"Avatar" - i jego MOC!


Jedyny zakamarek forum w którym rozmawia się na temat inny niż mówi główna idea forum i to rozmawia się całkowicie legalnie.

Moderator: Opiekunowie

Post Wt sty 05, 2010 10:32 am

"Avatar" - i jego MOC!

Droga Obespołeczności,
odwiedziłem ostatnio kino, a w nim rzuciłem się na "Avatar'a". Nastawiony na zwykły fantastyczny film, już na samym początku rozdziawiłem gębę i tak zostało do samego końca. To co zobaczyłem zostało we mnie i teraz powoli rozkwita, by owinąć mnie swoimi magicznymi pnączami. Na czas filmu przeniosłem się w tamten świat, w tamtą rzeczywistość, która krzyczała "tak kiedyś było i tak powinno być"

Po seansie, już w domu postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, okazało się, że reżyser, James Cameron tworząc film inspirował się kulturą Indian i zrobił to po mistrzowsku.

Pokazał czym my, ludzkość jesteśmy, co nami rządzi, jak wielkimi jesteśmy ignorantami...
Czy Wy również dostrzegacie w nim wielką moc, wielką prawdę, czy nawet uśpioną cząstkę siebie?

Zapraszam do dyskusji ;) i do obejrzenia filmu koniecznie na dużym ekranie.
PS. Zmiotło mnie na nim z powierzchni ziemi.
Avatar użytkownika

Posty: 127

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post Wt sty 05, 2010 1:16 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Też byłem na tym filmie i mam podobne odczucia jak opisujesz. Kiedy go oglądałem wielokrotnie zastanawiałem się skąd biorą się takie pomysły, np. idea pobytu w innym ciele(lub też niezależności umysł-ciało) w świecie, w którym większość, niemal całkowicie utożsamia siebie z ciałem. Również byłem zaskoczony koncepcją że tamten świat, jest połączony ze wszystkimi istotami żyjącymi w nim(co w sumie można odnieść do naszej rzeczywistości). Ciekawy był też kontrast - ludzie a mieszkańcy Pandory.

Pozdrawiam
Temet nosce.

Post Śr sty 06, 2010 11:05 am

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Do tej pory nie mogę się otrząsnąć.. świat tam zaprezentowany jest po prostu piękny, idealny. Wszystko z sobą współgra. Każde stworzenie, od największego po najmniejsze, jak i ludność Pandory istnieję z sobą i dla siebie w idealnej harmonii. Reaguję na każdy ruch, każde stąpniecie.

W pewnym momencie główny bohater, ziemianin wcielający się w podwójną rolę, został nazwany przez mieszkańców Pandory "chodzącym w śnie". I jest to tak mocne odniesienie do oobe, czy do innej rzeczywistości, do możliwości które drzemią w każdym z nas, że nie można tego lekceważyć.

Fabuła jest prosta, ładnie rozwinięta, wiążąca wszystkie kawałki w jedną piękną całość i co najważniejsze przystępna dla każdego.
O to w tym wszystkim chyba chodziło. Może ten film jest to próbą otwarcia oczu szerszej masie..? Jeśli tak to będzie to trudne zadanie, bo większość zobaczy w tym pewnie ładną bajeczkę i tyle, a to smutne.

Aha i jest jeszcze coś ważnego, miejsce gdzie Pandorczycy mogą połączyć się z Absolutem, coś w rodzaju centrum, głównej i najważniejszej części planety, gdzie możliwe jest przeniesienie świadomości do innego ciała na stałe.

Pozdrawiam :D

Post Śr sty 06, 2010 2:23 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Do tego połączenie wszystkich umysłów (nawet przodków) poprzez pnącza i drzewa : Wspólna Sprecyzowana Podświadomość ?

Post Śr sty 06, 2010 2:51 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Wydaję mi się, że był to symbol, a zarazem wskazówka tego, że każdy z nas jest w stanie połączyć się z Wyższą, a nawet Najwyższą Świadomością jeśli jego pragnienia są czysta, nie skażone, wypełnione Miłością :)

Post Cz sty 07, 2010 8:14 am

Re: "Avatar" - i jego MOC!

kocham ten film mógłbym być Na vi i mieszkać na Pandorze a Neytiri mogłaby codziennie tak fajnie krzycząc budzić mnie ze snu :D , mam nadzieje że wrócimy do symbiozy z Gają i będziemy wreszcie jednością tu na Ziemi
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 54

Dołączył(a): So cze 20, 2009 9:50 am

Post Cz sty 07, 2010 12:17 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Popuścić wodze wyobraźni...

Avatar bije wszelkie rekordy oglądalności. W przeciągu kilku dni film spłacił wszelkie kredyty zaciągnięte na jego produkcję i zaczął zarabiać. Jest również najczęściej piratowanym filmem od dnia jego premiery. ;)

To dobrze, że powstają takie filmy. Są jakby sprawdzianem, czy nasze umysły są gotowe na przyjęcie nowej kultury i nowego myślenia.
Film, który stworzył Cameron ze swoją ekipą jest jakby przykładem badania naszej – ludzkiej – świadomości. To, że jesteśmy Ziemianami nie oznacza, że jesteśmy sami, odłączeni od większej całości.

Obeforum skupia ludzi, którzy dążą do eksploracji świata czy wszechświata poza swoim ciałem. Jest to również trening kontaktu z Obcymi z różnymi intencjami, nie zawsze przyjaznymi dla nas ludzi, co nie oznacza, że jesteśmy pozostawieni bez opieki Przewodnika.

Wszystko zależne jest od naszych intencji, dlaczego chcemy wychodzić poza cielesną powłokę, co chcemy osiągnąć poza ciałem – jest li to tylko zaspokajanie ciekawości, ucieczka od domu, rodziny i jej klimatu, pokazanie innym, że mam coś, czym mogę „przywalić” koledze/koleżance, bo działam z ukrycia, a może czysta chęć poznawania i pomocy na innych planach.

Nasze intencje są prawidłowo odczytywane przez Istoty spoza naszego Układu, nic się przed nimi nie ukryje – zwłaszcza w umyśle, w którym czytają jak w otwartej książce, którym mogą manipulować bez naszej wiedzy kiedy nie kontrolujemy własnego umysłu. Można wnioskować, że Cameron i jego ekipa była pod „opieką” kogoś inteligentniejszego od człowieka, kto delikatnie ingerował w ich umysły i przekazał, co może nas czekać, gdy agresję zamienimy na tworzenie harmonijnej całości z Naturą i wszystkimi jej istotami, a tym samym z całym Wszechświatem. Być może dlatego film osiągnął tak ogromny sukces, nie tylko ze względu na wspaniałą technikę 3D, w której był sfilmowany.
No, ale się rozpędziłam... ;)

pozdrawiam
Rona
Nie pozbędziesz się swoich demonów, dopóki nie pogodzisz się z tym, że wraz z nimi odfruną również anioły. (Sheldon Kopp)

Post Cz sty 07, 2010 12:20 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Zamierzam jeszcze raz delektować się widokiem Pandory na dużym ekranie, tym razem w pierwszych rzędach, by mnie całkowicie pochłonęło. A następnie, już w sobie, stworzyć taką przestrzeń i powoli ją uzewnętrzniać :) jako, że myśl jest fundamentem istnienia :)

Post Cz sty 07, 2010 1:03 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Fantastycznie to opisałaś Rona, dziękuję :)

Mniemam, że przewodnikiem Cameron'a jest kultura Indian, a zarazem my sami, nasza tzw cywilizacja.
Wystarczy rzucić okiem na naszą historie. Od setek lat wyniszczamy rdzenną ludność poszczególnych zakątków ziemi, a za tym idzie, ich kulturę, obrządki, zwyczaje itp.. Niszczymy, bo co? Bo chcemy więcej, więcej, coraz więcej posiadać, być coraz bogatszymi. Liczy się tylko pieniądz, nic ponadto.

Film wydaję się być doskonałą analogią do nas samych, naszych czynów, których dopuściliśmy się w przeszłości i nadal się dopuszczamy.

Indianie -> ludność Pandory
Ziemianie -> co tu dużo mówić ;P

Cameron pokazał ludność Navi (czyt. Indian) jako inną, wyglądającą inaczej, na dodatek pochodzącą z innej planety, cywilizację, w moim odczuciu zdecydowanie wyższą. Nas tym samym spychając sporo szczebli w dół, nawet nie spychając, a pokazując gdzie rzeczywiście jesteśmy, z czym się w pełni zgadzam.

Od jakiegoś czasu zaprzątałem sobie głowę myślami związanymi ze sposobem funkcjonowania naszej planety i wyobrażałem sobie jak mogło by to wyglądać.. A tu nagle pojawił się "Avatar" doskonale oddając, a zarazem ulepszając obraz, który miałem w głowie.
Coś się we mnie obudziło, coś w rodzaju tęsknoty i pragnienia naraz.. coś pięknego :D

Warto dążyć do takiego celu.
Droga jest daleko, pewnie usiana szkłem i kamieniami, ale czemu nią nie podążać..?

No :)
Ostatnio edytowano Pt sty 08, 2010 11:58 am przez nużek, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 54

Dołączył(a): So cze 20, 2009 9:50 am

Post Cz sty 07, 2010 3:03 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Bardzo ładnie to ująłeś, ale rozszerz to nie tylko na Indian, również na inne plemiona, które "cywilizujemy" niszcząc ich kulturę i obrzędy, wciskając coś, z czym się nie zgadzają, co ich wyniszcza moralnie i duchowo.

Zrobiliśmy z Ziemi największy śmietnik, teraz szukamy dla siebie korzystnych alternatyw na innych planetach, by można się było tam przenieść i niszczyć, niszczyć, niszczyć... siebie i innych, bo tylko to potrafimy w imię... bożka MAMONY. Dlatego potrzeba więcej takich Avatarów, ludzi potrafiących podróżować astralnie po wszechświecie, by dowiedzieć się jak żyją cywilizacje pozaziemskie, o wyższej kulturze i wyższej inteligencji od naszej, gdzie technologie rozwijane są w harmonii z duchowością i całym istnieniem. Ale żeby tam dotrzeć trzeba siebie oczyścić z blichtru cywilizacyjnego Ziemian, z pazerności, nieliczeniem się z nikim i z niczym, żeby nie wpaść w łapy gorszych od nas, bo i takie cywilizacje istnieją.
To tylko moje zdanie na ten temat, nic więcej :-)

pozdrawiam
Rona
Nie pozbędziesz się swoich demonów, dopóki nie pogodzisz się z tym, że wraz z nimi odfruną również anioły. (Sheldon Kopp)
Avatar użytkownika

Posty: 127

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post Cz sty 07, 2010 4:58 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Czy myślicie że to przypadek, że wizja świata pełnego harmonii, współistnienia nas pociąga, a może te uczucia (które są przecież określane jako mowa duszy) świadczą o tym po co tu przyszliśmy. Jak to określają niektórzy Mistrzowie - jesteśmy tu po to, żeby realizować najgłębszą i najczystszą wizję nas samych i całej naszej cywilizacji. Być może o to chodzi w tej przemianie świadomości, która według przekazów/przepowiedni ma nadejść za nie całe 3 lata. Być może świat po przemianie będzie, w pewnym sensie, przypominał tamten świat. Co o tym myślicie ? :P

Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano Cz sty 07, 2010 8:15 pm przez Raven, łącznie edytowano 1 raz
Temet nosce.
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 54

Dołączył(a): So cze 20, 2009 9:50 am

Post Cz sty 07, 2010 5:42 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Ta przemiana trwa już jakiś czas, tyle, że jej może nie zauważamy, ponieważ nasz fizyczny świat nabrał zbyt szybkiego tempa, nie pozostawiając miejsca na refleksje. Nic nie jest dziełem przypadku, wszystko ma swoją uporządkowaną kolejność. Każda akcja wywołuje reakcję - tak, jak wywołał ten film - uzmysławiając nam do czego zmierzamy i w jaki sposób można to zmienić. Dla jednych będzie to bajka (nie ten etap rozwoju), dla innych będzie odczytaniem przesłania, skierowanego do nas, do ludzi, że nawet w ostatniej chwili możemy zmienić kierunek, w którym podążamy.

pozdrawiam
Rona
Nie pozbędziesz się swoich demonów, dopóki nie pogodzisz się z tym, że wraz z nimi odfruną również anioły. (Sheldon Kopp)

Post Cz sty 07, 2010 7:36 pm

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Oczywiście rzecz tyczy się każdego plemienia, każdej rasy swobodnie zdewastowanej przez "cywilizowanych", a tak naprawdę największych ignorantów, którzy w całym życiowym zamieszaniu widzą tylko koniuszek własnego nosa.
Wspomniałem o Indianach ze względu na inspirację Cameron'a.

Fakt, zrobiliśmy ogromny, paskudny burdel z własnego podwórka. Coraz więcej ludzi to zauważa (choć to nadal mały procent) i chcę poprawy, a to już coś, jako że myśl stwarza.

By coś zmienić należy zacząć od samego siebie, przeorać własny ogródek, wyplenić chwasty, a następnie pomagać sąsiadom.

Hmm.. jak powiedziała Rona "nic nie jest dziełem przypadku". Trafiliśmy na Ziemię mając określony cel, jak mniemam. Celem tym jest doświadczenie głębokiej przemiany, zmiany trybu bycia w zbliżającym się okresie zagłady. Jeśli nic nie zrobimy to po prostu przestaniemy istnieć, od tak, jak to pewnie często bywało w całej historii istnienia. Może w końcu się uda..?

Tak, wydaję mi się, że tak. Przemiana ma na celu stopniowe zbliżanie nas do coraz większej harmonii, coraz czystszego istnienia. To tak jakbyśmy się wspinali po drabinie.. Ciekawe ile ma szczebli? :P

PS. Innym filmem głęboko metaforycznym duchowo jest Matrix.

Pozdrawiam. :)
Avatar użytkownika

Posty: 415

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 7:51 pm

Post N sty 10, 2010 1:09 am

Re: "Avatar" - i jego MOC!

Oglądałem pierwsze 40 minut na seans24.pl i wyłączyłem z nudów o.0
Nie czytaj moich postów, są głupie.

Post N sty 10, 2010 10:07 am

Re: "Avatar" - i jego MOC!

MesaJah napisał(a):Oglądałem pierwsze 40 minut na seans24.pl i wyłączyłem z nudów o.0

Szkoda, cóż..

Dziś z samego rana, jadąc samochodem usłyszałem w radiu wiadomości, a w nich:
"watykańskie media krytykują film "Avatar" za brak jakiejkolwiek głębi" -
czuję, że Watykan boi się tego filmu i tego w jaki sposób może otworzyć oczy i dusze szerokiej masie ludzi :)
Religia od niepamiętnych czasów manipulowała ogromem, broniła dostępu do informacji, paliła na stosie "czarownicę i heretyków". Mamy jednak trudniejsze czasy, religia już nie ma takiej swobody postępowania jak kiedyś. Mimo to nadal próbuję utrzymać się na fali zakrywając oczy ludziom.
Nie tędy droga..
Następna strona

Powrót do O wszystkim czyli OFF-TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO