Napięcia wewnętrzne


Moderator: Opiekunowie

Post N lis 16, 2008 2:39 pm

Napięcia wewnętrzne

Napięcia wewnętrzne były przeze mnie najbardziej niedocenianym czynnikiem blokującym otwarcie się na rzeczywistość. Wychodząc od drugiego bieguna czynnikami kluczowymi są akceptacja rzeczywistości, zaufanie do siebie i Siły Sprawczej, przepracowanie blokad - problemów wewnętrznych, które same manifestują się w naszej świadomości (gdy tylko wyczulić siebie w tym względzie), ale czasami mimo pracy duchowej, jaką wykonuje się na własnym podwórku postęp nie następuje i nie wiadomo gdzie szukać, a widać, że coś brakuje - wtedy warto spojrzeć, czy w naszych ciałach nie pochowały się ukryte napięcia - wyuczone reakcje ciał, które nie umieją inaczej reagować, bo tak się nauczyły w różnych nieraz ciężkich kolejach losu.

Generalnie napięcie pojawia się zawsze, gdy chcemy coś innego niż to co jest…, oddam głos Osho z książki 7 ciał człowieka :

Ciało fizyczne:

“Zrozumienie chwili nie-napięcia w pierwszym ciele jest łatwe, gdyż już wiemy, że dwie rzeczy są możliwe w ciele - choroba, pozytywna choroba, i negatywnie definiowane dobre samopoczucie, nieobecność choroby. Tyle już wiemy, możemy więc wyobrazić sobie trzecią możliwość, tę pozytywnego dobrego samopoczucia, zdrowia.”

Ciało eteryczne:

“Ciało eteryczne ma własne napięcia. Znamy ciało eteryczne tylko ze snów, dlatego gdy ciało eteryczne jest napięte, sen staje się koszmarem. Nawet we śnie będziesz teraz napięty - napięcie będzie iść za tobą.

Pierwsze napięcie w ciele eterycznym związane jest ze spełnieniem pragnień. Wszyscy mamy sny o miłości. Seks jest fizjologiczny, miłość nie. Miłość nie ma nic wspólnego z ciałem fizycznym, odnosi się do ciała eterycznego. Ale gdy nie jest spełniona, wtedy z tego powodu może cierpieć nawet ciało fizyczne.”

Ciało astralne:

“Trzecim ciałem jest ciało astralne. Ma ono własne napięcia. Dotyczą nie tylko tego życia, ale i poprzednich żywotów. Napięcia w trzecim ciele spowodowane są nagromadzeniem wszystkiego tego, czym byłeś, i wszystkiego tego, czym pragnąłeś być. W ciele astralnym są wszystkie twe pragnienia, tysiące i tysiące żywotów i ich powracających pragnień. A zawsze pragnąłeś! Nie jest istotne czego. To pragnienie istnieje. (…) Jeśli zdołasz zaakceptować w sobie ten nieskończony tłum pragnień bez tworzenia pragnienia przeciwnego tym pragnieniom, jeśli zdołasz być w tym tłumie pragnień - są one całą twą nagromadzoną przeszłością - i zaakceptujesz je takimi, jakie są, jeśli ta akceptacja stanie się totalna, wtedy, w jednej chwili, cały ten tłum znika. Nie ma ich już, ponieważ mogą istnieć tylko na tle pragnienia, ciągłego pragnienia tego, czego nie ma.”

Ciało mentalne:

”Czwarte ciało to ciało mentalne. Tak, jak istnieją pragnienia w ciele astralnym, tak w ciele mentalnym istnieją myśli - myśli wzajemnie ze sobą sprzeczne, cały ich tłum, a każda myśl podaje się za całość, każda myśl opętuje cię jakby była całością. Zatem w czwartym ciele myśli stwarzają napięcie. Bycie bez myśli - nie we śnie, nie w nieświadomości, ale w pełnej uwagi świadomości - jest zdrowiem, dobrym samopoczuciem czwartego ciała. (…) Uważność musi być bez wybierania. Musisz być świadomym całości swoich procesów myślowych, tego totalnego zamieszania. Z chwilą, gdy staniesz się tego świadomy, poznasz, że wszystko to jest zamieszaniem. Nic nie trzeba wybierać - trzeba porzucić cały ten dom. Gdy przekonasz się, że jest to tylko zamieszanie, możesz porzucić ten dom w każdej chwili, nie ma trudności z jego porzuceniem. (…) Ta chwila, w której stajesz się świadomy totalnego procesu swego umysłu, jest chwilą nieutożsamiania się. Wtedy nie jesteś utożsamiony ze swoim umysłem. Po raz pierwszy znasz siebie jako świadomość, nie jako umysł. Umysł sam w sobie staje się dla ciebie przedmiotem.”

Ciało duchowe:

“Piąte ciało to ciało duchowe. Jeśli chodzi o ciało duchowe, jedynym napięciem jest nieznajomość siebie. Cały ten czas, gdy jesteś, doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że nie znasz siebie. Przejdziesz przez życie, zrobisz to i tamto, osiągniesz to i tamto, ale to poczucie nieznajomości siebie stale będzie z tobą. (…) Zatem w piątym ciele napięcie jest między poznaniem i niewiedzą. Ale pamiętaj, mówię „poznaniem i niewiedzą”, nie mówię „wiedzą i niewiedzą”. Wiedzę można zebrać z pism i ksiąg, poznania znikąd nie można uzyskać. Wielu ludzi żyje w tym błędnym przekonaniu, w tym niezrozumieniu różnicy między wiedzą i poznaniem. Poznanie zawsze jest twoje. Nie mogę przekazać ci mojego poznania, mogę tylko przekazać ci moją wiedzę. Święte pisma przekazują wiedzę, nie poznanie. Mogą powiedzieć, że jesteś boski, że jesteś atmanem, że jesteś Jaźnią, ale to nie jest poznanie. Gdy będziesz kurczowo trzymał się tej wiedzy, powstanie ogromne napięcie. Niewiedza będzie razem z fałszywą, nabytą wiedzą i wiadomościami - pożyczoną wiedzą. Będziesz nieznającym, ale będziesz czuł, że wiesz. Wtedy jest wiele napięcia. (…) Zasadnicza osobowość człowieka może być wyrażona w trzech wymiarach - istnienia, świadomości i błogości - sat-chit-anand. Wiemy, że jesteśmy samym istnieniem, wiemy, że jesteśmy kimś, kto wie - samą świadomością. Brakuje tylko błogości. Ale gdy będziesz szukać wewnątrz siebie, poznasz także to trzecie. Jest i błogość, ekstaza własnego istnienia. A gdy ją poznasz, poznasz siebie całkowicie - swe istnienie, swą świadomość, swą błogość.Nie możesz poznać siebie całkowicie dopóki nie zaznasz błogości, gdyż człowiek, który nie jest pełen błogości, będzie uciekał od samego siebie.”

Ciało kosmiczne:

“Szóste ciało jest kosmiczne. Napięcie jest między tobą - twymi uczuciami indywidualności, ograniczenia - a nieograniczonym kosmosem. Nawet na piątym etapie jesteś zamknięty w swym duchowym ciele. Jesteś osobą. Ta „osoba” będzie dla szóstego ciała napięciem. Aby więc dostąpić nie-napiętego istnienia z kosmosem, aby być odprężonym z kosmosem, musisz przestać istnieć jako oddzielny człowiek. (…) W szóstym ciele poczucie odrębności jest jedynym napięciem wobec uczucia oceaniczności - uczucia bez ograniczeń, uczucia, które nie ma początku i nie ma końca, uczucie nie ja ale my. I to „my” zawiera w sobie wszystko. Nie tylko ludzi, nie tylko istnienia organiczne, ale wszystko, co istnieje. „My” oznacza samą egzystencję.”

Ciało nirwaniczne:

“Siódme ciało jest nirwaniczne. Napięcie w siódmym ciele istnieje między egzystencją a nie-egzystencją. W szóstym poszukujący zatracił siebie, ale nie egzystencję. Jest - nie jako indywidualność, ale jako istnienie kosmiczne. Egzystencja istnieje. Są takie filozofie i systemy, które zatrzymują się na szóstym ciele. Zatrzymują się na Bogu czy na mokshy - wyzwoleniu. Siódme oznacza zatracenie nawet egzystencji w nie-egzystencji. Nie jest to zatracenie siebie. Jest to po prostu zatracenie. To, co egzystencjalne, staje się nie-egzystencjalne. Wtedy dochodzisz do pierwotnego źródła, z którego pochodzi wszelka egzystencja i do którego wraca. Egzystencja z niego pochodzi, nie-egzystencja do niego wraca. (…) Poznanie totalności oznacza stanie się niczym. Tylko nicość może poznać całość. Całość jest nicością, a nicość jest jedyną całością - dla siódmego ciała.”

I na koniec rada Osho:

“W każdym ciele, gdy zaczynasz od dobrego samopoczucia, drzwi do następnego ciała otwierają się automatycznie. Ale jeśli w pierwszym ciele zostaniesz pokonany, otwarcie dalszych drzwi staje się bardzo trudne, nawet niemożliwe.

Dlatego zacznij od pierwszego ciała i nie myśl w ogóle o pozostałych sześciu. Żyj całkowicie w ciele fizycznym, a nagle przekonasz się, że otworzyły się nowe drzwi. Wtedy idź dalej. Lecz nigdy nie myśl o pozostałych ciałach, bo będzie to przeszkadzało i stworzy napięcia.

Zatem wszystko to, co tu powiedziałem - zapomnij!”

Po czymś takim nic nie da się już dodać...

Post N lis 16, 2008 2:52 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

ale swiadmosc czyli ten obserwator to w takim razie ciało duchowe?

mtj to ciało kosmiczne a emiter to ciało nirwaristyczne czy jakos tak?

Post N lis 16, 2008 3:26 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

Heh Osho jest niezły ja bym tego tekstu powaznie nie traktował.Moim zdaniem to jest problem że ludzie czytajac cos czym sie interesuja automatycznie dogmatyzuja to co przeczytali.Ja nie wierze w zadne ciałka czy tego typu rzeczy.Gdyby swiat został zbudowany po naszej mysli nie byłoby problemow czy wrecz wszytsko zostałoby wyjasnione nie byłoby tylu roznych zdan i domysłów.Osho z przyjemnoscia zapominam co napisałes.

Post N lis 16, 2008 4:30 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

wogole tu ktos wklelil podział na wymiary i on sie tak troche nie zgadza z tym podziałem osho. keidys tez czytałem taki podział na bochemia czy cos takeigo to był troszke inny. a tak wogole to sczelina to wymiar mentalny?

Post N lis 16, 2008 10:34 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

Jak dla mnie to rewelacja. Brakuje może napomknięcia o ciałku przyczynowym, które jest też nazywane wyższym mentalnym, ale to drobiazg. Gorzej - nie ma odniesień do Dysków, MTJa itp. - mamy tu ciałko duchowe, w innych tekstach tematycznych jest atmiczne, ale czy to to samo? Ciałko duchowe to nasze "wewnętrzne ja" - istniejące pod warstwą myśli i emocji, taka "dusza"... Atma to dla mnie duch - obserwator, ale nieobciążony uwarunkowaniami, profilem duchowym, które ma w sobie dusza, duch to taka czysta świadomość...

Szczerze mówiąc różnice nie mają dla mnie większego znaczenia.
Moje doświadczenia pokrywają się z doświadczeniami Osho w tym zakresie. Brakowało mi poczucia "błogości" - ale po uwolnieniu napięć pojawiło się na jakiś czas wnosząc rewoluję i wypychając mnie czasowo do kolejnego ciałka. Niestety muszę do niego dopiero dorosnąć...

Wiecie, tak naprawdę nie chodzi tu o ciałka, czy jakieś inne podziały, stopnie, oobe, rozwój duchowy, ezoterykę, cokolwiek - to jest próba życia w tym co jest, przejrzenia przez tą zaporę dymną. Dlatego mi to lata czy są jakieś różnice w jakichś terminologiach, które wymyślili ludzie by oswoić nienazwane. Nie są to jakieś dogmaty, doświadczam tego w podobny sposób do Osho na właściwym dla mnie poziomie.

Post N lis 16, 2008 11:07 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

ale atma to tez chyba wyzsze ja

Post Pn lis 17, 2008 2:58 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

Z tym systematyzowaniem to ciekawa sprawa, ma pomagac sié orientowac w terenie, dzielic doswiadczeniem (przynajmniej w jakims stopniu) i zaspokoic poczucie bezpieczenstwa pt wiem mniej wiecej o co chodzi :lol: Gadajác czy piszác uzywamy symboli zeby sié jakos komunikowac i w naturalny sposób dázymy do jakiegos porzádkowania. Nadmierne trzymanie sié slów i nazw prowadzi z koleji do napiéc mentalnych i nieudolnosci dzialania, wypada to puscic i cieszyc sié abstrakcjá tego co jest poza nimi ku uciesze obu pólkul mózgowych.Pozdro poetom!

Post Pn lis 17, 2008 3:24 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

ale ta dusza w o ktorej mowi conchita to tez czysta swiadomosc tylko odzielona od reszty ze tak powiem wielkiej swiadomosci czyli mtjota
. chyba ze conchicie chdoziło ze to nie jest czysta wiadomosc bo i tak jezeli doprowadzilibysmy ja do czystej formy to przeciez co miałą by innego do roboty jak odrazu poloczyc sie z mtj??

po prstu jest jazn i wyzsza jazn. zykla jazn jest odzdzielnie i jest razem tzn jest w sumie połączona z umysłęm itp ale nie jest to taka jednosc ze nie mozna tak jakby tego rodzielic. to bardziej rprzypoina puzle zywkla jazn jest jednym puzlem a umysl drugim itp albo jak z wagonami jazn i umysl sa poloczone jak dwa wagony lecz nie sa jednym wagonem. mozna te wagony odczepic , ale wtedy jazn sie lączy automatycznie od razu z wyzsza jaznia wiec tez nie mozna ze tak powiem zweryfikowac czystej formy zwyklej jazni bo ona zanim sie odczepi od reszty to juz jest połączona z mtj i to bardzie jna zasadzie nie dwoch wagonow tylko na zasadzie poloczenia w jeden wagon

ale atma to mtj a mtj to chyba ciałko kosmiczne?

no chyba ze na kazdąjazn przypada kilka ciałek. ale wogole przeciez czy to zwykla jazn czy to wyzsza jazn to jednak są jaznie a nie ciałka wiec dlaczego uwaza sie ze to a to ciałko to tto np atma (atma jak rozumiem to mtj)

Conchita atma to dla ciebie MTJ?

Post Wt lis 18, 2008 5:04 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

Dzeyson wyluzuj! :) Nie po to piszę o ciałkach by takie dywagacje wywołać, ale by łatwiej było nazwać to co się i tak już nam samo przydarza... żeby była wspólna platforma porozumienia. Jak powiem, że poleciałam ciałkiem mentalnym, to już nie muszę opisywać nic więcej, bo kto podróżował mentalnie to od razu załąpie i o to chodzi. Dzeyson - jesteśmy jaźnią - bezkształtną nieograniczoną. Pakując się w ciałko duchowe jakby wykrawamy się z całości by doświadczać z pozycji oddzielonej i móc sobie powiedzieć, taki jestem, to czuję, to lubię itp. Potem dodajemy sobie procesor mentalny, który zacieśnia świadomość, ale za to ma opcje analizy/syntezy/porządkowania świata/porównywania doświadczeń obecnych i przeszłych. Fajnie jest, ale jakoś nudno, więc dołożyliśmy sobie procesor emopcjonalny, zgrabny kombinezon, który umożliwia uczucia, transformowanie energii w emocje. No fajnie - ale w powyższych ciałach trudno załapać wspólną platformę z innymi ludźmi - ruchliwość jest duża, więc wymyśliliśmy sobie ciała fizyczne - i bum - miliardy przeróżnych ludzi w różnymi uwarunkowaniami jest koło siebie i doświadcza. Większości już nigdy nie spotkasz po śmierci, bo polecą do innych miejsc w niefizyce. Ciało fizyczne jest materią (co łatwo zauważyć po ustaniu procesów życiowych), więc jako przekaźnika potrzebuje pośrednika - ciałka eterycznego, żeby to wszystko w kupie razem działało na wzajem wpływając na siebie...

Mam wrażenie, że z tym ciałkiem duchowym to nie jest tak po prostu - coś tam więcej jest - to, co Monroe nazywa Ja-Tam, Centrum, a Moen Dyskiem - jest prawdopodobnie nasze duchowe centrum zawierające zgromadzone doświadczenie. Czy jest to tylko "biblioteka", której jesteśmy podmiotem czy świadomość całości wypuszczająca ludzików (MTJ) - qrka może oba naraz?

Post Wt lis 18, 2008 6:46 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

ale jezeli jestem aktualnie w astralu to moja jazn wychodzi z ciałą duchowego?! czym podrozujemy po tych wszystkich ciałkach??

a emiter to jakby juzs ciałko kosmiczne? bo rozumiem ze e mtj to jest moja inwidualna boska natura i ona wytwarza moje inwidualne wcielenia?

a tak wogole dlaczego ja mam strefe bieli nie wchodzac cwczesniej w wymiar mentalny?

mam rozumiem ze ta jak ty napsialas nieograniczoan jazn to wyzsze ja/mtj??

po czym byłby mtj?

bo jak darek pisał o swojej totalnej jazni to mylsalem ze ma jeszcze jakąs inna jazn

Post Śr lis 19, 2008 11:48 am

Re: Napięcia wewnętrzne

Pierwsza sprawa Dzeyson to pisanie postów: proszę, nie pisz posta pod postem, ale jak Ci się coś przypomni, to zawsze możesz edytować swojego posta i pisać w nim dalej. Nie bałagań:)!

Jeżeli jesteś w astralu to jesteś w ciele astralnym:) Ciało duchowe masz w środku - świadomość. Jakich właściwości nabiera ta świadomość w kolejnych "fazach" to inna sprawa.

emiter - nigdy nie byłam tam, nie wiem, Monroe to też tak opisał, jakby jakiegoś strażnika, co dary zbiera żeby wpuścić gdzieś, może do tzw. Boga... ? Jak ktoś tam jeszcze trafi, to może będzie lepiej wiadomo...

Jak wygląda Twoja świadomość w tej bieli?

Poczytaj może Powella "Ciało przyczynowe", Osho "7 ciał człowieka", "Podróż do ojca ciekawości" Moena albo podoświadczaj samemu... Nie ma gotowej odpowiedzi - są rozbieżności, są punkty wspólne - najlepiej próbować samemu... Zapytaj swojego MTJa czym jest...

PS. U mnie Wyższe Ja nie jest tym samym co MTJ (bliżej Centrum Monroe'a, Dysku Moena, nazywam sobie to duchową rodziną), w ogóle nie działa u mnie coś takiego jak MTJ jako jakiś większy gość ratujący mnie z opresji - dlatego najlepiej doświadczać samemu i potem konfrontować z innymi:)

Post Śr lis 19, 2008 1:20 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

czyli po ciałach astralnych , mentalnych itp latamy ciałem duchowym? i ono moze byc samo w czystej postaci ciałka duchowego tzn bez zadnego innego ciałka? s no w tej bieli jest mi ciepło czesto jest tak ze najpierw jestem np w swoim domu i jest takei jakby poludnie jest wszedzie biało , ale widze podwoko itp. jestem zajebisice wyluzowany itp. zawsze po krotkim czasie lece do góry bo niebo jest całe białe i jest nisko. raz jak tam wleciałęm to czułem sie jakbym sie rozpływał . byłoto przyjemne ale sie wybudzilem zxz tego bo bałem ise żę przefazuje na stałe.

a co do tego mtj to przeciez inwidualny boski pierwiastek. a atman jest w hiduizmie wlasnie boskim pierwiastkiem wiec ta czysta swiadomosc to mtj.

Post Pn lis 24, 2008 4:35 pm

Re: Strażnicy - co tu dużo kryć...

pytałas sie mnie jaką mam swiadomosc w tej bieli , o ktorej ci psialem w innym teamcie. napsialem ci a ty nie odpsiałas. wez mi powiedz co to było. dla przyupomnienia czuje taka harmonioe spokoj cieplo takie wlasnie jakby idace od slonca. cała pojekcja jest spokojna. wszystko jest skąpane w bieli np jestem w pokoju a tam mocne biale swiatlo. czesci rzeczy nawet czasami wogole nie widac. i niebo jest białe czesto bardzo. i wlasnie raz do niego poleciałęm i było coraz cieplej., coraz wiekszy luz i czułem tez takei rozpusczanie w tej bieli i sie tego przestraszyłem i postanowilem sie wybudzic z tego. rz tez jak leciałem do bieli le to scenieria było zujpelnie inna widziałem drogę mleczną to ta biel była taka troche moze sina i w pewnym momencie uslyszałęm takie głosnie pykniecie w glowie i sie automatyczni wybudziłem.

Post Pn lis 24, 2008 5:15 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

kto to przeniósł. ona mi tu nie odpowie.

Post Pn lis 24, 2008 5:19 pm

Re: Napięcia wewnętrzne

Wygląda na jakąś wyższą fazę w ciele astralnym. Noble i seth mają doświadczenia z obszarem bieli i nawet zrobili wykres, gdzie on jest (szkoda, że nie pamiętam gdzie). Poszukaj na forum w postach setha - to znajdziesz:)
Następna strona

Powrót do Ciałka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO