Dreamcather napisał(a):co Cię zainteresowało tematyką OOBE?
Mógłbym się tu rozpisywać, ale krótko to byłoby tak....
Od dawno interesowałem się zjawiskami paranormalnymi...
pewnego dnia wpadłem na stronę paranormalium.pl...(około 0,5-1rok temu)
czytałem... czytałem... aż natrafiłem na artykuł o OOBE i LD... nie było tam za dużo informacji o tym, ale znajdowały się opisy kilku technik, wtedy jeszcze nie miałem zielonego pojęcia jak się do tego zabrać, że jakieś wibracje.. itp itd

No ale próbowałem coś tam kilka razy...nic. Prawdziwa przygoda zaczęła się w październiku tego roku... siedziałem sobie przy komputerze, kompletnie nie wiedziałem co na nim robić, nudziłem się i myślałem o czym można by poczytać... lubię czytać ciekawe rzeczy... przypomniało mi się o OOBE, wpisałem w google... no i potem już reakcja łańcuchowa... trafiłem na
http://www.oobe.pl... czytałem... obejrzałem auto-wywiad Darka Sugiera... następnie wchłonęła mnie historia Roberta Monroe...
2 tyg szukałem książek! nikt nie miał... żadna biblioteka

, kupiłem na allegro, trylogie Monroe + kosmiczne podróże. na tym etapie mój zapał nie był jeszcze taki wielki... ale potem przeczytałem trylogie i mnie olśniło

, wtedy ocipiałem... próbowałem zachować świadomość przed snem... ale nic z tego... obcykałem prawie całą stronę
http://obemaniak.druga-strona.pl/(na którą trafiłem stąd) od kilku dni robię metodę "4+1" z wybudzaniem :p, prędzej nie chciało mi się wstawać ( taki już ze mnie leń ), narazie bez skutków,ale czuję, że już niedługo zacznie się magia... :]
Dotychczasowe osiągnięcia to "prawdopodobne" 2 spontaniczne oobe, chociaż nie jestem do nich przekonany... Mógłbym jeszcze pisać i pisać, dokładnie każde doświadczenie, ale miało być krótko :p
Dzięki wiedzy o OOBE zacząłem inaczej postrzegać świat fizyczny, który jak się okazało jest tylko iluzją <heh>, najważniejsze... nie boję się śmierci :] , kiedyś wierzyłem w Boga, byłem chrześcijaninem, ale zawsze wiedziałem, że jest jeszcze COŚ, i odkryłem to dzięki mojemu otwartemu umysłowi... i tak muszę chodzić do kościoła (rodzinka), ale czuję się tam jakoś inaczej. Teraz czuję się o wiele lepiej i swobodniej wiedząc, że "Jestem czymś więcej niż ciało fizyczne". STOP!! Koniec tych niuansów

, bo mógłbym tak prawie bez końca odnosić się do zdania, kolejnymi dwoma.
Na koniec chciałbym zacytować piękne słowa Roty od Emitera, którą pewnie wszyscy znają, ale nie zaszkodzi chyba, co?

Nie ma początku, nie ma końca,
Jest tylko zmiana.
Nie ma nauczyciela, nie ma ucznia,
Jest tylko pamiętanie.
Nie ma dobra, nie ma zła,
Jest tylko wrażenie.
Nie ma połączenia, nie ma dzielenia,
Jest tylko jedność.
Nie ma radości, nie ma smutku,
Jest tylko miłość.
Nie ma większości, nie ma mniejszości,
Jest równowaga.
Nie ma zastoju, nie ma entropii,
Jest tylko ruch.
Nie ma czuwania, nie ma snu,
Jest tylko istnienie.
Nie ma ograniczeń, nie ma przypadku,
Jest tylko plan.
Z chęcią pojechałbym gdzieś na jakiś zlot OBEmaniaków, gdybym miał możliwości to sam bym coś zmalował, ale nie mam też zdolności organizacyjnych.
Albo mi się wydaję, albo teraz już nie ma takiej OBEmani jak niedawno, gdy Darek Sugier prowadził Rebelię (2007/2008rok)? A może nadal prowadzi?Rozumiem... uwolnił się od Matrixa w Matrixie, czyli internetu. szkoda

To chyba mój najdłuższy post w życiu

Nigdy nie lubiłem pisać za dużo i niepotrzebnych rzeczy.
PoZdRo!