Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?


Potrzebujesz wsparcia? Wiedz, że nie jesteś sam. Wyrzuć to z siebie. Jesteśmy z Tobą.

Moderator: Opiekunowie

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Śr lip 22, 2009 11:10 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Sporo kłopotów narobiło ludziom obe ile kłótni, sporów , rozwścieczonych rodziców. Znam parę osób, którym robi się już samo, maja lekka rękę do tego.
Czy to talent?, Czy obe jest takie ważne?
Jedni maja zacięcie niszcząc co im w rękę popadnie, drudzy fajny charakter, motylka na sercu.
Jedni toczą się jak walec, wyrządzając krzywdy śpiącym ciałem i niewyparzonym jęzorem , drudzy rozpogodzeni obserwują co im przyniesie rzeczywistość.
Nie chciałbym być tym pierwszym , tym zaciekle walczącym o obe, nie zdającym sobie sprawy z podstawowych zjawisk niefizycznych, konsekwencji posiadania aktywnego śpiącego ciała.
Starałbym się stać tym drugim, obe samo wtedy przyjdzie, bo jest następstwem zmian w naszej strukturze osobowej, poszerzona wyobraźnia, przestrzenią duchowa.
Nie ma znaczenia kiedy się pojawi, może po śmierci, albo w następnym...... ale kiedyś przyjdzie.
cialka.net
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Śr lip 22, 2009 11:29 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Często gdy ścigamy nasze cele, zachowują się wtedy one jak inteligentne zwierzęta, chcą uciec za wszelką cenę, im bardziej je ścigamy, tym szybciej się oddalają.

Wystarczy chwila na odwrócenie, przekierowanie uwagi i "zwierzątko" traci impet ucieczki ;)
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net

Post Śr lip 22, 2009 11:30 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Chyba troszkę się zmęczyłem tymi próbami. Po raz pierwszy jestem bardzo zirytowany. Piszecie tu o relaksacji, schodzeniu "głębiej", technice a raczej się trzymaniu jednej. Zastosowałem się. Technika "krzykliwa"... założę sobie blokadę, ale nie działa. Obserwując swoje ciało nic się nie dzieje. Jak mam schodzić głębiej - w trans wpadam taki, że bardziej już nie umiem, ale i tak nie mam żadnych hipnagog, w najlepszym przypadku jestem wtedy w takim zawieszeniu, w najgorszym zasypiam. I tyle. Jak mam schodzić głębiej, kiedy nie wiem jak, a samo z siebie nie chce się tak stać. Nie poddam się, ponieważ chcę osiągnąć nie spontaniczne, lecz kontrolowane OOBE, jednak jestem już zirytowany. Rejestrując się tu wierzyłem w cel, miałem taką iskierkę w sobie, że może tym razem się uda, z zaciekawieniem przeczytałem dział "Techniki"... a wszystko i tak nic nie daje. "Relaksuj się, obserwuj siebie, a hipnanogi same przyjdą" - z tego wywnioskować idzie, ale u mnie to wygląda tak : "Relaksuj się, obserwuj siebie, ale i tak nic się nie stanie, najwyżej zaśniesz i tyle z tego". Nie wiem już co mam robić - naprawdę. Niektórzy z was składają "paciorki" do MTJ - mój jakoś mnie nie słucha, albo jest jakąś chamską wersją mnie, która mnie samego ma gdzieś... Może założyłem sobie jakieś blokady tym postem, ale tak właśnie myślę.

p.s : w swoim czasie napisałem do Darka Sugiera (jakieś 2 lata temu) - nawet jego rady nie były w stanie pomóc.
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Śr lip 22, 2009 11:42 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Trydi napisał(a):Nie poddam się, ponieważ chcę osiągnąć nie spontaniczne, lecz kontrolowane OOBE, jednak jestem już zirytowany.


jeśli nie doświadczyłeś jakiegoś procesu, i nie powtarzałeś tego jak można mówić o kontroli?
coś co jest Ci znane tylko z teorii od razu chcesz kontrolować?

także porzuć kontrole i nie napinaj się tak, bo sam tylko się blokujesz na to co chcesz doświadczyć
jak to się mówi "złość piękności szkodzi" 8-)
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net

Post Śr lip 22, 2009 11:49 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Niby tak, ale co mam robić - cały czas się kłaść, relaksować i tylko tyle ? Czekać, aż łaskawie kiedyś tam nagle zaskoczy jakiś proces i będzie już z górki, nagle zaś wszystko potem będzie się udawać ? Może faktycznie muszę pomyśleć o przerwie, albo się uspokoić - irytacja nie pomoże, ale złapać gorszy humor z tego powodu - można. Jak mogę kontrolować coś, czego nie znam, skoro nawet nie jestem dopuszczony do tego, by to poznać.

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Śr lip 22, 2009 11:52 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Od jakiegoś czasu pojawiają się mi obrazy, gdy się kładę. Zona ma je cale życie, dziwiłem się. Ale masz fajnie komentowałem.
Nie wiedząc o nich, nie oczekiwałem ich wcale, chcąc zasnąć jak najszybciej. Smyk do wyrka i zasypiałem po minucie. Dumny bylem z siebie, bo snów nie miałem a gnany pasja w realu wstawałem i moglem zaraz z rana zabrać się za ulubione zajęcie.
Chcąc to raz zmienić, położyłem się zanim pojawiało się we mnie silne zmęczenie. Myśli łomotały się w głowie, nabite komentarzami. Nie wyciszałem ich, gdyż ciekawiły mnie. Po jakimś czasie same się uspokoiły, gdy przemyślałem najważniejsze wydarzenia z dnia. Majac jeszcze siły wyciszałem się samoistnie. Wtedy wpadłem na pomysł by wywoływać obrazy.
Co robiłem?
Nie czekałem na żaden trans. Chciałem coś zobaczyć i stałem się aktywny mentalnie. Nie czekałem aż uzbiera się we mnie energia i mnie wychyli z ciała. Szkoda bylo mi na to czasu. Wymuszałem akcje pod powiekami. Ruszałem się w rożnych miejscach myślą. Początkowo było to tylko wyobrażaniem, nabierając tępa stawało się podrożą mentalna.
Zdobywałem w nich stopniowo odczucie ruchu, często wnikając nawet w warstwę astralna z obrazami. Nie posiadając silnych odczuć poza ciałem , cieszyłem się jednak bardzo. Te wyobrażane spotkania dawały wspaniale weryfikacje. Jak to robić?
Trzeba znaleźć partnera i starać się z nim spotkać. NIe czekać jak łom w ciężkim transie ale sobie pofolgować, trochę pofantazjować.
Gdy się rozrusza wyobraźnia to zaczynamy oczekiwać obrazów. To oczekiwanie jest koniecznym przyzwoleniem by się one pojawiły. Stana sie nawykiem. U mnie miała taka aktywnie mentalnie postawa duże następstwa. Zacząłem pamiętać sny i co rusz odzyskiwałem w nich króciutko świadomość. Wczoraj wyskoczyły mi dwa przednie zęby w czasie snu z dziurami, wielkie 20 cm. Przyglądałem się zdumiony, oceniając wielkość zniszczeń.
Następnego dnia córka powiedziała, ze właśnie wróciła od dentysty a on jej borował przednie zęby bo miała w nich straszne dziury.
Ostatnio edytowano Śr lip 22, 2009 4:45 pm przez Zbyszek, łącznie edytowano 4 razy
cialka.net
Avatar użytkownika

chosen one ;)

Posty: 260

Dołączył(a): So maja 30, 2009 11:11 pm

Lokalizacja: Obywatel Wszechświata

Post Śr lip 22, 2009 11:56 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Trydi napisał(a):Niby tak, ale co mam robić - cały czas się kłaść, relaksować i tylko tyle ? Czekać, aż łaskawie kiedyś tam nagle zaskoczy jakiś proces i będzie już z górki, nagle zaś wszystko potem będzie się udawać ?


Po prostu nie nastawiaj się na czekanie ;) i porzuć myślenie jak to będzie potem "jak się uda".
Sny są nami, a my nimi swoimi pragnieniami.
http://www.snienie.net

MSA

Post Śr lip 22, 2009 3:11 pm

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Hehe, Kontrola :). Tak włączona lewa półkula i analityczne myślenie rozwali wyjście na 100%.

Tak naprawdę to ty nie chcesz wyjść z ciała, przebywać w astralu, pogadać z niefizycznymi itp. Ty chcesz się położyć, rozluźnić ciało, wywołać paraliż, wywołać wibracje, wzmocnić wibracje, oderwać każdą kończynę po kolei, męczyć się by oderwać głowę ("bo głowę oderwać najtrudniej"), po czym obejrzeć wszystko dookoła, i jak nie będzie takie jak w rzeczywistości fizycznej, jak nie będziesz obok łóżka i nie zobaczysz swojego ciała fizycznego to uznasz to za "sen że wyszedłem".
Akurat jesteś zainteresowany najmniej istotną częścią wyłażenia z ciała, z której mało jest pozytywnych doświadczeń

Post Śr lip 22, 2009 4:40 pm

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

MSA - emm... na takiej zasadzie staram się wyjść z ciała. Powiem szczerze - innej nie znam i na takich właśnie zasadach się "wychowałem" - innych nie znam. Zdziwiłem się, bo dokładnie opisałeś mój tok myślenia i ostatnie 10 lat. Powiem więcej - jest to PIERWSZA strona (ok. forum), gdzie praktykuje się inną drogą to uzyskać ;) I tak - chcę tak właśnie stanąć obok, ponieważ chcę dać sobie dowód, że jednak się udało. A przede wszystkim - chcę mieć świadomość tego, co tam robię - nie przypadki niekontrolowane przeze mnie, jak we śnie (jeśli nie ma się świadomości).

MSA

Post Śr lip 22, 2009 7:20 pm

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Widzisz, a ja po przeczytaniu Trylogii stwierdziłem że fazowanie do rzeczywistości fizycznej jest trudne, rzadko się zdarza i jest mi niepotrzebne. Ja chcę polecieć do Wnętrza siebie, do czego jest mi potrzebna świadomość i pamięć w Poza. Pamięć mi się poprawia, świadomość niedługo przyjdzie.

Monroe nie używał pojęcia LD. LD, OBE dla mnie jest tym samym (różni się tym że LD jest się od razu w poza, w OBE pamieta się proces oddzielenia). Ja nigdy nie szukałem dowodów w wyjściach i mnie to nie rajcuje.

Ostatnio zaczęły się sny o jeździe samochodem (robię prawko), i gadałem tam z instruktorem, raz sie pokłóciłem (tzn. jemu nie udało się wyrwać mnie ze snu, musiałem coś skończyć to dostał mięsem:)). I mi to odpowiada, traktuję to jako "kontrolowane szkolenie w wyłażeniu z ciała". Monroe stwierdził że samochód we śnei oznacza często metaforę 2giego ciała.

jak mówiłem, miałem ze 2-3 wyjścia bezpośrednie, z wibracjami, raz wyraźnie wstałem na łóżku (ale to "mnie wstało", po prostu płynnym, jakby zaprogramowanym ruchem), widziałem swoje ręce.

I nigdy bym nie powiedział "to był tylko sen o OBE". Nigdy.

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Cz lip 23, 2009 10:24 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Holewka, piszemy rady jak dla uczniaka a mam do czynienia prawie z zawodowcem. Nabrałem się .
Znajomy ćwiczy teraz z książki Franza Bardona. Kilkaset ćwiczeń wyszukał. Wiecie co poleca Bardon?
Mnóstwo początkowych ćwiczeń na prace mentalne. W jego programie znajduje się szereg ćwiczeń związanych z wizualizacja ale to mnóstwo. Dotyczą podroży mentalnych, skok myślą w rożne miejsca, ćwiczenia telepatii. charakteru, prace z elementami, dużej dyscypliny. Jednym słowem najpierw kontroli myśli. Gdy to ma się już za sobą podstawy, to proponuje kolejny ważny krok,- wskakuje w astralne ćwiczenia.
Gdy ktoś dobrze opanuje ćwiczenia zaczyna przygodę z rożnymi bytami.
Nie ćwiczyłem żadnych z podanych przez niego ćwiczeń, samemu improwizując, ale myślę ze Bardon opisał dobra drogę stopniowego wzrostu swiadomosci.
Gdy się pominie wstępne ćwiczenia i ruszy psim swędem w astral to może być bieda . Pisał , ze niejeden podróżnik tam zawisł i nie wrócił, bo mu się gdzieś bardziej spodobało niż w ciele, albo zdurnowaciał trochę z natłoku wrażeń i uczynił sobie i znajomym życie nieznośnym.
Ten natłok wrażeń jest dla nas bardzo groźny. Nie ma komu co powiedzieć, bo się sprzeczają- śmieją ludziska. Wtedy wybucha w nas bomba, bo brak nam kontroli nad emocjami i nie potrafimy wyrażać naszych myśli sprawnie słowem.
Tridi, nie przynudzaj, zamęczasz jak nastolatek!!!! -nie wierze byś wszystko przerobił, inaczej byś wtedy pisał.
Chcesz więcej się dowiedzieć to napisz co już ćwiczyłeś i z jakim efektem.
Ostatnio edytowano Cz lip 23, 2009 10:49 am przez Zbyszek, łącznie edytowano 3 razy
cialka.net
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 176

Dołączył(a): N lut 24, 2008 8:03 pm

Lokalizacja: w drodze

Post Cz lip 23, 2009 10:42 am

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Zbyszek napisał(a):Wczoraj wyskoczyły mi dwa przednie zęby w czasie snu z dziurami, wielkie 20 cm. Przyglądałem się zdumiony, oceniając wielkość zniszczeń.


haha, czytając twój post przypomniał mi się wczorajszy sen: Przesuwając językiem po zębach jak to mam w zwyczaju wyczułem w pewnym momencie ogromną lukę. Spojrzałem w lustro. Zęby były ogromne. W dwójce była dziura na wylot. Można było weń palec włożyć! Często śnią mi się zęby. Są jacyś tłumacze snów na forum?
http://www.zdrogi.blogspot.com L i b e r t é _ t o u j o u r s

Post Cz lip 23, 2009 2:53 pm

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Zbyszek:

Tridi, nie przynudzaj, zamęczasz jak nastolatek!!!! -nie wierze byś wszystko przerobił, inaczej byś wtedy pisał.
Chcesz więcej się dowiedzieć to napisz co już ćwiczyłeś i z jakim efektem.


Moim zdaniem, jeśli czyta się ze zrozumieniem moje posty, jest tam odpowiedź na Twoje pytanie i to bardzo wyraźna, jak wygląda moja przygoda z OOBE. Poza tym - nie lubię takich sytuacji i wybacz proszę, ale co mogę więcej powiedzieć... nie chcesz - nie czytaj :roll: Jeśli zaistniała sytuacja, że zamęczam to forum - no problem. Znikam i po mojej męczącej osobie :roll:

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Cz lip 23, 2009 3:49 pm

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Jezeli chcesz popchnac do przodu swoje stany swiadomosci to napisz cos prosze, o stosowanych metodach. Przydadza sie innyma i moze ktos znajdzie jakiegos byka. Ja to nie cale forum, .Za niejecz skrywam sie jedynie ja Zbychu.W twojej odpowiedzi skrywa sie sporo., jeje
Pisz brachu , jak to mowil Daro.
cialka.net

Post Cz lip 23, 2009 4:10 pm

Re: Prawie 10 lat prób - zero rezultatów. Co może być przyczyną?

Tylko o czym pisać. Każda próba wygląda wygląda tak:

Kładę się na łóżku, w trans wpadam z automatu (wyrobiony z nawyku), więc nie muszę go wywoływać. Najwyżej dopomagam sobie, że schodzę po drabinie lub schodach (bez wizualizacji, jedynie czuciowo). Kontakt z rzeczywistością zaczyna się przytłumiać, przestaję czuć własne ciało, które jak to w transie, zaczyna się robić ciężkie. Czasem przeleci mi przez głowę jakaś myśl, ale nie wgłębiam się w nią. W umyśle cisza. Jestem w transie, w myślach zgodnie z metodą Darka Sugiera krzyczę "Chcę wyjść z ciała !"... i tak parę razy. Krzyczę do MTJ, by mi pomógł. I nic się nie dzieje. Teraz wygląda to tak: Wiszę w takim stanie transu i umysłowej pustki aż nie zasnę. Druga możliwość : Wiszę tak w transie i testuje metodę, która mi się przypomni, krzyczę w myślach o wyjściu; następnie albo zasypiam, albo zirytowany wstaję. Tyle - i tak wygląda to zawsze.

p.s : Ewentualnie w transie głębokim, staram się po prostu odklejać części ciała, ale i tak na nic.

W razie dalszych pytań - proszę pisać. Nie wiem, o czym mam pisać, jeśli nie ma konkretnego pytania.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pomocy-Help!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO