Głodówka lecznicza


Moderator: Opiekunowie

Post Śr kwi 01, 2009 9:04 am

Re: Głodówka lecznicza

marcinoo: tematem jest głodówka lecznicza zgodna z pewnymi zasadami, a nie śmierć z głodu w czasie wojny. Tamci ludzie głodowali nieustannie przez długi okres czasu do tego stopnia, że organizm zjadał ich narządy wewnętrzne. Tutaj mowa jest o czymś co można nazwać kilkudniowym postem, co dzięki piciu dużej ilości wody prowadzi do oczyszczenia układu pokarmowego. Sama tego nie praktykowałąm, ale koleżanka była zadowolona.

Są też ludzie niejedzący w ogóle - widać tak też można, ciekawa jestem jak wyglądają ich ciała energetyczne/eteryczne:).

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Śr kwi 01, 2009 9:10 am

Re: Głodówka lecznicza

Fizycznie z pewnością wyglądają jak patyczaki. Zbyt duże ilości wody wypłukują sole mineralne i witaminy. Zdrowo jest pić 1 l wody/20 kg ciała.
Standardowo = 2 l dziennie, tj. ok 8 szklanek.

"Woda jest podstawowym budulcem naszego mózgu – stanowi aż 80 procent jego objętości! Aby dobrze działał, musi być odpowiednio nawodniony. Testy przeprowadzone w klinicznych warunkach wykazały, że odwodnienie mózgu może spowodować zaniki pamięci i problemy z koncentracją. Może też spowodować depresję. Woda w mózgu jest bowiem nośnikiem enzymów, białek i innych odżywczych składników. Jeśli organizm jest odwodniony, te składniki docierają do miejsca swojego przeznaczenia z opóźnieniem, przez co mózg pracuje dużo gorzej. Mówiąc obrazowo, mózg bez odpowiedniej ilości wody, pracuje mniej więcej tak, jak silnik bez oleju."

http://www.fit.pl/zdrowie/pij_na_zdrowie,134,16,16,799,3204,0,0,0.html

Post Śr kwi 01, 2009 3:22 pm

Re: Głodówka lecznicza

Właśnie widziałam kiedyś zdjęcia na jakiejś stronie i wcale nie są chudzi:). Nie do końca mi się chce wierzyć w to ich totalne niejedzenie, ale czy to moje wątpienie ma jakieś znaczenie, jeśli np. faktycznie nie jedzą i odżywiają się bezpośrednio energią z powietrzna czy słońca. Niemniej myśl, że można uniezależnić się od potrzeby jedzenia jest fajna.

Nie znam się szczególnie na biologii, ale logicznie rzecz biorąc woda z pokarmu idzie gdzie indziej niż pożyteczne (lub nie) treści pokarmowe: przez nerki do pęcherza moczowego i z witamin to tylko witamina C przenika do moczu.
Zresztą tu ładnie pisze, a nie mam czasu teraz czytać: http://pl.wikipedia.org/wiki/Nerka

eN

Post Śr kwi 01, 2009 8:16 pm

Re: Głodówka lecznicza

Głodówka lecznicza, a ta głodówka obecna w getcie kończąca się często śmiercią głodową, to dwie różne rzeczy. Post leczniczy jest przeprowadzany w komforcie psychicznym, bez przymusu, z własnej woli i bez podjadania kęsa nawet ziarenka cukru. To jest podstawą, by doszło do uruchomienia odżywiania endogennego i tym samym procesów uzdrawiających. Muszą być dwa czynniki, aby doszło do głodówki oczyszczającej - twoja psychika i twoje postępowanie.

feel napisał(a):Wegetarianizm świetnie wpływa na samopoczucie i w ogóle, ale nie jest idealny - człowiek potrzebuje też białek zwierzęcych co jakiś czas i jego braki prędzej czy później odbiją się na zdrowiu

Wegetarianizm owszem, ale ludzie jadający tylko surową postać rośliny - nie. Jadają to, na czym organizm ewoluował i nie muszą się bać o żadne niedobory. Co ma mięso, czego nie ma roślina? Często piszą, że brakuje w nich niezbędnych aminokwasów i B12 - pudło. B12 wytwarzają zdrowe pałeczki jelitowe, a wszystkie aminokwasy egzogenne znajdzie się również w produktach roślinnych.

feel napisał(a):Wydaje mi się że sama odpowiednia dieta by wystarczyła w zupełności aby oczyścić organizm i zdrowo żyć.

Masz rację, aczkolwiek nie do końca. Moim zdaniem zdrowa dieta (naturalna dla zdrowego organizmu i lecznicza dla chorego) powoduje zjawiska kryzysów ozdrowieńczych, jakie występują również w czasie głodówki. Droga do zdrowia jest dłuższa i organizm oczyszcza się nie tak dogłębnie, jak w czasie dozowania głodówki leczniczej.

feel napisał(a):Fizycznie z pewnością wyglądają jak patyczaki. Zbyt duże ilości wody wypłukują sole mineralne i witaminy. Zdrowo jest pić 1 l wody/20 kg ciała.
Standardowo = 2 l dziennie, tj. ok 8 szklanek.

Warto pić tyle, ile organizm sygnalizuje. Każdy funkcjonuje inaczej i ma inny tryb życia - ludzie, którzy zdrowo się odżywiają czy stosują głodówki lecznicze, dla nich starczy nawet szklanka wody. Ich organizm po prostu nie traci nadmiernych ilości wody przez skórę, a płyny ustrojowe są rozsądniej gospodarowane.
Wiem po sobie - dużo trenuję, zazwyczaj jadam raz dziennie, stosuję głodówki od czasu do czasu i zdarza mi się nawet nic nie pić w ciągu dnia. Przede wszystkim z potliwego chłopaka zmieniłem się gościa, który nawet na treningu kropli potrafi nie uronić. To trwa już trochę czasu, mam się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, wyniki lekarskie również w normie. A mam do czego porównać swoje aktualne osiągi, bo w przeszłości miałem do czynienia z przeróżnymi lekarzami (również medycyny chińskiej) i dietami :)

Poruszyliście tu Inedię (życie bez jedzenia) - to prawdopodobnie mój następny przystanek. Nie wyglądam jak patyk choć wielu kulturystów przy moim obecnym trybie życia to wróżyło i nie będę wyglądał jak postanowię przejść na niejedzenie. Przekonałem się, że mój organizm sam mi dostarcza tego, co niezbędne do masy ciała, jakiej sobie zażyczę.

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Śr kwi 01, 2009 9:53 pm

Re: Głodówka lecznicza

sorki, ale ten środkowy cytat ma innego autora :D
Ostatnią cytowaną wypowiedź uściśliłem wcześniej - samoobserwacja, indywidualność potrzeb itd.
Całkowita rezygnacja z mięsa i zastąpienie go rośliną - problemy mogą się pojawić nie tyle na podłożu fiz., co psychicznym. Gdzieś o tym pisano na necie.

eN

Post Śr kwi 01, 2009 10:19 pm

Re: Głodówka lecznicza

Sorry za złe przypisanie cytatu.
Podłoże psychiczne? Jakkolwiek ten artykuł będzie brzmiał myślę, że surowe produkty roślinne dostarczają wszystko dla organizmu, w tym mózgu. Jest raczej w drugą stronę - normalizują popęd seksualny, agresję i takie tam. Przynajmniej to pierwsze mogę z własnego doświadczenia poprzeć :mrgreen:
Na necie można różne fajne rzeczy pisać tym bardziej, jeśli zakładom mięsnym jakaś tendencja jest nie na rękę, ale nie osądzam! Nawet nie jestem przeciwnikiem jadania mięsa jeśli chodzi o wpływ na zdrowie. Tylko trzeba umieć je jadać w odpowiednich zestawieniach (tak zwana dieta rozdzielna), aby układ trawienny mógł sobie z nimi w całości poradzić. Ale też nie polecam, gdyż bardziej obciąża przewód pokarmowy (potrzebuje więcej procesów dla siebie, a więc i energii do swojej obróbki).

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Śr kwi 01, 2009 11:11 pm

Re: Głodówka lecznicza

Dobra, jaką dietę Ty byś konkretnie polecał, eN? Tanią i taką, żeby dawała dużo energii na cały dzień (tak, wiem, każdy jest inny i ma inne właściwości)? Możesz określić na swoim przykładzie.

Trochę abstrahując od tematu: http://www.kulturystyka.pl/artykul100/
Avatar użytkownika

Posty: 624

Dołączył(a): N maja 11, 2008 6:21 pm

Lokalizacja: Sanok

Post Cz kwi 02, 2009 6:43 am

Re: Głodówka lecznicza

mi nie działa powyższy link.
...:::dać się ponieść i wylądować na drugim brzegu rzeki świadomości:::... wędrowiec do świtu
http://www.obemania.pl/
KOCHAM WAS :)

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Cz kwi 02, 2009 7:37 am

Re: Głodówka lecznicza

Jeszcze parę godzin temu działał. Widocznie mają przejściowe problemy.

eN

Post N kwi 05, 2009 6:28 pm

Re: Głodówka lecznicza

Czytałem artykuł, autor stara się usprawiedliwiać własne nawyki żywieniowe, nie bardzo wie o roli enzymów w układzie pokarmowym (przynajmniej na podstawie tego, co napisał) i kultywuje zasadę: "dużo, a będą efekty".
Cóż, ja też ją kultywowałem, bo trenowałem sporty siłowe. Równolegle złapałem kilka chorób, które wyleczyłem poprzez ograniczenie nadmiernego spożywania.

Co ja bym polecił? Umiar w jedzeniu (góra do 3 posiłków w ciągu dnia) bez podjadania między nimi i zapijania posiłku, tylko produkty występujące w naturze z czego rośliny w postaci surowej, rozdzielne spożywanie. Tak, nie łączenie białka z węglowodanami. Czy drapieżnik, kiedy upoluje swoją ofiarę, zagryza ją trawą? Już po smaku i zapachu moczu można łatwo poznać, czy posiłek dobrze się strawił, czy nie bardzo. Nie zagłębiam się w fizjologię trawienia białka i skrobi, bo to znów zbyt wiele pisania.

Post Wt kwi 28, 2009 10:57 pm

Re: Głodówka lecznicza

Raz próbowałem zrobić sobie głodówkę. Zamierzenie było jednodniowe i takie się spełniło. Cały dzień nic nie jadłem- piłem tylko wodę w takich ilościach jakie chciałem, może trochę więcej. No i wypiłem ze 2 zalania yerba mate.
Nie czułem specjalnego dyskomfortu, może lekkie zmęczenie.
Następnego dnia rano czułem się jakbym miał z 40 stopni gorączki i ogromnego kaca. Ledwo dźwignąłem się z łóżka. Myślałem, że zwymiotuję. Wypiłem trochę wody i spróbowałem zjeść suchą bułkę na początek, jednak brakowało mi śliny i musiałem ją wypluć. Zamiast tego zjadłem surową brzoskwinię i dopiero potem coś większego. Ciężko było cokolwiek zjeść po tym dniu niejedzenia.
Jeśli będę próbował jeszcze raz głodówki, to na pewno takiej, w której będe jadł owoce, albo będę dostarczał organizmowi wszystkich witamin, bo głodówka całkowita jest nienormalna.

Post Wt kwi 28, 2009 11:45 pm

Re: Głodówka lecznicza

tarzanno napisał(a): zjadłem surową brzoskwinię


Jaka to jest nie surowa brzoskwinia? ;)

Przepraszam nie mogłem się powstrzymać. :oops:

Pozdrawiam :)

Post Śr kwi 29, 2009 7:33 am

Re: Głodówka lecznicza

Z puszki, w zalewie chociażby:)

Posty: 270

Dołączył(a): N lut 24, 2008 9:21 am

Post Śr kwi 29, 2009 9:47 am

Re: Głodówka lecznicza

skąd w ogóle pomysł, że głodówka musi oznaczać zaprzestania udzielania organizmowi wszelkich pokarmów? Toć to się rozchodzi o rozważne ograniczenia, nie zmuszanie organizmu do autokanibalizmu, gdy nie zostanie mu dostarczone paliwo z zewnątrz.

eN

Post Śr kwi 29, 2009 8:37 pm

Re: Głodówka lecznicza

tarzanno głodówka to poważny krok w zdrowiu człowieka i jeśli nie znasz zjawiska kryzysów ozdrowieńczych, które zawsze towarzyszą zdrowieniu, to możesz spokojnie się wystraszyć i zaprzestać różnych terapii, które do nich prowadzą.

Feel zadam inne pytanie: Skąd w ogóle pomysł na mieszanie głodówki z jakimkolwiek przyjmowaniem pokarmu? Głodówka w pierwotnym tego słowa znaczeniu oznacza zupełne zaprzestanie jadania czegokolwiek w celu odciążenia układu pokarmowego i rozpoczęcia procesów oczyszczających i regenerujących, które podczas funkcjonowania z pokarmem nie mają szans zaistnieć. Chyba, że z autosugestią, ale ciężko mi to sobie wyobrazić :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Praca z energią

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO