ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK


Moderator: Opiekunowie

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Pt cze 20, 2008 9:08 am

ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Wyciszanie się i zagłębianie w stanach swiadomosci , jest wspaniała zabawa. Jest postrzeganiem naszego wnętrza wypełnionym działaniem. Ciałka stanowią rodzaj załadowanej naczepy, dostarczającej nam zajęcia. Rozbudzają nas i gromadzą w sobie pamięć życia. Zawarta w nich wspomnienia są podstawa naszego myśleniu, charakteru i źródłem intuicji.Przedstawiam mały zestaw odczuć jaki osiągamy w naszej wieloczłonowej konstrukcji nie wnikając czym są lub czym chciał bym by były..
Stany te osiągałem w najdalszych podróżach jak i przez wyciszenie w sobie wszelkiego ruchu.. Jest to o tyle interesujące ,ze te same doznania występują przy 2 rożnych oddalonych od siebie miejscach sytuacjach i , wskazując wyraźnie ich wspólne pochodzenie ..........Wnioski proszę samemu z tego wyciagnac.


CIAŁO DUCHOWE.
Zamierając w stanie czystego ducha, tracimy nasze przywary i stajemy się wolni od naszych trosk. Nie zazdrościmy sąsiadowi nowego auta ani koleżance drogich ciuchów. Jesteśmy od tej życiowej treści wolni. Hm,- jest to wolność kastrata.
Poza trwaniem i hipnotyzowaniem nie znalazłem jakiegoś sensownego zastosowania tego stanu swiadomosci bo jest to stan pozbawiony celu. Jest wewnętrznym rodzajem schowka przed życiem, wrotami w niepamięć i stanem bezmyślnej bezczynności. Gdy staje się nam strasznie przykro i ból rozrywa nasze serce , to wpadamy często w niego. Jest on stanem nie bycia w świecie trosk i ucieczkom przed obowiązkiem. Moze być odczuty jako brak czegokolwiek z utrata czasu i przestrzeni albo jako pęczniejące odczucie siebie ,stające się jedyna płaszczyzna postrzegania. Gdy pęcznieje, to wzrastające odczucie siebie jest zaspokojeniem wszelkich potrzeb, dążeń, czy wytyczeniem sobie celów.
Zawężając swoja płaszczyznę duch może przestać trwać, może nie być , stajać się chwilowo zgubionym :))) .Ta jego właściwość jest postrzegana w przypadku wielu chorób. Często osoby tracą wszelki kontakt , gubiąc się w nietrwaniu. Wywołuje to chyba w nas największa panikę, utrzymując w niepewności. Gdzie jesteśmy gdy nas nie ma? Gdzie podziała się nasza wieczna istota? Czy może istnieć coś czego może nie być?

CIAŁO PRZYCZYNOWE
Nie mogąc się przedrzeć w wyższe części poza ducha , przyglądałem się odzyskiwaniu procesów umysłowych, całej mojej struktury osobowej. Pojawiały się one we mnie skokowo. Z tego niezwykłego stanu duchowego , cuciło mnie wzrastające życie we mnie. Jako pierwsze odzyskiwałem rodzaj wewnętrznego ruchu i zdania sobie sprawy ze istnieje i już jestem. Zmysły fizyczne zastąpione były jedna wielka pulsująca przestrzenią a ruch myśli był odczuwalny jako stalowy ucisk , stający się wyraźnie postrzegalny, będąc moim jedynym wypłenieniem. Z tej perspektywy nie bylem w stanie odczuwać zainteresowania treścią mojego życia, gdyż nie miałem do dyspozycji , żadnych konkretnych o nim informacji. Cala pamięć mojego indywidualnego trwania, znajdowała się gdzieś po za mną, pozwalając mi się pławic w uczuciu wypełniającej mnie samowiedzy.Rodzące się chcenie było już ukształtowane ale jeszcze nie zdecydowane, pojawiając się bez osobistych życzenio-korzysci . W kolejnym ciele mentalnym, dostawałem pożywkę-pamięć , mogąc już coś konkretnego osiągnąć i potrafiąc postrzec swoje indywidualne cele i sposoby ich realizacji.

CIAŁO MENTALNE
Cucąc się z tego stanu, odczuwałem aktywowanie się dodatkowej zdolności. Mogąc się delikatnie ruszać przestrzennie postrzegałem ,ze wzrastająca we mnie wola, z łatwością ukierunkowuje uwagę w rożne strony a jej ruchowi towarzyszy wyraźne rozpoznawanie kierunków. Zainteresowanie bieżącymi sprawami wyraźnie się poprawiało i moglem już swobodnie zając się rozmyślaniem dotyczącym moich życiowych problemów. Brak zaangażowania emocjonalnego umożliwiało mi beztrosko wnioskowanie bez uczuciowego obciążenia myśli.
Bez towarzystwa uczuć , moglem wyszukiwać nowe rozwiązania i zależności miedzy frapującymi mnie zjawiskami. Operacje myślowe, ciężkie na codzien do przeprowadzenia, stawały się dziecinnie łatwe, nie zakłócane ciężarem objęcia wszystkich danych w pamięci.
Towarzyszące temu uczucie lekkości zachwycało mnie latami. Gra na instrumentach czy malowanie stawało się proste . Recę same prowadziły bez zbytniego zastanowienia , podsuwając genialne rozwiązania. Ciało fizyczne dawało się doskonale koordynować , wyczuwając moje najmniejsze intencje.
Wykonywane ruchy były szybkie i pewne. Ich precyzja nie wymagała zbytniej mojej świadomej kontroli a pomimo tego osiągałem w ułamku sekundy zamierzony cel. Jedyne co dawało się wyraźnie odczuwać to było uczucie zadowolenia , rodzaj euforii, jakiegoś rozchodzącego się ciepła na całej mojej postrzegalnej powierzchni. Oczy miałem wtedy utkwione w nierzeczywistej przestrzeni , nie odczuwając ich fizycznego braku. Treść jaka się zajmowałem nie potrzebowała ich otwarcia. Nie potrzebowałem również słuchu ani pozostałych zmysłów. Były mi zbędne wszelkie zmysły , odciągające jedynie moja uwagę a może raczej niedostępne dla mnie ,tak jak by świadomość ich istnienia była mi odebrana.
Była to dla mnie oaza twórczości.

CIAŁO ASTRALNE
Gdy starałem się dogłębnie zrozumieć jakieś przeszłe wydarzenia to moim myślom towarzyszyły intensywne wspomnienia. Ożywały , otoczone całym wachlarzem doznań. Moglem wtedy przeżywać je w pełni, przypominając sobie okoliczności w jakich zachodziły. Dostrzegałem wtedy uśmiech na twarzy i napięcia jakie towarzyszyły moim rozmówcom, ich emocjonalne nastawienie. Myśląc o przykrych sprawach odczuwałem ból lub rodzaj rozlewającego się współczucia. Te doznania mogły zastąpić wystarczająco rozmyślania, stajać się wyłącznie postrzegalną prze ze mnie treścią. Tak jak by rozmyślanie nie dotrzymało w atrakcyjności z uczuciom.
Spotkanie z kochanymi ludźmi stawało się wielka uciecha a z wrogami wstrząsającymi spięciami. Pojawiające się wyraźne uczucie ciała dawało mi możliwość przemieszczania się w trójwymiarowej przestrzeni. Rozpoznawaj w niej strony świata moglem w nich realizować swoje zamierzenia. Stawały się one często jednocześnie ruchem, tak jak by pomyślenie o jakiejś czynności było jej jednoczesnym wykonaniem. Mogąc już korzystać selektywnie z ciał wyższych od astralnego ,przesuwałem świadomość w 3 rozpoznawalne mi stany bycia, przeżywając razem lub każde z osobna przenikające się ich funkcje

CIAŁO ETERYCZNE
Gdy moje zaangażowanie w napływających we mnie emocjach wzrastało i dawałem się im unosić to miłość wybuchała płomieniami a nienawiść rozrywała mnie w gwałtownej eksplozji na strzępy. Nabierając dystansu do emocji moglem je odczuwać osobno i osobno myśleć. Myśl stawała się niezależna od jej natychmiastowej realizacji. Za to gdy towarzyszące mi emocje stawały się wystarczająco intensywne , zostawały natychmiast realizowane w ciele eterycznym. Chęć uściśnięcia bliźniego stawała się tym uściśnięciem. Chcąc kogoś przytulic wychylałem się w przestrzeni natychmiast to wykonując. Intensywność doznania przekraczała przezywanie tego w ciele astralnym.

CIAŁO FIZYCZNE
Otwierając fizyczne oczy, chwytałem łapczywie za papierosa. Łykając kłęby dymu, milkłem przygaszony, nie wiedząc gdzie się te wszelkie wspanialosci podziały. Zajęty codziennym zajęciami, nie postrzegałem obezwładniających mnie ich wpływów. Stawały się one moimi przemiennymi stanami swiadomosci, wypełniającymi mi treść życia. Otaczały mnie przemiennie a ich zmienność umykała mej uwadze , gdyż każdy z tych stanów był samo wystarczającym dla mnie stanem bycia.

6 ciał niefizycznych, umożliwia nam przezywanie kilkadziesiąt stanów swiadomosci. Mogą być aktywne w nas pojedynczo, w grupach lub wszystkie razem jednocześnie.
Szczególnie interesujące wydaje mi się dostrojenie samego ciałka duchowego do energii znajdującej się poza jego powierzchnia.. ,- znalezienie 7 ciałka i pławienie się w swiadomosci wszechświata.
cialka.net

Post Pt cze 20, 2008 10:45 am

Re: ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Znalezienie kolejnego ciałka nie jest już takie oczywiste, gdyż nie można na niego oddziaływać jak na poprzednie. Można wyciszyć emocje, odciąć się od myśli i uzyskać stan ciszy lądując w duchowym. Ale jak przeskoczyć duchowe, które jest esencją nas..:). Przychodzi tu z pomocą postrzeganie siebie bez oddzielenia od świadomości dookoła, zawieszenie indywidualizmu i pozwoleniu, by zamanifestowała się (chociaż w niewielkim stopniu) większa świadomość. W końcu jest to też nasza świadomość, wspólne pole świadomości, którego aktywność mentalna i emocjonalna są zaburzeniem w sensie fali. Pole to zdaje się być światłem, albo prześwietlone światłem, stąd poczucie harmoni i właśnie CBMu, które w ogóle nie wchodzi w interakcje na niższych poziomach, istnieje niezależnie od myśli i uczuć. "Fizycznie" też czuć rozszerzanie, coś puszcza i czuje się, że ciało rozlewa się w przestrzeni bez zauważalnych granic.
Nie jestem od tego ekspertem, ale chętnie pobadam te obszary świadomości w przyszłości.
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 176

Dołączył(a): N lut 24, 2008 8:03 pm

Lokalizacja: w drodze

Post Pt cze 20, 2008 1:26 pm

Re: ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Dotarłem jeszcze do innego stanu świadomości, innego ciałka?

Otóż podczas medytacji w pewnym momencie utraciłem poczucie osobowej jaźni a na jej miejsce wstąpiła pewnego rodzaju jaźń wyższa. Nie towarzyszyły tej sytuacji żadne ekstatyczne emocje, poczucie wszechogarniającej CBM, raczej chłodna analiza podobna do diagnozy medycznej. Spojrzałem na swoje życie oczami szefa sprawdzającego czy "robota" wykonywana jest prawidłowo. Wszystko się zgadzało lecz nie odczułem zadowolenia. Miałem za to jak na dłoni różne "przypadkowe" wydarzenia ze swego życia wraz z przypisanym im znaczeniem.

Mogłem odczuć że jestem częścią większej całości - co było nieco smutne z punku widzenia mojego stłumionego ale wciąż istniejącego w tamtym momencie ego. Smutne również było poczucie bezsensowności wszystkich starań zwanych umownie "rozwojem duchowym" (...)* Niestety nie dało mi to doświadczenie poczucia "sensu życia" - wręcz przeciwnie. A może o to właśnie chodzi (...)*

*tutaj stały wytarte frazesy ale postanawiam Ci ich oszczędzić.
http://www.zdrogi.blogspot.com L i b e r t é _ t o u j o u r s

Post Pt cze 20, 2008 2:27 pm

Re: ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Hmmm jak na moje dyletanckie oko podczepiłeś się pod WJ/MTJ (siebie międzywcieleniowego), który (Ty) sprawdzał jak wykonujesz plan, który sobie wymyśliłeś przed wcieleniem. Jak to się ma do ciałek - nie mam pojęcia... Dziwi mnie ten "brak sensu życia" na tym poziomie. Przecież po coś sporządziłeś ten plan, nie? Ja też miewałam podłączenia pod WJ (ostatnio jakoś mało) i zawsze waliło we mnie sensem życia, zrozumieniem, wsparciem (tylko faktycznie sens nie krył się w moich działaniach, kierunkach, które wybierałam, ale był gdzieś w głębi jako przenikająca wszystko energia świadomości doświadczającej). Może ja się gdzie indziej podłączałam - nie wiem. Może miałam fajnych NP-ków, którzy obecnie przestali się wyraźnie manifestować w moim życiu... Może Twoi w WJ to intelektualiści? hehehe.... Kto wie skąd do nas przyszedłeś... A może to słynna Inteligencja Planująca, która jest też jako jakaś warstwa w nas. Qrcze, są różne rodzaje wyższych energii i innych systemów energetycznych...

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Pt cze 20, 2008 8:29 pm

Re: ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Kiedyś łączyłem na okrągło się z jakaś wielka dla mnie wszechobecna Istota , która podszkoliła mnie w tych ciałkach.
Bylo jeszcze innych postaci przedziwnych. Ilość doznań była przy tym tak bogata ,ze nie potrafię podjąć żadnego wiążącego wniosku. Nie wiem co było czym.Mam tylko przypuszczenia.
cialka.net

Post Pt cze 20, 2008 9:18 pm

Re: ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Zbyszku, piszesz ze astralne może łączyć sie z eterycznym. To wtedy mozna wyczuwać ruch i zmiany połozenia tego ciałka? Ta pamieć ciałek o której kiedyś opowiadałeś chyba przy okazji zlotu w zeszłym roku, dotyczy także ich ruchów. Wspominales ze w okreslonych sytuacjach ciałka zachowują sie "standartowo" czyli poniekąd miechanicznie. Gdy swiadomośc obejmuje więcej obszaru niż tylko ową reakcję automatyczna ona i tak występuje, ale po którymś razie gdy reakcja nie pochłania w całości swiadomości to po prostu zanika, zatem pole swiadomości niejako warunkuje ową pamieć. Nie moze to byc wcale przypadkowe, duch ma w tym swój "interes" ze "wysyła swiadomosc" w takiej a nie innej sytuacji do tego a nie innego ciałka, zawęzajac niejako to pole postrzegania. Inaczej to wyglada gdy swiadomie i celowo przesuwa sie swiadomość na inna pozycję niż mogłoby sie sie to dziać bez użycia wyższej woli. Albo gdy pracujemy nad rozszerzeniem Powstaje wówczas pewien dysonans - hm. Ten dysonans dla mnie jeszcze jest zagadką, ale wiem ze jest sensowny i ze produkuje sie wtedy jakaś energia, która potrafi efektywnie kreować rzeczywistośc wokół. Ma w sobie niezwykłą moc sprawczą.
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 176

Dołączył(a): N lut 24, 2008 8:03 pm

Lokalizacja: w drodze

Post Pt cze 20, 2008 10:23 pm

Re: ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Conchita napisał(a):Jak to się ma do ciałek - nie mam pojęcia... Dziwi mnie ten "brak sensu życia" na tym poziomie. Przecież po coś sporządziłeś ten plan, nie?


Ja tez nie wiem co to ma wspólnego z ciałkami, tak na chybił-trafił to umieściłem tutaj. Nie wiem tez kto sporządził ten plan i czy ma on sens i czy istnieje w ogóle jakiś plan. :roll: A najbardziej mnie zastanawia ostatnio czy ma sens rozkminianie tego wszystkiego?
http://www.zdrogi.blogspot.com L i b e r t é _ t o u j o u r s

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Pt cze 20, 2008 10:43 pm

Re: ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Ha ha . Jak mnie uczono o wolnej woli to zostałem jej po prostu pozbawiony. Odzyskiwałem ja co chwilka i ponownie traciłem. Wyłem strasznie gy moja niemoc trwała zbyt długo, wpadając w straszna panikę ,ze mi tak zostanie.. A im dłużej trwała tym lepiej rozumiałem co to jest wolna wola. Domyśliłem się reszty sam bez dodatkowych przyjacielskich wyjaśnień. Z tobą Kronopio pewnie robią to samo tyle ,ze ty uczepiłeś się z nimi czegoś innego.Podejrzewaj ze strony NP takiego sprytu o jaki byś cały świat nie podejrzewał.

Trochę porozmawiałem sobie z Np-kami. Przez kilkanaście lat odczuwam wyraźne wpływy na mnie z jakiegoś bliżej nie możliwego do określenia we mnie miejsca. Rozpoznaje już moje ciałka i zaburzenia jakie w nich zachodzą. Wczoraj dogadałem się wreszcie , dlaczego utrzymywali mnie kolesie w takiej izolacji od MONROE i jego rozmów z dyskiem. Współdziałanie z częściami z poza jest , diabelnie niepostrzegalne. Te kilkanaście lat , szukając wyjaśnienia co do mnie gada, dało mi jakieś podstawy i wgląd. Nie znając źródła gadania nauczyłem się przynajmniej dobrze słuchać. He he nie myślałem ze te widzimisię będą miały takie znaczenie.Okazało się ze już dawno przekroczyłem 7 ciałko nic o tym nie wiedząc. Parę razy mi o tym mówiono ale z zacietrzewienia nie brałem tego poważnie. Zawsze dziwiły mnie gwałtowne zmiany mojego charakteru i umiejętności. dziwne wydawało mi się wnikanie jakich istot we mnie i ich kompetencje i możliwości. Zdarzało mi się coś robić nie mając o tym żadnego pojęcia i to w sposób bardzo mistrzowski- wręcz światowy. Jako ze jestem artysta z zawodu to rozne umiejętności opanowałem. Starałem się nie dawać tego nikomu odczuć. hehe ale będę miał teraz temat do pisania. Wybieranie talentów z dysku .

Hej Daro słuchałem nagrania ze zlotu. Możesz śmiało mi mówić ,ze mnie nie uznajesz . Nie będzie mi przykro. Słyszałem i czułem na pól galaktyki to od ciebie już wiele razy niefizycznie. Nawet mnie to trochę zmobilizowało.

hejka badacze.
cialka.net

Post Wt wrz 09, 2008 1:18 am

Re: ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK

Co do ciałek Zbycho, Fizyka też już je odkryła, ale jescze nikt tego w taki sposób nie powiązał.................jak Ja :D (odnosnik do 7 ciałek zaznaczyłem na zielono)

Teoria próżni teorią wszystkiego



Ujęcie Szypowa dostarcza nam niejako dowodu na to, iż egzystujemy w nie do końca jeszcze przez nas poznanej i zrozumiałej otoczce jaką nazywamy rzeczywistością fizyczną. Można by powiedzieć, że Giennadij Szypow mówi o swoistym Matriksie, w którym jesteśmy zamknięci. Nie widzimy bowiem wielu innych form i rodzajów energii (i materii) i ich oddziaływań. Z tez Szypowa jasno wynika, że istnieje rodzaj promieniowania, którego elementy pędzą z szybkością większą o miliardy razy niż prędkość światła (niemal natychmiastowo - tzn. w czasie 0), choć może to nam wydawać się nieprawdopodobne niektóre doświadczenia już pokazały, że można cząstki przyspieszać do prędkości większych niż prędkość c. Teoria Szypowa opisuje też układ Wszechświata poprzez wyszczególnienie poszczególnych rodzajów czy poziomów skupienia i częstotliwości wibracji energii.I tak :- poziom pierwszy to absolutne NIC, powiedzielibyśmy pustka, z której wyłania się wszystko (utożsamiona z Bogiem, Absolutem, Nicością, przekraczającą wszelkie pojmowanie);- na poziomie drugim znajduje się tzw. pole torsyjne, czyli pierwotne pole wirowania albo świadomości;- na poziomie trzecim mamy do czynienia z Próżnią (ale w innym niż potoczne rozumienie, że nie ma w niej niczego, lecz w ujęciu, iż jest ona miejscem gromadzenia i przebywania innych cząstek);- poziom czwarty to znana nam plazma (wraz z cząstkami elementarnymi);- poziom piąty to gaz;- poziom szósty - ciecz;- poziom siódmy - ciało stałe.


Odnośnik do całego artykułu http://wojmus.tnb.pl/readarticle.php?article_id=9

Powrót do Ciałka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO