Robert Monroe "Dalekie podróże" - lekki sceptycyzm


W tym miejscu piszemy wszystkie argumenty za i przeciw istnieniu zjawiska OOBE/LD. Z racji, że dział dość śliski jest, pamiętajmy by trzymać swoje emocje pod kontrolą, by z intelektualnej burzy mózgów nie uczynić spamu. Zapraszamy do dyskusji.

Moderator: Opiekunowie

Post N maja 04, 2008 8:11 pm

Robert Monroe "Dalekie podróże" - lekki sceptycyzm

Mam do was szanowni forumowicze pytanie. Obecnie czytam druga książkę Roberta Monroe i cóż.... Czytam to, jak powieść SF. Czy ktokolwiek z tego forum jest wstanie na podstawie swoich i tylko swoich doświadczeń potwierdzić tezę, o porozumiewaniu się z istotami wyższymi, podróżach do źródła, i choć części tego, co opisuje w/w autor w tej książce ?

Edit by mod: Nie krzyczymy, nie nadużywamy Caps Locka...

Post N maja 04, 2008 11:11 pm

Re: Robert Monroe "Dalekie podróże" - lekki sceptycyzm

Hehe. Mam nadzieję, że kiedyś, któryś z obemaniaków to zrobi. I niekoniecznie ja :D Dopiero zaczynam czytać tę część, także jeszcze trochę drogi przede mną. :D
A nie spróbujesz sam tego sprawdzić? :D
Gdyby ktoś doszedł tak daleko pewnie by to opisał.
Dlaczego nie miałaby to być prawda?
Pierwsza część jest prawdą. Jest weryfikowalna

Edit: Wystarczy jeden znak interpunkcyjny na końcu zdania.

Post Pn maja 05, 2008 11:07 am

Re: Robert Monroe "Dalekie podróże" - lekki sceptycyzm

czy wiedza zawarta tam jest prawdziwa ? Do pewnego momentu pokrywa się bardzo z moimi doświadczeniami zbyt bardzo by mógł to być przypadek później Monroe opisuje kolejne historie które są nie wiarygodne dla mnie i przypominają powieść fantasy.... Po prostu nie doszedłem tak daleko .... ale wierze bezgranicznie że to co opisywał on w swoich książkach jest tym co naprawdę przeżywał ...skoro na początku pisał prawdę którą potwierdzają moje przeżycia to po co później miałby kłamać? każdy bardziej doświadczony obenauta z pewnością potwierdzi prawdziwość tekstów Monroe'a. Tobie radze nie opierać się jednak na głosach innych tylko samemu to sprawdzić.... OOBE to nie religia w którą trzeba wierzyć , tylko realność którą można zbadać....

Post Pn maja 05, 2008 2:30 pm

Re: Robert Monroe "Dalekie podróże" - lekki sceptycyzm

Zgadzam się z tobą Nothing - trzeba to zbadać. Jak tylko się obronię całe wakacje ćwiczę oobe i podróże. Myślę, że może uda mi się zbadać kilka rzeczy :D

Post Śr maja 07, 2008 7:51 am

Re: Robert Monroe "Dalekie podróże" - lekki sceptycyzm

Właśnie przyszło mi do głowy, że żałuję, iż nie poznałam OBE niezależnie, tak jak Monroe i z taką samą ciekawością pchającą do przodu nie zbadałam zjawiska. Niestety jakiś odgórny plan nie pozwolił mi na spontaniczne doświadczanie OBE niezależnie od jakichkolwiek czytanych relacji.
Jest na pewno wiele osób, które bały się tego zjawiska i potem zaczęły się leczyć z tego powodu przyjmując jakieś psychotropy, żeby tylko nie mieć tych stanów, bo u nich ciekawość była mniejsza niż strach.

Post Śr maja 07, 2008 9:13 am

Re: Robert Monroe "Dalekie podróże" - lekki sceptycyzm

Wiesz jak ja poznałem... po prostu pewnej nocy otworzyłem oczy w paraliżu i ktoś mocno ściskał moje nogi i ciągną je w stronę sufitu.... totalne osłupienie budzisz się ktoś cię ciągnie w stronę sufitu a nikogo nawet własnych nóg nie widzisz.. wcale to nie była wtedy śmieszne biorąc pod uwagę fakt że do tamtej nocy nie miałem żadnej styczności z ezoteryką :D Monroe bardzo mi pomógł wtedy...gdy przeczytałem kilka pierwszych stron powoli dochodziło do mnie że nie jestem opętany ;) ahh ta religia robi swoje i strasznie nam głowy bałamuci

Powrót do Rozważania za/przeciw OOBE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO