OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE


W tym miejscu piszemy wszystkie argumenty za i przeciw istnieniu zjawiska OOBE/LD. Z racji, że dział dość śliski jest, pamiętajmy by trzymać swoje emocje pod kontrolą, by z intelektualnej burzy mózgów nie uczynić spamu. Zapraszamy do dyskusji.

Moderator: Opiekunowie

Post Pt maja 02, 2008 6:47 pm

OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Witam!!!to mój pierwszy post:)W realu nie spotkałem jeszcze osób które by
"opuszczały"swoje ciała.I mam takie pytanie czy jest w ogóle możliwe ze wejście w stan obe może spowodować jakiś uszczerbek na zdrowiu psychicznym i czy obe może być szkodliwe np dla ludzi z depresją lub nerwicą?
Pozdrawiam:) :D

Post Wt maja 06, 2008 7:10 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Siema matti22, nie jestem ekspertką ale postaram się odpowiedziec na Twoje pytania.
matti22 napisał(a): czy jest wogóle mozli we ze wejście w stan oobe moze spowodować jakis uszczerbek na zdrowiu psychicznym i czy obbe moze byc szkodliwe np dla ludzi z depresją lub nerwicą?
Pozdrawiam:) :D

Co do Twojego pierwszego pytania to myślę,że uszczerbek na zdrowiu psychicznym człowieka wychodzącego z ciała jest malo prawdopodobne
(przynajmniej nie spotkałam się jeszcze osobiście z kimś takim)
Ważną sprawa jest też podejście do tego zjawiska.Pamiętaj,że tak naprawdę mamy swoje zadania i cele do zrealizowania w świecie fizycznym
a oobe nalezy traktować z lekkim dystansem(aby nie przeszkadzało to pełnić nam swojego żywota tutaj na Ziemi ;) )
Co do drugiego zaś pytania osobom chorym psychicznie nie polecałabym praktykować Obenautyki z wiadomego względu pogorszenia zdrowia psychicznego.
Mam nadzieję,że w miarę jasno odpowiedzialam na twoje pytania
Pozdrawiam :D

Post Śr maja 07, 2008 7:45 am

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Po pierwsze należy zapytać - czym jest tak na prawdę zdrowie pschiczne. Gdybyś poszedł teraz do psychiatry czy kogoś takiego i powiedział mu, że wierzysz w wychodzenie z ciała albo raczej że wychodzisz z ciała to już dla niego byłbyś niezdrowy psychicznie.

A tak wogóle - przecież trzeba być zdrowo niezdrowym, żeby interesować się OBE i je praktykować:PPP Więc co nam może jeszcze zaszkodzić?

Post Śr maja 07, 2008 1:59 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Tak wogóle depresja czy nerwica to nie choroba psychiczna tylko zaburzenia emocjonalne :) A poza tym to fakt jeśli pójdziesz do psychiatry i powiesz ze wierzysz lub praktykujesz oobe to od razu cię uzna za schizola:)
Tez sie z tym zgodzę żeby oobe traktować z lekkim przymrużeniem oka bo jeszcze tu w świecie fizycznym tez mamy życie no i trzeba zarabiać na to życie :) a nie tylko oobować:) i siedzieć przed pustym talerzem i wmawiać sobie ze jestem szczęśliwy bo wychodzę z ciała a do gara nie mam co wrzucić:)
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 359

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post Pt maja 16, 2008 4:24 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

A właśnie, chciałbym tu poruszyć temat nie zdrowia psychicznego, a stabilności emocjonalnej OBEmaniaków. Jak to z nią jest?

Odczuwamy mocniej, silniej, jesteśmy nadwrażliwi - ale czy to oznacza, że musimy sobie nie radzić? I czy przypadkiem OOBE nie powinno być dla nas narzędziem nie tylko dla osiągnięcia miłości i wolności ale i spokoju-homeostazy? Czasem, dla niektórych, nie ukrywajmy, jest to forma ucieczki od świata rzeczywistego, często szukanie wsparcia w "zewnątrz". Czy zatem OBEmaniacy są rozchwiani? Nie radzą sobie? Powiedzcie co o tym myślicie.

Ja OOBE traktuje, jako moją drogę do szerszego poznania świata, do przeżycia czegoś wyjątkowego i udoskonalenia się w tu i teraz. Nie szukam mistrza, bo wiem że mam go w sobie. Czuje jego/tą siłę wewnątrz mnie zawsze i dzięki temu jakby "sam wspieram siebie". Ta silna cząstka mnie jest swoistym perpetum mobile, pozwalajacym mi iść o własnych siłach i kiedy mam ich nadmiar, dawać ją ochoczo innym. Rzadko miewam stany depresyjne (i zwykle krótkie), dzięki medytacji jestem coraz spokojniejszy. Dla mnie "zdrowy" OBEmaniak, dzięki swoim wyjątkowym przeżyciom powinien emanować ciepłem i spokojem :)

Nie podchodzę do OOBE obsesyjnie. Nie jest to dla mnie forma ucieczki. Nie jest to dla mnie ratunek. To jest dla mnie jedno z drzwi.

Być może powtórzę czyjeś słowa, ale to, czy ma to wpływ na zdrowie psychiczne, zależy w dużym stopniu od ciebie i twojego podejścia. Wpływ może być zarówno bardzo pozytywny, jak i zły.

Zapraszam do dyskusji.
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King
Avatar użytkownika

Posty: 415

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 7:51 pm

Post So maja 17, 2008 10:00 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Zawsze twierdziłem, że OOBE jest szkodliwe dla psychiki człowieka, ale nie miałem argumentów, tylko "przeczucie".. teraz mam dosyć mocny argument, proszę:

http://www.obeforum.pl/samobojstwo-t760.html
Nie czytaj moich postów, są głupie.
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 359

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post So maja 17, 2008 10:51 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Nie określałbym to szkodliwością, a jedynie potencjalną szkodliwością - bo efekty mogą być zarówno bardzo pozytywne jak i negatywne.
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post N maja 18, 2008 7:49 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Rożnie jest z tym zdrowiem u podróżników. Przyczyna fazowania są zmiany energetyczne w niefizycznych strukturach.( ciałkach)
Wariaci tez maja oobe tyle ze wywołane innymi powodami- obsesja lub zmianami w organizmie fizycznym.Psychole tez są fazowani do środka i tyle, ze nie mogą się jakoś odfazować.
Osobiście nie znam świadomie ćwiczących podróżników co by byli chorzy .Wszyscy trochę wariują tyle ,ze w normie.Powoduje to raczej zmiana przekonań i uświadomienie sobie, ze real jet snem fizycznym.
Czasami zmiany energetyczne doprowadzają nieboraka do chwilowego obłędu ( rozsyp ego- jazni ) ale chyba jakoś przechodzi to z czasem.
Podróżnicy mogą chorować na straszne lenistwo i niemożność pracy a nawet odczuwać nienawiść do ruchu fizycznego,- ......na zwiększone postrzeganie nadzmysłowe. zwiększona i paraliżującą reakcje empatie , i cala masę niefizycznych odczuć w realu. Dzieje się to po wielu latach, gdy osiągają wgląd w warstwę niefizyczny już bez konieczności opuszczania ciała.Często z powodu sukcesów, dochodzi do napompowania niezwykłością własnego ego ( syndrom wyróżnienia i niezwykłości ). Mieszanie doświadczeń z poza jest często przyczyna wielu nieporozumień w ich życiu.Napaleni , czasami niosą pożar i zgliszcza , starając się na sile przekonać swoich bliskich o istnieniu niefizycznych światów.Czasami dochodzi do poczucia ukartowania przeznaczenia i utracenia własnej woli czy niezależności .Odczucie po raz pierwszy swojego bezradnego i oddzielonego od ojca rdzenia -ducha, może być przepłakane niekiedy przez wiele miesięcy a nawet lat. Oobemaniak doprowadzić może swoja rodzinę do białej gorączki i siódmych potów, zatruwając im życie.
Przez cale życie oobemaniaka jak i nie obemaniaka ,może się ciągłe coś dziać co uznane by było za objawy chorobowe.
Niebezpieczne sa bez watpienia spontaniczne oobe ,gdy doświadczająca go osoba nie wie z czym ma do czynienia. Wpada wtedy łatwo w panikę i może narobić głupot ,ze nawet doktor nie pomoże. Rozwijane stopniowe umiejętności opuszczania ciała mogą dostarczyć nam za to super narzędzi w samopoznaniu.
Wnioski wyciągnąłem z własnego życia i paru znajomych, postrzelonych, oobeowcow, pomazanych palcem bożym :roll:
Ostatnio edytowano N maja 18, 2008 8:49 pm przez Zbyszek, łącznie edytowano 14 razy
cialka.net
Avatar użytkownika

Posty: 415

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 7:51 pm

Post N maja 18, 2008 7:51 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

warto to powtórzyć i zapamiętać:

real jest snem fizycznym


prawda
Nie czytaj moich postów, są głupie.

Post N maja 18, 2008 9:00 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

zgadza sie a trzeba zaznaczyc ze raz otwarta furtka, ciezko umozliwia powrot do poprzedniego "normalnego" stanu w zyciu fizycznym. Dlatego jesli jestes poczatkujacym w OBE, warto sie zastanowic czy jestes naprawde gotowy na te stanu zanim przystapisz do cwiczen. pozdr Silverka.
Avatar użytkownika

Opiekun

Posty: 359

Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:43 pm

Lokalizacja: Łódź

Post N maja 18, 2008 9:24 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Przede wszystkim, warto się zastanowić nad podejściem do OOBE. Czym dla nas jest? Czego oczekujemy? Czy chcemy zmiany? Czy jesteśmy gotowi na wszystko w jej imie? Najzdrowiej dla psychiki, tak by nie przeżywała szoku, jest założyć że to rodzaj świadomego snu i to nic innego jak sen generowany przez mózg z udziałem świadomości. Nie mówie że to prawda, czy że sam tak uważam. Tak jest najzdrowiej.

Po za tym, jeśli robimy wszystko dobrze, to jesteśmy na drodze do oświecenia. Nie widze w tym nic złego.

Ale jeśli robimy coś źle, łatwo się zagubić, dlatego sugeruję dystans.
"Pozytywne działanie nie może ulec zniszczeniu, podczas gdy negatywność nieuchronnie niszczy sama siebie." - Budda Siakjamuni
"Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy."
- Martin Luther King

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Wt maja 20, 2008 12:20 am

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Jestem za a nawet przeciw.
cialka.net

Post Wt maja 20, 2008 11:56 am

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

wiesz jak to ktoś powiedział gdy się jest o krok do oświecenia jest się również o krok od obłędu....wtedy po bardzo cienkiej linie stąpamy....
myślenie ze oobe generowane jest przez nasz mózg na pewno jest bardziej przy ziemskie i nie powoduje szkód u osób które rękami i nogami trzymają się rzeczywistości jaką zastali...u osób z dużą nadwrażliwością szukającymi sobie miejsca w tym świecie oobe jest bardzo dobrą alternatywą do oderwania się od szarej rzeczywistości...
od brudu i kłamstw tego świata...wtedy myślenie o oobe jako o przemieszczaniu się świadomości czy duszy jest dobrą rzeczą.....
osoby takie nie czują się już tak samotnie ...inna sprawa ze mogą na tyle pokochać tamten świat że w tym już nie będą chcieli żyć...ale jakim prawem my mamy oceniać co dla kogo jest lepsze życie czy śmierć..teoretycznie każdy ma wolny wybór...praktycznie często niedoszłych samobójców zamykają w zakładach i szprycują lekami ... zresztą jak to już sam Robert Monroe mówił wielu z tych którzy tam są w tych zakładach tak naprawdę nie jest chorych.... oni fazują w każdej chwili do innych wymiarów niezdając sobie sprawy jak to robią...my potrafimy to wymusić jako oobe oni mają to na co dzień pomieszane z rzeczywistością...leczeni przez lekarzy którzy myślą że to zwykłe świry które sobie coś uroiły szprycują ich różnymi lekami w imię "słusznej sprawy"...a gdyby w końcu ktoś zaczął leczyć wiedząc o co tak naprawdę pacjenci przezywają ? gdyby był lekarz który umiałby świadomie wychodzić z ciała i znajdować odpowiedzi na to co im dolega tak jak Monroe znajdował je na temat tamtego świata ? gdyby był taki lekarz który pomagał by tym żywym nieszczęśnikom jak Bruce Moen zagubionym zmarłym..... bardzo niekonwencjonalna metoda leczenia ale by pacjentowi dopomóc trzeba wiedzieć co mu naprawdę dolega...a by to wiedzieć trzeba to zrobić za pośrednictwem własnego doświadczenia a nie książek...

Post Śr cze 11, 2008 7:42 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

Zbyszek napisal (cytat):

Niebezpieczne sa bez watpienia spontaniczne oobe ,gdy doświadczająca go osoba nie wie z czym ma do czynienia. Wpada wtedy łatwo w panikę i może narobić głupot ,ze nawet doktor nie pomoże.

Jestem od niedawna na forum, narazie raczej czytam niz pisze, no ale do tego sie odniose, bo o ile zdazylem sie zorientowac, jestem tu jedynym "spontanicznym" obenauta (nie wiem, czy dobrze trafilem, ale jakos nie znalazlem forum dla "spontanicznych").
Zgadza sie - mocno sie balem, gdy jako dziecko zdarzalo mi sie, zanim zasnalem, "zapadac sie" w ciemnosci, "leciec", aby znalezc sie potem w jakims obcym miejscu i widziec cos, czego nie rozumialem. Ale jakos to negatywnie na moja psychike nie wplynelo, doktor potrzebny nie byl, mozliwe, ze wtedy ktos mi pomogl to zrozumiec jako niezwykly, choc bardzo realistyczny sen. Zreszta nie to mnie straszylo, co sie dzialo w tych dziwnych snach, choc dzialy sie czasem rzeczy niezwykle (wielokrotnie jako dziecko widzialem np. nad domem, w ktorym mieszkalem, na polnocnym niebie, cale flotylle azurowych, ogromnych pojazdow, kolorowych, migajacych swiatlami, o dziwnych ksztaltach, ktore nadlatywaly w moja strone, najczesciej potem tracilem swiadomosc) (to byl przelom lat 50. i 60. juz ub. wieku, wiec wtedy nikt u nas o czyms takim jak UFO nie slyszal, o tym sie nie mowilo), ale samo wpadanie w ten sen bylo przerazajace - to niespodziewane zapadanie sie w ciemnosc bez utraty swiadomosci. W miare jak dorastalem, a te doswiadczenia sie powtarzaly, nauczylem sie je odrozniac od "zwyklego" snu, a jako ze byly rzeczywiscie niezwykle, barwne, dziwne, mialem wyostrzone zmysly, zapamietywalem mase szczegolow - polubilem je, zaczalem je zapisywac, a nawet na nie czekac. Nazwalem je sobie juz pozniej "trzecim stanem", w odroznieniu od jawy (stan I) i snu (stan II). (O tym, ze nazywa sie je OBE czy LD dowiedzialem sie kilka miesiecy temu). Mialem je i mam przez cale moje dotychczasowe zycie i odgrywaja w nim bardzo istotna role, traktuje je jako rozmowe z wlasna pod- a moze raczej nadswiadomoscia, (nazywacie to MTJ?), jako lekcje, ktorej mi udziela pod postacia doznan zmyslowych czy sytuacji, w ktore mnie wpakowuje, a ktore swiadomie przezywam, czasami muszac dokonywac istotnych wyborow. Bo kazde doswiadczenie bylo i jest nauka, jezeli potrafie to zrozumiec.
Mimo ponad 45 lat spontanicznego latania i przebywania w roznych niezwyklych i dziwnych miejscach, spotkania mniej czy bardziej dziwnych istot, a zyje normalnie, mam wyzsze wyksztalcenie, tworczy zawod, rodzine, radze sobie ze swiatem, czuje sie w nim dobrze. Znam kilku jak najbardziej "normalnych", ktorzy nie "lataja", a ze soba i swiatem nie umieja sobie poradzic

Post So cze 14, 2008 2:16 pm

Re: OOBE A ZDROWIE PSYCHICZNE

hehe...dobry temat...sama się zastanawiam czy nie jestem świrem od wielu lat...a tak apropo obe i emocjonalności i zdrowia psychicznego. Wychodziłam ale myślałam, że to sny...chchiałabym wam opowiedzieć jedną dziwną systuację z mojego życia...głupia jest, ale cóż, gdzie mam o tym mówić jak nie tu... :)
Kiedyś kilka lat temu miała cos takiego: połozyłam się spać w bieliźnie (nadzwyczajne bo zwykle śpię nago :D ). byłam bardzo zmęczona...z rana sie budze a tu bielizny niet...mieszkalam z rodzicami i bratem (rodzice w pracy, brat w szkole)...szukam po domu, szukam....nie ma.Po jakimś czasie sprzątanko wielkie było. Znalazłam ją pod łóżkiem wepchcniętą razem z kartką (nie moje pismo ale podobne) "nie ubieraj jej nigdy nie podoba mi się" (coś w tym stylu). Stwierdziłam, że to pismo mechaniczne i dałam spokój...Ale nie mogłam przestać o tym myśleć.
Podsumowując: nie tylko obe ma wpływ na zdrowie psychiczne. W głównej części real. To co w realu odbija się w jakiejś części (albo całkowicie) w astralu. Obe jest zarówno pozytywne (np. zwalczamy lęki) i negatywne (np. duży wpływ wampirów energetycznych).
Pozdrawiam serdecznie :D
Następna strona

Powrót do Rozważania za/przeciw OOBE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO