"Nie Piszcie" OOBE deprecha


W tym miejscu piszemy wszystkie argumenty za i przeciw istnieniu zjawiska OOBE/LD. Z racji, że dział dość śliski jest, pamiętajmy by trzymać swoje emocje pod kontrolą, by z intelektualnej burzy mózgów nie uczynić spamu. Zapraszamy do dyskusji.

Moderator: Opiekunowie

Post Śr kwi 29, 2009 9:04 pm

"Nie Piszcie" OOBE deprecha

rozmawiałem z moim dobrym net-przyjacielem i podzielę się tym, co zrozumiałem.
Świtało to we mnie jeszcze dawno, jednak teraz dopiero tak się wyklunęło.
Oto co z tego wyniosłem.

Zrozumiałem w pełni i do tego na własnej skórze tego, co Darek miał na myśli namawiając wszystkich na nie pisanie. Zrozumiałem konkretnie o co chodzi, dlaczego jest niechętny do internetu i komunikowania się z innymi. Zrozumiałem dlaczego jestem w takim dole od jakiegoś czasu...


jestem niezadowolony ze swoich doświadczeń. Wciąż, cieszę się z nich tylko przez chwilę, a potem znowu czuję głód kontaktu, głód podłębienia doświadczeń. To nie jest po prostu marudzenie głupca, to jest coś, co myślę przeżywa wielu z nas, jakbyśmy tego nie skrywali. Moen o tym pisał bodajże.

"Nie Piszcie"
otóz sprawa jest tak prosta, że aż banalna.
Opowiadając cokolwiek o swoich doświadczeniach, tworzy się obraz w umysłach odbiorców, zawsze mylny, ponieważ werbalne wyrażenia wywołują w ludziach różne skojarzenia i wizje. Ale nawet , zwłaszcza gdy opiszemy swoje doświadczenia, zbudujemy obraz prawdziwej rzeczywistości OBE, czyli rzeczywistości zajebistej, pełnej tajemnic i innych bytów.

Problem w tym, że u NIKOGO ta wizja się nie pokryje z rzeczywistością.
Mogę to wyrazić na swoim przykładzie. Miłość i Wolność Poza Ciałem.
Jaka Miłość? Jaka Wolność? dobra na wolność się zgodzę , na miłość nie, opisałbym to raczej jako niezły haj po konopii, fajna bania i troche euforii.

OBE nie są tak rzeczywiste i namacalne, jakimi je opisywał Darek w wielu przypadkach.

I bynajmniej nie chcę obciążać Darka Sugiera ani go krytykować, zrobił wspaniałą rzecz.
Co jednak zrozumiałem, nigdy nie będę w pełni zadowolony ze swoich doświadczeń, bo wymagam od nich więcej niż mogę dostać, bo moje wizje obe są inne niż OBE jest w rzeczywistości.
Przeżycie tego co mieli najlepsi byłoby niezłym filmem, ale co z tego więcej?
CHUJA

dopóki nie nauczę się doceniać momentu teraźniejszego i nie pędzić do przodu, nigdy nie będę zadowolony. NIgdy nie zaspokoję tego głodu.
I z tym sie trzeba pogodzić, że ego=/=szczęście, nieważne w jakim szataństwie maczasz ręce.

Potrzebuje potężnego kopa medytacyjnego, mam nadzieje że ktoś zaoferuje mi rozmowe i jakiś instruktaż... : )


nie piszcie kochani, nie piszcie... Darek ma racje ;]

Post Śr kwi 29, 2009 10:20 pm

Re: "Nie Piszcie" OOBE deprecha

aha, zgadzam się. W końcu dochodzisz do etapu milczenia, a cała reszta, ta która była, jest warta funta kłaków. Myślę że to nieuniknione, w przeciwnym razie stalibyśmy się towarzystwem wzajemnej adoracji ahahhahah
Myślę że prawdziwa mistyka jest tam gdzieś poza słowem i czyimkolwiek wsparciem. Truizm, ale myślę że wystarczy zamknąć oczy i ...... , by odkryć że jest w nas, cały czas.
Techniki, nazwy, mnożenie bytów, wszystko jest potrzebne by któregoś dnia odrzucić to jako balast- balast który paradoksalnie jest potrzebny by przebyć całą drogę do końca.
Sam sobie tłumaczę , że to z powodu lenistwa nie robię tego lub tamtego w w/w materii, ale jednocześnie wiem że nie potrzebuje już tego. Nawet mówić mi się nie chce, czy tym bardziej tłumaczyć czegokolwiek. ahahah, wyjątek to ten tekst ahhahah widocznie vena twórcza.
ahoj, maybe next time or not

Post Cz kwi 30, 2009 10:03 am

Re: "Nie Piszcie" OOBE deprecha

Słowo to juz koniec.
Jesli nie podoba ci sie oobe to zrob sobie przerwę, wyluzuj, uspokój się. Doszedłes do punktu zerowego, czyli tego co najwazniejsze. Brawo! Wszystko jest w nas i to nie chodzi tylko o ooobe/ld itd.
Po prostu jestesmy tutaj żeby czegoś doświadczyć.
Czasami nie pisze -to fakt. Zagłębiam się we własne wnętrze. Obserwuję samą siebie. czasami piszę wiersz. Szkoda że nie mozemy porozumiewac się niewerbalnie jak tam.
No dobrze ale od czgo w takim razie jest Sztuka?
Avatar użytkownika

Posty: 127

Dołączył(a): Cz lut 28, 2008 10:14 pm

Lokalizacja: Piła

Post Cz kwi 30, 2009 3:01 pm

Re: "Nie Piszcie" OOBE deprecha

"Kiedy mędrzec wskazuje na księżyc, głupiec patrzy na palec".

Bardzo dobrze że w końcu to zauważyłeś :P a o swoje przeżycia się nie martw, ponieważ one przejdą Twoje oczekiwania... będą o wiele lepsze od tego, czego oczekujesz.

Te wszystkie opisy, te opowieści o doświadczeniach innych mają Cię tylko zmobilizować do tego żebyś ćwiczył i sam się rozwijał. Te wnioski do których doszedłeś nie przekreślają tego co było ani nie stwierdzają, że to co robiłeś wcześniej było błędne... poprostu to wynik rozwoju, teraz już wiesz, że nie można wierzyć na słowo innym, że przeczytane relacje to tylko doświadczenia innych.

A co do tworzenia mylnego obrazu w umysłach... wiesz że cały świat który odbierasz jest wynikiem tego co inni Ci wpoili i tego co Ci dalej wpajają? Wiesz że jest on wynikiem Twoich wspomień, że jest w większości odtwarzany z twojej pamięci, że żyjesz - jak większość - przeszłością? Wiesz że Twoje pojmowanie świata zależy od Twoich schematów i programów mentalnych? Właśnie o to w tym chodzi ... żeby uświadamiać sobie to i dzięki temu zmieniać się i dążyć do poznania tego co JEST rzeczywistością.

Zamiast pisać „nie piszcie” co już brzmi paradoksalnie, bo w tym momencie Ty też tworzysz błędny obraz który my sobie dowolnie interpretujemy, sprawiając tym że każdy rozumie zupełnie inaczej to co napisałeś...zastnów się... nie możemy przesadzać w takich rozważaniach ... wszystko co czytamy to tylko wskazówka, zachęta do rozwijania samego siebie i nic więcej.

"Kiedy mędrzec wskazuje na księżyc, głupiec patrzy na palec"- mądre przysłowie określające większość ludzi :P

Pozdrawiam ;)
Temet nosce.
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 359

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post N cze 14, 2009 12:11 am

Re: "Nie Piszcie" OOBE deprecha

Słowa nigdy nie oddadzą pełni doświadczenia. Kawałkują je w mentalne formy.
Ale słowa mogą być inspiracją dla doświadczenia u innych.

Wystarczy mieć odpowiedni dystans, pozbyć się oczekiwań i przeszkadzających stanów umysłowych. Piszmy i nie wariujmy.

Sztuka nie w tym, by eliminować kolejne elementy z życia (tu - komunikację z innymi), ale by przekształcić każdy z nich w mistyczne, głębokie, świadome przeżycie.
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King

Post Pn lut 15, 2010 12:35 am

Re: "Nie Piszcie" OBE deprecha

Myślę ,że często poprostu wpadamy w pułapke porównań.Ktoś był tam,doświadczył i widział to, to ja też muszę.Prawdą jest że interpretujemy wszystko przez pryzmat własnych,subiektywnych doświadczeń i dlatego porównania nie mają sensu.
Po drugie szukamy potwierdzenia naszych przeżyc u innych i jeśli nie otrzymujemy tego potwierdzenia zaprzeczamy lub ujmujemy wagi doświadczeniu.

Post Wt lut 16, 2010 9:15 pm

Re: "Nie Piszcie" OBE deprecha

Ja tez czasami wolałąbym zatrzymac wszytsko dla siebie. Mialam na poczatku to samo, nie bylam na tyle zadowolona z doswiadczen bo ktos mial "lepsze", był dalej itp. Ale wiem, ze kazde doswiadczenie jest cenne i niepowtarzalne bo jest tylko TWOJE.
Moze nie trzeba mowic o wszytskim, ale ja mysle ze dobrze wiedziec ze sa inni z ktorymi w "razie czego" mozna o tym pogadac, jezeli ma sie dołek albo jakies watpliwosci.
Czesto mialam wrazenie po opowiedzeniu komus o moich doswiadczeniach, ze straciły one na swojej tajemniczosci. Straciły swoja magie?
Dlatego mowie o tym komus, kto to poprostu jakos zrozumie, niekoniecznie bedzie analizowal i porownywal.
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 163

Dołączył(a): Śr lip 09, 2008 10:17 am

Lokalizacja: Pyskowice

Post Cz lut 18, 2010 3:05 pm

Re: "Nie Piszcie" OBE deprecha

Po długiej dość przerwie w końcu postanowiłem zawitać i zostawić jakiś ślad. Nie zdawałem sobie sprawy z tego iż jednak już temat tego typu powstanie. Miła niespodzianka....

Zrobiłem sobie dość długą przerwę aby sobie to wszystko przemyśleć, wyciszyć i uporządkować w głowie, co nie przychodziło mi z łatwością... Popadłem w pewnego rodzaju depresję z chęcią odebrania sobie życia... Ale to co było zostawiłem za sobą, widocznie potrzebowałem jakiegoś szoku, aby się obudzić i dokończyć układanie tych "klocków".

Skąd ta deprecha? ...
Ciężko powiedzieć. Powiem tak:
Cieszy mnie świadomość tego co czeka mnie po śmierci, nawet układałem sobie różnego rodzaju "opcje" takiej wizji, czy przyszłości po drugiej stronie. Patrzę na rzeczywistość trzeźwym okiem, wiem co piękne i jak to piękno dostrzec. Ale jest też druga strona medalu... Tak pewnie dla równowagi... Często tracę poczucie osobowości własnej, nie wiem kim jestem, ale za to wiem kim chciałbym być, gdzie chciałbym być, co w życiu chciałbym robić, aby czuć się spełnionym, traktuję to na wzór misji danej mi przez... Wyższe ja? What ever... Wracając... Denerwuje mnie ta rzeczywistość i niszczy mnie to, że pośród tylu nieświadomych istnień jestem ja ten świadom, który ułożyłby - gdyby tylko mógł inaczej to wszystko, lecz niestety... Boże piszę i sam nie wiem do czego zmierzam. nie wiem nawet jak określić to co czuję... Wybaczcie, po prostu pogubiłem się w tym wszystkim ... Czasami chciałbym wrócić do pozornie słodkiej nieświadomości... Nawet mi się to ostatnio udało... Na jakiś czas... Nie dawno zbudziłem się i uznałem, że tak być nie może, że muszę coś z tym zrobić... OOBE mi nie wychodzi... Czasem miewam spontaniczne... Rzadko...

Gubię się... Czuję się jak wariat osaczony przez stado lekarzy, którzy wciskają we mnie leki na coś, na co wcale chory nie jestem, a nie dostrzegają, że tak naprawdę to oni są chorzy.....

Rozumiecie? :/

"Posłuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto za życia choć raz był w niebie, ten po śmierci nie trafi od razu."
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 297

Dołączył(a): N mar 15, 2009 7:30 pm

Lokalizacja: Kielce

Pochwały: 1

Post Cz lut 18, 2010 3:45 pm

Re: "Nie Piszcie" OBE deprecha

Wiem dokładnie o co chodzi, ale nie dobija mnie to tak strasznie, bo to by było tylko marnowanie energii, nic więcej....
Avatar użytkownika

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 163

Dołączył(a): Śr lip 09, 2008 10:17 am

Lokalizacja: Pyskowice

Post Pt lut 19, 2010 12:54 pm

Re: "Nie Piszcie" OBE deprecha

Tak i świetnie zdaję sobie z tego sprawę.... Ale czasem ciężko jest inaczej...

"Posłuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu, kto za życia choć raz był w niebie, ten po śmierci nie trafi od razu."

Post Pt lut 19, 2010 8:08 pm

Re: "Nie Piszcie" OBE deprecha

grayy, co do DS to wydaje mi się że chodzi o nie pisanie, w innym kontekście, wg mnie każde oob jest tak bardzo indywidualne, że pisanie i mówinie o tym innym nic niedaje ani nic nie wnosi, więc wszystko to niema sensu, moze dlatego D. zniknol z forum, czym wiecej poznajesz zaczynasz rozumiec ze jest to coraz bardziej indywidualne i tylko dla Ciebie. To tak jak z filmami D. Lincha, kazdy interpretuje je na swoj sposob i tego wlasnie chcial on sam, moze tak samo jest z tym, wiec trzeba pisac uczyc innych jak do tego dojsc a co sie tam pozniej bedzie dziac to juz jest tylko Twoje oddczucie i Twoja podroz, ktora kazda inna osoba przezyla by inaczej.

Post Pt lut 19, 2010 9:04 pm

Re: "Nie Piszcie" OBE deprecha

Nie trzeba o wsyztskim mowic, osoby ktore chca zachowac swoje doswiadczenia dla siebie moga poprostu traktowac forum jakos miejsce, gdzie sa inni ktorzy maja podobnie, ze nie jestes sam. Sama ta swiadomosc czasami wystarcza.
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 359

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post Wt lut 23, 2010 2:13 pm

Re: "Nie Piszcie" OBE deprecha

KruKu - może to bardzo trywialne co napiszę, ale ciesz się z tego co jest tu i teraz. Po prostu, nic więcej nie oczekuj.

Zobaczysz że nie trzeba ci będzie oobe, przyszłych żyć, kiedy poczujesz się w pełni szczęśliwy w tej chwili. To samo przyjdzie (doświadczenia), jeśli będziesz miał taką ochotę, ale już nigdy nie będzie ci potrzebne do szczęścia.

Pozdrawiam!
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King

Post Pt cze 25, 2010 10:22 pm

Re: "Nie Piszcie" OOBE deprecha

Werewolf napisał(a):KruKu - może to bardzo trywialne co napiszę, ale ciesz się z tego co jest tu i teraz. Po prostu, nic więcej nie oczekuj.

Powrót do Rozważania za/przeciw OOBE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO