlodowacenia, ani nawet jakichkolwiek innych niedoborów żywności, przynajmniej nie w naszych regionach, gdzie ludzie na święta kupują szynkę, a po świętach ją wyrzucają. Spytajcie śmieciarzy to wam opowiedzą co można znaleźć.
Świnia też zeżre wszystko, ale czy to jej służy, to zależy od ilości. Człowiek i gówno by zjadł, jakby miało smak landrynek. Ponad 90% soi jest produkowana na paszę dla zwierząt, które potem zjadamy (no ja już nie) a przecież soja świetnie zastępuje mięso (i nie tylko soja). Do wyprodukowania kilograma mięcha w przeliczeniu potrzeba 10 kilo soi. Czy to nie marnotrawstwo? Marnotrawstwo pożywienia, przestrzeni, energii. Wszystko to mówię w skrócie, bo tego jest naprawdę mnóstwo. W krajach, gdzie biedne czarne dzieci umierają z głodu są połacie pół uprawnych, gdzie rośnie np zboże, które potem wywożone jest do krajów zachodnich, ale nie dla samych ludzi lecz dla zwierząt, które potem zjadają. Gdzie zatem jest sprawiedliwość i logika w tym wszystkim?. Skoro kogoś natura obdarzyła możliwością spożywania mięsa, to nich sobie idzie i upoluje jakiegoś jelenia. Ciekawe jak mu się to uda bez narzędzi. Ludzie w swych początkach, o czym wielu zapomina byli zbieraczami, a zbierać to sobie można co najwyżej to co jest roślinne. Pod uwagę można wziąć padlinę, ale kto by ją zjadł bez kłów lub noża. Tylko "czasy wielkiego głodu" sprawiły, że ludzie zaczęli spożywać mięso. Jako istoty inteligentne i potrafiące się uczyć, widziały, że inne istoty zjadają się na wzajem, więc spróbowali. To że ich organizm to przyjął nie znaczy, że został do tego stworzony. To, że czasem zje się kiełbaskę z grilla to też pewnie nie zaszkodzi. Ale mięso jeśli już, powinno być najmniejszym procentem tego co spożywamy. Gdyby ludzie przed czasami gdy spożywali mięso, mieli pożywienia ile my teraz, nigdy by nie sięgnęli po mięso, nie mieliby też problemów z anemią czy jakimkolwiek niedożywieniem (brakiem składników odżywczych), ponieważ wszystko to, co potrzebujemy jest w pożywieniu roślinnym. O B12 może powiem innym razem, bo teraz mam mało czasu, robota czeka.
http://www.kino.pecetowiec.pl/video/217 ... me-2009-PL
obejrzyjcie sobie ten film, nie jest o wegetarianiźmie, ale o wyniszczeniu Ziemi. Fragmenty wspominają również o hodowli zwierząt. Wielu zwolenników mięsa, jeśli tylko ich umysł będzie otwarty, wyciągnie wnioski z tych fragmentów i może zrozumie, że w tym względzie wegetarianizm a nawet weganizm jest właściwy.
WARTO ZOBACZYĆ TEN FILM CHOĆBY DLA SAMYCH ZDJĘĆ. WSPANIAŁE.
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 359

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post Pt sie 21, 2009 9:24 am

Re: Wegetarianizm

Mam wrażenie że wegetarianizm staje się światopoglądem równie silnym co religijne przekonania. A każde źródło na którym może budować się ego, każde "ja mam rację, a ty jesteś barbarzyńcą" - tworzy agresję, pomiędzy nami, ludźmi.

Mnie byś VVii nie przekonała ze sposobem w jaki piszesz o vege.

Przestając jeść mięso nie zapobiegniemy wyniszczaniu ziemi. Nie stanie się nagle rajem. Trzeba nie zmiany nawyków żywieniowych, ale zmiany w umyśle, która by pociągnęła za sobą wszystkie inne "zmiany". Dlatego nie podoba mi się, mogę to śmiało powiedzieć "agresja" wegetarian, narzucanie swojego światopoglądu innym z przekonaniem, że to dla dobra wszystkich. Zmienili nawyki, nie zmienili swoich umysłów. I nie dotyczy to akurat VVii ale także paru innych osób które miałem okazje napotkać.
Żeby przestać niszczyć ziemię, musielibyśmy albo zupełnie zmienić mentalność, albo zniknąć z tej planety.

To tak na marginesie tego tematu, swoje stanowisko podałem już wcześniej.
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ankiety

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO