A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...


Moderator: Opiekunowie

Post Cz wrz 18, 2008 12:03 pm

A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

...kształtowane przez nasz umysł w Poza?

Fragment mojej wypowiedzi z innego tematu:
[...]
Według mnie LD owszem jest samo w sobie mało znaczące (aczkolwiek mi się udało "pociągnąć tam za język" i uzyskać odpowiedź), jednak tak samo jak cała reszta rozgrywa się w Poza - astralu, czy jakkolwiek by to nie nazwać. Mogą być inne poziomy, które nie są lub nie muszą być tkanką astralną lub które nie korzystają z tkanki astralnej. Tkanka astralna ma to do siebie, że jest właśnie taką plasteliną, którą lepimy według własnych "widzimi się", ciągnie się za nami często nawet wtedy gdy trafiamy na poziomy, które nie potrzebują astralnej plasteliny. Ale owej plasteliny potrzebuje częstokroć nasz umysł a nawet bym powiedziała mózg.


Nasz umysł udaje się do... np. astrala - tam pożycza sobie troszkę tej plasteliny/tkanki i się w nią przyobleka, nadaje owej tkance cechy samoświadomości (niepełnej) i my mówimy o tym, że to nasze ciałko. Gdyby było nasze, czy zostawialibyśmy je po drodze, kiedy umieramy. Duchy to w większości tkanka astralna o danym wzorze jaki odcisnął się w niej. Wałęsają się po astralnych formach przestrzeni wyimaginowanej przez nich samych jak również przez pierwowzór, który odcisnął się w tkance wcześniej. Sam umysł/dusza jest już zupełnie gdzie indziej zapominając, że wszystkie ciałka już z siebie zrzucił.
A inne ciałka? Z czego są? Do tej pory najlepiej znany dla nas jest astral, choć słowo - znany - to za dużo powiedziane. Większość z nas bazuje na wypowiedziach innych ludzi, którzy nawet będąc tam powielają wzorce myślowe sięgające wydumań pionierów w dziedzinach podróży do Poza.
Inne ciałka mogą być z innej plasteliny/tkanki.
Astral jak przypuszczam był formą czystą i gładką. Kiedy zaś myśl zaczęła na niego wpływać zaczął przybierać formy i stworzono w ten sposób całe wyimaginowane światy. Astral jako najbardziej, tak mi się wydaje, plastyczny, giętki, lepki najdłużej przy nas zostaje, kiedy jesteśmy w Poza. Dlatego łatwiej jest uzyskać LD i sobie tam pochasać, niż uzyskać czyste obe do czystej przestrzeni fizycznej.
Inne ciałka to inny "poziom" egzystowania w innych światach... np. przestrzeń poza masą astralną, tam gdzie ponoć kończy się astral barwnym wodospadem, czyli za krawędzią wszech-astrala. Ale wcale tej krawędzi nie trzeba przekraczać. Można poprostu rozebrać się z ciałka astralnego i nagle wyłaniąjąc się z wszechogarniającej światłonocy ubrać inne ciałko. Łatwiej, kiedy nowe ubranie mamy już pożyczone, wtedy lecimy z łatwością dalej. Ale jeśli do tej pory mieliśmy tylko ubranie astralne? Będzie trudniej. Umysł przyzwyczajony do superplastycznej tkanki astralnej, będzie się buntował i cofnie się do ciała, otulając w przyjemności astrala.
Czasem można pozostać w ubraniu astralnym i przeniknąć z nim do "zewnętrzych" światów. Owe ubranie będzie się kształtować wokoło i tworzć przestrzeń, która źle postrzeżona nie mieścić się będzie w pojęciach zakodowanych przez umysł. Dodatkowo po powrocie mózg doszczętnie wypaczy obraz widziany w Poza, odrzucając co bardziej niemożliwe do transformacji i wyjaśnienia kawałki. Gdyby zaś umysł/dusza podróżował we właściwym ubraniu dla danej przestrzeni, dane przelane do mózgu uległyby zaledwie mózgowej transformacji lub okrojeniu, lub dotarły by w całości, zakładając, że umysł potrafi zapanować na mózgiem. Sam umysł jednak ogarnięty burzą myśli skacze gdzie popadnie. Brak samoświadomości ogranicza możliwość określenia gdzie tak naprawdę byliśmy, czy udało nam się zdjąć ubranie.
Schemat o ciele astralnym, które wcale nie jest nasze tylko pożyczone tak samo odnosić się może do innych ciałek.
Jeśli coś mi przyjdzie jeszcze w tej kwesti do głowy, opiszę to tutaj.

Jeśli ktoś ma jakieś uwagi i przemyślenia na ten temat ciałek jako ubrań, to z góry dziękuję za konstruktywne komentarze.

Post Cz wrz 18, 2008 1:02 pm

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

Umysl jawi mi sié coraz wyrazniej jako gigantyczna machina o nieskonczonych mozliwosciach dlatego dopuszczam do siebie taka opcje,ze kreuje on wszystko co postrzegam lub wydaje mi sie, ze postrzegam-niech to bédzie tzw "real" czyli obiektywna rzeczywistosc :D Jesli kreujé já to primo nie jest juz obiektywna i secundo kreuje równiez "moje" cialo i "inne" ciala tak na plaszczyznie snienia dziennego jak i nocnego...Wiele tradycji duchowych mówi o snie,snionym przez Ego-snie dualnosci i bycia czyms innym niz calosc,czyms indywidualnym-oddzielnym, w tym wypadku cialo (fizyczne czy niefizyczne) jest najlepszym doswiadczeniem) ale jako, ze jest TYLKO JEDNA JAZN ten sen o dualnosci jest halucynajcjá nieograniczonego Umyslu...puente zostawima dla najodwazniejszych kamikaze :? :lol:

Post N wrz 21, 2008 10:57 pm

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

Nie rozumiem jak według tej teorii można przejść z ciałem astralnym do "zewnętrznych" światów. Wydaje mi się że po przejściu do takich światów ciało astralne uleciałoby jak bąbelki z wody, a na jego miejsce zaczęło by się tworzyć odpowiednie do danego świata ciałko.

Z czego więc zbudowany jest umysł skoro można z nim przechodzić do wszystkich (teoretycznie) światów? Może to jakaś uniwersalna plastelina/tkanka.

Czyli teoretycznie możliwe jest istnienie czystej świadomości bez owijki ciałkowej tylko nie można z tego nic zapamiętać (brak odpowiedniego ciałka służącego do postrzegania rzeczywistości)?

Teoria moim zdaniem jest ciekawa ale wymaga dopracowania.

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post N wrz 28, 2008 11:50 am

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

Jak współistnieją światy zewnętrzne ,lamia sobie zęby- ludzie cały czas. Fajny temat a jakie wywoluje emocje. Na większość waszych pytań już sobie odpowiedziałem-zrodziły mi się nowe trudności.
Staram się teraz dostrajać do ciałka kosmicznego , przenikającego cały świat. Jak dotrę to spisze w komplecie.
...łatwiej jest to zrozumieć, gdy się wniknie w każde z nich z osobna i rozpozna ich właściwości. Wieloplanowy świat zarysuje się wtedy nam przed oczami jak wielka egotworcza machina.
Kolega Wolfgang, kresli teraz jakieś skomplikowane rysunki,ilustrujące te plany.
Jeśli chcecie się trochę przyczynić do ciałkowych badan to spisujcie swoje oobe z punktu zmian stanów swiadomosci i delikatnych odczuć a nie miejsca jakie odwiedziliście. Większość opisów oobeowcow do niczego nie jest komukolwiek przydatna. Sa zdawkowe i niczego nie wnoszą.
Co do samych ciałek to odkryto już sporo na świecie. Nowe na świecie śledzi Herbina, moja sąsiadka.
Hej i dzięki Conti za pomoc w badaniach. Reszta się jakoś zniechęciła .
cialka.net

Post N wrz 28, 2008 2:43 pm

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

tajemnik napisał(a):
Z czego więc zbudowany jest umysł skoro można z nim przechodzić do wszystkich (teoretycznie) światów? Może to jakaś uniwersalna plastelina/tkanka.

Czyli teoretycznie możliwe jest istnienie czystej świadomości bez owijki ciałkowej tylko nie można z tego nic zapamiętać (brak odpowiedniego ciałka służącego do postrzegania rzeczywistości)?


Umysl-Duch nie ma formy jako,ze jest zawsze i wszédzie a wlasciwie tu i teraz-bo nic innego nie istnieje.Dlatego nie moze byc z czegos zbudowany...staramy sie zrozumiec za pomocá tego swiata Cos co do tego swiata nie nalezy!Jedyny sposób aby miec ten przeblysk to doswiadczac i jeszcze raz doswiadczac.Pozucac cialka-halunki i przypominac sobie Totalná Jazn.
Same zas "swiaty zewnetrzne" sá manifestacjá tegoz Umyslu i nadal w ramach snu pozostaja w jego srodku.Calá naszá wiedze o tym co "na zewnátrz" opieramy na percepcji,która nie jest biernym postrzeganiem a aktywnym interpretowaniem uwarunkowanego mózgu wiéc czy my cokolwiek widzimy?

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post N wrz 28, 2008 4:11 pm

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

brutalne uproszczenie.
cialka.net

Post N wrz 28, 2008 6:06 pm

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

Zbyszek napisał(a):brutalne uproszczenie.


...no tak Zbyszku ale ile to lat ewolucji i obitych kolan pomija.To taka droga na skróty uczészczana glównie przez tych co konkretnie dostali w kosc.Kilka doswiadczen rzeczywstosci swiatla sprawia,ze w jakimkolwiek pomniejszym ciele jest ciasno i nie pasuje juz ono (tj cialo) jak stary but z dziecinstwa.Doswiadczajác wszystkiego nie zadowalasz sié juz byle czym...Pozdro!

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post N wrz 28, 2008 6:36 pm

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

Nie jest tak źle z doświadczeniami z tego świata, bo one są jednocześnie z tamtego:).
Na teraz , jakoś nie widzę wspólnej osobowej i jednolitej jaźni ale wspólne kosmiczne ciałko, w którym my podmioty, zachowujemy swoja ziarnistość i łącząc się wola, wspólnie współodczuwamy.
Szukam dalej.
cialka.net

Post Cz paź 02, 2008 9:19 pm

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni...

Jasne,ze tak-caly czas sniac fizycznie czy nie fizycznie uzywamy tych niesamowitych mechanizmów jednak poziom "swiatlistosci" jak dotad wypada mi bez porównania z innymi.Nie wiem czy mamy to samo na mysli...To kosmiczne cialko jak go nazwales jest poza opisywalna formá-sama próba okreslenia tego dziwa sprawia,ze w srodku cos glosno zaczyna rechotac...WJ podpowiada,ze "tamte prawa nie snu" mozna uzywac na kazdej innej plaszczyznie co wydaje sié nie lada wyzwaniem :)

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Wt lip 06, 2010 7:59 pm

Re: A jeśli ciałka to tylko pożyczone elementy przestrzeni..

Cali jesteśmy pożyczeni, a raczej daliśmy sobie pożyczyć:)
Ech, zapomniałem ten watek cialkowy tutaj na forum.
http://cialka.net/wp-content/uploads/20 ... Ter_02.jpg

życie człowieka po śmierci to jak zejście po schodach wieloświata. Zmierzając do środka, człowiek opuszcza górne schodki i tam, gdzie nadepnie, to żyje znowu pełną gęba.
W astalu mamy również w sobie wyższe ciałka, tz mentalne, przyczynowe, itp, można wiec bez wodospadu opuścić astral. Miejsce niby to samo w przestrzeni, ale dostrojenie mamy wtedy do innego planu.
Skąd się biorą? Świat nam je daje:)
Jazn wnikając w wielowarstwowy świat wytwarza z nich sobie skafander, przedstawiciela swojego, podporządkowuje sobie z każdej z warstw cząstkę jego substancji, mając poprzez nie z cala warstwa połączenie, otacza się tymi skafandrami, dzięki nim wytwarza swoje osobowe elementy, stajać się indywidualna i wieloczłonową istota, by nachapać się przygód.
A skąd się bierze świat?
Popatrzcie sobie, co namalował fizyk kwantowy, nie znając kabały:)

http://www.mu6.com/animated_tree.html

http://www.mu6.com/holon_creation.html
cialka.net

Powrót do Ciałka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO