Wyniki - partnerska eksploracja mentalna 2


Tu publikowane są wyniki wszystkich badań przeprowadzanych przez użytkowników forum.

Podróżnik z bagażem doświadczeń

Posty: 544

Dołączył(a): N lut 24, 2008 7:28 pm

Post Wt mar 11, 2008 9:53 pm

Wyniki - partnerska eksploracja mentalna 2

Wspólnie z paroma osobami postanowiliśmy się wybrać we wtorek mentalnie na gore Giewont. Godzina była nie określona i każdy z uczestników eksperymentu próbował się tam dostać kiedy chce i nawiązać kontakt z pozostałymi członkami grupy.W poniedziałek wieczornej poszedłem szybko spać , myśląc, ze ta noc ma być rozstrzygająca i ze we śnie ma się toczyć akcja eksperymentu.Pomyliłem się. Eksperyment miał się odbyć w ciągu całego dnia i to we wtorek .
W poniedziałek,żona, tuz przed moim zaśnięciem spytała- a jest wolna wola? Majac chwilowa wyostrzony wgląd w skomplikowanie funkcjonowanie ciałek subtelnych dopatrzyłem się ze tak,Przytulając ja wyszeptalem. Tak, mamy wolna wole. Obwarowana jest wieloma okolicznościami ale można stanowczo stwierdzić, TAK. Następnego dnia ,kierowany niejasnościami spytałem żony,czy prowadziliśmy wieczorem rozmowę o wolnej woli. NIE……. zdziwienie.
Budząc się w nocy poleciałem w wyobraźnie na Giewont. Na samym szczycie pod krzyżem ,robiłem tańczące w kolo kręgi świetlne i wzniosłem się w gore. Cala góra Giewont ,przybrała kształt lezącej postaci. Moje ciało astralne zerwało sie ze mnie i wniknęło w cały łańcuch górski- wyklikniecie .

Za jakiś czas ,pojawiłem się w jakimś pokoju naprzeciwko spacerującej postaci. Hitler w całej okazałości!!. Zadałem mu parę pytań dotyczących przebiegu 2 wojny.Czy znajac teraz jej finał inaczej by ja przeprowadził. W odpowiedzi posłużył się nieznanymi mi pojęciami.i dotyczyły współczesnych problemów. Na zakończenie tego spotkania NP zwrócił mi uwagę ,bym sie mu wyraźnie przyjrzał. Ta niby …… postać zaczęła się przetwarzać Przybierała znane mi twarze, by wreszcie przybrać oblicze starca.- wyklikniecie.

Znalazłem się na korytarzu wielkiego budynku. W każdym z pokoi mieszkały rodzina z małymi dzieci.Cześć dzieciaków zajadała się tortami.Nie starczyło dla wszystkich.Wyklikniecie.

Pojawiam sie ponownie na korytarzu. Tym razem dzieci miały po kilkadziesiąt lat .zajęte były zawiązywaniem przyjaźni ,zakładali rodziny. W tym momencie przypomniałem sobie swoje życie,przyglądając się im ze zrozumieniem.Wyklikniecie


Kolejny sen.
Pojawiłem się na bardzo wysokim moście. Sporo osób przyglądało się jezioru znajdującym się w odległej dolinie . Jakiś pan z brzuchem rozmyślał nad wiecznością i ani mu w głowie było schodzić z mostu. Z balustrady zwisały cieniutkie linki , po których niemożliwością było się spuścić na dól. Cos parło mnie ,by szukać rozwiązania .Gdzieś w pamięci tkwiły instrukcje. Ten most.- skąd ja go znam? Zaraz , chwileczkę, jak się z niego wydostać. Próbowaliśmy na wiele sposobów, gdy w końcu stara balka drewniana ,na której siedziałem ,rozciągnęła się jak teleskop i mostu się zawaliła.- wyklikniecie.

Szybuje nad tym jeziorem. Cos się dzieje. . Parę osób wypościło z jeziora cala wodę do większego zbiornika. Cześć ryb wystawiała dziobki ,chcąc zaczerpnąć powietrza,
Co sie dzieje , pytam zdziwiony. Po co to wszystko. Dlaczego zepsuliście to jezioro. A te ryby ,nie wyglądają chyba na szczęśliwe!!.
Celem jest połączenie z większym zbiornikiem, odpowiedzieli a te chcą jeszcze trochę pooddychać. Znajdując wspólny cel przedostaną się przez szczerbę miedzy 2 zbiornikami .Ale puki co to wylądują znowu na gorze. Wyklikniecie.

Dzisiaj we wtorek , dowiedziałem się ,ze poza spotkaniem na Giewoncie , mieliśmy jeszcze stawiać pytania w tym eksperymencie.
Czy człowiek posiada mimo wszystko wolną wolę,czy jednak wszystko zapisane jest już wcześniej?
Jaki jest cel naszej egzystencji na Ziemi?
Ostatnio edytowano Śr mar 12, 2008 11:31 am przez Zbyszek, łącznie edytowano 1 raz
cialka.net

Post Śr mar 12, 2008 5:43 am

Re: Wyniki - partnerska eksploracja mentalna 2

Zrobiłem sobie eksperyment i przed wyjściem zapuściłem Hemi-Sync. Eksplorację zacząłem dopiero w momencie jak byłem w stanie takiego transu co bardzo blisko do obe. Wyobraziłem sobie las ale nie widziałem przewodnika nagle skoczył na mnie z drzewa. Wyraziłem intencję i trafiłem na górę rozglądałem i rozglądałem ale nikogo nie widziałem, skupiłem sie na osobach które miały być też nic. Usiadłem na kamieniu i nagle pojawiła sie kobieta w czerwonym swetrze i śmiesznej czarnej czapce. Pytam co tu robisz ? Przyszłam odpowiedzieć na twoje pytania. Kim jesteś ? To nie istotne. Czy człowiek ma wolną wole ? Człowiek ma do wyboru bardzo dużo ścieżek poustawianych jak pójdzie to już od niego zależy. Przypominają te ścieżki gałęzie drzewa.
W tym momencie zaczęło mnie wypychać trochę z ciała bo hemi-sync leciał jeszcze. Zatrzymałem to i spytałem o cel mojego życia tutaj - odpowiedziała że tyle ile zdobędę wiedzy tyle będę miał. Odpadłem i wyłączyłem też nagranie.

To nie był dobry pomysł używać hemi-sync bo miałem podzielność uwagi pomiędzy mentalkę, a to co się działo z ciałem energetycznym ;].

Post Śr mar 12, 2008 11:10 am

Re: Wyniki - partnerska eksploracja mentalna 2

Położyłam się jak zwykle koło 22 przedtem oczyściłam jeszcze na wszelki wypadek wszystkie czakry9a szczególnie trzecie oko),wyraziłam intencję aby znalezć się na giewoncie.Zobaczyłam kilka osób na miejscu i dołączyłam do was.
Chyba znowu gdzieś wirowaliśmy...i nagle STOP!Wyrzuciło mnie koło jakiejś bramy do ogrodu,nikogo nie było ze mną tylko ja sama.Weszłam do środka a tam wszystko wyglądało jak z filmu "zaczarowany ogród", idę dalej i nagle widzę średniej wielkości kamienną lekko omszałą tablicę,bylo na niej coś wyryte ale nie dałam rady odczytać napisów.Nagle usłyszałam głos:na tej tablicy znajdują się odpowiedzi na twoje pytania.Popatrzyłam jeszcze raz na nią i powiedziałam:Przykro mi ale nie dam rady tego odczytać czy mogłabyś mi to wytłumaczyć?
Nagle znalazłam się w innej dalszej części ogrodu,przedemną pojawiła się większa ode mnie świetlista postać,była kobietą i do zludzenia przypominała elfa.Zadałam więc pierwsze pytanie:Jaki jest cel naszej egzystencji na Ziemi?
Zaczęła mi coś opowiadać o tym,że życie to wielka jedna lekcja , miłości,pokory zrozumienia dla drugiego człowieka a także ciągły rozwój duchowy.Poprosiłam czy może mi przytoczyć coś z codziennego życia.przede mną pojawił się ekran a na nim wyświetlona została ta oto scenka:
Jestem w jakimś duzym hipermarkecie i widze dwie osoby kobietę i meżczyznę;wyglądają na parę.Pracują razem w tym sklepie .Zaczynają rozmawiać.Mężcyzna wspomina coś o wyjezdzie za granicę aby znalezc lepszą pracę, kobieta tylko kiwa glową mówi żeby na siebie uważał i wierzy,że ich związek na odleglość przetrwa.
Obraz zamazuje się jestem znowu w ogrodzie.Swietlista postać tłumaczy,że na tym wlaśnie polega nasze życie na zrozumieniu i podejmowaniu wlaśiwych wyborów
Podsumowując:"Życie jest swoistą lekcją podejmowania wyborów"
Na drugie pytanie :Czy człowiek ma wolną wolę odpowiada krótko:Tak ma.
Obraz się zamazuje i następuje zerwanie przekazu.

Post Śr mar 12, 2008 11:50 am

Re: Wyniki - partnerska eksploracja mentalna 2

Jak na pierwszy mój raz to w sumie jestem zadowolony z efektów. Otóż wyobraziłem sobie jak wstaje z ciała i lecę na giewont. Bum jestem na górze, koło krzyża;p no kurde nikogo nie ma no to lecimy na dół, do zbocza góry. Stoję, patrze..no jakiś lasek...obok grupka ludzi. Podchodzę bliżej, no niewyraźni ci ludzie, coś tam gadają. Patrze a obok nich taaki olbrzymi wodospad z góry płynie. Lekkie zdziwko. Nagle pojawia się przede mną jakiś gostek(nie miał nosa tylko dwie takie szparki) i ręką pokazuje mi w drugą stronę...patrze, a tam ściana i drzwi. I otwierają się jedne drzwi. Wchodzę. Na środku stolik i krzesła, miła atmosferka. Gość mi mówi niewerbalnie żebym zaczekał.
Siadam na krześle i czekam...minęło jakieś 10 sekund i kurde znudzony pomyślałem o ciele. I bum koniec wizji...nie dało już potem rady tam wrócić...potem były jakieś inne sny-wizje ale nie miały znaczenia i miałem w nich słabą świadomość. Kurde ale coś mi mówi, że tam miał do mnie ktoś ważny przyjść...i być może odpowiedzieć mi na pytania:))?!

Post Śr mar 12, 2008 1:37 pm

Re: Wyniki - partnerska eksploracja mentalna 2

Ech - napisałam relację w przeglądarce IE, w międzyczasie forum mnie wylogowało i jak kliknęłam wyślij, to pojawił mi się ekran logowania a mój tekst przepadł!

Zmądrzałam i jestem znów w Firefoksiku:)

Wczoraj nie dałam rady i dziś rano z chorą niunią na kolanach wypuściłam się na wędrówkę. Pod krzyżem na Giewoncie zrobiłam sobie ładowania energiami, bo coś mało tego było. Przez chwilę rozmawiałam z VVi, potem przez sekundę widziałam całego naenergetyzowanego Rycha (już nie tylko oczy jak w pierwszej eksploracji).Potem zobaczyłam, że wszyscy usiedli przy ognisku, widziałam Keedę a resztę niewyraźnie. Sama byłam pewnie niewyraźna, bo co chwilę wracałam do mojej córeczki by odpowiedzieć na pytania. Poprosiłam o Przewodnika i pojawił się NP - zaprowadził mnie do Centrum Planowania (jak sądzę). Tam zadałam pytanie o wolną wolę. Odpowiedź była taka, że na poziomie Dysku planujemy sobie większość rzeczy na życie ziemskie i potem realizujemy plan. Ale i tak podczas życia mamy wolną wolę na tyle, by modyfikować plan i zmieniać tor przez świadome decyzje-intencje.
Potem straciłam dostrojenie i postanowiłam sobie wzmocnić Interpretatora. Jednak zaraz pojawił mi się przed oczami tekst pisany. Odczytałam dwa pierwsze zdania: "Nie wspieramy działań Obserwatora. Podróżujemy nierozróżniającą świadomością". Jakaś część mnie rozumiała to i na niej się skupiłam. Spowodowało to podzielenie świadomości. Część została na obecnym poziomie, a część pognała do tej lekkiej części mnie. Tamtą częścią wylądawałam w jasnym miejscu a moje pojawienie się spowodowało, że pojawiło się wokoło mnóstwo białych kwiatuszków, co rozśmieszyło stojące obok mnie złociste postacie. Pytam więc ich, po co żyjemy, po co takie masy ludzie męczą się na ziemi. Odpowiedź przyszła w formie zrozumienia i odczucia bogactwa doświadczeń świadomości, niezmierzone masy stanów i doświadczeń, zapierające dech bogactwo. Wow. Zapytałam o mój indywidualny cel: proste- jest to sprawdzenie, jak częściowo świadome połączenie z Dyskiem, z wyższą świadomością wpływa na życie fizyczne, jak to wykorzystam na ziemi, co z tym zrobię. Cały Dysk jest tym zainteresowany - oczywiście nie jakoś personalnie mną, ale zbadaniem takiej opcji:). Stąd medytacje (które ostatnio zarzuciłam) :o są jak najbardziej mi po drodze (dziś rano śnił mi się kurs medytacji, który prowadziły dwie babki i odzyskanie mojego dziadka, które kiedyś mi się nie udało i dziś też nie, ale już bliżej byłam), w ogóle cały ten mój RD to część planu:). Jeszcze dostałam odczucie siebie przed samym wcieleniem - odczucie lęku, że jednak utracę świadomość połączenia i znów zasnę, wciągnę się w życie bez pamięci czegokolwiek innego.

Post Śr mar 12, 2008 2:25 pm

Re: Wyniki - partnerska eksploracja mentalna 2

Położyłam się wczoraj przed 21 i chciałam lecieć na Giewont. Jednakże moja 2 podróż mentalna zupełnie mi się nie udała. Co chwilę mój umysł odpływał w nieświadomość myślokształtów, bo od paru dni byłam niewyspana. Przez chwilę tylko udało mi się zawisnąć nad jakąś skalistą, stromą skarpą. Nie było nikogo, po chwili pojawiała się kobieta w sukience (chyba w kwiaty) i gapiła się w dół tej przepaści, opierając o metalową poręcz barierki. Pomyśałam, że może to Nagualita.
W końcu dałam sobie spokój i poszłam spać. Do 22 budziłam się 2 razy, ale zupełnie nie pamiętam co mi się śniło, wiem tylko, że myślałam jeszcze o Giewoncie.

Powrót do Wyniki badań

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron


Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO