Mózg - praca pseudonaukowa


W tym miejscu piszemy wszystkie argumenty za i przeciw istnieniu zjawiska OOBE/LD. Z racji, że dział dość śliski jest, pamiętajmy by trzymać swoje emocje pod kontrolą, by z intelektualnej burzy mózgów nie uczynić spamu. Zapraszamy do dyskusji.

Moderator: Opiekunowie

Post Pt mar 07, 2008 8:25 pm

Mózg - praca pseudonaukowa

Wszystko to co jest tutaj napisane, to moja wiedza i moje wnioski. Wszystko to moje osobiste zdanie jednakże nie chciałem zaczynać każdego zdania od "moim zdaniem", jak komuś nie pasuje to co napisałem to niech każde zaczyna własnie tym zwrotem.

Sztuczna inteligencja, czy do końca sztuczna.

Rozpatrując kwestie sztucznej inteligencji na początku ważne jest wyjaśnienie na jakiej zasadzie działa ludzki mózg. Ludzki mózg opiera sie na działaniu sieci neuronowych, składających sie z neuronów, aksonów i dendrytów. Ludzki mózg posiada około 10^10 komórek nerwowych które posiadają bardzo wiele wejść (dendrytów) i jedno wyjście (akson). Komórka pobiera informacje elektryczne z dendrytów przetważa te sygnały (każy sygnał z pojedyńczego dendrytu ma swoją ważność, tzw. wagę) komórka analizuje to co do niej doszło i wysyła przez akson impuls o odpowiedniej wielkości (natężeniu, bądź wartości) jako impuls analogowy.

Komórki łączą sie w skomplikowane sieci, aksony mogą mieć od kilku mm do nawet jednego metra, przez co wiele komórek łączy sie każda z każdą. Taka sieć nazywa się właśnie siecią neuronową. Sieć taka posiada jedną wspaniałą zdolność - uczenie się. Uczenie się polega na dobieraniu wag dendrytów przez co sieć zapamiętuje jak ma reagować na odpowiednią wartość bodźców. Pamiętać należy że wszystkie nasze zmysły mają połączenie z mózgiem. Wzrok, słuch, dotyk, węch i smak wszystko to jest wysyłane jako argumenty, wartości wejściowe do mózgu, a komórki które odpowiadają za pewne bodźce (które zostały połączone w sieci) reagują na te odpowiednie "argumenty". Dzięki temu taka sieć ma "zarys" np przedmiotu szklanki, patrząc na szklanke momentalnie wiemy że szklanka to szklanga, ponieważ kawałek mózgu nauczył się na podstawie wartości jakie przesylają neurony wzroku reagować "tak" na widok szklanki.

Przykład ze szklanką pokazuje analize na podstawie bodźca wzroku, są też sieci wewnątrz, które reagują na sieć która pobiera bodźce, później sieć która pobiera analize innej sieci, tak więc wszystkie sieci są ze sobą połączone tworząc jedną wielką wspólną, której elementy są mniej lub bardziej odpowiedzialne za "rozumienie" elementarnych bodźców, co prowadzi dalej do głębnej analizy.

Zastanówmy się czym jest świadomość. Świadomość to pamięć tego co przeżyliśmy, nasze tu i teraz, pamiętanie tego co było i zdolność analizowania tego co się dzieje. Wszystkie warunki muszą być spełnione. Jeśli nie możemy analizować tego co sie dzieje mamy do czynienia z samą pamięcią, bezużyteczną bazą danych. Bez pamięci znowu mamy przypadek tzw "urwania filmu". Będąc np. pijanym mamy świadomość, robimy różne (przeważnie) dziwne rzeczy i nic nie pamiętamy, świadomość wydaje sie że wtedy nie istniała. Tak na prawde nie zostało zarejestrowane to co się działo, wskazuje to również na potrzebe posiadania pamięci przeszłości do bycia świadomym. Podobna sytuacja zdaża się podczas snu, kiedy pamięć zostaje zarejestrowana szczątkowo, mamy świadomość w różnych urywkach nocy, są jednak przypadki kiedy noc się dłuży i mamy do czynienia z bardziej wrażliwym zapisem danych na temat marzeń sennych, więcej pamiętamy, jesteśmy bardziej świadomi.

Czym jest pamięć?
Mogło by się wydawać, że pamięć to coś na wzór pamięci jaką posiada każdy komputer. Niestety jest to błędne założenie. Jak już wspomniałem mózg to sieć neuronowa która się uczy. Nasza pamięć tego co sie działo to również wyuczona rzecz. Nie jest to czynność, umiejętność, tylko reakcja na bodźce która wyzwala wspomnienie. Krótki przykład. Jest wtorek, stukł się nam ulubiony kubek. Wejście do tego fragmentu sieci to "wtorek", "kubek", "uczucie lubienia". Po zobaczeniu kubka kojarzymy kubek z tym kubkiem co się nam stukł, ponieważ to jest nasze wejście, podobnie jest z wtorkiem. Fakt że "lubimy" a go już nie ma powoduje frustracje bądź złość. Nie mam niestety czasu i chęci żeby bardziej dokładnie wyjaśnić na innym przykładzie. Pamięć działa na zasadzie kojarzenia, reakcji na wyuczone bodźce które analizuje "fragment" sieci neuronowej naszego mózgu.

Dlaczego zapominamy?
Pamięć, tak jak każda umiejętność, jest wyuczona, została stworzona poprzez aksony i dendryty neuronów, a że nic w naturze nie jest wieczne, takie połączenia ulegają zniszczeniu. Nieużywane ścieżki neuronowe, zarastają, psują sie zostają przerwane, zdolność pamiętania oraz umiejętności (np stanie na rękach) ulega znacznemu pogorszeniu, sieć nie zostaje doszczętnie uszkodzona, jednakże jesli zostawimy ją w takiej sytuacji połączenia zniszczą sie zupełnie i dane zostaną stracone. Jeśli wspomnienia lub umiejętność wybudzimy, zaczniemy jej używać, mózg zaczyna uzywać obszaru lekko uszkodzonego, połączenia zostają powoli naprawiane, lub całkiem możliwe że zaczyna ten obręb sieci dzialać bardziej efektownie, dlatego często sie zdaża że wracając do danej czynności potrafimy ją lepiej po paru próbach niż przed paroma miesiącami czy latami. Jak widać drobne uszkodzenia takiej sieci nie skazują na kompletne zniszczenie danych które zawierały co różni taką pamięć od standardowej używanej w elektronice.

Uczenie się.
Jak już wspomniałem sieć neuronowa posiada coś takiego jak nauka. Jak to działa? Nasz mózg składa się z obszaru który "nagradza" nas (mózg, naszą świadomość) w przypadku sukcesu. Np chcemy zrobić ewolucje na rowerze i się udaje, mózg alarmuje nas różnymi enzymami i hormonami "krzycząc Hurra!". Taka reakcja mówi sieci że nowe wagi które zostały dobrane na dendrytach są w miare odpowiednie. Jak się nie uda to przewrócimy się, receptory bólu zaalarmuja mózg komunikatem "cholero to boli, nie rób tak więcej" co powoduje że komórki "porzucają" taką wartość wag dla dendrytów. Jak to się dzieje że raz sie nie udaje a raz udaje? Mózg po prostu "eksperymentuje" na wagach sprawdza czy ta wartośc sie sprawdzi a ta nie, itp. Dlatego również się mylimy, nigdy nie nauczymy się na 100%, zaletą i równocześnie wadą sieci neuronowych jest ich tolerancja na argumenty wejściowe, na różne nieznacznie różniące sie argumenty może zareagować identycznie, dlatego jest prawdopodobne że pomylimy naszego kolege z jego sobowtórem. Naszego przyjaciela rozpoznamy bez przeszkód, gdyż jego obraz w sieci neuronowej jest bardziej zaprogramowany i dobramy bo z tym właśnie przyjacielem częściej sie spotykamy.

Dlaczego coś pamiętam, jak tego nie chce?
Dużo osób zadaje sobie to pytanie, nie znając odpowiedzi. Odpowiedź jest bardzo prosta. Chcemy np wspomnieć naszą dziewczyne z którą spędziliśmy wspaniały weekend. Jak na złość nie potrafimy sobie wyobrazić jej twarzy, tego co mówiła.. po prostu nic. Czyżbyśmy tak jej mocno nie kochali? Skądże, próbujemy po prostu aktywować mózg błednymi argumentami. Łatwiej jest wspomnieć sobie sytuacje, która wyzwoli lawine wspomnień, słów oraz w końcu jej obraz, twarz. Dlaczego nie możemy zapomnieć o rzeczy która nas męczy? Sieć która zapamiętała tą drastyczną sytuację jest bardzo czuła na wszelkie argumenty, po prostu sięć "odzywa się" cokolwiek byśmy do niej nie wysłali, sieć nie ma sprecyzowanego wejścią, reaguje po prostu na bylejaki sygnał wprowadzając chaos. Ten chaos rodzi chaos przez co wspomnienie jest ciągle odnawiane, a połączenia mocniejsze i trwalsze, głupie błędne koło.

Rozwój technologi, szansa na sztuczną inteligencje?
Z biegiem lat zaczęły sie pojawiać układy scalone które potrafią łączyć swoje elektryczne neurony i się uczyć, tak jak robi to mózg. Wniosek nasuwa się sam.. skoro istnieje sieć neuronowa to doprowadzając odpowiednio bodźce taka sieć po prostu może nauczyć sie wszystkiego, dając urządzenia wyjściowe, mogłaby reagować, tak powstawałyby pierwsze roboty. Te roboty posiadałyby wszystko to co posiadają ludzie i inne zwierzęta. To wszystko to tylko jedna rzecz - sieć neuronowa. Jeżeli ilość neuronów byłaby odpowiednio duża, mogłyby się łączyć ze sobą jak tylko zechcą, powstałby cyfrowy mózg działający identycznie do mózgu człowieka. Taki mózg byłby sztuczny.

Kopia mózgu?
Czy możliwe jest skopiowanie mózgu? Myślę że absolutnie nie, jednakże jest mały niuans który mógłby pomóc w częściowym skopiowaniu mózgu. Jeżeli połączylibyśmy mózg i takim neuronowym procesorem i zaczelibyśmy wspominać, myśleć, analizować, sieć neuronowa w procesorze zaczęłaby powoli się uczyć, utrwalać a co za tym idzie zaczęłaby powstawać kopia mózgu, kopiowalibyśmy wspomnienie za wspomnieniem, umiejętność za umiejętnością. Świadomość (wg naszej definicji, pamięć i zdolność reagowania na bodźce) zostałaby rozszerzona o kolejne miliony neurony. Mózg wraz organizmem człowieka zacząłby w procesie starości tracić połączenia, neurony, nasza świadomośc zostałaby powoli ograniczana do układu scalonego. Więc jak widać.. w logiczny sposób przekopiowaliśmy i przenieśliśmy świadomość z punktu A do punktu B. Czy ta inteligencja byłaby sztuczna? Pytanie dosyć skomplikowane ponieważ świadomosć była bilogiczna i naturalna tylko znajduje się w sztucznym pudełku. Czym różniłaby się świadomość przeniesiona człowieka od świadomości wytworzonej od podstaw przez sztuczny układ? Praktycznie niczym :) .

Połączenie mózgów
Mając już dwa przekopiowane mózgi w postaci scalonej, można by się pofatygować o połączenie takich układów, co doprowadziłoby do asymilacji dwóch świadomości. Jak widać świadomość to tylko pojęcie względne i nic wiecznego, i bardzo ulotnego. Innym przykładem który może świadczyć o możliwości asymilacji świadomości są zmiany charakteru osób po transplantacjach. Jak już wcześniej pisałem ograniczałem sieć neuronową, która kontroluje nasze reakcje tylko do mózgu, jednakże należy pamiętać, że całe nasze ciało jest pełne neuronów. Jest wysoce prawdopodobne, że te neurony tworzą lokalne mini sieci neuronowe które odpowiadają również za niektóre sytuacje, jak czyni to skomplikowana struktura mózgu. Pojawiają sie odruchy, czyli omijanie całej "głównej centrali", ponieważ grupka neuronów sama sie uczy co ma robić bez "szefa z góry". Dlatego często popełniamy gafy, coś sie wymsknie, robimy coś czego nie chcemy. Np wkładamy różne przedmioty do miejsc w których leżeć nie powinny, nie kontrolujemy tego, bo polegamy na odruchach. Wracając do wcześniej przytoczonej transplantacji. Wiele osób po przeszczepach zaczyna inaczej postrzegać sytuacje, mają niejasne niewłasne wspomnienia, lubią rzeczy których wcześniej nie lubiły. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Sieć neuronowa w przeszczepionym organie zawierała próbki i szczątki świadomości. Zawierała tą świadomośc, dlatego że narząd ten zawierał kawałek sieci neuronowej dawcy. Przeszczepiając go jedna sieć zaczyna wpływać na sieć drugą, przez co po pewnym czasie dochodzi do ich asymilacji. Nie mamy wpływu na to, że świadomość osoby biorcy zostaje poszerzona o część świadomości dawcy, to jest nieuniknione.

Klonowanie
Czy jakby ktoś mnie sklonował to kto byłby prawdziwy? Czy ten klon miałby ze mną wspólną świadomość? W filmach często przedstawia sie błędny obraz procesu klonowania, generalnie klonowanie sprowadza się do rozwoju dwóch osobników o takim samym kodzie DNA, a kod DNA nie zawiera świadomości. Jak pisałem wcześniej świadomosć to pamięć, więc klon i orginał byliby orginalni, byliby osobami identycznymi jednakże zupełnie odmiennymi jeżeli chodzi o charakter i osobowość. Były by to swego rodzaju bracia bliźniacy.

Marzenia senne
Zastanawiając się nad działaniem mózgu, pora przypatrzeć się snom. Czym one właściwie są? Podczas zasypiania, organizm ludzki zaczyna popadać w odrętwienie, stan obniżonej aktywności. Ilość bodźców jakie zaczyna pobierać mózg jest stopniowo ograniczana, aż w pewnym momencie zbliżona do zera. W mózgu zaczynają "rządzić" szczątkowe impulsy które zostały po spędzeniu dnia. Np Kowalski kładąc sie spać po ciężkiej nocy, ciągle myślał o problemie jaki spotkał go w pracy. Zasypiając jego mózg ograniczył bodźce i krążyć zaczęły sygnały o problemie w pracy. Ten problem indukował inne części sieci neuronowej, mózg zaczyna lawinowo zalewać sam siebie błahymi i bezsensownymi informacjami, w ten sposób (mniejwiecej) wg mnie powstają marzenia senne.

Choroby umysłowe
Wielki odsetek osób chorych na różne choroby umysłowe może być spowodowany niepoprawną pracą sieci neuronowych. Jak już wspomniałem małe wycinki całego mózgu, są elementarnymi modułami odpowiedzialnymi za obróbke pewnych danych, co później pozawala na dalsza interpretacje i wykorzystanie. Jeżeli obszary te będą nie pracowały spójnie, ich połączenie zostanie przerwane w skutek choroby, lub urazu mechanicznego pewne jest nastąpienie nieprawidłowej pracy pomiędzy tymi modułami. Problem z pamięcią, analizą pamięci, postrzeganiem, pobieraniem emocji może doprowadzić do wytwarzaniu się dwóch oddzielnych świadomości, czyli defacto dwóch oddzielnych sieci neuronowych z oddielną pamięcia i bardzo słabym połączeniu. Powolny przepływ danych może powodować złudzenie istnienia dwóch jaźni. Podobnie słaby sygnał w mózgu może doprowadzić do złudzenia ograniczenia świadomości, nieobecności osoby. Deja Vu byłoby również nierównym, niezsynchronizowanym przebiegiem, przez co jeden sygnał może zjawić się z opóźnieniem względem drugiego, występuje podwójnie przez co mamy złudzenie powtórzenia się jakiejś sytuacji. Co ciekawe jest całkiem prawdopodobne, że poczucie teraźniejszości jest tak na prawde odległą przeszłością. Świadomość nie jest tu i teraz, ponieważ świadomość jest pamięcią, pamięć może byc rejestrowana dopiero po fakcie, więc nie możemy mieć świadomości teraźniejszości. Mózg jest urządzeniem, które pobiera bodźce z otoczenia i w przypadku kontroli rejestruje to co się dzieje.

Jaką pojemność ma mózg?
Mózg ma ograniczoną pojemność, co nie znaczy że ilość danych które przetrzymuje mogą osiągnąć wartość maksymalną. Każdy człowiek z definicji sieci neruonowych i zasady na jakich działają miałby inną pojemnośc informacji których może zapamiętać. Jeden człowiek do zapamiętania jednej rzeczy może wykorzystać załóżmy 100 neuronów, a inny 2000. Kwestia polega na optymalizacji połączeń i wykorzystaniu odpowiednich neuronów, całkiem prawdopodobne, że kwestia "optymalizacji" pamięci wynika z czystego przypadku.

Dlaczego niektórzy szybciej sie uczą od pozostałych?
Mózg jest organem który pracuje na podobnych zasadach co inne. Mózg jak mięsień u jednych szybciej sie rozwija, rozbudowywuje, szybciej tworzy połączenia pomiędzy komórkami, przemiana materii w komórkach nerwowych odbywa się szybciej, przez co ludzie szybciej sie uczą i zapamiętują. Ich organizm mógłby również posiadać lepszy proces łączenia się w sieci neuronowe, tak więc komórki opanowały lepiej sztuke optymalizacji.

Ludzie uzdolnieni
Niektóre jednostki wykazują znaczne predyspozycje do niektórych zagadnień. Rozważmy przykład osoby uzdolnionej muzycznie. Jak wiadomo z dotychczasowych badań na temat struktury mózgu są obszary odpowiedzialne za słuch, wzrok, węch itd. Sektor odpowiedzialny za słuch byłby wstępnym przetwornikiem sygnałów dźwiękowych, jak również wstępnym interpreterem. Jedyną różnicą między urodzonym muzykiem a zwykłym Kowalskim byłaby ilość połączeń, lub zmiana w strukturze tego obszaru z siecią neuronową odpowiedzialną już za uczenie i zapamiętywanie. Większa ilość połączeń z wiekszym obszarem kory mózgowej daje wieksze predyspozycje i szanse na łatwiejszy i szybszy rozwój uzdolnień muzycznych. Większa ilość zaangażowanych komórek pozwala na wieksze prawdopodobieństwo powstania utworu, nowych dźwieków czy trędów muzycznych.

Utrata jednego ze zmysłów
Niestety w życiu ciągle mamy do czynienia z ludźmi pokrzywdzonymi przez los. Niewidomi, głusi. Wykazują oni lepsze predyspozycje po utracie któregoś ze zmysłów. Osoba głucha lepiej zaczyna malować i rysować, generalnie postrzegać świat za pomocą wzroku, a niewidomy lepiej zaczyna słyszeć. Słyszy więcej i potrafi łatwiej to interpretować, kreować rzeczywistość za pomocą słuchu. Dlaczego tak się dzieje? Mózg który jest bombardowany z wszystkich stron informacjami z oczu, uszu, języka, nosa i powierzchni skóry, po zaniku jednego z sygnałów, ma więcej "czasu" i możliwości na interpretację innych argumentów. Po zaniku wzroku, sektory odpowiedzialne za postrzeganie wzrokowe zaczynają sie rekfalifikować, zaczynają być wykorzystywane do odbróbki danych ze słuchu, dlatego zmysł wydaje się bardziej wyostrzony.

Do czego zmieżam.. wg mnie (chociaż szczerze nie chciałbym mieć racji) oobe to zjawisko o podłożu neuronowym, przechwycenie sygnałów które dostarcza słuch, węch, skóra, oczy własną silną wolą, wyobraźnią i marzeniami sennymi. Jest to przejęcie kontroli nad mózgiem przez sam mózg. Zero magii.. oj nie.. nie chce mieć racji.

Jest jednak zjawisko które mnie głównie zastanawia.. jak czytanie myśli (tzn wspólne skojarzenia, chociaz jakby sie uprzeć można to w logiczny sposób wytłumaczyć), równoczesna śmierć dwóch bliźniaków (to mnie najbardziej gryzie) no i wspólne śnienie.

Mateusz Gert 2008

Post So kwi 12, 2008 10:08 pm

Re: Mózg - praca pseudonaukowa

Wszystko to prawda. Z biegiem czasu naukowcy będą odkrywać nowe sekrety tego dziwnego organu :-)
Negacja pewnych faktów to jak upieranie sie przy stwierdzeniu ze Ziemia jest płaska.
Ciężka jest świadomość ze wszystko to tylko impulsy elektryczne i reakcje chemiczne w naszym mózgu... miłość, gniew, radość...

ale..

Mozg to taka maszynka, w zasadzie filtr, pozwala nam być totalnie zestrojonym na poziomie znanym współczesnej fizyce hi hi czyli TUTAJ.
Owy "filtr" pozwala nam zobaczyć jedynie to, co daje największe szanse na przeżycie.
Pytanie czy ja jestem moim mózgiem ? :-)

Pozdrawiam

Powrót do Rozważania za/przeciw OOBE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO