Post Śr paź 28, 2009 2:02 pm

Wyciaganie za pas !!

Przez ostatnie 2 dni oob sie nie udalo, raz zasnolem w nastepnym dniu pojawialy sie wibracje jednak halasy zza okna, smieciarka i jakies auta (tak mysle) uniemozliwily wyjscie. OOB mialem juz kilka razy, 2 jako sen swiadomy, i 2 takie gdzie wyszedlem z ciala mialem mozliwosc patrzenia na siebie wszystko bylo owiele bardziej realistyczne niz w snie swiadomym, udalo mi sie to zrobic dzieki metodzie 5+1 i poprzez wizualizacje dotykania dywanu lezacego obok lozka.
A dzis, po 2 godzinach prob, nagle lezac, uslyszalem dziwny dzwiek, nie byl to typowy szum, jak przy wyjsciu, jednak ciezko mi to okreslic, po tym uslyszalem piekny spiew ptakow, (caly czas mam zatyczki na uszach, wiec zaden dzwiek nie mogl byc z zewnatrz) i poczulem jak ?ktos? zlapal mnie w pasie i proboje ciagnac do gory!! Jednak efekt przypominal podnoszenie ciezkiego worka ziemniakow, bo moja klatka i glowa ciagle leza na lozko tak samo jak nogi a w gorze jest tylko tulow. NIESAMOWITE UCZUCIE, musze jednak przyznac ze nie balem sie i myslalem no niech ten ktos proboje moze uda mu sie mnie wyciagnac, jednak moj umysl zostal tak rozbudzony tym zajsciem ze odrazu sie przebudzilem, probowalem znowu w tej samej pozycji, pozniej na plecach przez kilka nastepnych minut ale nie moglem sie skupic a tym bardziej probowac zasnac, tak bardzo ta sytuacja mnie rozbudzila i wogole podekscytowala :mrgreen:. Wiec wstalem z lozka i odrazu hop na kompa pisac posta :mrgreen: wczesniej podchodzilem bardzo sceptycznie do pomocy ?osob? trzecich w wychodzeniu, zawsze chcialem zrobic to sam (i robilem) bez niczyjej pomocy, nigdy o nia nie prosilem, no moze jedynie Boga zeby mi pomogl, jednak watpie zeby to on sie domnie pofatygowal dzis rano :)

POZDRAWIAM